Lifestyle Związek

7 etapów, przez które przechodzi każde małżeństwo

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 maja 2016
Fot. Unsplash/Scott Webb / CCO
 

Budowanie udanego małżeństwa to wyzwanie na całe życie. Czego trzeba tu więcej prócz miłości i dobrych chęci? Zrozumienia różnych etapów i faz związku. Tylko uświadamiając sobie na jakim etapie znajduje się on obecnie pozwoli nam lepiej o niego dbać, pomoże identyfikować i rozwiązywać wspólne problemy. Czy wiecie w jakiej fazie znajduje się właśnie wasze małżeństwo?

Etap pierwszy: Namiętność

To tak zwany etap „miesiąca miodowego”, kiedy to zaangażowanie gwarantują nam romantyczne uniesienia, dobry seks i intensywne przyciąganie. Z perspektywy czasu ten etap wydaje się często zbyt krótki. Taka „wiosna” małżeństwa trwa zazwyczaj około dwóch lat, ale istnieją pary, którym udaje się utrzymać tę fazę dużo dłużej. Etap namiętności jest etapem bardzo fizycznym, potrzebnym zwłaszcza z punktu widzenia przedłużaniu gatunku… Ale to tutaj również zaczyna się rodzić zaufanie, szacunek i emocjonalna bliskość, która będzie z czasem stanowić trwały fundament związku.

Etap drugi: Uświadamianie

Miesiąc miodowy się kończy, zaczynamy nieco bardziej „trzeźwym” okiem patrzeć na naszego ukochanego. Uświadamiamy sobie również, że o to ślubowaliśmy  mu właśnie miłość po grób… To teraz, jak nigdy wcześniej, dochodzi do ciebie, że twój małżonek jest nie tylko „normalnym” człowiekiem, ale również zdarza mu się nie załadować zmywarki, mimo że naczynia wypadają już ze zlewu… Rozczarowanie i wczesne konflikty rysują się na horyzoncie. To etap nieunikniony.

Etap trzeci: Bunt

Tęsknisz za swoimi przyjaciółmi? Twojemu partnerowi zaczyna brakować jego ukochanych zabawek? Chce podróżować? Co drugi dzień wyrwać się z chłopakami na siłownię, co jakiś czas na mecz? Chciałabyś się  nagle nieco bardziej skupić na swojej karierze?

Nawet pary, które z powodzeniem przeszły przez  etap „uświadamiania” i położyły fundamenty szczęśliwego, pełnego szacunku życia ze sobą, czasem zmagają się z sytuacją walki o to, czyje ważniejsze, czyje na wierzchu.  Własny interes zaczyna być ważniejszy niż  interesy wspólne, małżeńskie.  Miłość pośród walki o władzę nie jest prostą sprawą. Oboje wierzycie, że macie rację, więc oczywiście myli się wasz partner.  Eksperci twierdzą, że te wszystkie  „dramaty” na tym etapie małżeństwa są nieuniknione i bywają niebezpieczne dla związku. Z buntu rodzi się gniew i frustracja, które mogą pociągnąć za sobą „zbuntowane” działania, takie jak niewierność, rozrzutność, nagłe, niespodziewane zawodowe decyzje (np. przeprowadzka do innego miasta, do filii firmy). Każda z nich może oznaczać katastrofę dla małżeństwa.

Etap czwarty: Współpraca

Jesteście już ze sobą kilka lat. Nieuchronnie sprawy między wami i wokół wspólnego życia stają się coraz bardziej skomplikowane. Obowiązki domowe i zawodowe, osobiste zobowiązania, dzieci… Na etapie współpracy, małżeństwo nabiera trochę charakteru mikroprzedsiębiorstwa. Gdyby odsunąć na chwilę całą tę miłość zostaną nam przecież głównie  hipoteki do spłacenia, inwestycje, logistyka i całe to zarządzanie.

Etap piąty: Pojednanie/Zjednoczenie

Jeżeli macie dzieci, etap współpracy potrwa od 10 do 20 lat, a potem nagle się kończy. Twoje rodzicielskie zobowiązania znikną, finanse ustabilizują się, kredyty już tak nie ciążą. Co teraz? To jest to właśnie czas, aby docenić się i odnaleźć nawzajem ponownie, osiągnąć spokój, pełne szczęście, czasem wybaczyć.

Brzmi wspaniale, ale taki ideał jest często trudny do osiągnięcia. Żar namiętności trzeba przecież podsycać przez wszystkie poprzednie etapy związku. A role i oczekiwania wobec siebie trzeba będzie teraz ponownie zdefiniować.

Etap szósty: Wybuch

Utrata pracy, poważne problemy zdrowotne, zmiana miejsca zamieszkania, kłopoty finansowe, choroba lub śmierć rodzica, wszystko, co prędzej czy później nas spotka,  główne wydarzenia życiowe zdają się teraz piętrzyć. W fazie wybuchu, albo ty, albo twój małżonek, albo oboje naraz macie do czynienia z poważnymi,
„życiowo wstrząsającymi” wydarzeniami, które zaważą na waszej codzienności, a może i na waszej relacji. Jest to jedyny etap małżeństwa, który może nastąpić w dowolnym jego momencie, ale najczęściej zdarza się między 40 a 50 rokiem życia.

W obliczu osobistego kryzysu twoje małżeństwo może być źródłem pociechy lub frustracji i samotności.

Etap siódmy: Zakończenie

To nie przypadek, że wiele małżeństw właściwie pod koniec wspólnego życia osiąga tę fazę związkowego spełnienia, spokoju i szczęścia. Eksperci twierdzą, że wynika to z doskonałej znajomości siebie, swoich ograniczeń i potrzeb, z wypracowanej latami umiejętności tolerowania swoich nawyków, dziwactw i lęków.

Ale jest coś jeszcze. Jednym z warunków bycia szczęśliwym w związku pod koniec życia jest ten, by nie zatracić do końca w sobie tego młodego, zakochanego chłopaka. Ani ducha tej młodej dziewczyny, bez względu na to, ile zmarszczek mamy teraz wokół oczu. Prawdziwym sekretem jest to, jak niektórym parom z kilkudziesięcioletnim stażem udaje się utrzymać tę  młodzieńczą miłość do życia, śmiechu, natury i siebie nawzajem.

Żyjcie teraźniejszością, a nie przeszłością. Obojętnie na jakim etapie znajduje się wasze małżeństwo.


Źródło: readersdigest.com.ca


Lifestyle Związek

Chcemy tych złych, wybieramy tych dobrych. Który facet jest lepszy „na życie”?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 maja 2016
Fot.Splitshire / Daniel Nanescu / CC0 Public Domain
 

Jak to jest, że zwykle, zanim wybrać w życiu to, czego naprawdę potrzebujemy i co w danym momencie okazałoby się najlepszym rozwiązaniem, łapiemy się za coś zupełnie przeciwnego, co pogrąża nas jeszcze mocniej? W miłości to już nawet zdajemy się opanowywać tę sztukę do mistrzostwa. No jak to jest, że chcemy zawsze tych złych facetów, kiedy przydałby się ten naprawdę dobry?…

Chyba każda kobieta na jakimś etapie swojego życia wybierze „Bad Boy’a”. I każda zapewne stwierdzi w końcu, że woli tych porządnych, fajnych facetów. Takich, którym można zaufać i być pewną, że nie zawiodą w potrzebie. Ale gdyby tak w naszym mężczyźnie udało się połączyć cechy i tego złego i dobrego…?

1. Źli Faceci wprowadzają trochę dramatyzmu do twojego życia

Bo są takie kobiety, które ten dramat jednak pociąga… Dzięki łzom, rozstaniom czują, że coś przeżywają, że coś się w ich życiu uczuciowym dzieje. Może to rodzaj uzależnienia? Ten emocjonalny roller coaster jaki zapewni ci Bad Boy, to niezapomniane momenty i uczucia na najwyższych obrotach. Tego nie da ci Dobry Facet. Ale za to…

 2 … Dobrzy Faceci potrafią zakończyć ten twój dramat, „uratować cię”

Bo dramaty i katastrofy są nam potrzebne jedynie w małych, bezpiecznych dawkach. Jest świetnie, dopóki wszystko nie zaczyna nam się sypać na głowę, a grunt usuwać spod nóg. Dlatego potrzebny nam jest dobry człowiek – on zjawi się w porę i zapobiegnie totalnej klęsce.

3. Ze Złym Facetem przeżyjesz więcej przygód

Bo on sprawia, że sprawniej opuścisz swoją strefę komfortu…Większość ludzi tego nie lubi, czuje się nieswojo. Jeśli masz obok siebie kogoś, kto namówi cię na milion przedsięwzięć, na które sama byś się nie zdecydowała, być może czeka cię bardziej satysfakcjonujące życie.

4. Dobry Facet sprawi, że poczujesz się bezpiecznie

Bad Boy bywa czasem egoistą…Dobry Facet zatroszczy się w pierwszej kolejności o twoje bezpieczeństwo i samopoczucie. Dobrze wiesz, czego możesz się po nim spodziewać, twój związek z nim jest przewidywalny.

5. Zły Facet namówi cię, żebyś zaryzykowała i zostawi na pastwę losu

Mając go tuż obok, częściej zdobędziesz się na odwagę i podejmiesz działania, których efektów nie jesteś w stanie przewidzieć. Uważaj, możesz coś zniszczyć, pożegnać się z kimś na zawsze, nigdy nie odzyskać czegoś na czym ci zależało.

6. Dobry facet wie, kiedy ryzyko jest zbyt kosztowne i ochroni cię przed nim

Czasem warto podjąć ryzyko, czasem zdecydowanie nie. Dobry Facet potrafi to ocenić i ostrzeże cię w porę.  Nie wystarczy mieć kogoś, kto tylko popchnie cię w kierunku twoich marzeń. Ważne by mieć kogoś, kto powie nam, że to jeszcze nie jest ten czas albo, że pożądany rezultat jest mało prawdopodobny.

7. Zły facet da ci poczucie, że możesz go stracić w każdej chwili

Można by myśleć, że tego dręczącego uczucia każdy z nas chciałby w życiu uniknąć.  Ale to nie jest prawda. I kobiety i mężczyzn pociąga czasem ta dziwna myśl, że  mogliby stracić miłość swojego życia. Dziwni jesteśmy. Ale wiara, że możemy stracić kogoś, kogo kochamy przypomina nam jak wiele ta osoba dla nas znaczy. „Bezpieczeństwo” w związku to ważna rzecz, ale 100-tu procentowa pewność bywa nudna.

8. Dobry Facet obieca, że cię nie opuści. I słowa dotrzyma

I mimo, że będziesz pytać, zasiewać wątpliwości, drążyć, to jest taki partner, którego jesteś pewna. On naprawdę zasługuje na miłość. Inna sprawa, czy ją czujesz.

Problem polega na tym, że gdy czujemy się całkowicie bezpieczne, w związek wkrada się nuda. Same chcemy tej niepewności  aby utrzymać w związku ogień.

No więc, którego wybieracie „na życie” ? Złego czy Dobrego Faceta?


Lifestyle Związek

Za co powinnyśmy pokochać płatki owsiane? Działają zbawiennie dla zdrowia i urody

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 maja 2016
płatki owsiane
Fot. Pixabay / Soorelis / CC0 Public Domain

Z czym najczęściej kojarzymy płatki owsiane? Z mało apetyczną breją, która powstaje z połączenia płatków i gorącego mleka lub wody. Ten koszmarek z czasów dzieciństwa, od pewnego czasu nabiera nowej formy, w postaci apetycznych owsianek z owocami, oraz kosmetyków, które zbawiennie wpływają na stan naszej cery.

Owies jest zbożem wyjątkowo bogatym w białko, witaminy i mikroelementy, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. A jeśli połączymy płatki owsiane z mlekiem, dostarczymy sobie najlepszy zestaw aminokwasów i porcję zdrowej energii o poranku. Przysłużymy się także naszej sylwetce, ponieważ płatki owsiane spowalniają opróżnienie żołądka, więc dłużej czujemy sytość po posiłku.

płatki owsiane

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Za co powinnyśmy pokochać płatki owsiane?

  • wpływają na poprawę pamięci i koncentracji – dzięki zawartości witaminy B6
  • przeciwdziałają zmęczeniu – ze względu na zawartość kwasu pantotenowego
  • są naturalnym antydepresantem – z powodu obecności witamin z grupy B, selenu i magnezu
  • chronią przed starzeniem – dzięki dużej ilości witaminy E, silnego przeciwutleniacza
  • obniżają poziom cholesterolu – będąc źródłem błonnika
  • działają prebiotycznie – jest doskonałą pożywką dla dobrych bakterii, które chronią nasz organizm
  • zapobiegają powstawaniu i leczą miażdżycę – zawierając niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT)
  • łagodzą problemy z układem pokarmowym – frakcja nierozpuszczalna błonnika poprawia pracę jelit, wiąże nadmiar kwasu solnego w żołądku, pomaga więc przy nadkwasocie i zgadze
  • pomaga zapobiegać nowotworom – dzięki zawartości kwasu oleinowego

Najlepiej zjadać płatki na ciepło, z mlekiem i owocami, czyli prawdziwą bombę z cennymi składnikami dla zdrowia. Należy jednak uważać na indeks glikemiczny płatków – Suche płatki średni indeks glikemiczny 40, ale ugotowana owsianka już IG=60. Lepiej więc nie gotować płatków, a zalać je ciepłym mlekiem lub wodą.

Płatki służą również urodzie

płatki owsiane

Fot. Pixabay / condesign / CC0 Public Domain

Te niepozorne płatki mają niezwykłe właściwości dla skóry –  łagodzą podrażnienia, nawilżają, oczyszczają i odświeżają skórę. Warto więc przygotowywać domowe kosmetyki z płatkami, co nie jest trudne.

Peeling z płatkami owsianymi

  • 3 łyżki płatków owsianych
  • woda

Płatki należy zalać przegotowaną wodą i odstawić na 30 min. Kiedy płatki nasiąkną, masujemy nimi twarz kolistymi ruchami i zostawiamy na 10 minut. Po tym zmywamy ciepłą wodą. 

Maseczka z płatków owsianych z mlekiem

  • 2 łyżki płatków
  • 2 łyżki mleka

Zmieszaj 2 łyżki płatków z 2 łyżkami ciepłego mleka, nałóż napęczniałe na kwadrans na twarz

Maseczka owsiana z miodem 

  • 4 łyżki płatków owsianych
  • 1 łyżka stołowa miodu
  • 5 łyżek ciepłej wody
  • 1 łyżka mleka

Po zmieszaniu składników, zgęstniałą papkę należy nałożyć na twarz i odczekać 10 minut. Zmyć ciepłą wodą.


Zobacz także

8 praw karmy, które zmienią twój sposób myślenia

Feministka ze mnie taka, jak z Pani Premier fashionistka… Jest w „feminizmie” coś takiego, co odstrasza nawet kobiety

Kochany, dziękuję ci, że mnie zostawiłeś. Gdybyś nadal był, jak wielu dobrych rzeczy o sobie bym nie wiedziała…