Zdrowie

Mają 7 mln zł na darmowe operacje kobiecych nowotworów najnowocześniejszą metodą na świecie. Są miejsca!

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
22 grudnia 2021
 

Kobiety troszczą się o cały świat i w najmniejszym stopniu o siebie”, mówi Joanna Szyman, prezeska zarządu niepublicznego Szpitala na Klinach w Krakowie. Szyman opowiada Oh! Me o darmowych operacjach dla kobiet z nowotworami endometrium lub szyjki macicy. W Polsce jej placówka, jako jedna z nielicznych, wykonuje te zabiegi i operacje z pomocą niezwykle precyzyjnego robota chirurgicznego da Vinci. Są prekursorkami na tle szpitali, które wykorzystują go głównie do operacji nowotworów prostaty!




Jak powstał szpital, którym kierują cztery kobiety?




– Z przyjaźni i wielkiej pasji! Wraz z moimi przyjaciółkami Józefą, Anetą i Moniką zarządzamy już w sumie dwudziestym szpitalem w naszym życiu, ale to jest nasz pierwszy własny. Od początku, czyli jeszcze zanim w roku 2019 tworzyłyśmy nasz krakowski szpital, marzyłyśmy, aby stał się on miejscem, w którym wdrożymy model opieki opartej na wartościach dla pacjentki. Każda z nas ma za sobą wiele wizyt w gabinetach ginekologicznych, które chciałybyśmy zatrzeć w swojej pamięci. Stres, niepewność, brak swobody i poszanowania intymności – to uczucia, których podczas wizyty u ginekologa wciąż doświadcza wiele kobiet w Polsce. Dlatego, gdy powstała nasza placówka, chciałyśmy to zmienić!

Nie jest więc żadnym sloganem to, że Szpital na Klinach został stworzony przez kobiety – i dla kobiet.




Czy to znaczy, że mężczyźni nie są waszymi pacjentami?

– Ależ oczywiście, że są. Z równą troską opiekujemy się wszystkimi pacjentami. Muszę jednak powiedzieć szczerze, że o mężczyzn troszczą się i mężczyźni i kobiety. Natomiast kobiety troszczą się o cały świat i w najmniejszym stopniu o siebie.

Dlatego zabiegałyście o wysoki grant na operacje dla kobiet? 

– W tym roku udało nam się pozyskać grant z funduszy europejskich na zabiegi za pomocą robota da Vinci dla pań chorych na raka szyjki macicy i raka trzonu macicy. Jesteśmy z tego dumne, bo możemy w każdym miesiącu wykonać ok. 8-10 bezpłatnych operacji dla pacjentek.

Komercyjnie taki zabieg kosztuje ok. 40-45 tys. złotych.

Doskonale zdawałyśmy sobie sprawę, że dla pań w średnim wieku często jest to cena zaporowa. Jako kobiety mamy tę cechę, że bardziej widzimy potrzeby innych, zostawiając na końcu swoje własne. Dlatego tym bardziej cieszymy się z tego, że grant, jaki otrzymaliśmy, starczy nam na operacje ginekologiczne, aż do połowy 2023 roku. Wartość dofinansowania na nasz projekt wynosi 7,3 mln złotych.




Sytuacja Polek chorych na tego typu nowotwory jest dramatyczna!



– W Polsce rak szyjki macicy diagnozowany jest u ok. 2,3 tys. kobiet rocznie, z czego ok. 1,6 tys. w wyniku choroby umiera. Z kolei zachorowalność na raka trzonu macicy dotyczy ok. 6,6 tys. kobiet rocznie, dla 1,7 tys. kończy się śmiercią. W przypadku raka trzonu macicy obserwujemy stale rosnącą tendencję zachorowalności i umieralności – w latach 2005-2017 zachorowalność na raka endometrium wzrosła o 44%, umieralność zaś ponad 120%! Gównie chorują panie 50+, a czynnikiem ryzyka jest m.in. otyłość. Poziomy śmiertelności w przypadku obu typów nowotworów są gorsze niż przeciętne dla krajów UE.

Ile kobiet skorzystało już z waszej pomocy?



– Zgłosiło się do nas dotychczas około 120 pań, z których ponad 40 zoperowaliśmy. Nasze operacje wykonujemy w najmniej inwazyjny sposób z wykorzystaniem robota da Vinci. W Polsce jesteśmy prekursorami kobiecej chirurgii robotycznej, pomimo iż na świecie tych zabiegów wykonuje się równie dużo co zabiegów urologicznych. W Polsce natomiast robot da Vinci zazwyczaj jest wykorzystywany w operacjach nowotworów prostaty, innych zabiegów urologicznych i w obrębie jelita grubego.

Zabiegi da Vinci nie mają w Polsce dedykowanego finansowania w ramach NFZ, dostępne są głównie prywatnie, a kobiety zarabiają cały czas mniej od mężczyzn. Z tego też powodu koszty zabiegu robotycznego stanowią dla nich barierę.

Dlatego w naszym szpitalu postanowiłyśmy dać paniom możliwość darmowych operacji. Zaczęłyśmy też publikować historie opowiedziane przez nasze pacjentki. Oczywiście każda historia to inne życie, ale zauważyłyśmy powtarzający się motyw: diagnoza rak, szpitalny ginekolog, którego słowa mrożą serce, a potem godziny przed komputerem i w internecie, gdzie pacjentki same znajdują sobie lepsze opcje leczenia, o których od swoich lekarzy nigdy by się nie dowiedziały.

Czy pacjentki mogą jeszcze zgłaszać się do waszego programu?

– Tak, bo operacje wykonujemy do połowy 2023 roku. Kobiety ze zdiagnozowanym rakiem endometrium lub rakiem szyjki macicy we wczesnym stadium, które chcą wziąć udział w programie, mogą skorzystać u nas z formularza zgłoszeniowego lub bezpłatnej konsultacji online. Wysyłając formularz, prosimy tylko o załączenie aktualnych wyników badań takich jak: wynik badania histopatologicznego potwierdzającego raka trzonu macicy lub szyjki macicy oraz opis badania tomografii komputerowej miednicy mniejszej i jamy brzusznej.



Czego najbardziej obawiają się osoby operowane z wykorzystaniem robota da Vinci?

– Wiele pań ma taką myśl, że operuje je sztuczna inteligencja, na którą człowiek nie ma już wpływu. A to jest nieprawda. Zawsze operuje chirurg ginekolog, czy ginekolog onkolog i to on steruje robotem za pomocą konsoli. Robot pozwala lekarzowi na przezwyciężenie wielu ograniczeń np. dostarcza obraz 10 krotnie powiększony w jakości 3D full HD. Dzięki temu lekarz widzi dokładnie wszystkie tkanki, nerwy i naczynia i może precyzyjnie usuwać te, które są zmienione przez chorobę, oszczędzając wszystkie inne.

Część robocza urządzenia składa się z czterech ramion, na których zamontowane są zminiaturyzowane narzędzia, które mają zakres ruchomości 560 stopni, co daje lekarzowi szanse na niezwykłą precyzję ruchów podczas zabiegu.

Narzędzia chirurgiczne, wprowadzane są do ciała przez niewielkie, zaledwie centymetrowe otwory, a to oznacza minimalne uszkodzenia tkanek. Ta zaawansowana technologia pozwala lekarzowi na wykonywanie zabiegów w trudno dostępnych miejscach z nieosiągalną dla innych technik dokładnością. W przypadku nowotworów ginekologicznych naszym celem jest precyzja w usunięcia nowotworu, a jednocześnie samopoczucie pacjentki po operacji. Dla pań oznacza to skrócenie czasu hospitalizacji i rekonwalescencji, szybszy powrót do aktywności życiowej i zawodowej. Możliwość zastosowania robota da Vinci w operacyjnym leczeniu jest też szczególnie ważna dla kobiet ze znacznym stopniem otyłości, u których gojenie się ran pooperacyjnych po zastosowaniu chirurgii klasycznej jest szczególnie trudne.

Czytając historie waszych pacjentów, odnoszę wrażenie, że mogą wam zadać każde pytanie; cieszą się, że nawet konsultacje są darmowe i że tak szybko mogą wrócić do aktywności.



– Myślimy tak: szpital nie musi kojarzyć się z bezduszną instytucją. Projektując nasz, zatroszczyliśmy się nie tylko o dostęp do najwyższej klasy specjalistów i sprzętu, ale również o atmosferę i wrażliwość. Podążamy dzielnie za własnymi marzeniem i mamy już sporo powodów do dumy. Z naszej pomocy skorzystało blisko 40 tys. osób, mamy ponad 200-osobowy zespół wspaniałych specjalistów, wielu z nich wróciło do Polski z zagranicy (z Belgii, USA, Niemiec, Szwecji). 10 listopada 2021 r. w Barcelonie, podczas 44. Światowego Kongresu Szpitali, wręczono nagrody dla najlepszych na świecie. Po raz pierwszy w historii nagroda w prestiżowym konkursie organizowanym przez International Hospital Federation (IHF Awards) trafiła do polskiego szpitala. Nasz szpital zdobył III nagrodę w kategorii American College of Healthcare Executives Excellence Award for Leadership and Management.

Zobacz także:


Zdrowie

Życie z alkoholikiem. Jak pomóc bliskiej osobie uzależnionej od alkoholu?

Redakcja
Redakcja
22 grudnia 2021
 

Uzależnienie to bardzo trudne wyzwanie zarówno dla samej chorej osoby, jak i całego najbliższego otoczenia. Choroba alkoholowa wyzwala najgorsze emocje i postępowanie, których uzależniony wstydzi się po wytrzeźwieniu. Polacy spożywają mocne alkohole i w dość dużych ilościach na tle mieszkańców innych krajów europejskich i całego świata. Uzależnionym może stać się każdy. Wystarczy niekorzystny splot czynników i osoba spożywająca napoje wyskokowe znajdzie się w sidłach nałogu.

Alkoholik to nie tylko osoba biedna, bezdomna, słabo wykształcona, która nie ma rodziny. Osoby pijące są coraz częściej dobrze wykształcone, zajmują odpowiedzialne stanowiska, dysponują pieniędzmi i mają pełną rodzinę. W obliczu nałogu mogą jednak stracić wszystko, co do tej pory udało im się osiągnąć. Jak pomóc alkoholikowi, aby być skutecznym i wyraźnie zaznaczyć swoje zdanie?

Jak pomóc alkoholikowi?

Często osoby, które żyją z alkoholikiem – żona, dzieci, rodzeństwo cierpią na współuzależnienie. Oczywiście nie pochwalają tego co robi osoba uzależniona, ale poprzez swoje działanie torują jej drogę do dalszego picia. Żona stara się nie denerwować pijącego męża – zapomina o swoich potrzebach, upomina dzieci, aby nie były zbyt głośno gdy jest na kacu, spłaca długi, pierze i prasuje ubrania, aby alkoholik wciąż dobrze wyglądał, zaprzecza przed rodziną i znajomymi, że w domu panuje problem z alkoholem i kryje pijącego męża. To typowy schemat dla osoby współuzależnionej. Jednocześnie ma ona nadzieję, że za swoje dobre zachowanie zostanie nagrodzona i alkoholik w końcu się opamięta. To jednak tak nie działa.

Osoba uzależniona zauważa, że w pewien sposób jej picie jest tolerowane, co stwarza przestrzeń do dalszego pogrążania się w nałogu. Pierwszym krokiem do pomocy alkoholikowi jest pomoc samemu sobie. Odseparowanie rodziny od problemów pijącej osoby. Trudno to zrobić, ale to właśnie pomaga wielu alkoholikom. W momencie, kiedy zdają sobie sprawę, że ich życie zaczyna się sypać postanawiają się zmienić i to dobry krok do zdania sobie sprawy z problemu i rozpoczęcia walki z nałogiem. Zobacz, jak możesz pomóc https://dezyderata.com/leczenie-alkoholizmu/

Ponadto alkoholik powinien sam odpowiadać za swoje przewinienia – sam tłumaczyć się szefowi w pracy, spłacać swoje zobowiązania, odpowiadać przed organami sprawiedliwości itp. Alkoholik musi wziąć życie w swoje ręce, rodzina nie może robić tego wciąż za niego.

Alkoholik nie przyznaje się do uzależnienia: CO DALEJ?

Niewielu alkoholików przynajmniej na początku choroby zdaje sobie sprawę z własnego uzależnienia. Mimo, że alkohol ewidentnie zaczyna przejmować kontrolę nad jego życiem, to osoba uzależniona wciąż zaprzecza, że ma problem. Wydaje się to nierealne, ale tak właśnie działa tzw. mechanizm wyparcia, iluzji, zaprzeczenia. Nawet osoba, która jest uzależniona od wielu lat i wpada w ciągi alkoholowe potrafi stwierdzić, że nie ma problemów z alkoholem i w każdej chwili może przestać pić. To jednak złudne wrażenie, bo uzależnienie działa właśnie tak, że alkoholik sam z siebie nie przestanie pić – niezbędny jest do tego detoks i długotrwała terapia najlepiej na oddziale zamkniętym. Sprawdź jak wygląda pobyt w prywatnym ośrodku leczenia uzależnień https://dezyderata.com/.

Przyznanie się do problemu to jeden z sukcesów w nierównej walce z nałogiem.

Co jednak jeśli alkoholik zaprzecza, że ma problem? Na terapię, która rozpoczyna leczenie alkoholizmu, trafiają zwykle osoby pchnięte do tego przez innych – partnerkę, szefa, sąd. Są to więc najczęściej bodźce z zewnątrz. W trakcie terapii przy wykazaniu woli współpracy alkoholik może sam dojść do tego że ma problem, wreszcie otworzyć oczy i chcieć zmienić swoje życie. Nie ma sensu zmuszać kogoś do terapii, jeśli ta osoba sama nie postanowi się zmienić. Można więc pozwolić alkoholikowi żyć tak jak żyje i czekać na jego opamiętanie, ale można także wystąpić o leczenie z nakazem sądowym. Terapeuci mają świadomość, że niewielu alkoholików przychodzi na terapię z własnej woli, bo odwyk jest bardzo trudny i wymagający, dotyka najintymniejszych sfer, jednak często jest jedynym sposobem na ratunek.

Alkoholik a relacje, czyli jak żyć z alkoholikiem?

Życie z alkoholikiem to pasmo wyzwań i trudnych przeżyć. Nazbyt często powtarza się w nich niepokój, brak stabilności i bezpieczeństwa. Z alkoholikiem można żyć, jednak nie można tolerować jego picia. Od osoby pijącej trzeba wymagać chociaż może to być trudne. Nie można jej wyśmiewać, wypłakiwać się czy kłócić, warto być za to rzeczowym i stawiać granice. Rozmowy, szczególnie monologi przed pijącą osobą niestety nic nie dadzą. Umysł alkoholika stosuje różne metody, aby wyprzeć się swojego uzależnienia i to co dla osoby trzeźwej jest oczywiste, to dla uzależnionej już niekoniecznie. W otoczeniu alkoholika należy samemu unikać spożywania alkoholu np. podczas spotkań, wynieść z domu butelki z napojami wyskokowymi, pozbyć się kieliszków i tzw. wyzwalaczy picia. Aby uniknąć współuzależnienia należy przyznać, że w domu panuje problem – naturalne są wówczas takie emocje jak żal, gniew, złość i nie należy od nich uciekać. Ważne jest, aby mówić o swoich uczuciach i poszukać wsparcia wśród dorosłych osób z rodziny np. rodzeństwa, rodziców, teściów. Wspólnymi siłami można sprawić, że alkoholik zdecyduje się na podjęcie leczenia.


Zdrowie

Małgorzata Ohme: koniec tak naprawdę jest zawsze początkiem

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
22 grudnia 2021

Może zaczęło się łagodnie. Palce przestały spadać z łatwością na klawiaturę, usta nie umiały powiedzieć, co krzyczała głowa. Jeszcze nie wiedziałaś dobrze, co to oznacza: to wieczne zmęczenie, ten smutny lęk, ta niechęć i niepokój. Szłaś dalej, trochę na siłę, myśląc, że przecież jakoś to będzie. Że każdy ma swoje problemy, że pandemia, więcej powodów do stresu, że już nic nie będzie jak dawniej…


Tymczasem życie uwierało cię coraz bardziej, coraz mocniej dając ci do zrozumienia, że już dość. Nie mogłaś zareagować od razu. Twoje poczucie odpowiedzialności mówiło: ciągnij to dalej, nie możesz teraz wszystkiego zostawić. Jak oni sobie bez ciebie poradzą? Czy to w porządku tak po prostu powiedzieć: stop? Czy to nie egoizm myśleć o sobie, o swoim poczuciu bezpieczeństwa, o swoim komforcie? Znów wziął górę ten  brak poczucia wartości i lęk, przed osądem. Ty nie możesz zawieść. Wszyscy ale nie Ty!

Aż przychodzi on. Kryzys. Uderza z całą mocą w twoje życie. Rozkłada cię na łopatki, zabiera energię, wyciera gumką dobre myśli z twojej głowy. Dusisz się. Pierwszy dzień, a może miesiąc, a może rok. Nie chcesz wstać, łzy leją się po twojej twarzy. Tak bardzo nie chcesz tu być. Marzysz o tym, by zniknąć, nie obudzić się. Albo by ktoś w cudowny sposób usunął twoje problemy. Znalazł magiczne rozwiązanie. Jesteś tak bardzo nieszczęśliwa, cierpisz tak mocno.

Drugi dzień, a może miesiąc, a może rok. Czujesz, że to już trwa za długo. Że cię niszczy od środka, że za chwilę stanie się coś niedobrego. Zaczynasz prosić o pomoc. Jesteś zdziwiona, że masz na kogo liczyć.

Trzeci dzień, a może miesiąc, wierzę, że już nie rok. To ten moment, w którym jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, robi się cieplej, wychodzi słońce. Komunikujesz prawdę, głośno mówisz, co Cię boli. Wystawiasz twarz do promieni i opatulasz się jego ciepłem. I w tym jednym momencie – postanawiasz walczyć. Podejmujesz  działanie, wybierasz nowe, inne rozwiązania, nie boisz się. Zamykasz stare.

Zamknęłaś. Zostawiłaś te emocje, po to, żeby móc myśleć o sobie, przytulić siebie, zaopiekować się sobą, zacząć realizować inne plany. Może marzenia… I świat nie runął w posadach. Świat sobie dobrze bez ciebie poradził. Znalazł dla siebie rozwiązanie. Znów mu się udało. A kryzys minął. Zostawił cię mądrzejszą, pewniejszą siebie, silniejszą. Dał ci wszystko to, czego potrzebowałaś. Za moment masz urodziny, okrągłe. Zrobiłaś  sobie wspaniały prezent: objęłaś się mocno, z czułością i miłością. Zrobiłaś coś dla siebie. W końcu.

*

Nieważne, czego dotyczy twój kryzys. Może związku, w którym już dawno nie  powinnaś być, może innej toksycznej relacji. Może pracy, która już nie jest tym miejscem, do którego biegłaś z radością i ciekawością. Może choroby, która zabrała  ci zdrowie i sprawność. Może schematów, które zamykały cię jak ciasna klatka. Może czyjegoś odejścia. Najtrudniejsze masz już za sobą: krok, decyzję, działanie, które sprawia, że odzyskujesz kontrolę nad swoim życiem.

Jeśli uda ci się z kryzysu wyjść, zrozumiesz: koniec tak naprawdę jest zawsze początkiem. Pętelki twojego życia: doświadczenia, ludzie, emocje, kryzysy i zwycięstwa; zahaczają jedna o drugą, tak by stworzyć całość. Skutek i przyczyna są wpisane w twoje życie. Teraz jesteś wolna.  Teraz możesz zacząć po swojemu, od nowa…

Z przyjemnością będę Ci w tym  towarzyszyć. Rok 2022 musi być rokiem Twoich zmian!


Zobacz także

Sześć rzeczy, które warto zmienić w diecie po 40-tce

Sok z pokrzywy

Sok z pokrzywy to skarbnica cennych dla zdrowia substancji. Łagodzi obrzęki, zapobiega anemii, wzmacnia włosy, i nie tylko

Dieta niskowęglowodanowa - rodzaje, zasady, efekty

Dieta niskowęglowodanowa – jak wyglądają jej zasady i jakie efekty można uzyskać?