Zdrowie

Dopadły Cię kłopoty w toalecie? Nie daj się biegunce i odwodnieniu, działaj od razu

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 lutego 2016
odwodnienie
Fot. Pixabay / PourQouiPas / CC0 Public Domain
 

Kto choć raz w życiu nie przechodził przez dolegliwości ze strony żołądka lub jelit? Zatrucia pokarmowe, czy zakażenie wirusem za każdym razem niosą ze sobą ze sobą nie tylko ból i przykre doznania, mogą również skutkować odwodnieniem i poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.

Higiena to klucz do zapobiegania sensacji jelitowych

Wystąpieniu biegunki można w wielu przypadkach zapobiec. O ile nie zakaziliśmy się wirusem od osoby chorej, lub nie wynika to z sytuacji stresowej, zachowanie higieny w kuchni i toalecie może oszczędzić nam cierpień. Podstawową kwestią jest mycie rąk zarówno przed przygotowaniem posiłków jak i w trakcie ich konsumpcji. Lepiej jest się wystrzegać potraw zawierających surowe mięso i jajka, a podczas samodzielnego przygotowania tych produktów, wybierać świeże i poddać obróbce termicznej. Jajka z pękniętą skorupką należy wyrzucić, a surowe mięso przechowywane w lodówce, tak by nie miało styczności z innymi produktami. Nie zamrażaj ponownie wcześniej mrożonych produktów, lub tych, które straciły świeżość. Nie ryzykuj spożywania gotowych potraw i produktów, których termin ważności upłynął, nigdy nie wiadomo jaki skutek może przynieść takie jedzenie. Puszki z konserwą i innymi produktami, które mają wydęte wieczko, od razu powinny być usunięte, jako te potencjalnie niebezpieczne, zepsute.

Pamiętaj o czystości w kuchni, zlew, który jest siedliskiem bakterii, przelewaj wrzątkiem.

Wystrzegaj się również popełniania higienicznych błędów w toalecie

Myj dłonie po każdej wizycie, wycieraj je papierowym ręcznikiem, szczególnie po wizycie w toalecie publicznej. Tam też nie siadaj na deskę sedesową, opcjonalnie korzystaj z jednorazowych, higienicznych nakładek. Dbaj o czystość w swoim domu, korzystając w miejscach które tego wymagają z bakteriobójczych płynów do czyszczenia.

A jeśli nie udało się zapobiec wystąpieniu biegunki?

Podczas kłopotów z układem pokarmowym i przy towarzyszącej im biegunce, należy reagować, nie czekając aż “samo przejdzie”, szczególnie jeśli mamy do czynienia z cierpiącymi na nią dziećmi lub osobami w podeszłym wieku. Poza koniecznym wypoczynkiem, należy w pierwszej kolejności wprowadzić dietę i nawadniać organizm, ponieważ przy szczególnie długotrwałej biegunce, istnieje realne zagrożenie odwodnienia organizmu. Odwodnienie jest niebezpieczne, ponieważ ubytek płynów z organizmu i niedostateczne jego uzupełnienie grozi zaburzeniem gospodarki elektrolitowej, co stanowi zagrożenie dla życia.

Sposoby na powstrzymanie przykrych dolegliwości

Jeżeli przyczyną niedyspozycji jest stres, sprawdzić mogą się w tym przypadku techniki relaksacyjne, jeśli błędy w diecie np. zbyt duża ilość błonnika lub nabiału, wystarczy zmodyfikować prowadzony sposób żywienia. Podczas trwania sensacji jelitowych zrezygnuj z kawy, produktów mlecznych, mocnych przypraw.

Najważniejsze w walce z biegunką jest nawadnianie organizmu. Można to robić na wiele sposobów. Można to robić popijając małymi łykami niegazowaną wodę, niesłodzoną herbatę, także ziołową z rumianku, tymianku, imbiru, mięty, kopru włoskiego, które odkażają i zmniejszają bóle brzucha.

Sięgnij po pomoc z apteki

Środki takie jak węgiel aktywowany lub inne farmaceutyki hamujące nadmierną pracę jelit pomagają skrócić czas niedyspozycji. Mądrze jest również zaopatrzyć się w dietetyczny środek spożywczy specjalnego przeznaczenia medycznego, który uzupełni braki w elektrolitach. Sprawdzi się tu Diarino ORS, który mogą przyjmować nawet dzieci poniżej pierwszego roku życia

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Diarino ORS – jak pomoże?

  • W celu uzupełnienia diety oraz nawodnienia organizmu w przypadku wystąpienia biegunki o łagodnym i umiarkowanym przebiegu.
  • Zawiera żywe, liofilizowane szczepy drożdży Saccharomyces cerevisiae var boulardii I-3799.
  • Zawiera związki soli, które pozwalają na uzupełnienie płynów i składników mineralnych, traconych na skutek wystąpienia biegunki.

Zastosowanie jest proste, wystarczy przegotować wodę i ostudzić do temperatury pokojowej. Wsypać zawartość saszetki do 250 ml wody i wymieszać. Należy pić małymi łykami.

 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dostępny jest również suplement diety, Diarino

Kiedy należy przyjmować Diarino:

  • W celu uzupełnienia diety w przypadku wystąpienia biegunki o łagodnym i umiarkowanym przebiegu.
  • Zawiera żywe, liofilizowane szczepy drożdży Saccharomyces cerevisiae var boulardii I-3799.

Tu również wystarczy zawartość saszetki wsypać do przegotowanej wody i spożyć w ciągu 3 godzin od przygotowania i przetrzymywania w temperaturze pokojowej i 6, jeśli roztwór znajduje się w lodówce. Diarino mogą stosować niemowlęta już od 4 miesiąca życia.

Gdy nastąpi poprawa ostrożnie wprowadź pokarmy stałe, w postaci łagodnej diety złożonej z bananów, soku jabłkowego czy sucharków. Delikatna marchwianka z ryżem i szczyptą soli również powinna przywrócić jelita do poprawnego funkcjonowania przynosząc uczucie lekkiej sytości i powrót do zdrowia.

Zastosowanie powyższych podpowiedzi pozwoli załagodzić objawy przykrych dolegliwości, a w przyszłości zminimalizować ryzyko ich wystąpienia.


Artykuł powstał we współpracy z firmą PharmaS

 


Zdrowie

Skończyłaś 30 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 lutego 2016
Skończyłaś 30 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać
Fot. Pixabay / DarkoStojanovic / CC0 Public Domain
 

Trójka z przodu w metryce zwiastuje nadejście najlepszego czasu. Najczęściej mamy już rodziny, z powodzeniem łączymy pracę zawodową z obowiązkami domowymi i wychowywaniem dzieci. Jesteśmy młode, pełne pasji i apetytu na życie. Zazwyczaj zdrowie dopisuje nam fantastycznie i nie skupiamy na nim specjalnej uwagi, do momentu gdy na horyzoncie nie pojawiają się kłopoty. Oczywiście lepiej i taniej zapobiegać niż leczyć, więc patrząc odważnie w przyszłość, sprawdź jakie badania powinnaś wykonać, aby w spokoju cieszyć się życiem.

Badanie krwi i moczu. Morfologia, OB, badanie moczu to badania o których powinny pamiętać kobiety z każdym wieku. Standardowo wystarczy wykonywać ten zestaw profilaktycznie co dwa lata, to pozwoli wykryć stany zapalne i pewne nieprawidłowości, które mogą wymagać pogłębionej diagnostyki.

Glukoza we krwi. Dla zdrowej kobiety wystarczy, gdy poziom glukozy we krwi oznaczy raz na 5 lat. Osoby zagrożone cukrzycą, borykające się z nadwagą, prowadzący statyczny tryb życia, powinny sprawdzić jej poziom badaniem raz do roku.

Ciśnienie krwi. Powinnaś mierzyć je przynajmniej raz do roku, a jeśli  cierpisz na nadciśnienie, zgodnie z zaleceniem lekarza.

Lipidogram. To badanie brzmi dla większości kobiet jeszcze dość obco. Warto jednak włączyć go do standardowych badań, ponieważ pozwala on na określenie poziomu dobrego i złego cholesterolu, co jest istotne w profilaktyce choroby wieńcowej, zawału serca i udaru mózgu. Wystarczy, ze raz na dwa lata będziesz o tym pamiętać, a jeśli jesteś w grupie ryzyka, badanie raz do roku powinno zapobiec problemom.

USG przezpochwowe. Dzięki temu badaniu, lekarz jest w stanie wykryć raka jajnika, gdy nie daje on jeszcze objawów, oraz dokładnie skontrolować stan narządów rodnych. Badanie, o ile lekarz nie zleci inaczej, powinno się wykonywać raz na dwa lata.

Cytologia. Tu sprawa wygląda następująco niezależnie od wieku kobiety. Badanie przeprowadza się raz w roku przez pierwsze 3-4 lata po rozpoczęciu współżycia, a następnie powtarza nie rzadziej, niż co 3 lata. Ale tak naprawdę warto wykonywać ją co roku podczas wizyty u ginekologa – rak szyjki macicy dotyka młodych kobiet, a badanie jest całkowicie nieinwazyjne.

Badanie piersi. W domu wykonuj je raz w miesiącu, pomiędzy 6 a 9 dniem cyklu wykonujcie przed lustrem samobadanie piersi. Po wejściu w 30 rok życia, zgłoś się na badanie USG piersi. Jeśli wynik jest prawidłowy, a ty nie należysz do “grupy ryzyka”, badanie wystarczy powtarzać raz na 2 lata

RTG klatki piersiowej. Pamiętaj o tym raz na 5 lat, o ile nie jesteś nałogowym palaczem, wtedy prześwietlaj płuca częściej, co 2-3 lata

USG jamy brzusznej. Jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, wystarczy że wykonasz to badanie raz na 5 lat.

linia 5x

Przeczytaj również:

Skończyłaś 20 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać

Skończyłaś 40 lat? Pamiętaj o koniecznych badaniach profilaktycznych


Zdrowie

500 złotych na dziecko nic nie zmieni. Pani w warzywniaku już mruga do mnie znacząco, w końcu jestem mamą trójki dzieci i mam lepiej. Czyżby?

Listy do redakcji
Listy do redakcji
8 lutego 2016
Fot. iStock / lyosha_nazarenko

No teraz to będzie miała pani dobrze – usłyszałam ostatnio w warzywniaku obok mojego domu, w którym często robię zakupy. Spojrzałam zaskoczona. – No nie dość, że karta dużej rodziny, to jeszcze tysiąc złotych co miesiąc wpadnie – właścicielka sklepu znacząco kiwnęła w stronę moich bliźniaków.

Rzadko kiedy nie wiem, co powiedzieć, ale tym razem mnie jednak zatkało. Nie zajmuję się kwestią 500+, cały ten szum mało mnie interesuje. Jestem nauczycielką, mój mąż pracuje w dużej firmie. Dobrze zarabia. A trójki dzieci nie mamy dlatego, że liczymy, iż coś dostaniemy od państwa.

Kiedy słucham całego tego szumu wokół 500+ to ogarnia mnie pusty śmiech. Bo niby co to 500 złotych ma zmienić? Zwiększyć dzietność polskich kobiet, sprawić, że nasze państwo nie będzie się starzeń, a młode dziewczyny zamiast stawiać na karierę będą rodzić dzieci – najlepiej od razu drugie.

Te wszystkie wyliczenia – ile to setek tysięcy przez osiemnaście lat życia moich dzieci, te znaczące spojrzenia znajomych, gdy tylko zaczyna się dyskusja wokół tematu 500+. „Wy to wiedzieliście, jak się urządzić”. No żesz. Mam trójkę dzieci i nikomu nic do tego, a na pewno już najmniej do tego, ile pieniędzy wydajemy na utrzymanie i wychowanie naszych dzieci.

Bo co z tego, że rodziny wielodzietne dostaną te pieniądze. Proszę mi powiedzieć, co to zmieni? Jedni wydadzą na lepsze buty dla swoich dzieci i być może odłożą na wakacje. Inni połatają domowy budżet, który kleją z trudem do pierwszego. Jeszcze inni zainwestują w lepsze auta – w końcu to też z korzyścią dla dzieci. Czy istnieje jakiś pomysł na to, by sprawdzić, w jaki sposób 500 złotych zostanie wydane na dziecko? Nieee, rzućmy po 500 złotych niczym kiełbasę wyborczą, a później niech nasze dzieci rozpieszczone przez państwo się martwią, jak wyprowadzić nasz kraj z długu, który przecież dla nich został zaciągnięty.

A jeśli już mamy tak bogate państwo, to ja się chciałam spytać:

– dlaczego w Polsce nie ma darmowych żłobków czy przedszkoli dla dzieci, by rodzice mogli wrócić do pracy, zamiast kalkulować, czy opłaca im się zatudnić nianię – bo miejsc w przedkolach państwowych brak

– dlaczego rodzice ciężko chorych dzieci proszą o zbiórkę pieniędzy na leczenie ich dzieci za granicą – bo państwo ma ich w d**pie i tylko rozkłada ręce, zamiast pomóc

– dlaczego nasze dzieci muszą czekać na kompleksowe badania w długiej kolejce

– dlaczego 90% dzieci cierpi na próchnicę, a nadal brak dostępu do gabinetów stomatologicznych – wiem, co mówię, bo mój starszy syn na kontrolną wizytę u dentysty dwa miesiące od zarejestrowania

– dlaczego szkoły nie mają świetnie wyposażonych sal do nauki języków obcych

– dlaczego w szkołach brak tablic interaktywnych, a my nadal posługujemy się wysłużoną kredą

– dlaczego dzieciakom brak – zarówno na poziomie edukacji przedszkolnej jak i szkolnej darmowych zajęć dodatkowych? Za każde – nawet te organizowane przez miasta czy gminy, rodzic musi płacić?

– dlaczego dzieciom brak dostępu do darmowych zajęć na basenie, zajęć korekcyjnych?

– dlaczego każde powiatowe miasto nie może się pochwalić halą sportową, basenem i zapleczem sportowo – rekreacyjnym

– dlaczego dzieci na wsi mają ograniczony dostęp do jakiejkolwiek aktywności pozalekcyjnej – brak zajęć, warsztatów

– dlaczego mamy problem z wizytą u logopedy, z diagnozowaniem i pomocą dla dzieci przez dziecięcych psychologów

– dlaczego w żaden sposób nie jest wspierane prowadzenie własnej działalności przez matki – niższy ZUS, darmowe przedszkole, obniżenie podatków?

– dlaczego pracodawcy nie mogą dostać ulgi, czy zatrudnianiu kobiet tuż po urlopie macierzyńskim?

– dlaczego tylko mówi się o głodujących dzieciach, a brak dofinansowania do stołówek szkolnych?

– dlaczego nie zostanie podniesionych próg dochodowy, by matki miały większe szanse uzyskać alimenty z Funduszu Alimentacyjnego?

– dlaczego dzieci odbierane są rodzicom, którzy żyją w ubóstwie, choć kochają swoje dzieci i robią wszystko by zapewnić im godne życie?

Jeszcze wymieniać? Mówić o wyrównaniu szans dzieci mieszkających na wsi, w domach dziecka, mniejszych miasteczkach i dużych miastach? O zmianie prawa adopcyjnego, o bezpłatnym dostępie do badań dla kobiet, które cierpią na niepłodność? Już o dofinansowaniu in vitro nie wspomnę, bo to przecież ta władza cofnęła pieniądze, które ostatecznie zabiły niejedną nadzieję na dziecko.

Oczywiście – weźmy 500 złotych. Tylko, ja się pytam – co to zmieni? Moje bliźniaki jako wcześniaki będą miały lepszą opiekę medyczną? Bo będę nabijać kasę prywatnych lekarzy? Mój syn prywatnie będzie się uczył drugiego języka? Wyślę dzieciaki na prywatne lekcje z baletu, a może z gimnastyki? Będziemy tworzyć kolejne podziały, pogłębiać zawiść i niechęć do wielodzietnych rodzin. Bo przecież te mają lepiej? Niedobrze mi się robi, kiedy o tym myślę. A pani z warzywniaka pewnie już zaciera ręce, że wydam więcej pieniędzy na owoce dla swoich dzieci. W końcu będę miała lepiej…

P.S. I czasem my rodzice nie domagajmy się więcej od państwa, w końcu 500 złotych rozwiązuje wszystkie problemy polityki prorodzinnej. Nie zapomnijcie czasem!


Zobacz także

„Żywe i witalne…”. Czyli probiotyk probiotykowi nierówny

Jak każdego dnia szkodzisz swojej pochwie? 11 zdradliwych nawyków

Pokonujmy bariery – razem możemy więcej!