Zdrowie

Naturalne wsparcie odporności dziecka? To prostsze niż myślisz!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 lutego 2016
acerola
Fot. Pixabay / Baruska / CC0 Public Domain
 

Jeszcze kilka tygodni, a zawieje ciepły, wiosenny wiatr. Niestety, póki co trwa w najlepsze zima bezśnieżna, za to obfitująca w liczne zachorowania starszych i młodszych osób. Mniejsze dzieci, które nie zbudowały jeszcze silnej odporności, a ich organizmy nie najlepiej radzą sobie z atakującymi wirusami i bakteriami, są częstymi gośćmi lekarzy pediatrów.

Kto choruje najczęściej?

Szczególnie narażone na zachorowania są dzieci przebywające w większych skupiskach rówieśników. Gdy maluch chodzi do żłobka lub przedszkola, infekcje mogą pojawiać się szczególnie często.  Zdarza się, że rodzice przyprowadzają do szkół i przedszkoli niedoleczone pociechy, co może narazić zdrowe dzieci na zakażenie.  I tak też się dzieje, szczególnie gdy dzieci najpierw dotykają zabawki rączką, którą miały w buzi, lub piją z tych samych kubków. Oczywiście, nawet chorowanie ma swoje pozytywne skutki, ponieważ układ odpornościowy uczy się rozpoznawać i zwalczać przeciwnika. Każda mama woli jednak wspierać naturalną odporność swojego dziecka, aby chorowało jak najmniej, a przydarzające się przeziębienia szybko przechodziły.

Rodzice szukają łagodnych i skutecznych środków na poprawę odporności

Rodzice, świadomi wpływu różnych substancji na zdrowie ich dzieci, często zastanawiają się co podać maluchowi aby skutecznie i w bezpieczny sposób wzmacniać jego odporność. Coraz większe zainteresowanie wzbudzają naturalne substancje pozyskiwane z surowców roślinnych. Jest to bardzo dobry wybór, ponieważ warto sięgać po sprawdzone sposoby, z których chętnie korzystali już nasi przodkowie. Coraz więcej współczesnych badań pokazuje, że stosowanie tradycyjnych ziół może być korzystne dla naszego zdrowia. Dobroczynne działanie wyciągów roślinnych może przynieść wsparcie także dla układu odpornościowego dziecka.

Lipa, czarny bez czy acerola?

Można spisać długą listę ziół i owoców, które zawierają w swoim składzie cenne dla zdrowia składniki. Jednak niewłaściwy ich dobór oraz stosowanie, nie zapewnią sukcesu w budowaniu odporności naszych Maluchów. Lepiej postawić na połączenie najcenniejszych składników, które wykazuje sprawdzone, bezpieczne i optymalne działanie.

Gdzie szukać tych naturalnych specyfików?

Byłoby trudne, gdyby rodzic chciał na własną rękę komponować susz z ziół, by podać je wzmacniająco dziecku. O pomyłkę nietrudno, podobnie jak o zniechęcenie wynikające z ciągłego odmierzania składników. Prościej i bezpieczniej postawić jest na suplement diety, który zawiera wartościowe składniki, dobrane w odpowiednich proporcjach. Rozwiązaniem jest syrop Pyrosal Kid, który na tle innych produktów, wyróżnia się naturalną, zbilansowaną recepturą.  

Co się kryje w mocy Pyrosalu?

Przede wszystkim bezpieczny, przebadany skład, który kompleksowo wspomaga prawidłową czynność układu odpornościowego dziecka. Do syropu włączono te z owoców i ziół, które mają niebagatelny i potwierdzony wpływ na zdrowie:

Kwiatostan lipy. Dobroczynne działanie kwiatostanu lipy poznano już w średniowieczu. Swoją wartość zawdzięcza ona cennym składnikom, takim jak: flawonoidy, olejek eteryczny oraz związki śluzowe Wyciąg z kwiatostanu lipy wspiera fizjologiczny proces pocenia się, a także wpływa na zdrowe funkcjonowanie dróg oddechowych.”  

Kwiaty czarnego bzu. W tych małych kwiatuszkach kryje się wielki potencjał, z racji mnogości występowania cennych składników m.in. flawonoidów, kwasów fenolowych, składników mineralnych oraz witamin m.in. A, B1, B2, B3, B6 i C. Dzięki temu, wyciąg z surowca naturalnie wspiera prawidłową czynność dróg oddechowych oraz wraz z kwiatostanem lipy wspomaga naturalny proces pocenia się.

Owoce bzu czarnego. Ekstrakt z owoców bzu czarnego jest bogatym źródłem związków aktywnych, które pomagają organizmowi utrzymać zdrowie, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, kiedy ryzyko narażenia na infekcje wirusowe jest większe. W syropie Pyrosal Kid, owoc bzu czarnego został dodany do receptury w postaci wysoko skoncentrowanego wyciągu Rubini.

Korzeń prawoślazu. Korzeń prawoślazu obfituje w związki śluzowe, które wpływają kojąco na błonę śluzową jamy ustnej i gardła wspierając zdrowe funkcjonowanie górnych dróg oddechowych

Acerola. Ta roślina uznawana jest za źródło najlepiej przyswajalnej witaminy C, która korzystnie oddziałuje na pracę układu odpornościowego. Sproszkowane owoce aceroli w jednym gramie zawierają aż 225 mg witaminy C, co odpowiada zawartości w sześciu cytrynach!

Mądre połączenie naturalnych składników, pozwala na bezpieczne i skuteczne działanie

Pyrosal Kid dzięki zawartości aż pięciu składników aktywnych, daje gwarancję skutecznego działania. Syrop pozbawiony jest konserwantów i sztucznych barwników, a na jego skuteczność wpływa również fakt, że zawiera Rubini-  wyciąg płynny z owoców bzu czarnego podwójnie standaryzowany na zawartość polifenoli i antocyjanów. Rodzice bez obaw mogą więc sięgnąć po Pyrosal Kid, by w naturalny sposób wspierać układ odpornościowy swoich pociech.


Artykuł powstał we współpracy z firmą Herbapol Wrocław 


Zdrowie

Bez skalpela – czyli wszystko, co musisz wiedzieć o nowoczesnych metodach modelowania sylwetki

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 lutego 2016
Fot. iStock / Vizerskaya
 

Medycyna estetyczna kusi i kusi. Ceny są coraz bardziej przystępne, dostęp i akceptacja innych  w kwestii zabiegów poprawiających to i owo – coraz większe. Nic dziwnego, że chcemy skorzystać z możliwości, ale… Właśnie tutaj zazwyczaj pojawia się bardzo duże ALE. Bo nie dla każdego inwazyjne zabiegi na stole operacyjnym są akceptowalne, więc zapominamy o pomyśle, a marzenie chowamy do szuflady. I szkoda – bo przecież wachlarz zabiegów – tych nieinwazyjnych i bardziej przypominających wizytę u kosmetyczki czy zabieg u fizjoterapeuty jest całe mnóstwo.

Poznajcie dwie wyróżniające się metody modelowania sylwetki, czyli bezkrwawą walkę z niedoskonałościami.

Therapy Cool

cytat kolkaTo innowacyjny system medyczny do kriolipolizy i kompleksowej terapii kontrastami (spokojnie, szczegóły poznacie już za chwilę), które efektywnie oddziałują na wszystkie funkcje organizmu. To innowacyjna metoda, ponieważ jej działanie jest globalne, a nie punktowe.

Na czym polega metoda?

Specjalne urządzenie i swego rodzaju „kokon”, w którym miło i wygodnie spoczywa nasze jeszcze niedoskonałe ciało i odrobina relaksu (podczas zabiegu kontrastami). Zabieg polega na naprzemiennym poddawaniu się działaniu temperatury niskiej i wysokiej. Wyróżnia się sposobem działania, bo oprócz przykrych skutków niewłaściwego stanu naszego ciała oddziałuje również na ich przyczyny. Jednak tzw. kontrasty, to nie wszystko, co ta sprytna maszynka może paniom zaoferować.

Zabiegi Therapy cool:

  • kriolipoliza na ciało i twarz
  • zniszczenie komórek tłuszczowych
  • skuteczne wyszczuplanie
  • redukcja cellulitu
  • najskuteczniejsze i globalne zabiegi odmładzające na ciało i twarz

Bezpieczne niszczenie komórek tłuszczowych – Kriopoliza

Oddziaływanie zimnem na tkankę tłuszczową powoduje tzw. apoptozę (śmierć komórek tłuszczowych) – i jest całkowicie bezpieczne i nieinwazyjne. Zniszczone komórki tłuszczowe „opuszczą” nasze ciało w wyniku fagocytozy (nie powodując podwyższenia poziomu lipidów we krwi). Najlepsze efekty są widoczne po około 2-3 miesiącach – tyle czasu potrzebuje nasze ciało, aby pozbyć się zniszczonych komórek tłuszczowych. Po zabiegu należy wykonać drenaż limfatyczny.

Zabieg polega na poddawaniu wybranej partii ciała działaniu niskiej temperatury.

Zalety?

Przede wszystkim nie wymaga hospitalizacji, jak w przypadku liposukcji, a efekty są nam gwarantowane przy dużo mniejszym ryzyku. Również wachlarz przeciwwskazań do zabiegu jest dużo skromniejszy niż w przypadku zdecydowanej chirurgicznej interwencji. Nie obserwuje się również efektów ubocznych.

Terapia kontrastami

Czyli terapia poddawania ciału działaniu naprzemiennym (kontrastowym) temperaturom. Cóż takiego niezwykłego kryje się za zimnem i ciepłem?

– poprawa cyrkulacji krwi
– dotlenienie
– odżywienie tkanek

Krew dostarczana do komórek w fazie zimnej zabiegu pobiera ciepło. Ten mechanizm powoduje, że urządzenie oprócz ujędrnienia i odżywienia tkanek uruchamia proces spalania tłuszczu, a to prowadzi do utracenia zbędnych centymetrów. Całość opiera się na precyzyjnym kontrolowaniu parametrów temperatury, aby osiągnąć jak najbardziej efektywną formę zabiegu. Dzięki najnowszym osiągnięciom kosmetologii oraz fizjoterapii – urządzenie pozwala na wykonanie zabiegu bez konieczności kontaktu z wodą.

Therapy cool oprócz działania wyszczuplającego jest genialnym zabiegiem odprężającym, relaksującym i poprawiającym samopoczucie oraz jędrność ciała.

Jak często wykonywać zabiegi?

Można wykonać pojedynczy zabieg lub całą ich serię (z częstotliwością 2-3 razy w tygodniu). Jeśli jednak zależy wam na uzyskaniu efektów w modelowaniu ciała, zaleca się sesję składającą się z minimum 10 zabiegów.

cosmo14d

Nie tylko piękno – Theraphy cool w służbie medycynie

Zastosowanie tego typu zabiegów ma swoje osiągnięcia nie tylko jako metoda modelowania sylwetki. Okazuje się bowiem, że terapia z zastosowaniem temperatury przynosi ulgę i poprawę jakości życia w niektórych przewlekłych schorzeniach.

Terapia doskonale sprawdza się w przypadku dolegliwości związanych ze stanami przykurczy mięśni: kręczy szyi, lumbago, kolek, chorobie Heinego-Medina. Pomaga w przypadku przewlekłych stanów zapalnych (nie ostrych) oraz w łagodzeniu skutków fibromialgii (chorobie charakteryzującej się przewlekłymi bólami kostno-mięśniowymi). Zdecydowanie warto zapytać swojego fizjoterapeutę o zdanie, Therapy cool może okazać się długo poszukiwaną metodą na przykre dolegliwości.

Vanquish

Nowoczesny i obsypany nagrodami sposób na wymarzone ciało. Amerykańskie urządzenie zagościło na dobre w polskich klinikach piękna i wymierzyło tłuszczowi ostateczny policzek. VANQUISH® BTL™ to broń ostatecznego starcia dla wszystkich, którzy potrzebują wsparcia w trudnej walce o piękną sylwetkę. Wyszczuplenie, redukcja tkanki tłuszczowej a nawet walka z rozstępami – ta zabawka to potrafi. I robi to z efektem WOW.

quote szaryZabieg modelujący sylwetkę VANQUISH® BTL™ otrzymał nagrodę ”Prix de Beauté 2014r.” czytelniczek czasopisma COSMOPOLITAN za najlepszy zabieg medycyny estetycznej 2014 roku oraz nagrodę „JOY TRENDY 2014r.” przyznaną przez jury w kategorii ”Styl życia – Zabieg modelujący sylwetkę”.

Na czym polega metoda?

Urządzenie Vanquish wyróżnia się metodą oddziaływania, używa płytowego aplikatora, który emituje energię RF (w przeciwieństwie do wielu urządzeń działających punktowo). Właśnie dzięki temu jest swego rodzaju kamieniem milowym w modelowaniu sylwetki. Urządzenie stopniowo podgrzewa podskórną tkankę tłuszczową do temperatury około 45-46 stopni Celsjusza, jednocześnie nie przegrzewając tkanki skórnej. Ta pozostaje w temperaturze około 40 stopni. Dzięki temu zabieg ma bardzo wysoki profil bezpieczeństwa jest całkowicie bezbolesny i całkowicie wyeliminował możliwość poparzenia pacjenta. VANQUISH® używa technologii energii Selective HF.

Celem jest zlikwidowanie tkanki tłuszczowej.

Vanquish w badaniach

quote rozowy ohme„Test ultradźwiękowy przeprowadzony po zabiegu wykazał niemal 60% redukcję tkanki tłuszczowej (z 7.6 mm do 2.9mm), co świadczy o znaczącym wpływie na komórki tłuszczowe i efektywności zabiegu. Badania histologiczne wykazały, że struktury naskórka, skóry i podobne jak np. mieszki włosowe nie zostały w znaczący sposób zmienione podczas zabiegu.”

Podczas zabiegu płytka jest skierowana na wybrany obszar ciała. Zabieg jest w pełnie zautomatyzowany. Temperatura ma doprowadzić do procesu apoptozy czyli zaplanowanej naturalnej śmierci komórki. Przewaga nad chirurgicznym usunięciem polega na mechanizmie naturalnego oddziaływania i braku ingerencji w powłoki ciała. Głowica znajduję się około 1 cm nad powierzchnią skóry. Reszta dzieje się już w środku.

Zastosowanie płytki (powodujące oddziaływanie na całe pole – a nie, jak w przypadku innych urządzeń działanie punktowe) pozwala na objęcie działaniem Vanquish większej partii ciała i skraca znacznie czas zabiegu.

Metody modelowania sylwetki coraz częściej wygrywają w starciu z radykalną chirurgią. I bardzo dobrze, bo im bliżej natury tym lepiej – nawet jeśli mówi o modelowaniu ludzką ręką. Ryzyko jest mniejsze, realizacja nie jest obarczona bólem czy skutkami ubocznymi. A ich popularność wzrasta, bo coraz więcej wiemy. Modelowanie – to nie czary mary, a udowodnione działanie korzystające realnie istniejących mechanizmów czy osiągnięć nauki.  Pozostaje jedynie wybór miejsca – najlepiej oddać się w ręce fachowców z doświadczeniem i dysponującymi oryginalnym sprzętem – dla zadowalających efektów i własnego bezpieczeństwa.


Zabiegi Thearpy cool oraz Vaquish wykonacie bezpiecznie w Klinice Medycyny Estetycznej Cosmopolitan w Warszawie

cosmo4d

 Artykuł powstał we współpracy z Kliniką Medycyny Estetycznej Cosmopolitan w Warszawie


Zdrowie

Awantura o teściową, czyli zacznij od siebie

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 lutego 2016
Fot. iStock / vgajic

Droga autorko listu  o tym dlaczego kobieta może nie lubić teściowej!

Przeczytałam i czuję się głupio. Mam teściową, nie kocham jej miłością czułą, ale szanuję jako kogoś bliskiego mojemu mężowi. I między nami jest OK. Bez fajerwerków, ale i bez min przeciwpiechotnych. Tak to już bywa, że jak się człowiek wiąże z człowiekiem, to prędzej czy później nadchodzi moment spotkania z rodziną. Matka, jak wiadomo, do rodziny też się zalicza. I nie ma obowiązku być idealna… Z resztą, ty też nie musisz być idealna, prawda? Stosunki na linii teściowa- synowa to temat owiany legendą, nie musisz powielać stereotypów. Bo szczerze mówiąc, w twoim tekście więcej tych stereotypów niż chęci porozumienia, o której wspominasz. Specjalnie dla ciebie –  Kilka porad dla synowych.

1. Nie „staraj się” lubić

Napisałaś „My, żony, partnerki najczęściej chcemy polubić matki swoich mężów…” . Dobrymi chęciami jak wiadomo, wybrukowane jest piekło. Nie zmuszaj się i nie udawaj sentymentów, których w tobie brak. To nie prawda, że w rodzinie wszyscy muszą darzyć się ciepłymi uczuciami. Na pewno nie ma nic gorszego niż udawanie. Budujesz relacje na fikcyjnych podstawach i dziwisz się, że nie wychodzi? Lepiej powiedzieć sobie wprost: „nie przepadamy za sobą” i (wbrew pozorom) rozluźnić atmosferę niż przyklejać przy okazji każdego spotkania uśmiech „dla teściowej”, a po wszystkim gadać mężowi za uchem „co ta twoja mamuśka znowu wymyśliła”.

2. Ustal zasady…

„Nie chcemy, żeby się wtrącały, pouczały” – piszesz. „Wtrącasz się we wszystko, ziejesz jadem i nienawiścią” – kontynuujesz. Brzmi jak skarga maleńkiej dziewczynki. Nie chcesz, by teściowa nazywała cię złą żoną – to czemu jej na to pozwalasz?! Wystarczyłaby odrobina zdrowego rozsądku już na samym początku znajomości. Mniej emocji i hurra – optymizmu. Zdrowy dystans i ustalenie kilku reguł, czyli musi być wiadomo, że mamusia nie wchodzi:

– do naszego łóżka,

– w nasze kłótnie,

– do dziecinnego w sprawach wychowawczych,

– do kuchni, żeby komentować to, co niedosolone.

Zamiast tego wolisz od początku „znosić” TĘ SYTUACJĘ z miną skrzywdzonej i cierpiącej kaczuszki. A ja ci mówię: masz to, na co pozwoliłaś. Dorośnij i bądź odpowiedzialna za swoje wybory.

3. … i sama się ich trzymaj

„Jaką ty jesteś żoną…? „ – zaczynasz kolejny akapit. O, przepraszam. A co cię to obchodzi? Bądź konsekwentna. Wymagasz szacunku i respektowania granic „twojego terenu”, a jako jedno z głównych dział wytaczasz trudne osobiste relacje z mężem, czy życiowe niepowodzenia teściowej. To kompletnie bez klasy. Tak naprawdę, co ty wiesz o jej życiu?

Nie obarczaj też teściowej winą za wszelkie niedoskonałości twojego męża („Tyle rzeczy podtykałaś mu pod nos, że dziś to ja walczę, żeby zrozumiał, że nie wszystko należy mu się pod nos. Dlaczego nie nauczyłaś go dobrej miłości, rozumienia innych i odpowiedzialności?), zdaje się, że miał także ojca.To ojciec pokazuje synowi jak dbać o kobietę i rodzinę. Facetowi zawsze wygodnie jest powiedzieć, skrzywdzono go w dzieciństwie. Nam  wygodniej pogłaskać po głowie i przejąć rolę… mamusi.

Zanim zrobisz wycieczkę osobistą, przypomnij sobie o jednym: ty w swoim macierzyństwie też popełniasz błędy. I nie oszukujmy się, wychowanie ma to do siebie, że nie ma w nim oczywistości. Często wydaje nam się, że wybieramy słuszną ścieżkę, a potem okazuje się, że nasze dorosłe dziecko jest kimś zupełnie innym niż miało być… Miliony niezależnych od ciebie czynników wpłynęło na nie tak, a nie inaczej i nic z tym nie zrobisz.

4. Nie rywalizuj

Może nie piszesz tego wprost, ale czuć to w każdej linijce twojego listu. Kompleksy, zazdrość i żal. Chcesz by ON był po Twojej stronie, żeby w końcu JEJ „powiedział”, wziął cię w obronę. I wtedy- wygrasz. A ona będzie zdruzgotana. Jakich relacji chcesz naprawdę? A może tu nie chodzi w ogóle o teściową, tylko o to, że on tego wszystkiego co mu dajesz (ani tego wspaniałego bzykanka, o którym piszesz, ani twojej kariery zawodowej ani tego, jak uczysz go odpowiedzialności i okazywania uczuć ) nie docenia? Kiedy wydaje ci się, że szwankują relacje z teściową, przede wszystkim pomyśl o swoim związku. Kochający mąż jasno wytyczy swojej matce granice i nie pozwoli krzywdzić żony.

5. Wyluzuj

Napisałaś: „Zazdrościsz mi, że jestem szczęśliwsza? Widzisz we mnie młodość i radość, i wściekasz się, że ty swoją straciłaś na rzeczy, które nie miały sensu? Tak to czuję. I to jest przykre.

Źle, że tak czujesz. Przestań się chełpić swoją młodością i szczęściem. Chcesz czy nie, ty też będziesz kiedyś na miejscu twojej teściowej. Nie oceniaj, jeśli nie chcesz być oceniania. Nie przypisuj jej słowom złych intencji, nie doszukuj się ukrytych znaczeń tam, gdzie ich prawdopodobnie nie ma. Nie podejmuj decyzji, po to, żeby JEJ coś udowodnić. Żyj swoim życiem. I wyluzuj. Przecież to ty zdobyłaś trofeum (jej synka) 😉

Droga synowo „trudnej” teściowej, życzę ci więcej dystansu do siebie. I dojrzałości trochę. I jeszcze, żeby twój wybranek przestał między wami, dwiema bliskimi osobami lawirować. Zobaczysz, że będzie ci wtedy dużo łatwiej żyć.

Ściskam,

Też (nie)idealna synowa całkiem zwyczajnej teściowej


Zobacz także

Już wiem, kto jest winny temu, że nie chudniemy! I to wcale nie my

Tętniak mózgu, czyli żyję na tykającej bombie

Tętniak mózgu, czyli żyję na tykającej bombie. ‘Choroba otworzyła mi oczy, pozwoliła mi się przewartościować. Cieszmy się z małych rzeczy, bo wielkie mogą nie nadejść’

Chcesz stracić kilogramy, ale nie zdrowie? 4 najzdrowsze i 4 najbardziej niebezpieczne diety [Przegląd]