Dieta Uroda

Projekt 5D, czyli program motywacyjny i odchudzający w jednym

Redakcja
Redakcja
29 marca 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Magdalena Izabela Daszkiewicz – promotorka zdrowia, ekspert medycyny estetycznej, właścicielka sieci klinik: Klinika Estetica. Człowiek orkiestra. Zajmuje się spełnianiem marzeń o pięknie i młodym wyglądzie nie tylko wtedy, gdy trzyma strzykawkę w ręku. Na co dzień poza pracą kosmetologa, przewodzi grupie ponad stu osób, które odchudza w swoim autorskim Projekcie 5D.

Projekt 5D, czyli program motywacyjny i odchudzający w jednym. Opowie nam Pani o nim? Na czym to polega?

Magdalena Izabela Daszkiewicz: Projekt ma na celu propagowanie zdrowego stylu życia, zmiany nawyków, poprawy komfortu życia. Zależy mi na wprowadzaniu pozytywnych transformacji, jeśli chodzi o zdrowie fizyczne i psychiczne moich pacjentów. Program jest restrykcyjny, acz skuteczny i polega na wprowadzeniu do codziennego życia po pierwsze zbilansowanej diety poprzedzonej tygodniowym detoksem. Po drugie stawia na aktywność fizyczną dostosowaną do możliwości każdego pacjenta i wypracowanie w nim naturalnego ciągu do zdrowych nawyków np. wybierania schodów zamiast windy, roweru zamiast samochodu, wstawania od biurka na choćby krótki spacer.  Oczywiście w większości pacjenci korzystają z programu, gdyż chcą zgubić nadmiar kilogramów, ale są też tacy, którym zależy po prostu na zdrowiu.  Po trzecie motywacja. Wraz z momentem przystąpienia do programu pacjent otrzymuje wytyczne na każdy tydzień wraz z zapisanymi wspólnie celami. Metoda małych kroków połączona z mile stones pozwala definiować cele krótko i dalekoterminowe. Dzięki codziennej stymulacji z mojej strony via email, czy sms utrzymujemy poziom zaangażowania i wiary w siebie na odpowiednim poziomie. Po czwarte mentalność. Wraz z upływem czasu widać zachodzenie znaczących zmian w mentalności pacjentów. Przestają być pesymistami, są bardziej życzliwy w stosunku do świata i w stosunku do siebie. I po piąte małe lub większe zmiany związane z wizerunkiem. Oferujemy w klinice wspaniałe zabiegi z dziedziny medycyny estetycznej, współpracujemy z pracownią fryzjerską, wizażystami i stylistami. Po zakończonej metamorfozie pacjenci nie poznają samych siebie. Ja zauważam jeden wspólny mianownik wśród wszystkich osób korzystających z programu – są szczęśliwi.

Czy dieta stosowana w Projekcie 5D jest bardzo restrykcyjna?

Dieta jest oparta na zdrowym, racjonalnym żywieniu i wprowadzaniu dobrych nawyków, które mają się wpisać w naszą codzienność. Obowiązuje nas podstawowa zasada: im więcej jesz, tym więcej chudniesz. A jemy smacznie, pożywnie i „na bogato” jeśli chodzi o wszelkie wartości odżywcze. Rozpisuję zasady żywieniowe od pierwszego dnia, aż po ostatni dzień stabilizacji, czyli wyjścia z programu w taki sposób, aby obyło się bez efektu jo-jo. Nie przewidujemy głodówek, które są ciężkie do zniesienia dla wielu pacjentów i wpływają często negatywnie na psychikę. A ta dla mnie jest bardzo ważna, dlatego wraz z każdym posiłkiem żywię pacjentów dobrą dawką porządnej motywacji: CHCESZ, MOŻESZ, WYTRWASZ… Przeszłam sama cały ten proces i wiem, jak ważne jest wsparcie. Po urodzeniu dwójki dzieci zostało mi w prezencie 50 dodatkowych kilogramów. Próbowałam wszelkich diet, specyfików i suplementów. Codziennie przekładałam start pracy nad sobą szukając wymówek typu dzieci, rodzina, nie dam rady, od jutra… W końcu przeciwstawiłam się samej sobie i zaczęłam stosować się do nowych zasad. Dziś jestem lżejsza o 45kg, silna, zmotywowana i chcę by moi pacjenci czuli się podobnie.

Czy trudno jest motywować ludzi? Ma Pani ponad setkę pacjentów. Jak sobie Pani z tym radzi?

Uwielbiam to. Motywowanie innych do pracy i dzielenie się energią zwycięzcy sprawia mi ogromną satysfakcję. Kocham pracować z ludźmi i dla ludzi. Używam wszelkich aplikacji do kontaktu z moimi pacjentami i robię wszystko, by się w tym nie pogubić. Jestem w codziennym kontakcie z każdą osobą uczestniczącą w programie, publikuję na swoich kanałach social media zdjęcia potraw, które przygotowujemy, dobre słowa, afirmacje i cytaty. To działa i świadczy o tym wiąż rosnąca liczba osób, które przystępują i kończą z sukcesem program. No i liczba wiadomości z podziękowaniami. Mam zachowanych tysiące takich wyznań i powiem szczerze, że są wspaniałym motywatorem dla mojej misji.

Niebawem rusza wielka akcja – metamorfoza. Proszę opowiedzieć o szczegółach.

Wielka akcja staruje już 1 kwietnia. Zgłosiło się do niej kilkaset osób z różnymi problemami chcących zmienić siebie i swoje życie. Wybór był niezwykle trudny, ale udało mi się wyłonić dwie finalistki, które pod moim okiem, na oczach widzów kanału Projekt 5D na youtubie i tych śledzących moje kanały społecznościowe oraz czytelniczek magazynu „Zdrowie” będą przechodzić wielką metamorfozę. Nie mogę się już doczekać startu, bo czeka nas ogrom skrajnych i pięknych emocji. Będziemy świadkami wzlotów i upadków, łez i potu, ale też mnóstwa radości, zmian na lepsze. Będziemy świadkami narodzin szczęścia. Po czterech miesiącach zmagań na naszych oczach wybierzemy jedną z pań, która wykaże się większą determinacją. Otrzyma ona pakiet zabiegów w Klinice Estetica, przejdzie wizualną metamorfozę pod okiem fryzjera, makijażystki i stylistki. Dostanie też prezenty ufundowane przez partnerów akcji.

Czego życzyć uczestniczkom?

Przede wszystkim wytrwałości i zaciekłości w swoim postanowieniu. Reszta pójdzie jak z płatka. To mogę obiecać.

Fot. Materiały prasowe

Artykuł powstał we współpracy z Klinika Estetica


Dieta Uroda

„Nie jest gwiazdą z pierwszych stron gazet… To przedwojenna elegantka, która choć „szron na głowie”, to w sercu ma ciągle maj „. Akcja #KobieceSpotkania

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 marca 2019
Akcja #KobieceSpotkania
 

Nie jest gwiazdą z pierwszych stron gazet, ale słynie z wyśmienitych tortów i pysznych pierogów. To przedwojenna elegantka, która choć „szron na głowie” (jak śpiewali Starsi Panowie) to w sercu ma ciągle maj 🙂 Jej poznaczona zmarszczkami twarz jest jak mapa życia, które mocno ją doświadczyło, lecz mimo to nigdy nie straciła dobrego humoru, nie winiła innych za niepowodzenia, nikogo nie zostawiła bez pomocy. Wciąż młoda duchem, kocha świat i ludzi – taka jest moja ukochana Babcia.

Jest dla mnie inspiracją, to niedościgniony wzór, jeśli chodzi o szyk, elegancję i klasę. Niesamowicie zdolna kobieta, w szarych czasach Peerelu sama szyła sobie stroje: kolorowe sukienki, żakiety o modnym kroju. Materiały i dodatki przysyłała jej bratowa z Londynu. Nigdy nie zapomnę tej pięknej biżuterii, migoczącej w szkatułkach. Nawet do najprostszego stroju babcia dobierała sznur pereł i klipsy. Zawsze nosiła delikatny makijaż – choćby to było tylko wyjście do sklepu. Usta malowała czerwoną szminką, twarz wygładzała pudrem, podkreślała różem kości policzkowe. Do tego wystarczyła kropla perfum. Do stroju babcia dopasowywała zawsze torebkę (mogła to być kopertówka albo lakierowany kuferek), odpowiedni kapelusz i rękawiczki wydziergane szydełkiem. W szafie stały równym rzędem buty na niskich obcasach: czarne lakierki ze złotą klamrą, wiązane półbuty pachnące skórą.

Zresztą wszystko, co miała babcia, było z najlepszych materiałów: prawdziwa wełna, jedwabie, delikatne koronki, szlachetne tkaniny i piękne desenie. To ona nauczyła mnie czytać, pisać i liczyć, pokazała jak piękny może być świat nawet gdy pada deszcz i wieje wiatr. Miłośniczka programów podróżniczych na Travel Channel i Discovery oraz sławnej audycji Tony’ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej „Pieprz i wanilia”. Zawsze z przejęciem opowiadała mi, co też ciekawego udało jej się dowiedzieć i jakie fascynujące zakątki zwiedzić razem z prowadzącymi programy. Moja babcia kocha ludzi i świat, nie cierpi uprzedzeń, zachwyca się odmiennością, innymi kulturami i pięknem przyrody. Poradziłaby sobie zarówno w dżungli Amazonii, jak i w dżungli miejskiej, ale to życie ją tak zahartowało. Opowiadała mi dawno temu, że jako młoda dziewczyna marzyła o podróżach, uwielbiała geografię i chciała w przyszłości studiować ten kierunek na wyższej uczelni w Wilnie. Długie godziny spędzała w bibliotekach wertując różne mądre księgi, przewodniki, atlasy i mapy.

Zapisała się do drużyny harcerskiej i nie tylko nauczyła się jak rozpalić ogień, zbudować szałas czy rozstawić kilkoma ruchami namiot (a potem nauczyła tego mnie), ale też zwiedzała z koleżankami z zastępu Polskę. Niestety wojna pokrzyżowała jej plany i ze studiów nic nie wyszło. Ale nie zapomniała o swoich marzeniach i kiedy tylko mogła wyjeżdżała na różne wycieczki – nawet dziś to robi, aktywnie działając w kółku emerytów i organizując im podróże bliższe i dalsze 😉

Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że to właśnie Babcia zaszczepiła we mnie podróżniczego bakcyla i wielką ciekawość świata. Zawsze powtarzała mi, że podróże kształcą. Kiedy nauczyłam się czytać podsuwała mi książki przygodowe i podróżnicze: 80 dni dookoła świata, o przygodach Tomka – Alfreda Szklarskiego, Guliwera czy Robinsona Crusoe. Sama zaczytywała się w książkach Agaty Christie o przypadkach dzielnego detektywa Herkulesa Poirot, który tak jak ona uwielbiał podróże a dodatkowo przeżywał masę fascynujących przygód!

Kiedy byłam dzieckiem babcia zabierała mnie ze sobą na różne wycieczki: do siostry do Żnina, do wrocławskiego zoo, na wieś do rodziny czy do wielkiej Warszawy. A potem wklejała nasze zdjęcia do specjalnego zeszytu i opisywała nasze przygody. Powstała z tego taka mała książka, coś w rodzaju pamiętnika, który dostałam od niej na osiemnaste urodziny. To był bardzo wzruszający prezent. A ona uśmiechem, otwartością i pogodą ducha zjednuje sobie ludzi, zawsze ciekawa świata, głodna wiedzy i pozytywnie nastawiona do ludzi. I nikt tak barwnie jak ona nie potrafił opowiadać o dalekich egzotycznych krainach.

Dalajlama powiedział kiedyś, że można podróżować wcale nie wychodząc z domu i moja babcia jest tego przykładem, bo potrafi cieszyć się nawet z tego, że właśnie obejrzała w telewizji pogram o Indianach Ameryki Północnej albo przeczytała o pięknej i dzikiej Australii w gazecie.

Chciałabym ją kiedyś zabrać w podróż dookoła świata – wrócimy z niej bogatsze o nowe doświadczenia, ciekawe przygody, wspomnienia i przeżycia – rzeczy nie do przecenienia, których nikt nam nie odbierze;). A babcia pewnie uzupełni swoją kolekcję pocztówek z różami o nowe eksponaty 😉 A tak poza tym babcia nauczyła mnie szyć na maszynie (wiekowy, solidny Singer), łączyć desenie i kolory oraz dobierać dodatki do stroju a strój – do okazji.

Do dziś mam w szafie małą czarną, którą sama sobie uszyła kilkadziesiąt lat temu. Po małych przeróbkach nabrała nieco bardziej współczesnego wyglądu (wciąż z lekką nutką dekadencji) a zakładam ją na wyjątkowe okazje 🙂

M.S.

List bierze udział w konkursie w ramach akcji #KobieceSpotkania

Weź udział w konkursie

 


Dieta Uroda

Dezerter – historia o tym, że każdy ma swoją granicę

Redakcja
Redakcja
29 marca 2019
Fot. Materiały prasowe

Komediodramat Dezerter to druga część trylogii Ogród rodzinny. Czechosłowacja, Praga, rok 1947. Ocalony z obozu Otto wraca do żony i syna. Otwiera na nowo swój rodzinny interes: salon fryzjerski „Valentino”. Sielanka nie trwa jednak długo. Władza ludowa ingeruje coraz bardziej w życie społeczne. Szeregowy pracownik salonu, młody komunista, postanawia odebrać Ottonowi jego salon. Następuje zamiana miejsc zgodna z obowiązującą walką klas. Otto, jego żona i jej siostry stają się pracownikami. Karlík, 8-letni syn Ottona, postanawia wymierzyć sprawiedliwość.

Trylogia Ogród rodzinny to najnowsze dzieło Jana Hřebejka i Petra Jarchovský’ego. Wspaniała filmowa saga inspirowana autentycznymi wydarzeniami z życia krewnych autora scenariusza, która przedstawia losy trzech rodzin na tle najbardziej dramatycznych dekad w historii Czech: od początku II wojny światowej po lata 50-te XX wieku.

Poznajemy rodzinę radiooperatora lotnictwa Jindřicha Rohna, rodzinę właściciela luksusowego salonu fryzjerskiego Otto Bocka i rodzinę właściciela dobrze prosperującego ogrodu z kwiatami Miloša Pecky. Trylogia obejmuje dwadzieścia lat życia bohaterów, które przypadły w bardzo niespokojnych czasach.

Fot. Materiały prasowe

Część druga, Dezerter, rozgrywa się po II wojnie światowej, podczas okresu utrwalania władzy czeskich komunistów. Dla przedsiębiorców zaczyna się trudny czas. Sklep ogrodniczy Miloša ma parasol ochronny w postaci szwaga, komunistycznego neofity, Karela. Niestety Otto nie ma tyle szczęścia. Więcej, miał pecha i zatrudnił bardzo niewłaściwą osobę.

Ogród rodzinny. Dezerter to historia o tym, że każdy ma swoją granicę. Można przetrwać przesłuchania Gestapo, ale zmagania z z kolejną, totalitarną władzą mogą duchowo zmiażdzyć.

Jaroslav Sedláček, główny dramaturg Czeskiego Centrum Filmów Telewizyjnych o trylogii:

Melodramat o kobiecie, która musi wybrać pomiędzy dwoma mężczyznami, komediodramat nacjonalizacji luksusowego praskiego salonu fryzjerskiego i komedia o zakochanych, którzy muszą wykazać się wielką determinacją – trzy części sagi o losach rozgałęzionej czeskiej rodziny.

Okupacja, protektorat, wyzwolenie, nacjonalizacja, lata 50-te. Podczas gdy wielka historia mocno wpływa na ich życie, bohaterowie doświadczają swoich własnych małych i wielkich historii miłości, braku miłości, załamań, nieporozumień i wszystkiego innego, co tworzy ludzki los.

Łzy wzruszenia, radość, ironia i absurd umiejętnie połączone w scenariuszu Petra Jarchovský’ego, który z empatią i pasją opowiada historię swojej własnej rodziny, którą już poznaliśmy w Pod jednym dachem. Bez względu czy widzowie będą oglądali wszystkie trzy filmy jeden po drugim, czy osobno i tak na pewno wszystko zrozumieją.

Gdzie obejrzeć film? Lista kin:

Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe
Katowice, Światowid
Kraków, Kijów
Kraków, Kika
Kraków, Kino Pod Baranami
Kraków, Mikro
Łódź, Bodo
Łódź, Charlie
Poznań, Malta
Wrocław, Nowe Horyzonty
Zamość, Stylowy
Zgorzelec, PoZa NoVa

Fot. Materiały prasowe

OGRÓD RODZINNY. DEZERTER

w rolach głównych:

Otto, właściciel zakładu fryzjerskiego (Jiří Macháček)

Ela, żona Otto (Gabriela Míčová)

Bedřiška, siostra Eli (Klára Melíšková)

Vilma, siostra Eli (Anna Geislerová)

Jindřich, mąż Vilmy (Martin Finger)

Karel, brat Jindřicha (Karel Dobrý)

Jelena, partnerka Karla (Vendula Svobodová)

Maria, siostra Jindřicha (Sabina Remundová)

Emilia, siostra Jindřicha (Lenka Krobotová)

Miloš, mąż Emilii (David Novotný)

dozorca Zíka (Dalibor Vinklát)

František Stárek (Miroslav Táborský)

pielęgniarka Zuzana (Zuzana Konečná)

Fot. Materiały prasowe

tytuł oryginalny: Zahradnictví: Dezertér

Czechy | Słowacja | Polska | rok produkcji: 2017

melodramat | romans | wojenny | 116 min. | kolor

reżyseria: Jan Hřebejk

scenariusz: Petr Jarchovský

zdjęcia: Bartek Cierlica

muzyka: Petr Ostrouchov

montaż: Vladimír Barák

scenografia: Jan Kadlec

kostiumy: Katarína Štrbová Bieliková

charakteryzacja: Zdeněk Klika

dźwięk: Jiří Klenka

fotosy: Karel Cudlín

obsada: Jiří Macháček (Otto, właściciel zakładu fryzjerskiego), Gabriela Míčová (Ela, żona Otto), Klára Melíšková (Bedřiška, siostra Eli), Anna Geislerová (Vilma, siostra Eli), Martin Finger (Jindřich, mąż Vilmy), Karel Dobrý (Karel, brat Jindřicha), Vendula Svobodová (Jelena, partnerka Karla), Sabina Remundová (Mařči, siostra Jindřicha), Lenka Krobotová (Emilka, siostra Jindřicha), David Novotný (Miloš, mąż Emilii), Dalibor Vinklát (dozorca Zíka), Miroslav Táborský (František Stárek), Zora Valchařová-Poulová (Prof. Nedělová), Zuzana Konečná (pielęgniarka Zuzana), Štěpán Kozub (Ludva), Zuzana Mauréry (Makarovová), Alexander Minajev (Kozlov), Kryštof Racek (Karlík, syn Eli i Otto), Anežka Rouhová (Daniela, córka Vilmy i Jindřicha), Barbora Suchá (Jiřinka, córka Emilii i Miloša), Ondřej Sokol (Jiří, lekarz)

w kinach od 29 marca

część 1. OGRÓD RODZINNY. PRZYJACIEL w kinach od 15 lutego

część 3. OGRÓD RODZINNY. UKOCHANY w kinach od 10 maja

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Zobacz także

Magiczny sposób na zmarszczki pod oczami

Magiczny sposób na zmarszczki pod oczami. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #26 [16.05.]

To nie stres, a perfekcjonizm zmusza cię do … obgryzania paznokci

Domowy sposób na przebarwienia skóry. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #20 [10.05]