Związek

Dlaczego psycholodzy odradzają przyjaźń z byłym partnerem?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 lutego 2019
Fot. iStock / fizkes
 

Rozstanie nie zawsze oznacza zakończenie znajomości. Czasem decydujemy się na przyjaźń, z różnych powodów. Bo mamy wspólne dzieci, wspólne wspomnienia, bo się lubimy i szanujemy, bo nie chcemy się „stracić”. Może się jednak okazać, że ten pomysł jest nie jest najlepszą opcją dla żadnego z was. Przynajmniej tak twierdzą psycholodzy.

Co kieruje tymi, którzy chcą pozostać w bliskich relacjach ze swoimi „byłymi”? Zazwyczaj boją się życia bez tych, którzy tak wiele dla nich znaczyli. Z jednej strony ta chęć zatrzymania przy sobie bliskiej osoby jest naturalna, z drugiej – problematyczna. Sprawia, że trudno ci przebyć właściwie „żałobę” po związku, przezwyciężyć poczucie żalu i straty. Trudno ci ruszyć na przód, a nawet być szczęśliwym w nowym związku.

W większości przypadków lepiej jest zapomnieć i nie utrzymywać kontaktu. Dodatkowo, zastanów się, czy nie zdarza ci się porównywać obecnego partnera do „byłego”? Możesz to robić nawet podświadomie, a nowa relacja na tym straci. Bo odpowiedz sobie szczerze na pytanie: kto wytrzyma świadomość, że osoba, z którą byłeś jest wciąż bardzo blisko ciebie? Że nadal łączy was zażyłość?

Jeśli naprawdę chcielibyście nadal ze sobą być, tak by było. Z taką świadomością zamknij tamten rozdział.


Na podstawie: relrules.com


Związek

Trzy sytuacje, które pokażą ci, czy umiesz odmawiać. Jak nauczyć się mówić „nie”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 lutego 2019
Fot. iStock/filadendron
 

Czy kiedykolwiek żałowałaś, że nie tupnęłaś nogą i nie powiedziałaś „nie” swojemu szefowi, partnerowi, dzieciom? Wielu z nas tak bardzo boi się konfliktu – lub innych, którzy są krytyczni wobec nas – że unikamy sytuacji, w których mogłoby dojść do kłótni, godząc się na wszystko.

Jest jeszcze jedna kwestia, dlaczego tak trudno powiedzieć nam „nie”. Otóż kieruje nami silne pragnienie bycia lubianym. Wydaje nam się, że każdy nasz sprzeciw, budzi niechęć innych. To często także efekt dużej empatii, kiedy nie chcemy zranić uczuć drugiej osoby. Niestety brak umiejętności odmowy uderza tak naprawdę w nas samych. Zastanawiasz się, czy masz problem z mówieniem „nie”? Może te sytuacje są dla ciebie znajome?

Przekraczasz własne granice

Marzysz o tym, żeby odpocząć, w głowie rysuje ci się weekend z książką w ręce, z planszówkami z dziećmi – bez pośpiechu, bez presji. Tymczasem im bliżej wyczekanego weekendu, twoje plany biorą w łeb, bo zadzwoniła teściowa z zaproszeniem na obiad albo przyjaciółka wyciągając cię na imprezę, na którą nie masz ochoty. Może dzieci chcą zaprosić swoich kolegów na nockę? A może znajoma poprosiła, żebyś doradziła jej podczas zakupów z wyborem sukienki? Mąż chce zaprosić kolegów na mecz? Zaraz zaraz, a gdzie twoje plany? Jeśli brzmi to znajomo – czas zacząć mówić „nie”.

Nie możesz znieść rozczarowania

Przyjaciółka dzwoni, żebyś wpadła na wino. Choć masz ogrom pracy, na którą czas chciałaś przeznaczyć wieczór, żeby nie pracować w weekend, wychodzisz, bo rozczarowanie przyjaciółki byłoby dla ciebie nie do zniesienia. Tak nie możesz. Myślenie o sobie nie jest niczym złym. Jeśli trudno ci po prostu odmówić, zacznij od propozycji zmiany dnia, przełożenia spotkania, powiedz, że masz inne plany, ale też nie ulegnij namowom. Pierwszy raz jest najtrudniejszy także dlatego, że inni nie są przyzwyczajeni do tego, że odmawiasz.

Chcesz zaimponować

To pułapka, w którą wpada wiele osób najczęściej w nowej pracy, gdzie chcemy od początku wypaść jak najlepiej, więc nie odmawiamy nowych zadań, pomocy innym, aż nagle odkrywamy, że jesteśmy zakopani pracą po same uszy. Spokojnie, nie musisz brać wszystkiego na siebie. Czasami mniej, naprawdę znaczy lepiej.

Czy opisane sytuacje brzmią znajomo? Na szczęście istnieje wiele technik, które możesz wykorzystać, aby nauczyć się mówić „nie”. Oto kilka przykładów:

  • Zacznij mówić „nie” w małych, nieistotnych sytuacjach. Na przykład, nie ulegając spontanicznym zakupom, odmawiając zjedzenia czegoś, na co nie masz ochoty
  • Daj sobie więcej przestrzeni, zanim powiesz „tak”. Nie pozwól, aby zgoda była twoją odruchową reakcją na każdą decyzję. Poświęć chwilę, aby zatrzymać się i odetchnąć – oceń – i dokonaj wyboru
  • Nie poddawaj się naciskom. To, że „wszyscy inni” coś robią, nie oznacza, że ty też musisz
  • Oceń konsekwencje odmowy. Co takiego może stać stać, jeśli powiesz „nie”, czy naprawdę jest to tak straszne, że nie możesz odmówić?
  • Zaakceptuj, że „pozwól mi o tym pomyśleć” jest także właściwą odpowiedzią. Nie masz obowiązku natychmiastowej reakcji


Związek

Domowe serum do brwi

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
4 lutego 2019
Domowe serum do brwi
Fot. iStock / CoffeeAndMilk

Marzysz o grubych, pięknych i regularnych brwiach? Kto na co dzień zmaga się z rachitycznymi włoskami, wie jak trudno czasem uzyskać efekt wow (szczególnie, gdy natura nie obdarzyła nas wyraźną oprawą oczu). Ciemniejsza oprawa  oczu odmładza, a nawet potrafi zastąpić makijaż. Domowe serum do brwi, to coś, co po prostu trzeba wypróbować. Takiej mikstury używały nasze mamy i babcie – i uwierzcie – były zadowolone z efektów.

Na rynku dostępnych jest całkiem sporo gotowych produktów, które odżywią i pobudzą do wzrostu włoski. Większość z nich działa naprawdę rewelacyjnie, jednak domowe serum do brwi ma nad nimi przewagę w dwóch kwestiach. Jest super tanie i naturalne.

Przepis na domowe serum do brwi

Składniki:

  • 2 łyżki oleju rycynowego
  • 2 łyżeczki oleju arganowego
  • 2-3 kapsułki witaminy E
  • 9 kropli olejku rozmarynowego
  • 9 kropli olejku lawendowego

Wskazówki:

  1. Do słoika lub butelki dodaj najpierw rycynowy i arganowy. Wstrząśnij, aby oleje połączyły się ze sobą.
  2. Następnie dodaj witaminę E i olejki eteryczne. Ponownie wstrząśnij.
  3. Nakładaj bezpośrednio na brwi i / lub rzęsy za pomocą palca lub czystej szczotki. Pamiętaj, żeby nabierać miksturę za pomocą szpatułki, patyczka itp. sprzętów z buteleczki lub słoiczka – nie wkładaj palców do pojemniczka, żeby nie zanieczyścić domowego serum do brwi.
  4. Aby uzyskać najlepsze rezultaty, stosuj codziennie na noc, na oczyszczoną skórę.

Korzyści z zastosowania serum do brwi:

Olej rycynowy: jest bogaty w kwasy tłuszczowe, które pomagają wzmocnić cebulkę włosa, pobudzają zdrowy i szybki wzrost, a także zapobiegają wypadaniu włosów.

Olej arganowy: jest również bogaty w kwasy tłuszczowe, przeciwutleniacze i witaminę E. Szybko się wchłania i regeneruje suche i uszkodzone mieszki włosowe.

Olejek z witaminy E: nawilża suche i zniszczone włosy, ale także wspomaga ich wzrost.

Olejek z rozmarynu: pomaga stymulować wzrost włosów i leczy łupież – wasza skóra go pokocha.

Olejek lawendowy: łagodzi zaczerwienienia lub podrażnienia i nadaje połysk matowym włosom.

Bonusy 😊

To serum sprawdzi się doskonale również do pielęgnacji włosów! Zrób większy słoik i użyj go jako serum do wzrostu włosów! Po prostu nakładaj na suche włosy, zaczynając od skóry głowy i idąc do końcówek. Pozostaw na włosów na 30 minut (lub na całą noc, jak w przypadku zwykłego olejowania włosów). Spłucz letnią wodą i umyj szamponem, jak zwykle. Aby uzyskać najlepsze wyniki, używaj 2-3 razy w tygodniu.


źródło: styletips101.com


Zobacz także

9 typów ludzi, którzy nie nadają się na życiowego partnera. Ku przestrodze

10 kłamstw, które wmawiasz sobie, gdy on odchodzi

Mój mąż wyjechał. Nie wiem, jak długo to jeszcze wytrzymamy. Mój też, ale jest mi wszystko jedno, czy jest w domu, czy nie