Związek

Chłoniak – ziarniczy i nieziarniczy. Co należy wiedzieć o chłoniakach?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
26 lutego 2021
Chłoniak ziarniczy i nieziarniczy - przyczyny, objawy
Fot. iStock
 

Chłoniak jest nowotworem złośliwym wywodzącym się z komórek krwi i tkanki limfatycznej. Nieleczone chłoniaki stanową poważne zagrożenie dla życia, więc ważne jest, by reagować na wszelkie objawy, jakie choroba może wywoływać. Co należy wiedzieć o chłoniakach?

Chłoniak — co to jest? 

Chłoniaki to nowotwory, w wyniku których zachodzi nieprawidłowy rozrost komórek układu limfatycznego (chłonnego). Układ chłonny pełni ważną funkcję w organizmie specjalizując się w rozpoznawaniu i niszczeniu patogenów, struktur białkowych, a także wszelkich komórek poważnie zmienionych lub znajdujących się u kresu życia. Na układ chłonny składają się wyspecjalizowane komórki, tkanki, naczynia i narządy. W skład tego układu wchodzą m.in.: węzły chłonne, grasica, śledziona, migdałki, szpik kostny, skupienia tkanki limfatycznej w błonie śluzowej jelit. Gdy system pracuje bez zarzutu, chroni organizm przed zakażeniami.

Chłoniak ziarniczy i nieziarniczy - przyczyny, objawy

Fot. iStock/Chłoniak

Limfocyty są komórkami układu odpornościowego, jednym z rodzajów białych krwinek. W momencie, gdy dojdzie do zaburzeń dojrzewania limfocytów, zaczynają się tworzyć  i namnażać nieprawidłowo działające komórki. Zmienione limfocyty wytwarzane w nadmiarze zaczynają gromadzić się w różnych częściach organizmu – w węzłach chłonnych, szpiku kostnym, krwi, śledzionie i innych narządach. Chłoniaki wpływają na zaburzenie pracy układu chłonnego uniemożliwiając zwalczanie bakterii i wirusów, oraz unieszkodliwiają niebezpieczne substancje znajdujące się w krwiobiegu.

Chłoniak — czynniki ryzyka

Nie poznano przyczyny rozwoju większości chłoniaków. Podejrzewa się, że wpływ na zwiększenie ryzyka rozwoju chłoniaków może mieć m.in.:

  • narażenie na długotrwały kontakt ze szkodliwymi substancjami chemicznymi oraz promieniowaniem jonizującym;
  • wcześniejsze leczenie chemioterapią i radioterapią w leczeniu innych nowotworów;
  • choroby autoimmunologiczne – np. reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), celiakię, toczeń, choroba Hashimoto;
  • przyjmowanie leków immunosupresyjnych;
  • przy niedoborach odporności wrodzonej oraz nabytej;
  • zakażenia bakteryjne —  zakażenie Helicobacter pylori, krętkiem Borrelia burgdorferi, bakterią Campylobacter jejuni, zakażenia Chlamydia psitacci;
  • posiadanie krewnych I stopnia, którzy chorują na chłoniaka.

Istotną rolę może odgrywać genetyka. Posiadanie krewnych I stopnia chorych na chłoniaka zwiększa ryzyko zachorowania na podobny nowotwór.

Typy chłoniaków

Chłoniaki różnią się od siebie szybkością rozwoju — chłoniaki agresywne postępują szybko i bez odpowiedniego leczenia mogą spowodować śmierć w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy. Łagodne chłoniaki rozwijają się wolnej, nawet do kilkunastu lat, zanim dadzą objawy. Istnieje także inny podział, na chłoniaki ziarnicze (chłoniak Hodgkina) i nieziarnicze (chłoniak nie-Hodgkina). Wyróżnia się wśród nich wiele typów chłoniaków (ok. 70), ponieważ tworzą się one z różnych typów limfocytów oraz na różnym etapie ich dojrzewania.

Chłoniak nieziarniczy (chłoniak nie-Hodgkina)

Chłoniaki nieziarnicze mogą rozwinąć się zarówno u dzieci, jak i osób dorosłych. Najwięcej zachorowań odnotowuje się u osób w wieku 20–30 lat oraz  starszych, między 60.–70. rokiem życia.

Chłoniak ziarniczy i nieziarniczy - przyczyny, objawy

Fot. iStock/Chłoniak

Chłoniak nieziarniczy  objawy:

  • powiększenie węzłów chłonnych — pojawiają się niebolesne i powiększające się guzki na szyi, nad obojczykami, w obrębie dołów pachowych, czy pachwin lub w innych miejscach. Zazwyczaj guzki osiągają średnicę większą niż 2 cm;
  • bóle brzucha, krwawienia z przewodu pokarmowego, żółtaczka – jeśli chłoniak rozwija się w obrębie przewodu pokarmowego, lub nastąpił rozsiew nowotworu;
  • bóle głowy i kręgosłupa – przypadku, gdy komórki nowotworowe znajdują się w mózgu i kręgosłupie;
  • duszność – gdy zajęte są węzły chłonne w obrębie klatki piersiowej.
  • osłabienie, bladość, zwiększona podatność na infekcje, nasilone krwawienia oraz występujące bez istotnych urazów – jeśli komórki nowotworowe zajmą szpik kostny;
  • obrzęki kończyn dolnych – są efektem lokalizacji nowotworu w pobliżu dużych naczyń krwionośnych.

Całkowite wyleczenie chłoniaka nieziarniczego jest możliwe, ponieważ są wśród nich nowotwory o dość łagodnym przebiegu. Niestety istnieją również typy chłoniaka nieziarniczego, które są agresywne (chłoniak Burkitta), lub mogą ewoluować w kierunku bardziej agresywnego chłoniaka (dzieje się tak u jednej na trzy osoby). Rokowanie zależy od stadium zaawansowania choroby i typu histologicznego chłoniaka.

Pewne typy chłoniaków nieziarniczych o powolnym przebiegu nie wymagają leczenia, a jedynie wnikliwej obserwacji pacjenta. Natomiast chłoniaki o bardzo agresywnym przebiegu wymagają wprowadzenia od razu intensywnego leczenia.

Chłoniak ziarniczny (chłoniak Hodgkina)

Chłoniak Hodgkina (dawniej ziarnica złośliwa) to najczęstsza choroba nowotworowa u młodych dorosłych (15-35 lat). Wywodzi się z limfocytów B i rozwija się zwykle w węzłach chłonnych szyjnych. Chłoniak Hodgkina może powodować objawy takie jak:

  • pojawienie się twardego i niebolesnego węzła chłonnego, który wcześniej nie był wyczuwalny. Najczęściej pojawia się na szyi lub w okolicy nadobojczykowej, bez zaczerwienienia skóry;
  • nieuzasadniona gorączka powyżej 38°C,
  • obfite poty – szczególnie nocne;
  • schudnięcie więcej niż 10% wagi w ciągu 6 miesięcy.

Fot. iStock/Chłoniak

Chłoniaka Hodgkina w zdecydowanej większości przypadków daje się całkowicie wyleczyć, ale wielkie znaczenie ma jak najwcześniejsze rozpoznanie choroby. W przypadku postawienia diagnozy i podjęcia leczenia w stadium I i II istnieje najmniejsze ryzyko nawrotu i zgonu, oraz zastosowania łagodniejszej chemioterapii.

Chłoniaki — badania

Aby rozpoznać, czy przyczyną niepokojących objawów są chłoniaki, należy udać się do lekarza POZ. W gabinecie zostanie przeprowadzony wywiad lekarski oraz badania palpacyjne węzłów chłonnych. Postawienie właściwej diagnozy umożliwia wykonanie morfologii oraz chirurgiczne pobranie niepokojącego węzła chirurgicznie do badania histopatologicznego.

Gdy podejrzenie choroby się potwierdzi, zleca się badania takie jak:

  • tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, PET – aby ocenić narządy wewnętrzne;
  • nakłucie lędźwiowe — aby wykazać ewentualne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym;
  • biopsja szpiku kostnego — umożliwia wykrycie ewentualnego rozsiewu chłoniaka do szpiku;
  • badania endoskopowe — jeśli istnieje podejrzenie obecności chłoniaka w przewodzie pokarmowym lub układzie oddechowym.

Właściwa diagnoza umożliwi podjęcie leczenia. Najczęściej stosowana jest chemioterapia, którą można połączyć z terapią sterydową. Można również zastosować radioterapię po zakończonej chemioterapii w leczeniu powiększonych węzłów chłonnych i śledziony. W pewnych przypadkach przeszczepia się komórki macierzyste, jeśli inne metody leczenia zawiodą.


źródło: hematoonkologia.pl ,www.mp.pl , chloniak.org , onkologia.org.pl 

Związek

Toksyczny związek jest jak jazda na rollercoasterze. Długo zajęło mi, zanim zrozumiałam jego mechanizm

Listy do redakcji
Listy do redakcji
25 lutego 2021
Fot. iStock / Kuzma

Wciąż dobrze pamiętam moment, kiedy go pierwszy raz spotkałam. Miałam wrażenie, że ziemia poruszyła się pod moimi stopami i wszystko w końcu nabrało sensu. Pamiętam to poczucie głębokiej przynależności, motyle w brzuchu i podekscytowanie. I pamiętam, jakbym odnalazła dom w jego ramionach, na zawsze. Pobiegłam w ten związek, angażując się mocno, natychmiast. Przez długi czas nie rozumiałam, że to była droga w jednym kierunku: drogą w dół.

Ucieleśniał wszystko, czego szukałam i jeszcze wiele więcej, odzwierciedlał wszystko, o czym marzyłam. Patrzyłam na niego z całkowitym podziwem i zastanawiałam się, jak ktoś tak niesamowity, mądry, przystojny jak on mógł zainteresować się mną. Myślę, że to był mój pierwszy błąd, umieszczenie go na piedestale. Ale po raz pierwszy w moim życiu ktoś sprawił, że poczułam się taka piękna, taka pożądana i taka wyjątkowa; ale przede wszystkim taka godna uczucia. To było prawie zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe, mimo cichego głosu z tyłu głowy, wpadłam prosto w jego pułapkę i prosto w jego ramiona.

Pierwsze wspólne tygodnie biegły intensywnie. Ale przecież, było jak bajce: tak właśnie się dzieje, gdy spotykasz odpowiednią osobę. Dopiero dziś widzę znaki ostrzegawcze i bombardowanie mnie miłością. Dziś rozumiem, że wizja wspólnej przyszłości – małżeństwa, dzieci, pięknego domu – pojawiła się zbyt szybko. Jednak fantazja mnie porwała i chociaż mój rozsądek krzyczał, że to zbyt wcześnie, zdecydowałam się uwierzyć, kiedy on mówił mi, że jestem wyjątkowa i że jestem jedyną osobą, do której kiedykolwiek czuł coś tak głębokiego. Moja potrzeba bycia zauważoną i godną miłości przezwyciężyła wszelkie wątpliwości. Odsłoniłam się przed nim, pokazałam mu całą prawdę o sobie, nie wiedząc, że to zostanie użyte przeciwko mnie.

Iluzja nie trwała jednak zbyt długo, fantastyczna bańka, której broniłam, bardzo gwałtownie pękła, kawałek po kawałku jego maska ​​opadła, a dobrze wychowany, charyzmatyczny, czarujący i troskliwy książę pokazał prawdziwą twarz.

Nie zapomnę frustracji i zmieszania, które czułam, gdy znajdował we mnie te wszystkie niedostatki, słabości, wady i pokazywał je innym. Szturchał, uderzał w najczulsze punkty utrwalając we mnie niepewność, i świadomość, że nie jestem wystarczająco dobra. Subtelne znaki ostrzegawcze ostatecznie przekształciły się w migające neony, ale w tym momencie było już dla mnie o wiele za późno, uwikłałam się w tę jego sieć miłości. Choć bolało, nie chciałam nawet uciec. Wybierałam go za każdym razem, bałam się go zawieść.

Chodziłam na palcach po rozbitych skorupkach jajek, bojąc się oddychać, omijając liczne miny, które nas otaczały, bojąc się, że jeden zły ruch spowoduje wybuch. Że ta wspaniała iluzja, w którą zainwestowałam tyle uczuć zniknie. On przekraczał wszystkie granice, a ja, ze z moją głęboko zakorzenioną niepewnością, byłam coraz bardziej zdominowana. I pozwalałam na to.

Wkrótce uwierzyłam, że nie jestem w stanie zrobić nic dobrego. W końcu życie zaczęło szarzeć i zdałam sobie sprawę z tego, że rzeczywistość wymyka mi się spod kontroli. Codziennie czekałam z lękiem na moment, w którym krótkotrwałe momenty spokoju zastąpią wybuchy jego gniewu i tyranii.

Wzorzec potwornie przewidywalny, ale coraz bardziej bolesny: nadzieja na to, że on się zmieni staje się pętlą mocno zaciśniętą na mojej szyi.

Czułam, jak każdy kawałek mnie rozpływa się w tępej nicości. Słowa, które wymykały się z jego ust, sprawiały że zastanawiałam tysięczny raz, kim dokładnie jestem. Strach paraliżował mnie, zaczęłam wątpić w siebie, uważnie rozważając każde słowo, które przyszło mi do głowy – czy to, czym jestem wystarczy dla niego? Czy jestem wystarczajaco mądra? Interesująca? Czy w ogóle istnieję?

Zaczęłam kwestionować swoje zdrowie psychiczne. Przecież mówił mi, że coś ze mną jest nie tak. Szczypałam się w tych chwilach szaleństwa, aby przypomnieć sobie, że wciąż żyję, ale świat wokół mnie kręcił się coraz szybciej, a prawda o moim partnerze bolała bardziej, niż przypuszczałam. Cała rzecz w tym, że nie chciałam się z nią skonfrontować. Bałam się stawić jej czoła. Zamiast tego, zaczęłam mu wierzyć, kiedy mówił że to ja jestem problemem, że to mi brakuje rozumu i nie umiem obiektywnie osądzić sytuacji. Pod jego kontrolą stawałam się coraz słabsza i walcząc o utrzymanie siły, straciłam o wiele więcej – swoją godność.

Patrząc z perspektywy czasu, wiem, że nigdy nie odważę się oceniać osób, które tkwią w podobnym związkach. Rozumiem, jak bardzo wydaje się to niemożliwe. Udało mi się, ale walka o siebie trwała trzy lata.


Zobacz także

Przyjaźń czy kochanie? Co on naprawdę do ciebie czuje

Nie umawiaj się emocjonalnie z niedostępnymi chłopcami, chyba że chcesz być samotna… na zawsze

Układ prawie idealny: samotna, zamożna kobieta i młodszy mężczyzna. Nie nastawiam się tylko na to, że będziemy ze sobą już zawsze

Zakończyć związek definitywnie, czy dać sobie prawo do przyjaźni z byłym partnerem?