Związek

16 porad, jak wybaczyć zdradę. Czy odbudowanie miłości jest w ogóle możliwe…

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
21 stycznia 2022
fot. iStock/ skynesher
 

Zdrada to tak bolesny cios dla zawiązku, że zamkniecie tematu w 16 punktach poradniczych wydaje się absurdem. A jednak spróbowałam to dla was zrobić, bo wywiadów z terapeutami o zdradzie, w których nie padają konkretne słowa, jest milion. Dowiadujemy się z nich, że wybaczenie to sprawa indywidualna i że trzeba na to czasu. Ja zebrałam dla was kilka myśli, które pomogły przetrwać ten trudny czas moim przyjaciółkom. Posłuchajcie….

1. Wybaczyć można wszystko. Jednak to nie znaczy, że o wszystkim należy natychmiast zapomnieć. Wręcz przeciwnie – pamięć jest nam potrzebna, by nie narazić się na zranienie kolejny raz.

2. Słowo „przepraszam” jest bardzo ważne. Powinno paść, a po nim trzeba już postawić kropkę. Przynajmniej na początku! Niestety wiele osób, które zdradziły, ma tendencje do tego, by zaraz wtrącać jakieś „ale”, np. mówią: „Przepraszam, ale byłeś taki nieobecny…”. Lepiej nie przerzucać się winą.

3. Zdrada to zawsze jest szok, ale nie należy jej zamiatać pod dywan.

4. Wybaczanie to proces, który trwa długo. Nie wystarczy powiedzieć: „Ok! Zapomnijmy o wszystkim i żyjmy, jakby nic się nie wydarzyło”. To tak nie działa. Trzeba się liczyć z tym, że negatywne myśli będą wracać, nie da się ich od razu wykasować ze swojej głowy.

5. Nie może być tak, że skoro umówiliście się, że zostajecie razem, to od teraz musicie omijać temat zdrady. Pamiętaj, że (zwłaszcza przez pierwsze tygodnie) masz prawo złościć się, płakać, dopytywać. To naturalne.

6. Od osoby zdradzonej zależy, ile potrwa jej żal i gniew. Nie należy niczego przyspieszać.

7. Podejrzliwość wobec tego, kto zdradził, jest uzasadniona. On na początku powinien uzbroić się w cierpliwość i pracować nad tym, żeby odbudować zaufanie. Nie może wściekać się, gdy pytasz się, czemu tak późno dziś wrócił z pracy.

8. Kupienie prezentu w ramach zadośćuczynienia to owszem miły gest, ale na pewno nie wystarczy. Piękna bransoletka czy buty nie ukoją zranionej duszy.

9. Jak odbudować zaufanie? Jeśli dziecko zaleje dywan sokiem pomidorowym, to nie ma sensu, by poszło do kąta albo oddało pieniądze ze skarbonki. Ono powinno spróbować wszystko wyczyścić. Tak samo jest ze zdradą. Trzeba zadbać, by krzywda została naprawiona, rachunki wyrównane. Często pomocna okazuje się w tym dopiero terapia.

10. Jeśli chcecie iść dalej razem przez życie, warto ze sobą rozmawiać o tym, co było nie tak. Szczerze. Na wstępnym etapie tych rozmów pomocny może być list do partnera, bo dzięki niemu odpada element niekontrolowanych wybuchów emocji.

11. Pamiętajcie, że odbudowanie zaufania jest pracą dla obu stron, bo odpowiedzialność za obecną marną kondycję związku ponoszą jednak oboje strony. Zdradzający i zdradzony.

12. Osoba, która zdradziła, nie musi ci opowiadać ze szczegółami, co się działo podczas romansu. Opowiadanie takich rzeczy to tortura dla obojga. Nikomu to nie przynosi ulgi. Te szczegóły często lepiej przemilczeć, bo niektórych nie da się potem zapomnieć.

13. Musisz liczyć się z tym, że nie na wszystkie pytania dostaniesz odpowiedź. „Czy on był lepszym kochankiem?”, „Czy ona była piękniejsza ode mnie?” – niektóre odpowiedzi mogą przynieść ból. „Dlaczego to zrobiłeś?”, „Czemu tak postąpiłaś?” Nie na każde pytanie istnieje też jednoznaczna odpowiedź, czasem partner naprawdę nie potrafi wyjaśnić swojej motywacji. Głębszy wgląd dałaby tylko terapia.

14. Jeśli chcesz wybaczyć, ale nie potrafisz, bo wciąż myślisz o tym, co się stało, potrzebna jest decyzja: „chcę wybaczyć” i kropka. Nad podejrzliwością i lękiem trzeba po jakimś czasie próbować zapanować. Choć może to brzmieć absurdalnie, potraktuj tę decyzję jak tą o rzuceniu palenia albo przejściu na dietę. To normalne, że nadal czujesz ból i myślisz o kochanku swojego partnera. Ale podjęcie decyzji, że wybaczasz, może spowodować, że zaczynasz bardziej kontrolować swoje myśli.

15. Czy to prawda, że jak ktoś to zrobił raz, to na 100% odważy się kolejny? Bzdura! Wielu ludziom zdarza się raz w życiu zrobić coś głupiego, czego potem żałują i już nigdy do tego nie wracają.

16. Nie można liczyć na to, że po zdradzie nie pozostanie „blizna”. Ale ona nie musi być olbrzymia ani bardzo bolesna. Jednak fakt, że zostanie z nami do końca już życia jest niezaprzeczalny.

17. Pamiętaj, partner nie jest terapeutą. On może zwyczajnie nie dać rady przyjąć naszego żalu i wyrzutów. Po wsparcie czasem trzeba zgłosić się do psychologa.


Związek

Rude włosy dodają charakteru, ale nie każdy wygląda w nich dobrze. Do jakiego typu urody pasują i jak o nie dbać, by wyglądały pięknie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 stycznia 2022
Rude włosy
Fot. iStock
 

Rude włosy wciąż są na topie, choć niegdyś posiadanie takiego koloru na głowie łączyło się z pewnymi nieprzyjemnościami. Rude osoby podejrzewane były o szereg cech, które na szczęście dziś wydają się śmieszne, ale niegdyś uprzykrzały im życie. Od wielu już lat ogniste kosmyki cieszą się powodzeniem, i  prezentują się bardzo dobrze, o ile odcień jest dobrze dobrany do typu urody. Komu pasują rude włosy i jak dbać o nie, by wyglądały pięknie?

Naturalnie rude włosy to rzadka cecha

Bycie naturalnie rudą osobą to wyróżnienie. Jedynie 2% osób na całym świecie jest dumnymi posiadaczami rudych kosmyków.  Za ognisty kolor włosów odpowiada genetyka i jasny barwnik feomelanina, który odpowiada również za blondy. Ponieważ gen odpowiedzialny za ujawnienie się rudych włosów miesza się z innymi, naukowcy przewidują, że za jakiś czas coraz mniej osób będzie rudych z natury. Fakt, że ten kolor potrafi niesamowicie podbić urodę i nadać charakteru sprawił, że ogrom osób po prostu farbuje włosy na ten kolor.

Dlaczego ten kolor wzbudzał tyle emocji? O rudych mówiło się różnie, niekoniecznie pozytywnie, ponieważ ludzi dziwił ten kolor, oraz fakt, że nawet z rodziców o innych kolorach włosów rodziły się rude dzieci. Tłumaczono to tym, że zostały one poczęte w czasie menstruacji, więc kolor ich włosów wynika z koloru krwi. Co więcej, niegdyś uważano rude włosy za atrybut czarownicy. Sądzono także, że rudzielce przynoszą pecha, a po śmierci powracają do życia jako wampiry. Nawet współcześnie nadal powtarza się krzywdzący stereotyp, że rude jest wredne. Na szczęście wiele się zmieniło i teraz rude włosy nie budzą już strachu, ale podziw i zazdrość.

Rude włosy

Fot. iStock

Rude włosy a typy urody. Komu będą pasować, a kto powinien na nie uważać?

Rude włosy są wyjątkowo widoczne, ale zachwycać będą dopiero wtedy, gdy ich odcień zostanie odpowiednio dobrany do typu urody. Do jego zalet należy nadanie charakteru wyglądowi, i piękne podkreślenie jasnoniebieskiego lub zielonego koloru oczu, które stają się bardziej  wyraziste. Rudy kolor łagodzi rysy twarzy, dlatego sprawdzi się u osób o mocnej linii szczęki.

Przed farbowaniem należy pamiętać, że rudości rzucają się w oczy i z daleka przyciąga uwagę. W kolorze, obok którego trudno jest przejść obojętnie, mogą nie czuć się komfortowo osoby z natury nieśmiałe, raczej nierzucające się w oczy. To sprawia, że nawet niewielkie niedoskonałości cery staną się bardziej widoczne. Zdecydowanie przemyśl wybór tego koloru, jeśli masz cerę trądzikową lub skłonną do podrażnień.

Wybór koloru i odcienia najlepiej zostawić profesjonaliście, ponieważ pomyłka może kosztować uwydatnienie różnych mankamentów urody. Poza tym przed farbowaniem może być potrzebna dekoloryzacja, czyli odbarwienie pasm, polegające na ściągnięciu z nich sztucznych pigmentów nałożonych podczas wcześniejszego farbowania. Osiągnięcie wymarzonego efektu podczas domowej koloryzacji  może być trudne, a złe wykonanie może niszczyć włosy.

Zobacz również: Wszystko, co powinnaś wiedzieć o koloryzacji w domu. Nie daj sobie wmówić, że sama nigdy dobrze nie ufarbujesz włosów

Fot. iStock

Jasna karnacja a rude włosy

Rude kosmyki cudownie podkreślą urodę delikatnej, jasnej skóry. Do jasnej karnacji polecane są szczególnie odcienie:

  • Truskawkowy blond – łączy w sobie  jasny blondu i intensywną czerwień. Fryzjerzy polecają je osobom o  mlecznej, delikatnie zaróżowionej cerze.
  • Jasna miedź – jest w nich więcej złotych i pomarańczowych tonów.
  • Tycjan jest to ciemny rudy z domieszką czerwieni.

Śniada karnacja a rude włosy

Ogólnie uznaje się, że dla ciemniejszego odcienia skóry sprawdzą się nieco inne rudości, niż dla osób o jasnej karnacji.

  • Kasztan –  łączy w sobie odcienie brązu i rudości. Pięknie wygląda w połączeniu z oliwkową cerą.
  • Mahoń – to ciemniejsza intensywna barwa, łącząca w sobie czerwienie z brązem. Naturalnie wygląda w towarzystwie średniej i ciemnej skóry.
  • Czerwienie – nie dla osób z rumieńcami! Czerwienie dodadzą uroku w połączeniu z oliwkową cerą pozbawioną o średniej tonacji. Przy ciemnym kolorycie skóry i silnej opaleniźnie czerwienie przestają wyglądać elegancko.

To są wskazówki udzielane przez profesjonalistów. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wyłamać się ze schematu i wybrać dla siebie ten odcień rudości, który spodoba się najbardziej.

Fot. iStock

Jak dbać o rude włosy?

Rude włosy, i te naturalne, i te farbowane, wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Włosy przesuszone, łamliwe, o wypłowiałym kolorze nigdy nie będą wyglądać pięknie.

Naturalne rudości

Jeśli posiadasz naturalnie rudą czuprynę, musisz wiedzieć, że kolor twoich włosów nie lubi nadmiaru słońca. Latem sięgaj po produkty zawierające filtry przeciwsłoneczne, sięgaj po nakrycia głowy. Sięgaj po regenerujące szampony i odżywki — wiele z nich dedykowana jest rudym włosom, często zawierają naturalne składniki, które podkreślają rudy kolor, np. z ekstrakt z czerwonej herbaty lub cynamonu. Jeśli chcesz mocniej podkreślić kolor, ale nie zamierasz sięgać po trwałe farby, możesz skorzystać z szamponu koloryzującego, który nada blasku i pogłębi kolor. Nie zawiera on amoniaku, i zazwyczaj zmywa się po 4-8 myciach.

Farbowany rudy 

Jeśli jesteś posiadaczką farbowanych rudości, pamiętaj, że tak jak naturalne rude włosy, sztuczne czerwone pigmenty nie lubią promieniowania słonecznego. Również stosuj kosmetyki z filtrami ochronnymi, zakładaj chustę, czapki z daszkiem czy kapelusze, które okryją włosy i zapobiegną zbyt szybkiemu płowieniu koloru. Codzienną pielęgnację oprzyj na stosowaniu kosmetyków i szamponów dedykowanych rudym włosom. One przedłużą żywotność koloru, zapobiegną zbyt szybkiemu wypłukiwaniu pigmentu podczas mycia, a także odżywią pasma, które są obciążane częstym farbowaniem. Po myciu spłucz pasma chłodną wodą, aby zamknąć łuski włosów i zatrzymać kolor na dłużej. Jeśli farbujesz włosy samodzielnie, zawsze przestrzegaj wskazówek zawartych w ulotce dołączonej do farby. Na basenach stosuj czepki na włosy i unikaj chlorowanej wody, ponieważ chlor może wpływać na zmianę odcienia włosów.


źródło:  www.jeanlouisdavid.pl 

Związek

Co dzieje się z twoim ciałem, kiedy czule się przytulasz? Same korzyści

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
21 stycznia 2022
Fot. iStock / KQconcepts

Minęło dokładnie sześć tygodni od momentu, kiedy dotknęłam drugiego człowieka. Z wyciągniętymi ramionami podeszłam dziś do mojej mamy. Przytuliłyśmy się, ale jakby ostrożniej niż zawsze. Wiem, że ona bardzo teraz uważa, jest starszą kobietą i stara się nie jeździć nawet tramwajami. Dlatego, kiedy na moment nasze spojrzenia skrzyżowały się z lękiem, przeprowadziłam krótką analizę w mojej głowie. Od kiedy zdjęto ze mnie kwarantannę z powodu infekcji COVID 19, minął tydzień. To chyba bezpieczne – pomyślałam, uspakajając samą siebie i wtopiłam się w ramiona mojej mamy, głaszcząc ją po plecach. Jakież to było przyjemne. Otulona tym uściskiem na chwilę zapomniałam, że jestem w samym środku tego globalnego pandemicznego kryzysu. Piątek, 21 stycznia to Narodowy Dzień Przytulania.

Jak dotyk wpływa na odporność?

Naukowcy twierdzą, że kiedy się stresuję mój pień mózgu stymuluje wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny, co daje sygnał podwzgórzu, które wydziela kortykoliberynę (CRH). CRH natomiast stymuluje wydzielanie kortykotropiny, która jest syntetyzowana w przysadce mózgowej, a jej zadanie polega na pobudzeniu kory nadnerczy do wydzielania kortyzolu. Skomplikowane. Ale najważniejsze jest to, żebyśmy zrozumieli, że nasz organizm w odpowiedzi na stres uzbraja się w gotowość do walki lub ucieczki. A wtedy zalewa się hormonami, takimi jak kortyzol i adrenalina, które prowadzą m.in. do wysokiego ciśnienia krwi, chorób serca i rosnącego poziomu lęku. Czy jest na to jakieś antidotum? Kiedy trzymamy się za ręce, przytulamy, głaszczemy, uprawiamy seks, wyzwalamy kaskady biochemicznych zmian w ciele i mózgu, które mogą przeciwdziałać „stresogennym” hormonom.

Jak na naszą psychikę działa masaż?

A co, jeśli żyjemy samotnie? Nie mamy dzieci ani partnera i jeszcze pracujemy w domu on-line? Okazuje się, że wtedy pomocny może być masaż. Tiffany Field, dyrektorka Touch Research Institute przeprowadziła szereg ciekawych badań na University of Miami Miller School of Medicine. Jedno wśród kobiet, u których zdiagnozowano raka piersi. Kobiety podzielono na trzy grupy. Pierwsze otrzymywały masaż, drugie ćwiczyły progresywne rozluźnianie mięśni (30-minutowe sesje 3 razy w tygodniu przez 5 tygodniu), a trzecie były leczone standardowo. Grupy z masażem i ćwiczeniami zgłaszały mniej złego nastroju, niepokoju i bólu bezpośrednio po pierwszej i ostatniej sesji. Jednak na koniec badania tylko „grupa masażu” zgłosiła, że ​​jest nadal mniej przygnębiona i ma więcej wigoru. Poziom dopaminy, komórek odpornościowych i limfocytów również wzrósł u nich od pierwszego do ostatniego dnia badania.

Czy dotyk pomaga w walce z wirusami?

Powiązanie dotyku z układem odpornościowym potwierdzają też badania z 2014 roku. W eksperymencie przeprowadzonym na Carnegie Mellon University przez Sheldon Cohena wzięło udział 400 dorosłych. Zespół badaczy dzwonił do nich przez 14. kolejnych nocy, aby odnotować ich poziom codziennego stresu, wsparcie bliskich, liczbę uścisków, które otrzymali. Następnie ochotnikom spryskano nos rinowirusem lub wirusem grypy A, a zespół ocenił, jak zareagowali na infekcje. Naukowcy wykazali, że częstsze przytulanie i większe wsparcie społeczne wiązało się ze zmniejszonym ryzykiem zachorowania.

Jak czułość wpływa na twój mózg?

Gdy poziom kortyzolu spada, komórki nerwowe uwalniają neuroprzekaźnik serotoniny. „A ona jest naturalnym środkiem przeciwdepresyjnym i przeciwbólowym”, mówi Field.  Naukowczyni twierdzi też, że dotyk może zwiększać pozom dopaminy oraz oksytocyny. Jedno z jej badan wykazało, że u studentów, którzy skorzystali z krótkich masaży na fotelu, wzrosły fale mózgowe theta, które są reprezentatywne dla relaksacji. Ci studenci byli w stanie wykonać obliczenia matematyczne średnio o połowę szybciej i z większą dokładnością po masażu fotela.

Jaki dotyk jest najlepszy?

Badania Field wykazały, że lekkie dotknięcia lub pociągnięcia na skórze generują więcej fal beta zamiast theta w mózgu. Naukowczyni daje za przykład wcześniaki, na które  najlepiej działa dotyk z niewielkim naciskiem i choć wydaje się się to sprzeczne z intuicją, która podpowiada nam, że takie dzieci najlepiej delikatnie głaskać, to właśnie subtelny nacisk sprawia im nawiążą przyjemność.

– Ta sama logika dotyczy osób pragnących dotyku, ale izolujących się z powodu pandemii – sugeruje Field. Jej badania wykazały, że czuły dotyk z odrobiną nacisku może złagodzić niepokój. Field twierdzi, że ten rodzaj dotyku nie musi nawet pochodzić od innej osoby. Możesz to zrobić samodzielnie, wykonując automasaż lub ćwiczenia – takie jak joga.

Może lepsza dłoń kogoś innego?

Jednak niektórzy naukowcy zupełnie nie zgadzają się z Field. Sugerują, że ćwiczenia lub automasaż mogą nie wystarczyć do złagodzenia niepokoju. Brooke Feeney, psycholog z Carnegie Mellon University twierdzi: „Kiedy ktoś jest dotykany czule, interpretuje znaczenie tego dotyku (…) To może być istotne przypomnienie, że jest się docenianym, wspieranym, akceptowanym, kochanym i opiekowanym”, twierdzi. Dlatego dotyk drugiej osoby jest po stokroć cenniejszy. Niestety nie mamy szansy, by izolując się od ludzi, nadal pozostać silnymi, odpornymi na wirusy i stres. Dlatego powinniśmy wszyscy szukać jakiegoś złotego środka pomiędzy izolowaniem się społecznym podczas kolejnych fal epidemii a bliskością z ważnymi ludźmi.

Czy liczy się długość przytulania?

Terapeutka rodzinna Virginia Satir powiedziała: „Potrzebujemy czterech uścisków dziennie, aby przeżyć, ośmiu uścisków, aby zachować nas takimi, jakimi jesteśmy i 12 uścisków, aby rosnąć”. Ale chociaż Satir wpadła na dobry pomysł, badania sugerują, że długość naszych uścisków ma większe znaczenie, niż ich liczba. Naukowcy przeprowadzili badania na grupie 200 osób i udowodnili jednoznacznie, że ci, którzy tulili się 20 sekund, wyraźnie czuli się szczęśliwsi i spokojnirjsi niż ci , którzy tulili sie tylko sekundę.

***

Nasz dotyk z całą pewnością ma wielką moc. On niejako „wciska” właściwe przyciski, aby poprawić większość naszych procesów fizjologicznych, które są niezwykle ważne dla utrzymania nas w zdrowiu” – mówi John Capitano, psycholog z University of California w Davis. Korzyści są tak duże, że w ciągu ostatnich kilku lat ludzie zaczęli płacić za przytulanie, donosi „The Washington Post”. I nie chodzi tu o seks, czy erotyczny dotyk. Ale o dotyk zupełnie platoniczny. On jest teraz najbardziej w cenie.

 


Zobacz także

Błędy, jakie popełniasz w związku z „toksykiem”. Na nowo przejmij odpowiedzialność za swoje życie

Żeby nie wpaść jak śliwka w kompot, czyli jak nie wplątać się w toksyczną relację

„Jak na dziewczynę z baru to nawet nieźle wyglądasz”. Przywyknijcie drogie panie, tak podrywa się na „negi”