Macierzyństwo Patronaty Zdrowie

Świadome rodzicielstwo – kampania edukacyjna

Medical Media Solutions
Medical Media Solutions
30 listopada 2016
 

„Świadome Rodzicielstwo to nie jest wiedza o wszystkim i na każdy temat. Świadomość to gotowość do stałego poznawania rzeczy, zjawisk i dziecka takim jakim jest.” Słowa Pawła Zawitkowskiego, jednego z rozmówców naszej kolejnej kampanii poświęconej rodzinie, rodzicom i dziecku, najlepiej wprowadzają w cały tytuł, który dziś oddajemy w Wasze ręce.

Już dziś wraz z każdym Dziennikiem Rzeczpospolita w Wasze ręce trafia publikacja „Świadome Rodzicielstwo”. Tytuł powstaje z ramienia wydawnictwa Medical Media Solutions i jest dedykowany przyszłym i obecnym rodzicom.

Jest to projekt, który przedstawia rodzicom i opiekunom uporządkowany charakter tematyki, rozpoczynając od wartości jaką jest planowanie rodziny, zdrowej ciąży po dbanie o zdrowie dziecka, jego opiekę i w końcu właściwe wychowanie i jego prawidłowe wejście w samodzielną przyszłość.

Objęliśmy tytuł swoim patronatem i dziś zachęcamy Was do jego lektury publikacji, która składa się z trzech uporządkowanych filarów, współtworzonych poprzez panele wywiadów z ekspertami – wielkimi autorytetami w danej tematyce.

okładka

Po pierwsze, tematem numeru jest konflikt serologiczny.

Konflikt serologiczny jest efektem niezgodności antygenowej w zakresie antygenów krwinek czerwonych pomiędzy matką a płodem. Dochodzi do niego w sytuacji, kiedy dziecko dziedziczy po ojcu takie antygeny czerwonokrwinkowe, których nie ma matka.

Profesor Mirosław Wielgoś  – Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w obszernym wywiadzie przybliża nam jego najważniejsze zagadnienia. Podkreśla: Profilaktyka śródciążowa jest naprawdę ważna, a rolą lekarza ginekologa-położnika jest udzielanie ciężarnym informacji na ten temat.” Pamiętajmy, że współczesna medycyna potrafi poradzić sobie z jego problemem. Bardzo ważne jest jednak podjęcie wczesnych kroków w celu przewidzenia niezgodności i świadomość na temat zagrożeń jakie ona za sobą niesie. W tym celu należy zastosować działania profilaktyczne.

Po drugie, szeroko podjęty zostaje temat Pierwotnych Niedoborów Odporności (PNO).

Tutaj Profesor Ewa Bernatowska apeluje:

„Niestety nadal, mimo że wiele rodzajów Pierwotnych Niedoborów Odporności zostało już właściwie skwalifikowanych i medycyna dysponuje możliwościami ich leczenia, nie jest szybko diagnozowanych. Dzieje się tak dlatego, że kwestia znajomości objawów ostrzegawczych wciąż jest niewystarczająca i należy ją procesować poprzez edukację lekarzy pierwszego kontaktu, ale i rodziców.”

Warto zaznaczyć, że obecnie jest znacznie więcej niż dwa tysiące niezdiagnozowanych dzieci i osób dorosłych z niedoborami odporności. Choć badania w kierunku problemów z odpornością są powszechnie dostępne, nadal możemy mówić o problemie z natury diagnostycznej.

Do tych słów przyłącza się również Artur Górecki – Prezes stowarzyszenia
na rzecz osób z niedoborami odporności „Immunoprotect”  podkreślając rolę szybkiej diagnozy i wskazując, jak zmienia ona życie rodziny z dzieckiem chorym na PNO. Dzięki ich wskazówkom znajdziecie również grafikę przedstawiającą 10 objawów ostrzegawczych PNO.

Jak dbać o delikatną skórę dziecka?

Wkrótce na świat przyjdzie Wasze dziecko i przygotowujecie się do tego wydarzenia. W publikacji znajdziecie inspirujące wskazówki jak właściwie chronić skórę niemowlaka. Polecamy Wam artukuł Dr Wioletty Rzeszotarskiej – Matuszewskiej, w którym odnajdziecie wskazówki na temat tego jak pielęgnować skórę noworodka i niemowlaka.

Zastanawialiście się czasem dlaczego dla naszych pociech produkowane są specjalne linie kosmetyków?

Wynika to z faktu, że skóra dzieci i niemowląt jest delikatniejsza niż skóra osoby dorosłej i wymaga szczególnie troskliwej pielęgnacji. Spowodowane jest to tym, że nie jest ona jeszcze w pełni wykształcona, ma mniej warstw niż skóra dorosłego, jest od niej wielokrotnie cieńsza i nie posiada jeszcze wykształconej warstwy ochronnej.

Panel ekspertów – ginekologów

Czytając rozmowę z prof. Tomaszem Paszkowkim odnajdziecie odpowiedzi na pytania, czym jest właściwa suplementacji w ciąży.

Najważniejszą substancją jaką rekomenduje się w okresie poprzedzającym zajście w ciążę jest kwas foliowy. Polecany jest on ze względu na prewencję rozwoju tzw. wad otwartych ośrodkowego układu nerwowego, które są zależne od niedoboru folianów.

Profesor Violetta Skrzypulec-Plinta w artykule na temat procesu starania się o dziecko, pokazuje jak ważne jest w tym okresie wsparcie i zrozumienie:

Przedłużające się starania o dziecko rodzą wiele pytań i wątpliwości, na jakie najczęściej natrafiają przeszkody osoby pragnące dziecka? Prawdą jest, że brak dziecka oraz możliwości doświadczenia ciąży i przeżycia porodu są ogromnie bolesnym, często wręcz traumatycznym okresem w życiu kobiety. Traumę tą dodatkowo potęguje opinia społeczeństwa przejawiająca się w postaci braku tolerancji dla bezdzietności – a tym bardziej bezdzietności z wyboru.

Polecamy Wam również wywiad z profesor Hanną Szajewską na temat zasad zdrowego żywienia i bloggerami Marysią i Jakubem Paskami z Oczekując.pl, którzy natchną Was swoją pozytywną energią. Publikację wsparł również ciekawą rozmową fizjoterapeuta Paweł Zawitkowski, który zaleca sporą dawkę spokoju i miłości w przygotowaniach do świadomego rodzicielstwa.

Publikację znajdziecie również w wersji online: http://dbajozdrowie.info/wp-content/uploads/2016/11/Swiadome-Rodzicielstwo_listopad-2016.pdf

 

 


Macierzyństwo Patronaty Zdrowie

Pierwotne Niedobory Odporności – co o nich wiesz?

Medical Media Solutions
Medical Media Solutions
18 grudnia 2016
 

Przedstawiamy Wam dziś dwa wywiady przeprowadzone z ekspertami w panelu na temat Pierwotnych Niedoborów Odporności. Temat został szeroko poruszony ze względu na projekt:”Świadome Rodzicielstwo”, gdyż największym problemem w Polsce jest wciąż niska świadomość istnienia Pierwotnych Niedoborów Odporności. Dlatego bardzo ważne jest zintegrowanie środowiska lekarzy, pielęgniarek, rodziców oraz pacjentów w celu podjęcia działań promujących wiedzę na temat PNO.

zrzut-ekranu-2016-12-16-o-11-06-58Szacuje się, że w Polsce wciąż żyje około dwóch tysięcy niezdiagnozowanych osób, a czas między pierwszymi objawami a diagnozą często wynosi nawet kilka lat.

Warto zaznaczyć, że obecnie jest znacznie więcej niż dwa tysiące niezdiagnozowanych dzieci i osób dorosłych z niedoborami odporności. Choć badania w kierunku problemów z odpornością są powszechnie dostępne, nadal możemy mówić o problemie z natury diagnostycznej.

Są bardzo różne rodzaje Pierwotnych Niedoborów Odporności (PNO), dlatego ich rozpoznanie może przysparzać problemy i wiele wątpliwości. Przede wszystkim bardzo trudno znaleźć i określić przyczynę PNO. Dodatkowo zdarza się, że objawy bywają nietypowe. Pamiętajmy, że poszukiwanie nieznanych jeszcze mutacji, które mogą objawiać się w nieznany dotąd sposób, stają się nie lada wyzwaniem i zabierają nieco czasu.

Niestety nadal, mimo że wiele rodzajów Pierwotnych Niedoborów Odporności zostało już właściwie skwalifikowanych i medycyna dysponuje możliwościami ich leczenia, nie jest szybko diagnozowanych. Dzieje się tak dlatego, że kwestia znajomości objawów ostrzegawczych wciąż jest niewystarczająca i należy ją procesować poprzez edukację lekarzy pierwszego kontaktu, ale i rodziców.

Jaką rolę w przypadku tych genetycznych schorzeń odgrywa wczesna diagnoza?

Pierwotne Niedobory Odporności należą do grupy schorzeń, w których wczesna diagnoza odgrywa priorytetowe znaczenie. W przypadku ciężkich, złożonych niedoborów odporności, powinniśmy nawet powiedzieć, że „diagnostyka jest tu pościgiem za życiem”. Dotyczy to szczególnie niemowląt, które nie mają w ogóle odporności i w przypadku których zakażenie rozwija się bardzo szybko. Zakażenie najczęściej wirusowe może spowodować uszkodzenie mózgu, czy w przypadku jego bakteryjnego przebiegu – ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Jak ważna jest świadomość objawów ostrzegawczych?

Zarówno rodzice, jak i lekarze mają do dyspozycji dziesięć opracowanych sygnałów ostrzegawczych świadczących o PNO. Szczególną atencją otoczmy małe dzieci, naszą uwagę powinna zwrócić intensywna biegunka, częste zakażenia dolnych dróg oddechowych, nieprzybieranie na wadze, pleśniawki w jamie ustnej, powikłania poszczepienne (BCG). Jednym z objawów jest też limfopemia, czyli niewydolność układu wytwarzającego limfocyty. Jednym z jej groźniejszych efektów jest zmniejszenie przeciwciał, co za tym idzie spadek odporności i podatność na infekcje, również erytrodermia (zapalenie skóry).

Edukacja odgrywa tu kluczowe znaczenie zarówno lekarzy pierwszego kontaktu, pediatrów, innych specjalistów jak i samych rodziców.  Dzięki szkoleniom dla lekarzy, co raz częściej do Instytutu Centrum Zdrowia Dziecka trafiają dzieci z podejrzeniami PNO.

Jaka jest największa grupa pierwotnych niedoborów odporności?

Są to niedobory odporności humoralnej (przeciwciał), czyli niedobory immunoglobulin. Na szczęście jest je stosunkowo łatwo wykryć, bo już w jednym z pierwszych badań jakie należy przeprowadzić u dziecka, u którego podejrzewamy PNO. Może je zlecić lekarz pierwszego kontaktu.

Następnie w tych przypadkach, po właściwej diagnostyce mamy dostęp do leczenia substytucyjnego.Właśnie poprzez podanie immunoglobulin, możemy dziś dawać szansę na normalne funkcjonowaniei życie pacjentowi. Dziecko, u którego prowadzone jest leczenie, jest chronione przed infekcjami, a jego stan zdrowia jest ustabilizowany, dlatego ma szansę normalnego rozwoju wśród równieśników.

Programy lekowe w Polsce dają możliwości właściwego leczenia, szczególnie stosowanie terapii podskórnymi preparatami immunoglobulin otworzyło nowe możliwości terapeutyczne. Dlatego warto po raz kolejny podkreślić jak ważną rolę w całym tym procesie stanowi wczesna, właściwa diagnoza i świadomość potrzeby leczenia tych schorzeń. http://pgr-pno.pl/en/index.php

Jak właściwa diagnoza zmienia życie rodziny z dzieckiem chorym na PNO?

Dzięki nowoczesnemu leczeniu możemy rzeczywiście powiedzieć, że właściwa diagnoza zmienia całe życie rodziny z dzieckiem chorym na PNO. Rodzice bardzo zmęczeni częstymi, nawracającymi infekcjami dziecka i wydłużającym się okresem diagnozowania, w końcu mają szansę się uspokoić, wyciszyć i podjąć wspólnie z małym pacjentem walkę o normalne życie. Stan zdrowia dzieci staje się ustabilizowany, mają one szansę na prawidłowe funkcjonowanie, kontakt z rówieśnikami, rozwijanie swoich pasji. Zyskuje na tym cała rodzina, a co najważniejsze pacjent zostaje objęty właściwą opieką a jego organizm chroniony jest przed trwałymi uszkodzeniami. 


Stowarzyszenie koordynuje obecnie Ogólnopolską kampanię edukacyjno-społecznej  „TAK dla odporności!” – jakie są jej cele?

zrzut-ekranu-2016-12-16-o-11-07-03Kampania ma na celu szerzenie świadomości o objawach Pierwotnych Niedoborów Odporności – chcemy dotrzeć z informacją do jak najszerszego grona osób, w tym do poszukujących diagnozy oraz do rodziców zaniepokojonych faktem, że ich dzieci często chorują. We współpracy z centrami handlowymi w całej Polsce organizujemy wystawy prezentujące 10 objawów ostrzegawczych PNO. Tym samym tysiące osób, które każdego dnia odwiedzają te miejsca, ma szansę dowiedzieć się, czym są niedobory odporności. Dodatkowo angażujemy w nasze działania media, dzięki czemu jeszcze bardziej rozszerzamy zasięg kampanii. Cel został osiągnięty: w czasie trwania akcji otrzymaliśmy mnóstwo telefonów i maili od osób, które podejrzewały chorobę u siebie lub swojego dziecka. Mogliśmy rozwiać podstawowe wątpliwości i skierować te osoby do poradni immunologicznych. Jesteśmy przekonani, że dzięki kampanii udało się zdiagnozować wielu nowych pacjentów z PNO.

W naszym kraju dzieci ze zdiagnozowanymi PNO objęte są programem leczenia, niestety zanim do niego przystąpią muszą być właściwie zdiagnozowane.

Niezwykle istotną rolę pełnią tutaj lekarze pierwszego kontaktu. Podejrzenie problemów z odpornością wymaga od nich podstawowej wiedzy na temat tych schorzeń. Niestety, immunologia kliniczna to stosunkowo młoda dziedzina medycyny i na polskich uczelniach medycznych jest obecna od niedawna. Dlatego tak ważne jest edukowanie samych lekarzy – i na to stawiamy od początku istnienia Stowarzyszenia.

Również kampanie społeczne, takie jak „TAK dla odporności!” sprawiają, że ludzie zaczynają kojarzyć, że istnieje taka grupa schorzeń i że „niedobór odporności” nie oznacza konieczności łykania tranu i picia odpowiednich herbatek ziołowych, ale jest genetyczną chorobą, która nieleczona może doprowadzić do śmierci. To upór i determinacja rodziców bardzo często doprowadzają do tego, że właściwa diagnoza może zostać w porę postawiona.

Jak ważne jest dla całej rodziny przekazywanie w przystępny sposób informacji potrzebnych w zrozumieniu PNO?

To jeden z kluczowych czynników, decydujący o powodzeniu całego procesu terapeutycznego. Warto pamiętać o tym, że choroby takie jak PNO w zasadzie dotykają całą rodzinę, sprawiają, że każda osoba – rodzice, rodzeństwo, a przypadku osób dorosłych – partner, musi się z nią zmierzyć. Aby mogło się to stać, pierwszym krokiem jest zrozumienie w pełni schorzenia i konsekwencji, jakie ze sobą niesie.

Mamy jednak świadomość, że lekarzom czasami brakuje czasu, aby przeprowadzić pacjenta czy wręcz całą rodzinę przez ten proces. W odpowiedzi na te potrzeby powstało nasze stowarzyszenie.

Dbamy o to, by pacjenci mieli dostęp do wszystkich niezbędnych informacji. Regularnie organizujemy spotkania, na których dzielimy się naszymi doświadczeniami, ale też przeprowadzamy szkolenia m.in. z zakresu psychologii – o tym, jak rozmawiać z dzieckiem o chorobie albo jak radzić sobie z tym obciążeniem w rodzinie. Ważną rolę w procesie edukacji pełni też pełnometrażowy film dokumentalny, który jest dostępny na naszej stronie internetowej.

Dla wielu nowo zdiagnozowanych osób najbardziej pokrzepiające jest to, że mogą porozmawiać z kimś, kto ma już ten etap za sobą i przekonać się, że z PNO można zasadniczo normalnie żyć, o ile tylko zachowuje się pewne środki ostrożności i pozostaje się pod opieką specjalistów.

To również moja osobista misja, jaką od kilku lat realizuję. W chorobach przewlekłych, takich jak PNO, odpowiednia relacja lekarz-pacjent jest niezwykle ważna dla procesu terapeutycznego i wprost przekłada się na jakość życia osób chorych. Staram się poprzez szkolenia dla lekarzy sprawić, by te potrzeby były zaspokojone.

Diagnoza jest dziś największą bolączką pacjentów chorych na PNO, co dzieje się jednak po jej właściwym postawieniu? 

Pacjent po diagnozie najczęściej od razu otrzymuje odpowiednie leczenie. Jeśli kwalifikuje się do terapii przeciwciałami, to zwykle zaczyna od przetoczeń dożylnych, by potem – w zależności od preferencji własnych bądź rodziców – przejść na domową terapię podskórną. To właśnie największa zmiana, jaka dokonała się w ostatnich kilkunastu latach w Polsce.

Jeszcze kilkanaście lat temu jedyną dostępną formą leczenia były dożylne kroplówki w szpitalu, na które pacjent musiał przyjeżdżać raz w miesiącu. Dziś zarówno dzieci jak i osoby dorosłe mają już wybór i mogą zdecydować się na terapię w domu. W tym przypadku lek podaje się samodzielnie (bądź z pomocą rodziców) w domu, raz w tygodniu, w formie infuzji podskórnej, z użyciem specjalnej pompy. Do szpitala pacjent zgłasza się co 3 miesiące, jedynie po odbiór leku i na badania krwi. Warto też podkreślić, że lekarze-immunolodzy są już dostępni w zdecydowanej większości miast wojewódzkich, zwiększyła się też liczba ośrodków, które wykonują przeszczepy szpiku w przypadku najcięższych postaci PNO.


Macierzyństwo Patronaty Zdrowie

16 listopada wystartowała kampania edukacyjna „Zdrowy Oddech”

Medical Media Solutions
Medical Media Solutions
18 listopada 2016

Cywilizacyjne choroby płuc powinny być priorytetowym wyzwaniem dla zdrowia w Polsce. Skala problemu jest olbrzymia. „W 2020 roku przewlekła obturacyjna choroba płuc ma być czwartą, a w roku 2030 trzecią wśród wszystkich przyczyn zgonów. Szacuje się, że w Polsce na POChP choruje około 2 miliony osób natomiast aż 1/3 chorych nie jest rozpoznana.” – stwierdza prof. Halina Batura-Gabryel, Konsultant Krajowy w dziedzinie chorób płuc.

Skuteczność leczenia POChP jest zależna od przestrzegania przez chorych zaleceń lekarskich. „Należy wziąć pod uwagę, że chorzy na POChP w większości są osobami w wieku podeszłym i mniej sprawnymi. Stąd im prostszy schemat stosowania leków (raz na dobę) i łatwiejsza technika inhalowania leków tym większe prawdopodobieństwo efektywnego leczenia POChP” – mówi prof. Paweł Śliwiński, Prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc. „Z praktycznego punktu widzenia moim zdaniem najlepsze dla pacjenta są preparaty złożone, które są w jednym inhalatorze zawierające np. długodziałający cholinolityk (LAMA) z długodziałającym beta2-mimetykiem (LABA).” – zaznacza prof. Władysław Pierzchała, Prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.

16 listopada obchodzimy Światowy Dzień POChP. Z tej okazji wystartowała kampania edukacyjna „Zdrowy Oddech” pod patronatem Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc i Polskiego Towarzystwa Alergologicznego przygotowana przez Medical Media Solutions. Projekt ukazał się wraz z dziennikiem „Rzeczpospolita”.

 

W Polsce teoretycznie mamy dostęp właściwie do wszystkich leków, niestety nie wszystkie nowoczesne terapie są w pełni wykorzystywane. „W naszym kraju część preparatów jest refundowana w bardzo szerokim zakresie, jednak np. preparaty złożone (LAMA+LABA) nie doczekały się takiego wsparcia. Są one dostępne, możemy nimi leczyć, ale wiąże się to z dużym współudziałem pacjenta w kosztach leczenia.” – dodaje prof. Władysław Pierzchała.

Mniej powszechną chorobą niż POChP jest idiopatyczne włóknienie płuc, które jest chorobą przewlekłą i postępującą. Najczęściej pojawia się po 50. roku życia, a ryzyko zachorowania wzrasta z wiekiem. Z reguły rozpoznawana jest zbyt późno. Od kilku lat na świecie dostępne są innowacyjne leki, które hamują postęp choroby. „Międzynarodowe wytyczne leczenia idiopatycznego włóknienia płuc opublikowane w lipcu 2015 r. wymieniają jako zalecane (warunkowo) do farmakologicznego leczenia tej choroby tylko pirfenidon i nintedanib. Obydwa leki są praktycznie niedostępne dla naszych chorych ze względu na wysoką cenę i brak refundacji.” – zaznacza prof. Jan Kuś, Kierownik I Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Szczególnie ważną kwestią dla naszego zdrowia jest dbanie o jakość powietrza, którym oddychamy. Według najnowszego raportu WHO, aż 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast UE leży w Polsce. Zanieczyszczone powietrze z zewnątrz dostaje się do mieszkań, sprawiając, że również w domu wdychamy substancje szkodliwe dla zdrowia. „Liczba zgonów z powodu ekspozycji na zanieczyszczenia powietrza jest ok. 10 razy wyższa niż liczba zgonów w wyniku wypadków drogowych.” – stwierdza dr Piotr Dąbrowiecki, Przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP. Redukcja zanieczyszczeń powietrza w bezpośredni sposób poprawia sytuację zdrowotną, gdyż to czym oddychamy ma wpływ na choroby, które nas dotykają. „Wygląda na to, że jeśli politycy nic w kwestii smogu nie zrobią, będziemy musieli wziąć sprawy w swoje ręce i wyjść w masce na ulicę.” – mówi Agnieszka Sztyler-Turovsky, wydawca MedOnet.pl.

Według badania przeprowadzonego przez Enviroment Protection Agency codziennie spędzamy do 90% naszego czasu w zamkniętych pomieszczeniach i średnio aż do 9 godzin dziennie w przestrzeniach współdzielonych z innymi. Powietrze w pomieszczeniach zamkniętych jest od 2 do 5 razy bardziej zanieczyszczone niż te znajdujące się na zewnątrz. Rozwiązaniem problemu złej jakości powietrza wewnątrz pomieszczeń jest jego stałe oczyszczanie. Najlepszym i najszybszym rozwiązaniem jest uzupełnienie istniejących systemów wentylacji w niezależnie funkcjonujące oczyszczacze powietrza.

Czyste powietrze ma znaczenie dla zdrowia i samopoczucia każdego człowieka. Wpływa na komfort codziennego funkcjonowania, jak i na rozwój infekcji wirusowych czy chorób układu oddechowego. Niestety, samo wietrzenie nie zawsze daje dobry efekt, a w wielu przypadkach może… pogorszyć jakość powietrza w domu. Zamiast świeżego powietrza, wpuszczamy do pomieszczenia zanieczyszczenia. Rozwiązaniem tej sytuacji są oczyszczacze powietrza, które usuwają niebezpieczne dla zdrowia alergeny i niwelują nieprzyjemne zapachy.

Dbanie o jakość powietrza w domu, staje się koniecznością gdy któryś z domowników jest alergikiem. „Według prognoz EAACI i WHO w roku 2025 ponad 50% mieszkańców naszego kontynentu będzie cierpieć na przynajmniej jeden typ alergii.” – zauważa prof. Zbigniew Bartuzi, Prezes Polskiego Towarzystwa Alergologicznego. Nawet gdy domownicy nie zmagają się z takimi problemami, warto pamiętać, że oczyszczanie mieszkania z kurzu, pyłów i innych alergenów jest obok zbilansowanej diety i aktywności fizycznej ważnym elementem kompleksowego troszczenia się o zdrowie rodziny. Warto też dodać też takie przeciwdziałanie w dłuższej perspektywie czasu wpływa także na oszczędności w budżecie domowym, co niewątpliwie pozostaje ważnym czynnikiem dla każdego gospodarstwa domowego.

Niedawno obchodziliśmy 20-lecie pierwszego złotego medalu olimpijskiego Roberta Korzeniowskiego. Przez ten czas, mimo astmy, stał się on najbardziej utytułowanym polskim olimpijczykiem. Choroby układu oddechowego nie są przeciwskazaniem do uprawiania sportu. „Zaleca się, aby osoby chore na astmę uprawiały sport, gdyż dzięki temu mobilizowane są mięśnie oddechowe do pracy. Powinno się to odbywać pod kontrolą lekarzy i z jednoczesnym przestrzeganiem właściwej terapii. U większości osób, poza trudnymi przypadkami, jeżeli jest ona odpowiednio kontrolowana, to możemy doprowadzić do sytuacji, w której w żaden sposób nie będzie ona przeszkadzała w codzienności. Współczesna, nowoczesna medycyna z definicji nie eliminuje nikogo ze sportu, to wręcz sport i aktywność fizyczna są wykorzystywane w terapii.” – stwierdza Robert Korzeniowski.

Partnerzy Strategiczni: Polskie Towarzystwo Chorób Płuc, Polskie Towarzystwo Alergologiczne, GSK, Boehringer Ingelheim.

Partnerzy: Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, Electrolux, Aera Max Professional.

Partnerzy Medialni: medonet.pl, politykazdrowotna.com, termedia.pl, ohme.pl, forumlekarzapraktyka.pl, Medical Experts.

1-okladka-zdrowy-oddech