Związek

6 sygnałów, że tkwisz w przemocowej relacji. Czasem przemoc jest tylko przeczuciem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 grudnia 2019
Fot. iStock / yulkapopkova
 

Jak zdefiniować przemoc? Wcale nie tak łatwo. Czasem przemoc jest po prostu przeczuciem, że coś dzieje się wbrew tobie, że jesteś krzywdzony. Nie potrafisz jej zdefiniować wprost, nie potrafisz przytoczyć konkretnych przykładów, ale czujesz, całe twoje „ja” wyrywa się z tego związku i chce krzyczeć, że dzieje się „coś” złego. Tylko jak o tym mówić? Jak zwierzyć się bliskim z tych emocji, lęku, rozczarowania i zdziwienia, że ukochana osoba funduje ci nieme piekło?

Zacznij od tego, że nazwiesz zachowania, które cię krzywdzą. Musisz powiedzieć – najpierw sobie, potem partnerowi – że nie możesz i nie będziesz ich tolerować. Jeśli masz problemy z określeniem, czy dane zachowanie jest rzeczywiście krzywdzące, poniżej znajdziesz 6 najczęstszych sygnałów, że tkwisz w przemocowej relacji. Niech nie dziwi cię poprzednie zdanie. Większość  relacji opartych na przemocy trwa tak długo dlatego, że dajemy się zmanipulować osobie, którą kochamy. Dajemy sobie wmówić, że „przesadzamy”, że jesteśmy zbyt wrażliwi.

6 sygnałów, że tkwisz w przemocowej relacji.

1. Czujesz, że partner nie akceptuje twojego wyglądu

Daje ci to do zrozumienia sprytnie skonstruowanymi uwagami. Nie powie wprost „za dużo ważysz”. Usłyszysz za to „popracuj nad tym, żeby na wiosnę w końcu zmieścić się w te spodnie”. Nie będzie wspierający, ale da ci odczuć, że nie jesteś dla niego atrakcyjną osobą. Wystarczy krytyczne spojrzenie, ironiczny uśmiech, gdy próbujesz dobrze wyglądać. Wystarczy, że nie czujesz akceptacji, tylko chłód i świadomość odrzucenia.

2. Partner często wytyka ci błędy z przeszłości, próbując cię przy tym poniżyć

Każdy z nas wnosi do związku jakąś przeszłość. W momencie gdy zaczynamy być razem, historia pisana jest jednak na nowo. Żadne z nas nie ma prawa wytykać drugiemu czegoś, co już dawno zakończone. Wszyscy mamy prawo popełniać błędy i uczyć się na nich. Wykorzystywanie twojej przeszłości przeciwko tobie, po to, by cię poniżyć i pokazać ci, że jesteś kimś gorszym, jest zachowaniem o znamionach przemocy psychicznej. Należy to powiedzieć jasno.

3. Czujesz się kontrolowany na każdym kroku

Z kim jesteś, co robisz? Ile dokładnie wydałaś na ten krem? Dlaczego tak dużo czasu spędziłeś na zakupach? I partnerki i partnerzy potrafią dosłownie zamęczyć nas pytaniami o każdą minutę, którą spędzamy oddzielnie. Niezależnie od tego, czy jesteśmy w pracy, czy odwiedzamy rodziców lub przyjaciółkę. On musi wiedzieć. I niekoniecznie ci uwierzy.

4. Partner sprawia, że myślisz o sobie zle, kiedy pragniesz czegoś dla siebie

Masz ochotę wyjść gdzieś bez niego? Odpocząć na kanapie przed telewizorem zamiast spędzić kolejny wieczór z jej znajomymi? Uważasz, że lepiej ci zrobi weekend na łonie natury niż rajd po muzeach? Przemocowy partner będzie wpędzał cię w poczucie winy za każdym razem, gdy spróbujesz przeforsować w tym związku coś dla siebie. Sprawi, że w końcu  zaczniesz myśleć o sobie  źle. I bardzo trudno będzie ci z tego schematu myślowego wyjść.

5. Steruje tobą w taki sposób, że stale z siebie rezygnujesz

Jego manipulacja ma jeden cel: uzależnić cię od niego emocjonalnie. Nie wiadomo jak i kiedy, ale wciągasz się w tę grę. Zaczynasz obserwować reakcje i emocja partnera i starasz się robić wszystko, by go nie zranić, by nie było mu  źle. Z czasem zaczynasz rezygnować z siebie, z tego, co dla ciebie ważne. Gdyby odszedł teraz, zostajesz z niczym.

6. Odczuwasz strach

Wasza relacja zmieniła się w przedziwny układ. Kiedy myślisz o rozstaniu, czujesz strach. Kiedy myślisz, że będziecie razem już zawsze, boisz się jeszcze bardziej. Masz poczucie, że tkwisz w sytuacji bez wyjścia, że nie masz żadnego ruchu. Dusisz się emocjonalnie, ale nie potrafisz nic z tym zrobić.

Żaden z wyższych sygnałów nie przemawia na korzyść twojego związku. Otrząśnij się jak najszybciej i poszukaj pomocy.


Związek

3 świąteczne prezenty, które powinien znaleźć pod choinką każdy z nas. Bo na nie zasługujemy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 grudnia 2019
4 sposoby na święta bez frustracji. Podaruj sobie LUZ! Akcja "A co ty byś sobie podarowała w prezencie?"
Fot. iStock / svetikd
 

Wydaje ci się, że masz wszystko? Że nic nie potrzebujesz? Szczęściarz z Ciebie. Wielu może sobie tylko pomarzyć o tym twoim spokoju. Powiodło ci się w życiu. Wiedziałeś, jak nim pokierować. Byłeś wytrwały. Masz pieniądze, dom nie na kredyt, masz znajomych. Masz wizję, co z tym dalej zrobić. Czego właściwie mógłbyś sobie jeszcze zażyczyć, skoro wszystko potrafisz sobie zapewnić sam?

A może wybierasz minimalizm, lubisz oszczędność formy i treści, niewiele potrzebujesz do szczęścia. Tak naprawdę, nieważne w jakiej jesteś sytuacji. Są takie rzeczy, o których marzymy, ale nie jesteśmy w stanie ich kupić, otrzymać w podarunku, wylosować na loterii. Gdy przychodzi czas refleksji, zdajemy sobie sprawę, że to, co materialne, cieszy nasz przez chwilę. Bo tak naprawdę, liczy się zupełnie co innego.

1. Zdrowie

Wydaje ci się, że to banał. Wszyscy wokół mówią, że zdrowie najważniejsze, bo jak go nie ma, wszystko inne nie cieszy. Są choroby przed którymi nie ochronią nas miliony i miliardy. Jest cierpienie psychiczne, którego nie można uciszyć, złagodzić mnogością nagromadzonych wokół dóbr. Niezależnie od tego ile posiadasz, są rzeczy od których nie uciekniesz.

2. Spokój wewnętrzny

Czyste sumienie i świadomość, że żyjemy w zgodzie ze swoimi wartościami, w prawdzie wobec siebie samych, to wspaniałe uczucie. Naprawdę warto być przyzwoitym i warto trzymać się swoich standardów. Jeśli jest coś, co nie daje ci spokoju, jeśli coś dosłownie leży ci na duszy i obciąża w negatywny sposób twoje myśli, pozbądź się tego, jak najszybciej. Mów szczerze, radź się innych, nie wstydź się swoich błędów.  Kluczem do spokoju wewnętrznego jest mówienie prawdy, nie ukrywanie. I umiejętność proszenia o pomoc.

3. Siłę psychiczną

Dużo jeszcze się w twoim życiu wydarzy. Może już za rogiem czeka nowe wyzwanie, może gdzieś niedaleko czai się kryzys. Oto już za moment staniesz oko w oko z sytuacją, która niespodziewanie podkopie całą twoją pewność siebie, wiarę we własne możliwości. Może mierzyć się będziesz musiał z ogromnym ciosem, który przygotował ci los.

Ale siła psychiczna jest ci potrzeba także po to, by dzielnie znosić największe sukcesy. By nie stracić swoich wartości, a z oczu – tego, co najważniejsze: bliskich ludzi. Wielu z nas nie potrafi udźwignąć sukcesu i szczęścia. Ba, nie potrafimy nawet poradzić sobie z tym, że nas pokochano. Niektórzy z nas załamują się szybciej, inni są bardziej wytrzymali lub ukrywają swoje problemy. Ale wszyscy potrzebujemy wsparcia bliskich osób, a czasem pomocy specjalisty.

Życzę Wam wszystkim, żebyście znaleźli wszystkie te prezenty pod Waszą świąteczną choinką. I żebyście mogli cieszyć się nimi jak najdłużej


Związek

Zmieniajmy dziecięce szpitale na dobre – Fundacja K.I.D.S. chce wprowadzić pierwszy tak zaawansowany System Zdalnej Opieki w Polsce

Redakcja
Redakcja
17 grudnia 2019
Fot. Materiały prasowe

Fundacja K.I.D.S., czyli Klub Innowatorów Dziecięcych Szpitali,  chce stworzyć System Zdalnej Opieki dla pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka poprzez wprowadzenie innowacyjnej technologii, która pozwoli skrócić pobyt dzieci w szpitalu i ograniczyć liczbę ponownych wizyt kontrolnych.

Już 19 grudnia na stronie https://zmieniajmynadobre.pl/ rozpocznie się świąteczna akcja charytatywna, z której wszystkie środki będą wykorzystane na zrealizowanie tej inicjatywy.
W ramach kampanii fundacja, wspólnie z Publicis Groupe, przygotowała interaktywny film, dzięki któremu widzowie będą mogli spojrzeć na szpital oczami dzieci, rodziców i lekarzy. Trzy różne perspektywy tej samej historii zamknięte są w równoległe wątki i opowiadane w tym samym czasie. To widz decyduje, z czyjej perspektywy będzie śledzić historię chorej dziewczynki, trafiającej do szpitala.

Głównym celem Fundacji K.I.D.S. jest zwrócenie uwagi na potrzeby małych pacjentów, poprawę warunków panujących w Centrum Zdrowia Dziecka i innych dziecięcych szpitalach w Polsce oraz doświadczeń trafiających tam dzieci i ich opiekunów. A to wszystko dzięki wprowadzaniu innowacji i nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Wygodny dostęp do metod leczenia, bieżąca informacja na temat przebiegu leczenia dzieci dla rodziców i lekarzy, a co za tym idzie jeszcze większa skuteczność w dbaniu o zdrowie małych pacjentów, to główne zadania fundacji. K.I.D.S. planuje wykorzystać możliwości nowoczesnych rozwiązań z obszaru telemedycyny do stworzenia Systemu Zdalnej Opieki, wprowadzając je na stałe do codzienności Centrum Zdrowia Dziecka, a potem stopniowo do projektu kolejne szpitale.

„Zależy nam na tym, żeby monitorować zdrowie dzieci w ich domach. Dzięki temu będziemy mogli ocenić, jak pracuje serce, jak dzieci oddychają, czy stosowane leczenie farmakologiczne jest skuteczne. System Zdalnej Opieki to olbrzymie wsparcie dla pacjentów, szczególnie tych mieszkających daleko od Centrum Zdrowia Dziecka, ponieważ zmniejsza liczbę wizyt kontrolnych, a lekarzom daje możliwość lepszej oceny aktualnego stanu zdrowia tych pacjentów i szybkiej reakcji, np. w razie konieczności zgłoszenia się do szpitala” komentuje dr n.med. Marek Migdał, dyrektor Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”

Telemedycyna – wsparcie dla pacjentów i lekarzy

Telemedycyna jest jednym z najważniejszych trendów medycyny przyszłości, która pozwala na zdalną diagnostykę i opiekę lekarską przy użyciu urządzeń i systemów telemedycznych. Dzięki temu lekarze mogą opiekować się swoimi pacjentami na odległość. Zapewnia to nie tylko znaczną wygodę dla pacjenta, ale przede wszystkim większą skuteczność w znacznie krótszym czasie. Oprócz konsultacji możliwe jest również monitorowanie stanu zdrowia pacjenta, wykonywanie diagnostyki czy nawet rehabilitacji na odległość.

Fot. Materiały prasowe

Poprzez stworzenie Systemu Zdalnej Opieki fundacja pragnie pomóc wszystkim osobom, które są związane z Centrum Zdrowia Dziecka – zarówno rodzicom, dzieciom jak i zespołom medycznym. Obecnie telemedycyna wykorzystuje wiele nowoczesnych urządzeń, które m.in. przypominają pacjentom przez aplikację o przyjęciu dziennej dawki leków oraz przesyłają powiadomienie lekarzowi o ich zażyciu.

Otoczenie przyjazne dziecku z najlepszą opieką

Celem fundacji K.I.D.S. jest  zmiana Centrum Zdrowia Dziecka w centrum innowacji, które oferuje łatwiejszy dostęp  do najnowszych metod oraz warunków leczenia. Pozwala zmienić szpitale w przyjazne dzieciom miejsca przyszłości, które dzięki nowoczesnym technologiom nie tylko przyspieszą powrót do zdrowia, ale również pomogą w obserwacji dalszych wyników, nawet po opuszczeniu szpitala. Pozwoli to dzieciom, które przeszły operację, zabieg czy badania w szpitalu, dochodzić do zdrowia we własnych domach, będąc cały czas pod opieką najlepszych lekarzy z Centrum Zdrowia Dziecka.

Dlatego właśnie, fundacja K.I.D.S. opracowuje aplikację, która pozwoli przechowywać wszystkie dane z karty pacjenta, ale przede wszystkim będzie zbierała nowe informacje – zawsze dostępne  zarówno dla lekarzy, jak i rodziców. Dzięki temu każdy mały pacjent będzie mógł nie tylko wcześniej opuścić szpital, ale również uniknąć często długich podróży do Centrum Zdrowia na wizyty kontrolne. Szpital otrzyma wyposażenie w postaci profesjonalnego sprzętu telemedycznego, umożliwiającego wykonanie podstawowej diagnostyki. Rodzice, po odpowiednim przeszkoleniu, będą w stanie zbadać swoje dzieci w domu oraz umieścić ich wyniki w aplikacji, a lekarze, będą mogli kontrolować stan zdrowia pacjentów oraz szybciej reagować w momencie jego pogorszenia. Nad aplikacją czuwać będzie stworzony specjalnie w tym celu system – Centrum Zdalnej Opieki – oraz dedykowany zespół w CZD, monitorujący wyniki i pozostający w stałym kontakcie z rodzicami małych pacjentów oraz lekarzami. Zestawy urządzeń telemedycznych będą wielokrotnego użytku, dzięki czemu będą mogły pomóc wielu rodzinom w całym kraju.

Fot. Materiały prasowe

Dziecko wracające do domu po operacji ciężkiej wady serca, nadal wymaga naszej opieki. Dzięki zaawansowanym rozwiązaniom telemedycznym możemy zdalnie wykonywać badania, kontrolować poziom tlenu, monitorować pracę serca i diagnozować jej zaburzenia, czy nieprawidłowości. Centrum Zdalnej Opieki pozwoli nam zapewnić bezpieczeństwo dziecka na odległość, w jego własnym domu. – dodaje dr hab. n. med. Bohdan Maruszewski, Kierownik Kliniki Kardiochirurgii w centrum Zdrowia Dziecka.

Trzy perspektywy – jeden cel

Fundacja K.I.D.S skupia się na wszystkich pacjentach, którzy przebywają w Centrum Zdrowia Dziecka. W tym celu organizuje świąteczną zbiórkę, z której cały dochód zostanie przekazany na stworzenie System Zdalnej Opieki dla pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka. Zbiórka rozpoczyna się tuż przed świętami, 19 grudnia, dzięki czemu każdy z nas może dołożyć do niej cegiełkę, w ramach świątecznego prezentu dla wszystkich podopiecznych z Centrum Zdrowia Dziecka.

Świąteczną zbiórkę Fundacji K.I.D.S. wspiera pro bono Publicis Groupe, która zgodnie ze swoim modelem pracy Power of One zaangażowała do współtworzenia kampanii wszystkie agencje: Publicis, Saatchi&Saatchi, Leo Burnett, LiquidThread, Starcom, Zenith, Spark Foundry, Performics, Prodigious, MSL, Publicis Consultants, @&IS oraz Digitas.

O FUNDACJI

Fundacja K.I.D.S. to Klub Innowatorów Dziecięcych Szpitali – powstała, by zmieniać szpitale w przyjazne szpitale przyszłości. Wprowadza do nich innowacje i nowe technologie. Wiemy, że na proces leczenia ma wpływ wiele czynników. Dlatego w swoich działaniach łączymy różne perspektywy i patrzymy na szpital oczami dzieci, rodziców i tych, którzy walczą o ich zdrowie. Naszym pierwszym projektem jest rewitalizacja Centrum Zdrowia Dziecka, jednego z największych specjalistycznych szpitali pediatrycznych w Polsce. Aby przyspieszyć powrót dzieci do domu stworzymy centrum zdalnej opieki wykorzystujący innowacyjne rozwiązania tele-medycyny. Więcej informacji znajdziesz na: www.kids.org.pl


Zobacz także

Zwykłe, codzienne sytuacje, które albo was do siebie zbliżą, albo doprowadzą do rozstania

A my mieliśmy być wyjątkowi. Jak już to rozwieźć się szumnie i z przytupem, ale nie tkwić obok siebie

A my mieliśmy być wyjątkowi. Jak już to rozwieść się szumnie i z przytupem, ale nie tkwić obok siebie

Zdradziłam, a on i tak o nas walczył. To miłość czy frajerstwo?