Seks Związek

Co czuje mężczyzna podczas orgazmu i dlaczego zasypia natychmiast po?

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
7 lutego 2022
fot. vadimguzhva/iStock
 

Mężczyzna odczuwa orgazm jako potężną eksplozję, kiedy wszystko dzieje się jednocześnie”, twierdzi Sturla Pilskog, norweski urolog, autor książki „Penis, czyli o seksualności mężczyzn”. A czemu zasypia chwilę po szczytowaniu? To sprawka jednego z hormonów. Nie uwierzycie, którego. 

Kiedy nasienie wyrzucane jest przez otwór cewki moczowej, wszystko odbywa się już bez ingerencji mózgu faceta. „Mięśnie miednicy zaczynają się rytmiczne kurczyć, jednak nie mamy żadnej kontroli nad tym, co się dzieje. Typowy wytrysk obejmuje 10–15 skurczów. Mężczyzna odczuwa zaledwie kilka z nich. Na początku wydobywa się niewiele nasienia lub w ogóle go nie ma, płyn pojawia się dopiero przy drugim i trzecim skurczu. Potem następuje przeciętnie od 5 do 7 skurczów z wyrzutem nasienia, a następnie 4–5 suchych”, kontynuuje Norweg.

Jak szybkie są plemniki?

Podczas najsilniejszej części ejakulacji nasienie wyciskane jest z tak dużą siłą, że potrafi osiągnąć prędkość niemal 20 km/h. Sprawdzano również, jak daleko mężczyzna może wystrzelić. William Masters i Virginia Johnson  w 1970 roku opublikowali wyniki pokazujące, że mężczyzna potrafi wyrzucić nasienie na odległość od 30 do 60 cm. Inny amerykański biolog, Alfred Kinsey, opisał przypadki, w których mężczyźnie udało się wyekspediować spermę aż na dwa i pół metra.  Ale spokojnie! To, z jaką prędkością opuszcza ona penisa, nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o szanse zapłodnienia kobiety. Plemniki i tak zatrzyma przy wejściu do macicy śluzowy korek, przez który będą musiały się przebić, by dotrzeć do jajeczka. Teraz ciekawostka! Podczas wytrysku ciało opuszcza od 5 do 10 mililitrów plemników. Jeśli od poprzedniego orgazmu minęło dużo czasu, ilość ta będzie większa, a przy częstych wytryskach – mniejsza.

Dlaczego mężczyzna zasypia tuż po orgazmie?

Mężczyzna, który od razu po akcie obraca się na bok i zasypia, to często wykorzystywany przez satyryków motyw. „Nowa wiedza w pewnym sensie rehabilituje nas, mężczyzn. W chwili orgazmu wydzielana jest bogata mieszanka hormonów i substancji chemicznych, które wywierają wpływ na mózg. Znajduje się wśród nich prolaktyna, hormon, którego ilość rośnie tuż po szczytowaniu. Wysoki poziom prolaktyny stwierdzamy zazwyczaj nocą. Bez wątpienia substancja ta wpływa na mózg tak, że potrzebuje on snu. Badania wykazały, że zwierzęta, którym szybko podano prolaktynę, stają się znużone i zapadają w sen. Możliwe, że prolaktyna neutralizuje dopaminę, substancję sygnalizacyjną obecną w mózgu, która sprawia, że czujemy się przytomni. Poziom prolaktyny rośnie również po seksie u kobiet, ale w znacznie mniejszym stopniu”, mówi.

Ktoś mógłby zaprotestować, mówiąc, że nie czuje się senny po orgazmie wywołanym masturbacją. „Nie obala to jednak hipotezy prolaktynowej. Pomiary pokazują bowiem, że mężczyzna wydziela czterokrotnie więcej prolaktyny przy stosunku płciowym niż podczas masturbacji. Prawdopodobnie wynika to z czynników zarówno fizycznych, jak i psychicznych – organizm odczuwa stosunek płciowy jako po prostu bardziej satysfakcjonujący. Tak więc następnym razem, kiedy czas między orgazmem a zaśnięciem będzie przykrótki, pamiętaj, że ma to swoje naturalne wyjaśnienie. Zanim jednak mężczyzna zacznie chrapać, zazwyczaj znajdzie czas na przytulenie i buziaka”, opowiada norweski urolog.


Seks Związek

Czy mężczyźni naprawdę myślą o seksie co siedem sekund? Są na to badania!

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
7 lutego 2022
Fot. iStock/S-S-S
 

Byłem na dość wczesnym etapie pokwitania, kiedy po raz pierwszy usłyszałem, że mężczyźni myślą o seksie co siedem sekund. W tamtym czasie mogłem spokojnie kiwnąć głową i stwierdzić, że brzmi to sensownie. Wiele wskazuje na to, że mit pozostaje żywy i wielu uważa go za prawdę, ale 7200 razy dziennie to chyba jednak przesada”, twierdzi Sturla Pilskog, norweski urolog. Postanowił sprawdzić, jak wygląda prawda!


W badaniu z Ohio State University grupę studentów wyposażono w licznik, który mieli naciskać za każdym razem, gdy myśleli o seksie, jedzeniu lub śnie.

Okazało się, że myśli erotyczne pojawiają się średnio 19 razy dziennie.

W innym niemieckim badaniu  osoby miały zainstalowaną w telefonie aplikację, która przez tydzień siedem razy dziennie uruchamiała alarm. Okres między alarmami był losowy. Po każdym dzwonku człowiek musiał spisywać to, co akurat chodziło mu po głowie. Również tutaj okazało się, że seks był na dość odległym miejscu na liście. Wyniki wykazały, że panowie myśleli o seksie tylko raz lub dwa razy dziennie, znacznie rzadziej niż na przykład o jedzeniu i śnie. „Myślenie mężczyzn nie jest więc tak uproszczone, jak głoszą plotki”, czytamy w książce „Penis, czyli o seksualności mężczyzn”, Sturla Pilskog, norweskiego urologa.

A czy kobiety o seksie myślą mniej niż mężczyźni?

Istnieje stereotyp, że mężczyźni myślą o seksie bardzo często, a kobiety rzadko, mówi Terri Fisher, psycholog z Ohio State University. Wyniki jej analizy wskazują na inną tendencję. Niektórzy uczestnicy, którzy o seksie myśleli niemal cały czas (rekord: 388 razy na dzień). Ale byli i tacy, którzy klikali tylko raz dziennie. Nawet ów zafiksowany na seksie rekordzista myślał o „tym” co 158 sekund. To jest jednak dalekie od mitycznych 7 sekund.

Była jednak wyraźna tendencja: mężczyźni myśleli o seksie średnio dwa razy częściej niż kobiety. Ale… nie przykładali do niego wcale większej uwagi niż do jedzenia czy snu. Dlaczego? Najprawdopodobniej panowie znajdują większą radość w skrupulatnym odnotowywaniu wszystkiego na liczniku. Ale może jest coś w tym więcej?!

Metoda naukowców z Ohio ma jednak ograniczenia. Nie wiadomo, co każdorazowo oznacza jeden punkt: krótką myśl czy raczej kilkuminutową fantazję erotyczną”. Badanie Fisher warto powtórzyć, bo te, o których tu mówimy, dotyczą młodych ludzi poniżej 25 roku życia.

Czas na wnioski? Gdyby mężczyźni myśleli o seksie co siedem sekund, na myślenie o wszystkim innym zostałoby im niewiele czasu. 🙂


Seks Związek

Konrad, transpłciowy syn aktora Jacka Braciaka planował samobójstwo. „To siostra namówiła mnie, bym szukał pomocy

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
4 lutego 2022

Jacek Braciak wraz ze swoim transpłciowym synem Konradem Braciakiem udzielili pierwszego wspólnego wywiadu w „Replice” O byciu ojcem osoby LGBT+, o myślach samobójczych Konrada i długiej drodze, jaką pokonał, by dziś z dumą mówić o sobie nie tylko „mężczyzna”, ale również „gej”, opowiedzieli po raz pierwszy.

W grudniu zeszłego roku dziennikarka „Zwierciadła” zapytała Jacka Braciaka o jego trzy córki, odpowiedział: „Jestem ojcem dwóch córek i syna. Dlatego że moja córka okazała się mężczyzną w swojej istocie…”. To wielka chwila! Najnowsze badania KPH i Lambdy  wskazują, że tylko 28% osób trans mówi ojcom o swojej tożsamości płciowej. Dziennikarz TVN Piotr Jacoń, który w zeszłym roku na łamach „Repliki” wyznał, że jest ojcem transpłciowej córki, przygotowując reportaż „Wszystko o moim dziecku”, szukał rodziców osób trans. Znalazł mamy i… ani jednego ojca, który pokazałby twarz i wystąpiłby przed kamerą. Dopiero Jacek Braciak odważył się jako jeden z pierwszych, również w „Replice”.

Czy Konrad nie czuł się outowany na siłę?

„Tata mnie uprzedził. Gdy spotkaliśmy się jeszcze przed publikacją wywiadu, powiedział mi, że poprawił dziennikarkę, że nie ma trzech córek, tylko dwie i syna. Nie wiedziałem tylko, że pojawi się mój nekronim (żeńskie imię nadane Konradowi po urodzeniu – przyp. red.), ale w pełni rozumiem, dlaczego tak się stało. Sądzę też, że było to nie do uniknięcia.

„Wcześniej pojawiałem się w mediach, grałem jakąś małą rolę w serialu „Na Wspólnej”, byłem asystentem reżysera, media więc znały mnie i moje imię sprzed tranzycji, zatem ono i tak by się gdzieś pojawiło”, mówi w najnowszym wywiadzie w „Replice” Konrad Braciak.

Najtrudniejszy moment Konrada Braciaka

Konrad nie waha się opowiedzieć o najczarniejszym okresie swojego życia. „Mieszkałem z mamą. Miała wyjechać na kilka dni, miałem już zaplanowane, że mnie już nie będzie, gdy wróci. Byłem na spacerze z psem i zadzwoniła siostra. Nie pamiętam, jakie to było pytanie, ale powiedziałem jej, że mam dosyć. Że się wylogowuję. (cisza) To ona namówiła mnie, żebym jednak poszukał pomocy. […] Trafiłem do terapeutki, która, gdy jej opowiedziałem całą swoją historię, powiedziała: „Dobrze, Konrad. Podejmę się, ale nigdy jeszcze nie miałam klienta z taką liczbą problemów jednocześnie”. Dwa lata temu rozpocząłem terapię, najpierw indywidualną, potem grupową, która trwa do dziś. To była najlepsza decyzja mojego życia”, mówi Konrad w wywiadzie z Tomaszem Piotrowskim, zastępcą redaktora naczelnego magazynu „Replika”.

Konrad Braciak ma dziś 27 lat. W roku 2018 powiedział tacie Jackowi Braciakowi, że jest niecisnormatywny. Dziś Konrad  jest w trakcie tranzycji, czuje się gejem, od dwóch lat chodzi na terapię. Ale odkrywaniedo tego, kim naprawdę  jest zajęło mu kilka lat. 14 lutego  przejdzie operację rekonstrukcji klatki piersiowej. „Nie planowałem pójść na plażę przed 30. rokiem życia, a tu proszę, jednak może się udać,” mówi.

Jak Jacek Braciak radzi sobie z  zaimkami?

On, jej, im… Aktor Jacek Braciak tłumaczy, że przestawienie się na odpowiednie zaimki nie było dla niego prostym zadaniem. „Na początku gdzieś mi się te zaimki myliły i drętwiałem, jak się pomyliłem. Ale mówię sobie: »Chłopie, uspokój się. On musi doskonale wiedzieć, że nie robię tego po to, by mu coś przypomnieć, tylko po prostu ponad 20 lat mówiłem inaczej«. Nie umiałem od razu się przestawić i Konrad to chyba rozumiał”.

Całą rozmowę z Jackiem Braciakiem i jego synem Konradem, podczas której opowiadają m.in. o reakcji mamy na pierwszy coming out Konrada, ubraniach, które dziś syn dostaje po ojcu i przygotowaniach do zmiany oznaczenia płci Konrada w dokumentach można znaleźć w najnowszym – 95. numerze jedynego drukowanego magazynu LGBT+ „Replika”. Duża część tutaj.

 


Zobacz także

Umowa na… seks. Czy warto oczekiwania i wymagania łóżkowe mieć na piśmie?

Znaki zodiaku, które nigdy nie wybaczą zdrady. U nich nie ma drugiej szansy

Jak dostać w związku to, czego naprawdę chcesz