Związek

Dlaczego zdradzamy, zamiast zakończyć związek

Redakcja
Redakcja
20 października 2020
Fot. iStock/eclipse_images
 

W zasadzie wydawałoby się to logiczne. Chcesz pozostać uczciwa wobec partnera – najpierw się z nim rozstań, potem idź do łóżka z kimś innym. Po co krzywdzić? W praktyce jednak okazuje się, że wolimy kłamać i oszukiwać, niż grać fair. Dlaczego?

Bądź uczciwa sama ze sobą. Czy znajdziesz poniżej jeden z prawdziwych powodów twoich kłamstw?

Może nie zostawiłaś go, bo nie chcesz zostać sama

Zastanawiasz się nad zakończeniem związku, ale chcesz być pewna, że gdzieś ​​tam będzie mężczyzna, który będzie na ciebie zawsze czekał, jeśli twój romans nie wypali. Zjeść ciastko i mieć ciastko. Niestety, zapomniałaś, że ludzie mają uczucia. Mężczyźni również.

Może zdradziłaś, żeby zmusić go do zerwania z tobą

Chcesz się z nim rozstać, ale przeraża cię wizja konfrontacji. Wybierasz wiec najgorszą możliwą opcję. Zamiast stawić czoła problemowi, oszukujesz, wciągasz w to wszystko trzecią osobę i myślisz, że znalazłaś świetny sposób na ucieczkę z dotychczasowego związku.

Boisz się zaangażowania

Twój związek układa się całkiem nieźle. Ale wszystko zaczyna wyglądać zbyt poważnie. On chce stabilizacji, ty nie jesteś jeszcze na to gotowa. Przeraża cię wizja „na zawsze razem”. Ty nie chcesz, nie jesteś pewna. Dusisz się od tej jego pewności. Dlatego postanawiasz zaangażować się w pewien rodzaj sabotażu, zdradzając partnera. To twoja manifestacja wolności.

Może chcesz się zemścić

Zranił cię. Może zdradził, może oszukał w inny sposób. Czujesz się nieszczęśliwa.  Nie jesteś w stanie mu wybaczyć. Chcesz, żeby cierpiał, nie panujesz nad emocjami. I zamiast po prostu zakończyć związek, wolałby zemścić się na nim.

Nigdy nie byłaś w nim naprawdę zakochana

Więc kiedy pojawił się w twoim życiu ktoś interesujący, nie potrafiłaś powstrzymać się przed zdradą. Nie masz wyrzutów sumienia, łatwiej ci być niewierną. Wydaje ci się, że brak uczucia cię usprawiedliwia. Ale nie masz racji.

Nie uciekaj przed problemem, rozwiąż go.


Na postawie: www.relrules.com



Związek

Wstrząsająca historia kobiety, która wbrew swojej woli została surogatką szejka

Redakcja
Redakcja
20 października 2020
Fot. iStock

Ola, młoda i oddana pracy pielęgniarka, dostaje pracę jako opiekunka niepełnosprawnej córki saudyjskich arystokratów. Na miejscu okazuje się jednak, że pani domu ma dla niej zupełnie inne zadanie niż to, na które wskazywał kontrakt. Dziewczyna wpada w misterną pułapkę intryg trzęsącej arabską rodziną matrony i znajduje się w sytuacji bez wyjścia. W tym oszustwie cel jest jeden – macierzyństwo za wszelką cenę. Ola wbrew swojej woli zachodzi w ciążę z synem szejka. Rozpoczyna się koszmar, który zmieni jej życie, bo w Arabii Saudyjskiej za nieślubną ciążę grozi nawet kara śmierci.

Marcin Margielewski wysłuchał zwierzeń, na które bohaterka była gotowa dopiero po dekadzie od tamtych wydarzeń.

Do czego są w stanie posunąć się bogate arabskie rodziny, by ukryć wstydliwą bezpłodność? Jaką cenę są gotowe zapłacić za rodzicielstwo? I dlaczego jedne kobiety wyrządzają krzywdę innym, w kraju, w którym wszystkie mają tak niewiele praw?

Urodziłam dziecko szejka

Marcin Margielewski – pracował jako dziennikarz radiowy, prasowy i telewizyjny. Przez dziesięć lat podróżował, mieszkając między innymi w Wielkiej Brytanii, Dubaju, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej. Był dyrektorem kreatywnym kilku światowych marek. Autor bestselerowych książek: „Jak podrywają szejkowie” (2019), „Była arabską stewardesą” (2019), „Zaginione arabskie księżniczki” (2020) i „Tajemnice hoteli Dubaju” (2020).


Zobacz także

„Wprowadź się do mnie!”. Zanim zdecydujesz się na następny krok…

Często piszecie do siebie SMS-y? Pod żadnym pozorem nie rób niczego z tej listy

„Pokaż mi, jak to wszystko zrobić w 24 godziny” – czyli życie każdej z nas… Ten post udostępniły setki kobiet