Psychologia Zdrowie Związek

Lubisz zasypiać w ramionach swojego partnera? Uważaj, to ryzykowne dla zdrowia, ratunkiem może być… pocałunek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 listopada 2016
Fot. iStock/PeopleImages
 

Lubisz ciepełko ukochanego pochrapującego słodko na poduszce tuż obok? Uważaj! Wspólne spanie może doprowadzić do znacznego obniżenia nastroju, braku koncentracji, a nawet… cukrzycy i chorób serca!

Chrapanie, walka o kołdrę i wypychanie się z łóżka nie są obce nikomu, kto przeżył choć jedną wspólną noc z drugą osobą, w niekoniecznie „erotycznych”okolicznościach.

W badaniu przeprowadzonym przez Uniwersytety w Leeds i SilentNight, stwierdzono, że 29 procent osób śpiących „z kimś” wini swoich partnerów za kiepski sen.

„Prawie jedna trzecia Brytyjczyków twierdzi, że nie może się wyspać, ponieważ ich sen jest notorycznie zakłócany przez współtowarzysza  łóżka „- mówi ekspert snu dr Nerina Ram Lakhan. Jeśli partnerzy mają zupełnie inne upodobania dotyczące procesu zasypiania, inne nawyki ułatwiające zasypianie i inaczej „wchodzą” w poszczególne fazy snu, może być naprawdę ciężko.

Ale nie warto przejmować się na zapas: te same badania wykazały, że ci z nas, którzy są w szczęśliwych związkach śpią lepiej niż kobiety w ciąży lubi ci, tkwiący w nieszczęśliwych relacjach, ponieważ czują się bezpieczniej i odczuwają mniejszy niepokój.

Co można zrobić? Całować się „na dobranoc”.  Aż 71 procent osób badanych, które zastosowało tę metodę, odczuło znaczną poprawę komfortu swojego snu. 36 procent przyznało, że senne „wybryki partnera” nie przeszkadzają im już tak bardzo, jeśli zostali obdarowani pocałunkiem przed zaśnięciem… :*


Źródło: independent.co.uk


Psychologia Zdrowie Związek

Styl disco wkracza na modowe salony. DISCO GLAM by STEVE MADDEN

Redakcja
Redakcja
17 listopada 2016
Fot. Materiały prasowe
 

W tym sezonie trend disco opanował wybiegi u czołowych projektantów na całym świecie. Dominującym stylem w jesiennej kolekcji marki STEVE MADDEN jest disco glam, przywołujący na myśl klubowe parkiety lat 70’. Wizytówką tej linii są botki i szpilki pokryte metalicznym blaskiem chłodnego srebra czy opalizującego złota oraz charakterystyczne detale –  szerokie obcasy, zaokrąglone noski, platformy oraz dopasowane cholewki do połowy łydki.

Fot.  Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dodatki w metalicznych odcieniach skutecznie przyciągają uwagę, a jednocześnie dodają stylizacji elegancji. Szpilki, koturny czy sandały są świetnym obuwiem pasującym do wieczorowych i imprezowych outfitów.

Steve Madden_EDITT NAVY_ ok 430 PLN (small) Steve Madden_GLORRIA BURGUNDY_ok 690 PLN (small)

Niezależnie od tego, czy wybierzesz skórzane botki z licowej, lakierowanej skóry czy obuwie z brokatowej tkaniny – w tym sezonie buty muszą błyszczeć! W połączeniu z klasycznymi kolorami będą tworzyć stonowaną – ale jednocześnie niecodzienną stylizację.

Steve Madden_GOLDIE SILVER GLITTER_ok 520 PLN (small) Steve Madden_GOLDIE GOLD GLITTER_ok 520 PLN (small)

Po więcej inspiracji zapraszamy na stronę www.stevemadden.eu lub do sklepów stacjonarnych w C.H. MANUFAKTURA w Łodzi I w C.H. POSNANIA w Poznaniu.

Fot.  Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

O MARCE STEVE MADDEN

STEVE MADDEN to jedna z najbardziej rozchwytywanych i lubianych marek obuwniczych w Stanach Zjednoczonych. Firma regularnie bije rekordy sprzedaży i od wielu lat utrzymuje pozycję lidera w branży. Nieoceniona w tym jest zasługa Steve’a, który od 26 lat prowadzi swoją markę w oparciu o mariaż innowacji, mody i nuty ekscentryzmu. Co dodatkowo wyróżnia markę, to nieszablonowe metody promocji – firma kładzie duży nacisk na ciągłe zaskakiwanie klienta poprzez nietuzinkowe akcje marketingowe i kampanie reklamowe.

Fot.  Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Steve Madden posiada 177 salonów i 4 sklepy internetowe w Stanach Zjednoczonych. Dystrybucja obejmuje także domy towarowe, sklepy specjalistyczne, luksusowe sklepy detaliczne oraz sieci handlowe. Poza granicami Stanów Zjednoczonych buty marek należących do Steve’a Maddena są sprzedawane w ponad 200 sklepach, w ponad 50 krajach.

Poza linią butów i torebek marka STEVE MADDEN oferuje między innymi  ubrania, bieliznę, biżuterię oraz kosmetyki.

Steve Madden_RACHHELL GOLD GLITTER_ok.440 PLN (small) Steve Madden_PEEP MULTI GLITTER_ok 390 PLN (small)
Steve Madden_EDITT GREY_ok 430 PLN (small) STEVE MADDEN_DIP_GOLD LEATHER_ok 530 PLN (small)
STEVE MADDEN_SKALES_ok 520 PLN (2) (small) STEVE MADDEN_SKALES_ok 520 PLN (small)

Artykuł powstał we współpracy z marką Steve Madden


Psychologia Zdrowie Związek

Pójdę z tobą na kompromis, ale się nie poświęcę. Dobry związek nie wymaga rezygnowania z siebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 listopada 2016
Fot. iStock/gradyreese

Znacie ten żart: „Ona chciała iść do kina, ja na kręgle. Zdecydowaliśmy się na kompromis, więc oglądamy film.”? Zabawne, dopóki nie uświadomimy sobie, że humor tu polega na założeniu, że jedna ze stron tego związku jest apodyktyczna i zawsze znajdzie sposób, by doprowadzić do realizacji celów, które to właśnie jej odpowiadają najbardziej… A to przecież coś, co w normalnej relacji doprowadziłoby do katastrofy. Kiedy jedna osoba działa egoistycznie, druga osoba zawsze na tym traci. Kompromis nie polega na ciągłym stawianiu się w roli ofiary!

Zbyt często zdarza się, że jedna strona relacji znosi wszelkie poświęcenia rezygnując z siebie, wierząc, że tak właśnie trzeba, jeśli się kocha.

Tymczasem kompromisem jest zasypiać trzymając się za ręce, gdy jeden z partnerów chce się przytulać, a drugi woli po prostu spać. Poświęcaniem się jest zasypianie „oddzielnie w tym samym łóżku”. Jeden z partnerów będzie czuł się samotny i niespokojny, podczas gdy drugi zaśnie w spokoju.

Kompromisem będzie pójście na obiad do małej knajpki, wtedy kiedy ty masz ochotę na wystawną kolację w restauracji, a on wolałby ugotować coś w domu. Czy ten, który się poświęci, będzie w stanie docenić smak wykwintnych dań, uroczystą atmosferę miejsca, czy raczej skupi się na wysokim rachunku?

Kompromisem jest pójście na uniwersalny kurs tańca kiedy jeden z partnerów nie potrafi tańczyć wcale i ledwo „słyszy muzykę”, a drugi ma ochotę na salsę dla zaawansowanych. Poświęceniem się jest pójście na kurs salsy, i uczucie upokorzenia, gdy twój partner bezbłędnie wiruje w tańcu z instruktorką, a ty się potykasz i co chwila gubisz rytm :D.

„Niezdrowy” kompromis to ciągłe odejmowanie sobie przez jedną stronę. Czy jesteś jedyną osobą, która z czegoś rezygnuje „dla dobra związku”? Czy coraz mniej, lub niewiele dostajesz w zamian? Jeśli taka jednostronna relacja trwa już długo, w związku brak równowagi, a zamiast tego przeważa w nim skrywane niezadowolenie i złość.

Zdrowe kompromisy przynoszą korzyści i poczucie spełnienia obu stronom, wzmacniając autentyczność związku, sprawiając, że czujemy większą bliskość.  W zdrowym, „zbilansowanym”  związku to kim jesteś naprawdę widać lepiej, wyraźniej.

Zdrowe kompromisy prowadzą do dobrych zmian, oto kilka przykładów:

1. Gdy jeden z partnerów proponuje, abyście oboje nadal komunikowali się ze sobą w czasie kryzysów, kłótni, trudnych momentów. Próbujecie, chociaż jest to duże wyzwanie, trudno wam się „otworzyć” i być do końca szczerym.

2. Jeśli jedna ze stron zachęca drugą, by bardziej troszczyła się o swoje zdrowie, sugerując wprowadzenie ćwiczeń i zdrowszego odżywiania, przeprowadzenie okresowych badań.

3. Gdy prosisz swojego partnera, żeby wziął udział w bardzo ważnym wydarzeniu rodzinnym, mimo, że będzie tam osoba, z którą on nie potrafi znaleźć porozumienia.

Jeśli nie wiesz, czy kompromisy zawierane w twoim związku są „zdrowe”, spróbuj zadać sobie następujące pytania:

Czy ten kompromis sprawia, że czujesz się mniej „sobą”?

Czy ten kompromis przynosi twojemu partnerowi korzyść w postaci większej władzy w związku?

5 zasad dobrych kompromisów:

1. Angażują obie strony, partnerzy wspólnie z czegoś rezygnują

2. Wnoszą do związku jakąś pozytywną wartość

3. Nie są zawierane w złości, dla „świętego spokoju”

4. Zbliżają obie strony do ustalenia wspólnych priorytetów

5. Zawierają element akceptacji

Jeśli czujesz się zmęczona ignorowaniem twoich potrzeb, przestań się poświęcać i zacznij wymagać kompromisów. Możesz stawiać kogoś na pierwszym miejscu tak długo, jak długo oczekujesz od niego tego samego. Nie spodziewaj się jednak, że druga strona będzie się dla ciebie poświęcać każdego dnia i nie pozwól również sobie samej na takie codzienne poświęcenia. Zdrowe relacje istnieją i są osiągalne. Związek to porozumienie dwóch, różnych osób, które będąc razem nawzajem pomagają sobie stać się lepszą wersją siebie.


Zobacz także

"Miotasz między obcymi łóżkami". Tak smakuje seks w żałobie

„Miotasz między obcymi łóżkami”. Tak smakuje seks w żałobie

Zaburzenia osobowości

Zaburzenia osobowości – jakie objawy mogą świadczyć o problemach?

Chcesz chudnąć pół kilograma na tydzień? To proste – zacznij chodzić