Zdrowie

Jak zadbać o ciało po sportowym wysiłku – kilka trików

Redakcja
Redakcja
4 marca 2022
 

Odpowiedni odpoczynek i regeneracja po treningu to bardzo istotny czynnik. Nie należy go pomijać, dlatego warto się dowiedzieć, jak zadbać o ciało po sportowym wysiłku i jakie elementy po treningowej regeneracji należy mieć na względzie? Jakie wskazówki warto poznać?

Odpowiedni odpoczynek podstawą regeneracji

Odpoczynek stanowi ważny filar całego etapu regeneracji mięśni po sportowym wysiłku. Aby był on udany, należy zadbać o odpowiednie podłoże, czyli dobrze dobrany materac. Powinien on być specjalnie dedykowany sportowcom, ponieważ tego rodzaju materace pomagają w regeneracji kręgosłupa po treningu oraz pomagają regenerować się mięśniom. Więcej na temat materaców renomowanej marki Hilding Anders tutaj: https://materacepoznan.eu/blog/jakie-materace-dla-sportowca-sa-najlepsze/. Oczywiście ilość snu po wysiłku sportowym to także ważny element regeneracji. Powinna być dobrana do indywidualnych potrzeb. Przyjmuje się, że optymalną długość 8 godzin, chociaż niektórzy potrzebują znacznie mniej, by czuć się dobrze i tryskać energią cały dzień.

Dbanie o siebie po wysiłku fizycznym

Po ćwiczeniach sportowych należy szczególnie zadbać o swój organizm. Dobrze zbilansowana dieta, odpowiednia ilość białka po treningu, a także zestaw ćwiczeń rozciągających po każdej treningowej sesji to podstawy przemyślanej regeneracji. Wśród wskazówek sprzyjających sprawnej odbudowie organizmu są takie, jak: redukcja stresu, zimne prysznice stosowane po treningach, a także regularne uzupełnianie elektrolitów i stosowanie masaży albo rollerów. Po każdym treningu należy wykonać rozciąganie, które pomoże mięśniom rozluźnić się po wysiłku fizycznym. Dobrym rozwiązaniem jest także wizyta w saunie. Pomoże to rozluźnić mięśnie. Regularne odwiedzanie sauny po treningach może zmniejszać ryzyko występowania kontuzji i urazów w przyszłości. Warto rozważyć skorzystanie z tych wskazówek, które pomogą efektywnie zregenerować się po każdym wysiłku sportowym. To ważny element każdej aktywności fizycznej, bowiem jej stosowanie może ograniczać występowanie kontuzji czy też nadwyrężeń spowodowanych niewłaściwą rozgrzewką, czy naderwaniem.

Przydatne wskazówki po treningu

Zdrowy tryb życia i stosowanie aktywności fizycznej powinny iść w parze także z eliminowaniem używek, w tym alkoholu i niezdrowych przekąsek. Ich wpływ na zdrowie jest bardzo negatywny i nie pomaga w regeneracji po treningu. Kaloryczne przekąski to niepotrzebne kalorie, które szybko nadrobią te spalone podczas treningu. Zabezpieczenie się przed kontuzjami jest możliwe. Należy zadbać o siebie. Wybrać dobry sprzęt do ćwiczeń i zadbać o odpowiednie podłoże do snu. W tym celu najlepiej zajrzeć na: https://hilding.pl/produkt/materace-termoelastyczne/hilding-salsa i wybrać najlepszy materac, który pomoże w regeneracji mięśni i kręgosłupa podczas snu, a regeneracja stanie się maksymalnie skuteczna.

Jak widać, istnieje mnóstwo skutecznych sposobów na to, by zadbać o ciało po wysiłku fizycznym. Podstawą powinien być dobrze dobrany materac, który pomoże w regeneracji kręgosłupa i mięśni podczas snu. Oprócz tego zbilansowana dieta i zdrowy styl życia. Unikanie używek i spożywanie odpowiedniej ilości wody z elektrolitami. Organizm będzie się szybko regenerował, a efekty po treningu będą coraz lepsze.



Zdrowie

Gdy wybuchł skład amunicji, córka spytała: Tatusiu, dlaczego nie wyjechaliśmy wcześniej? Dla niej uciekliśmy z Ukrainy


Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
4 marca 2022
Olga Zerkal

Kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, Olga Zerkal cały dzień rozmawiała z bliskimi przez telefon. Z ludźmi z Kijowa, Charkowa i Doniecka. Tak długo, że nie miała siły już wydobyć z siebie słowa. Jej telefon właściwie nie przestaje dzwonić. Dzwonią ludzie proszący o pomoc. Ona tę samą gehennę przeżyła osiem lat temu. Uciekła z Doniecka, czyli z miejsca strategicznego dla Putina, z którego on dziś chce zrobić separatystyczną republikę ludową. Teraz Olga mieszka we Wrocławiu i stara się pomóc, komu tylko może. Organizuje zbiórki, koordynuje noclegi, pomaga emigrantom załatwiać sprawy urzędowe.

Codziennie dyżuruje na linii wsparcia psychologicznego Mindgram, od 19.00 – 21.00 tel. 789-477-425

Poznajcie historię Olgi

– My po Związku Radzieckim jesteśmy wymieszani. Mam rodzinę i bliskich znajomych w Rosji, Doniecku, Kijowie i nikt z nas nie chce tej wojny. Normalni ludzie chcą tylko żyć, pracować i wychowywać dzieci. Wojna nikomu nie jest potrzebna – mówi Olga.

„Ludzie nie wierzą, że powtarza się historia z 2014 roku i że jeszcze raz muszą to wszystko przeżywać, a najgorsze jest to, że ja nie znam ani jednej osoby, która chciałaby przyłączenia do Rosji. Ale wiem, że tacy są. Moim zdaniem jednak to nie jest większość, najwyżej 30% ludzi”.

Ucieczka z domu pod obstrzałem

Osiem lat temu mieszkała z rodziną w Doniecku, 500 metrów od placówki wojskowej, gdzie był skład amunicji. Tę najgorszą chwilę pamięta jak dziś. Był piękny maj, a niebo rozświetlały wybuchy. – W naszym domu trzęsły się wszystkie szyby. Wybuchy, strach, łzy. Nasza córka, Ewa, miała wtedy siedem lat. Pamiętam, jak wtedy mocno przytuliła się do męża i powiedziała tak cichutko: Tatusiu, dlaczego my nie wyjechaliśmy wcześniej? Wtedy popatrzyliśmy się na siebie z Igorem i już wiedzieliśmy, że uciekamy – mówi.

Jej mąż w jeden tydzień zamknął cukiernicze sklepy, ona pożegnała się z pracą prawnika i wyjechali. Pod obstrzałem, by zacząć nowe życie. Od początku myśleli o Polsce. Nie mieli tu ani znajomych, ani rodziny. Po prostu Olga czuła, że to jest kraj słowiański, bardzo podobny do Ukrainy pod względem  kulturowym. Padło ostatecznie na Wrocław. – Droga nie była łatwa, bo mieliśmy w samochodzie: dziecko, kota, cały nasz dobytek zapakowany po dach. Tylko raz zatrzymali nas separatyści na punkcie kontrolnym. Bałam się okropnie, bo zauważyli, że mieliśmy kamerkę, która rejestrowała drogę. Nastraszyli nas mocno, ale na szczęście skończyło się tylko na tym, że musieliśmy im oddać kartę pamięci – mówi.

Wtedy większość ludzi z Doniecka uciekała tylko na Ukrainę, ale oni jechaliś jak najdalej od wojny, starali się nigdzie nie  zatrzymywać, nawet na noc.

Wrocław bez znajomych i wszystko od zera

Olga jestem politologiem i prawnikiem, wykształconym w Doniecku i Charkowie. Ani ona, ani jej mąż nie znali języka polskiego. – W pierwszych tygodniach i miesiącach mój mózg przełączył się jakiś tryb awaryjny. Jak tylko zrozumiałam jakieś słowo, to natychmiast je zapamiętywałam. Spraw do załatwiania było tak dużo, że nie miałam czasu iść na kurs języka polskiego. Wypożyczyłam więc w bibliotece „Alchemika” Paulo Coelho i podkreślałam w książce ołówkiem wszystkie słowa, których nie rozumiałam i nocami przepisywałam je do notesu. Uczyłam się ich na pamiętać i następnego dnia znów to samo. Pamiętam, że na pierwszych stronach tej książki nie rozumiałam 80% słów, a pod koniec już było na odwrót. Jak po trzech miesiącach pojawiłam się w szkole u córki Ewy, nauczycielki mnie chwaliły, że zrobiłam ogromne postępy w języku polskim – mówi.

To był jeszcze taki czas, kiedy Ukraińców w Polsce było niewielu i nie słychać było ich języka na ulicach miasta. Olga i jej mąż Igor byli więc u nas jako jedni z pierwszych i dziś świetnie sobie radzą. Ona wykorzystuje swoją wiedzę prawniczą, ale trzy lata temu zdecydowała się dokształcać dalej, została coachem i terapeutą Gestalt. Dziś pomaga głównie emigrantom, którzy po przyjeździe do Polski chcą założyć swoją działalność. Cały czas pogłębia wiedzę, teraz uczy się we Wszechnicy na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także studiuje on-line w Wyżej Szkole Psychologicznej w Moskwie.

W Doniecku została jej mama z 85-letnią babcią

– Namawiamy, by do nas przyjechali. Codziennie rozmawiamy przez telefon, ale moja mama nie chce zostawić babci, bo twierdzi, że staruszka nie podoła tej podróży. Babcia jest silną osobowością w naszej rodzinie i jak ona mówi, że nie chce opuszczać domu, to nie uda się jej namówić. Poza tym faktycznie ta podróż jest długa i niebezpieczna. Ludzie z Doniecka nie mogą jechać przez Ukrainę, bo nie zostaną przepuszczeni przez Rosjan przez granicę – wyjaśnia Olga. Rodzina musiałaby podróżować przez Rosję, najpierw do Rostowa, a potem w głąb kraju. Nikt nie da im gwarancji, że się uda, bo jednak w którymś momencie musieliby przekroczyć granicę z Ukrainą lub Białorusią. Olga martwi się więc o rodzinę, tym bardziej, że w Doniecku nie ma dobrej opieki medycznej. Niemal wszyscy lekarze wyjechali. – Teraz mój teściowa leży w szpitalu , ponieważ ma covid, ale jest leczona głównie aspiryną, nie podają jej nawet kroplówek, bo wszystkiego brakuje – opowiada Olga.

Ale i tak znacznie gorzej jest na Ukrainie, bo tam giną ludzie. – Piszą do mnie przyjaciele jeszcze z czasów studiów. Mówią, że kilka nocy spędzili na stacji metra w Charkowie, że śpią na zmianę, bo nie ma dla wszystkich miejsc do leżenia – opowiada.  – Rozumiem ich. Osiem lat temu przechodziłam tę samą gehennę.  Chciałam tylko żyć, kochać i wychowywać dziecko. Oni chcą tego samego, dlatego dziś serce mi pęka.

Posłuchajcie rozmowy Małgosi Ohme z Olgą – wspaniałe chwile!

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Gosia Ohme (@gosiaohme)


Zobacz także

7 sprawdzonych sposobów na ból gardła. Warto po nie sięgnąć, by skrócić cierpienia

5 pomysłów na boskie fit śniadanie

Przestań się krzywdzić... Największe mity na temat starań o dziecko

Przestań się krzywdzić… Największe mity na temat starań o dziecko