Dieta Zdrowie

Skąd mieć pewność, że pijemy zdrową wodę? Odpowiada dietetyk

Redakcja
Redakcja
28 maja 2019
Fot. iStock
 

Pierwiastki życia

Nasze samopoczucie oraz funkcjonowanie organizmu zależy od wielu czynników tych bardziej i mniej istotnych jak: tryb życia, aktywność fizyczna, dieta, czas na relaks i regenerację. Organizm ludzki jest na tyle skomplikowany, że potrzebuje ogromnej ilości rzeczy pozwalających mu sprawnie i w zdrowiu funkcjonować.  Czasami jeden czynnik, którego zabraknie choćby w diecie potrafi wytrącić z równowagi na długi czas.

Fot. Materiały prasowe

Dlatego tak ważne jest aby świadomie dbać o pełnowartościowe posiłki,  nawadnianie organizmu oraz ruch i wypoczynek. Bez tych czterech elementów nasza życiowa równowaga a nawet stan naszego zdrowia może zostać mocno zachwiany.

Zdrowa, czyli jaka

Jak zawsze przy diecie, diabeł tkwi w szczegółach. Zdrowa, zbilansowana dieta to pojęcie zbyt ogólne aby było precyzyjne. Warto poświęcić trochę czasu na to dowiedzieć się co jest dla nas najlepsze, w jakich dawkach i jakie produkty spożywać oraz w jakich pokarmach ich szukać. Najlepiej wybrać się do dobrego dietetyka, który zbada skład naszego ciała, przyjrzy się naszym nawykom żywieniowym i podpowie gdzie najczęściej popełniamy błędy.

Fot. Materiały prasowe

Jedzenie, ale i picie

Jedną z najważniejszych życiowych czynności wpływającą na funkcjonowanie organizmu jest także prawidłowe nawadnianie, co szczególnie latem, kiedy więcej wody tracimy wraz z potem jest niezwykle istotne. Jak wiemy bez jedzenia możemy wytrzymać dłużej niż bez wody.. tą należy pić codziennie w dużych ilościach. Koniecznym przy tym jest zadbanie o to, aby woda wspomagała działanie organizmu a nie mu szkodziła, np. poprzez wypłukiwanie mikroelementów.

Ważne pierwiastki

Co powinno znajdować się w wodzie, żeby mieć pewność, że pijemy zdrową wodę? Między innymi dwa ważne minerały: potas i sód. O właściwości jakie charakteryzują te dwa niepozorne pierwiastki zapytaliśmy dietetyczkę, specjalistkę żywienia człowieka, autorkę wielu publikacji i  wykładów żywieniowych Justynę Stępniewską (www.biolook.pl).

Sód to najważniejszy składnik mineralny, który odpowiedzialny jest za utrzymanie gospodarki wodno-elektrolitowej. Zbyt mała jego zawartość w surowicy prowadzi do wielu niekorzystnych objawów jak bóle głowy, nudności, brak łaknienia, zaburzenia orientacji. Bardzo niskiemu poziomowi sodu mogą towarzyszyć nawet drgawki i śpiączka. Przy dużej podaży wody niezawierającej elektrolitów obniża się stężenie sodu w osoczu co prowadzi do tzw. zatrucia wodnego, czyli wzrostu poziomu wody pozakomórkowej prowadzącej do obrzęków.

Potas jest bardzo istotnym mikroskładnikiem, który należy uzupełnić w organizmie szczególnie w przypadku narażenia na stres, zakwaszenia organizmu spowodowanego niewłaściwą dietą, przyjmowania różnych diuretyków (leków moczopędnych). Niskie stężenie potasu prowadzi do pojawienia się charakterystycznych objawów, takich jak bolesne skurcze mięśni, osłabienie, zaparcia, zaburzenia rytmu serca. Zbyt wysoki poziom ciśnienia nierzadko daje się unormować przy pomocy suplementacji potasu i magnezu”.

Fot. Materiały prasowe

Picie kontrolowane

Niewielkie niedobory sodu i potasu w łatwy sposób można uregulować pijąc dobrej jakości wodę. Istotny w składzie takiej wody jest stosunek tych pierwiastków względem siebie. Optymalny, czyli taki jak w płynach fizjologicznych ma Woda Jantar, dzięki czemu doskonale wpływa na gospodarkę wodną organizmu. Woda Jantar, zwana także Kołobrzeskim Skarbem Natury, to 100% naturalna, podziemna, średniozmineralizowana woda reliktowa o doskonałych właściwościach. Naturalnie czysta o unikatowym składzie mineralnym. Czerpana jest z artezyjskiego źródła nr 39 „Jantar” w sercu nadbałtyckiego uzdrowiska Kołobrzeg. Dodatkowo wzbogacona o minerały z soli permskich, które przez miliony lat odkładały się na dnie oceanu. Zawiera elektrolity (sód, potas, wapń, magnez) oraz wiele cennych minerałów, które dobroczynnie wpływają na nasze zdrowie, doskonale nawadnia i gasi pragnienie. Zawartość jodu i selenu wspomaga działanie tarczycy oraz korzystnie wpływa na pracę mózgu. Polecana osobom prowadzącym aktywny tryb życia oraz dbającym o zdrowie, bezpieczna do codziennego stosowania zarówno dla dorosłych i dzieci.

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z marką Jantar


Dieta Zdrowie

Przestań za nim gonić, czyli co mężczyźni w początkach znajomości uznają za narzucanie się

Redakcja
Redakcja
28 maja 2019
Fot. iStock/oneinchpunch
 

Początki miłosnej znajomości mogą być naprawdę frustrujące. A nawet wkurzające. Wydaje ci się, że robisz wszystko jak trzeba – nie za szybko, nie za wolno, związek się rozwija, a on nie wiadomo dlaczego, nagle staje się „dziwny”, nieobecny.  I oddala się od ciebie z prędkością światła. Albo znika. Może dlatego, że zaczynasz go „ścigać”? Biec za nim, zanim jeszcze nawet dobrze zdążycie się poznać? Pamiętaj, że to, co dal ciebie naturalne, ze strony twojego znajomego może wyglądać zupełnie inaczej…

Co mężczyźni w początkach znajomości uznają za narzucanie się

Dzwonisz do niego, ponieważ usłyszałaś lub przeczytałaś o czymś interesującym, lub ponieważ dowiedziałaś, że gdzieś w okolicy gra świetny zespół. A może ktoś powiedział ci o jakimś wspaniałym wydarzeniu, na które chcesz go koniecznie zaprosić?

Dzwonisz, żeby zapytać, dlaczego do ciebie nie zadzwonił pierwszy. „Pewnie masz mnie już dość” – mówisz zalotnie. Może właśnie masz rację…

Wysyłasz maile, SMS-y, wiadomości na Facebooku tylko po to, żeby przypomnieć, że jesteś. Wysyłasz mu uroczą kartę, wpadasz do jego domu lub w inny sposób próbujesz nawiązać jakikolwiek kontakt, choć on milczy i nie spieszy się z rozwijaniem tej znajomości. 

Pytasz go ciągle, jak się czuje – szczególnie w odniesieniu relacji z tobą…

Nalegasz na to, by poznać jego przyjaciół – jak najszybciej- lub nawiązujesz z nimi kontakt za jego plecami, pierwsza.

Wypytujesz go o sprawy rodzinne.

Zapraszasz go do siebie i zaczynasz „ustawiać” wam życie. Jeszcze dobrze się nie znacie, nie wiecie do końca co was łączy, a ty już snujesz plany co do waszej przyszłości.

Jesteś dostępna pod telefonem 24 godziny na dobę. Zawsze odbierasz, zawsze odpisujesz i to z reguły natychmiast.

Dziwisz się? Jesteś przecież nowoczesną kobietą. Jesteś dobrą osobą. Dlaczego nie miałabyś zachowywać się w przyjazny i miły sposób wobec tego właśnie mężczyzny, tak jak robisz wobec swoich przyjaciół? Problem w tym, że jeszcze nie jesteście tak blisko. Lista, która z naszego punktu widzenia może wydawać się całkiem niewinna jest odbiciem relacji, w której dwie osoby dobrze się znają, świetnie się ze sobą czują i darzą się (na przykład obok romantycznego uczucia, ale niekoniecznie) przyjaźnią. Mimo całego twojego entuzjazmu i optymizmu, uwierz: na początku znajomości raczej na to za wcześnie. Zresztą, spróbuj odwrócić sytuację i zastanów się, czy takie ciągłe zainteresowanie ze strony osoby, z którą dopiero rozwijasz nową relację nie byłoby dla ciebie zbyt męczące?…


Dieta Zdrowie

Trudności, które negatywnie wpływają na nasz związek. Warto się im przyjrzeć

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 maja 2019
Fot. iStock/South_agency

Może niektórzy się oburzą, ale większość konfliktów w związku bierze się z tego, że oczekujemy od partnera rozwiązania naszych własnych problemów. Chcemy, by wypełnił naszą pustkę, by nas uszczęśliwił, by dał relację opartą na stabilizacji i bezpieczeństwie. Tych oczekiwań najczęściej sobie nie uświadamiamy. Szukamy przyczyny problemu wszędzie indziej, tylko nie w sobie.

Tymczasem w niemal każdej bliskiej relacji zderzamy się z trudnościami na gruncie psychologicznym, z którymi przychodzi się nam mierzyć. Im szybciej je dostrzeżemy i zrozumiemy, tym łatwiej będzie nam zbudować zdrowy i dobry związek.

Niedostępność emocjonalna

Niedostępność emocjonalna jest bez wątpienia jedną z głównych trudności psychologicznych dotykających pary. Brak kompetencji, które pomogą zadbać o potrzeby partnera jest bardzo niszczący, bo jak żyć z kimś, kto jest emocjonalnie obojętny na to, co dzieje się z partnerem?

Ale uwaga, bardzo często ten chłód emocjonalny nie jest celowy, być może partner/partnerka dorastali w środowisku, w którym zawsze byli w centrum uwagi, wszystko było dla nich robione, planowane. A może odwrotnie – ponoszą konsekwencje emocjonalnego porzucenia w dzieciństwie. W obu przypadkach jest im trudno stworzyć bliską więź z innymi ludźmi. Są egocentryczni, bywa, że na chwilę zwracają się w stronę partnera, ale nie trwa to długo.

Widzenie partnera jako rodzica

To kolejna trudność psychologiczna dotykająca pary. Kiedy człowiek dorasta, stopniowo powinien odciąć pępowinę od swoich rodziców, dzięki czemu staje się niezależny, ma poczucie sprawczości o świadomość możliwości własnych wyborów.

Niestety nie zawsze się to udaje. Jeśli ktoś wychował się w związku współzależnym rodzic-dziecko, bardzo prawdopodobne jest, że nie będzie szukać partnera, ale kogoś, kto będzie go chronił, wspierał i opiekował się nim. W ten sposób role w związku stają się mylące. Taka osoba zaczyna wymagać więcej i więcej od partnera. Nie tylko prosi o nieustanną empatię, ale też o bezwarunkowe wsparcie. Poza tym często oczekuje, że to właśnie partner stanie się odpowiedzialny za wszystkie trudności, jakie pojawiają się w ich wspólnym życiu i będzie sobie radził z problemami, także dotyczącymi bezpośrednio tej osoby.

Podstępna równowaga między dawaniem a otrzymywaniem

Jest to trudność, która często pojawia się w tym samym czasie, co dwie pozostałe. Ma to związek z brakiem równości między dawaniem a otrzymywaniem. Nadmiar któregokolwiek z tych aspektów może potencjalnie zaszkodzić relacji.

Niektórzy z nas w związku starają się dać z siebie wszystko popadając w niezdrową skrajność i sprzedając swojemu partnerowi duszę z całą swoją uwagą i absolutną dostępnością. Co więcej, takie zachowanie sprawia, że nie dajemy partnerowi okazji do wniesienia czegokolwiek do związku. Jest jeszcze inna strona medalu. Często ten, kto daje zbyt wiele, oczekuje, że tyle samo dostanie, że partner tak samo będzie się starała i angażował. Jeśli tak nie jest, przychodzi rozczarowanie.

Ale są też tacy, którzy jedynie biorą. To dorośli z dziecięcymi oczekiwaniami. Oni nie chcą miłości, chcą być zaopiekowani i oczekują od partnera rekompensowanie jego własnych słabości.

Pamiętajmy, że miłość wymaga dobroci, dojrzałości, cierpliwości i elastyczności, tylko tak związek jest w stanie wzrastać w siłę. Chcąc stworzyć bliską i opartą na wzajemnej akceptacji relację, musimy najpierw przyjrzeć się sobie i zobaczyć, czy to nie my sami stajemy się źródłem problemów w naszym związku.


Zobacz także

Skończyłaś 40 lat? Pamiętaj o koniecznych badaniach profilaktycznych

Cytrynowy detoks, czyli kontrowersyjny sposób na oczyszczenie organizmu i zrzucenie kilku kilogramów

Katarzyna Bosacka: „Nasze dzieci więcej uczą się na temat żywienia pantofelka czy eugleny zielonej, a mniej na temat odżywiania człowieka”