Zdrowie

Bakterie, szok termiczny, tonięcie – jakie zagrożenia wiążą się z plażowaniem

Redakcja
Redakcja
22 czerwca 2021
Photo by Thought Catalog on Unsplash
 
Wraz z nadejściem upalnej pogody na dobre rozkręcił się sezon kąpielowy. Niestety, w ślad za tym szybko zaczęła rosnąć liczba utonięć. Warto jednak pamiętać, że tonięcie to niejedyne zagrożenie dla zdrowia i życia, jakie wiąże się z plażowaniem oraz sportami wodnymi. Sprawdź, na co jeszcze trzeba uważać.

Planując letni wypoczynek nad wodą warto zacząć od ustalenia, czy woda w danym akwenie w ogóle nadaje się do kąpieli. Można to sprawdzić w specjalnym „Serwisie kąpieliskowym” online, prowadzonym przez Główny Inspektorat Sanitarny. Zawiera on szczegółowe informacje nie tylko na temat jakości wody w danym kąpielisku, lecz także wiele praktycznych informacji na temat dostępnej na miejscu infrastruktury i usług, w tym m.in. obecności ratownika.

Jeśli chodzi o czystość wody, to wspomniany serwis podaje bardzo precyzyjne informacje m.in. na temat występowania w niej tzw. bakterii kałowych (enterokoków oraz Escherichia coli – E.coli). Są to istotne informacje ze zdrowotnego punktu widzenia, gdyż wspomniane bakterie mogą wywoływać u kąpiących się w zanieczyszczonej nimi wodzie osób różnego rodzaju infekcje – w tym zwłaszcza infekcje układu moczowo-płciowego, lecz również infekcje skórne czy też biegunki.

Kąpiel w mocno zanieczyszczonej tymi bakteriami wodzie może być szczególnie niebezpieczna dla osób z osłabionym układem immunologicznym, kobiet w ciąży, a także osób z niezagojonymi ranami na skórze.

Dodajmy od razu, ile wynosi najwyższe dopuszczalne stężenie tych bakterii w wodzie z kąpieliska:

  • Escherichia coli: 1000 jtk(NPL)/100 ml (jtk – skrót od: jednostek tworzących kolonię, NPL – to nazwa laboratoryjnej metody oznaczania najbardziej prawdopodobnej liczby drobnoustrojów w próbce wody).
  • Enterokoki: 400 jtk(NPL)/100 ml.

We wspomnianym serwisie, który zawiera dane na temat wszystkich oficjalnych kąpielisk w Polsce – wyznaczonych uchwałami rad gmin, można ponadto znaleźć informacje na temat innych potencjalnych zanieczyszczeń wody, a także ich możliwych przyczyn.

„Woda w kąpieliskach jest monitorowana pod kątem występowania przekroczeń zanieczyszczeń mikrobiologicznych (Escherichia coli, enterokoki) oraz obecności w wodzie zakwitu sinic (smugi, kożuch, piana), rozmnożenia się makroalg lub fitoplanktonu morskiego lub obecności innych zanieczyszczeń, takich jak materiały smoliste, szkło, tworzywa sztuczne, guma oraz inne odpady (w ilości nie dającej się natychmiast usunąć z wody)” – czytamy na stronie portalu.

W kontekście planowania urlopów pod kątem czystości wody do kąpania warto jeszcze wspomnieć o podobnej stronie internetowej (o nazwie „State of bathing waters”), prowadzonej przez Europejską Agencję Środowiska (EEA). Można na niej sprawdzić jakość wody w tysiącach kąpielisk na terenie całej Europy. Ale uwaga! Informacje podawane na tej stronie bazują na danych z poprzedniego sezonu. Tymczasem na stronie naszego „Serwisu kąpieliskowego” dane są aktualizowane na bieżąco.

Jak uniknąć szoku termicznego w czasie letnich kąpieli

Czystość wody jest istotna, ale pamiętajmy, że na kąpieliskach czeka na nas dużo więcej zagrożeń – począwszy od potencjalnego oparzenia słonecznego, poprzez udar cieplny, aż po wspomniane na początku ryzyko utonięcia.

Dlatego, poza obowiązkowym zabraniem kremu z filtrem, nakrycia głowy i odpowiedniej ilości wody do picia, wybierając się nad wodę warto pamiętać także o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, których stosowanie zmniejsza ryzyko utonięcia.

Oto kilka najważniejszych rekomendacji ratowników wodnych, medyków i przedstawicieli służb mundurowych, dotyczących tej właśnie kwestii:

  • Nie pływaj na niestrzeżonych, „dzikich” kąpieliskach, a jeśli wypływasz na otwarte wody, to zawsze rób to z asekuracją,
  • Nie pływaj po wypiciu alkoholu lub po zażyciu innych substancji psychoaktywnych,
  • Nie skacz do wody na główkę poza miejscami do tego wyznaczonymi, a jeśli chcesz to zrobić na nieznanym akwenie, to wcześniej dokładnie sprawdź dno,
  • Nie wbiegaj, ani wskakuj do wody, gdy twoje ciało jest mocno rozgrzane od słońca i upału, bo możesz doznać szoku termicznego.

Dlaczego szok termiczny wywołany nagłym schłodzeniem ciała jest groźny?

Lekarze tłumaczą, że najpierw, pod wpływem ciepła nasze naczynia krwionośne rozszerzają się i wypełniają dużą ilością krwi, a późniejszy, gwałtowny kontakt z zimną wodą skutkuje nagłym obkurczeniem się naczyń krwionośnych i wypchnięciem dużej ilości zgromadzonej w nich wcześniej krwi do serca. Nasz mięsień sercowy może po prostu nie poradzić sobie z nagłą koniecznością pompowania tak dużych ilości krwi, przez co może dojść do zatrzymania jego pracy! Ponadto, warto wiedzieć, że w wyniku szoku termicznego może dojść do zaburzeń oddychania (np. hiperwentylacji) oraz innych groźnych dysfunkcji organizmu, mogących skutkować utratą przytomności.

Korzystajmy więc z ochłody, jaką niesie woda, z rozwagą i pokorą, pamiętając, że jest to naprawdę groźny żywioł! W praktyce, aby uniknąć niepotrzebnej tragedii spowodowanej szokiem termicznym, przed pływaniem w czasie upału należy zawsze najpierw przez co najmniej kilka minut przygotowywać swoje ciało do kontaktu z zimną wodą, stopniowo je zwilżając i ochładzając – począwszy od kostek, a na twarzy kończąc.

Według policyjnych statystyk, tylko w ciągu trzech ostatnich tygodni (od 1. do 21. czerwca 2021 r.) śmierć z powodu utonięcia poniosło w Polsce ponad 40 osób, z czego najwięcej w miniony weekend!

Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl  

Źródła:

  • „Serwis kąpieliskowy” prowadzony przez Główny Inspektorat Sanitarny.
  • Serwis „State of bathing waters” prowadzony przez EEA.
  • Bezpieczeństwo nad wodą – informacje ze stron służb mundurowych: Straży Pożarnej i Policji.
  • Zalecenia WOPR.
  • Informacje na temat szoku termicznego ze strony internetowej wielospecjalistycznej przychodni Centrum Medyczne.

Zdrowie

Rak (22 czerwca – 22 lipca)

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
22 czerwca 2021
Fot. iStock
 

Dla Raków, po bardzo trudnych latach, szykuje się spokojny i stagnacyjny czas. Osoby spod znaku Raka cenią sobie spokój, dom i rodzinę. Nie będzie to rok przełomów i zmian, ale szansa na odzyskanie równowagi i bezpieczeństwa.

To dobry czas dla wszystkich, którzy chcieliby się ustatkować i ustabilizować. To dobry czas na śluby i wesela, które ze względu na pandemię musiały zostać odłożone. Korzystny czas zwłaszcza dla osób urodzonych pomiędzy 10 a 17 lipca. Trygon Neptuna pokazuje romantyczny czas, piękne wyjazdy i podróże. Czas miłośnych uniesień. Przyjazne chwile na polu partnersko-towarzyskim.

Korzystny czas dla osób twórczych i artystów, a także tych, którzy zajmują się pomaganiem innym – terapeutów, lekarzy, nauczycieli. Najtrudniejsze momenty czekają osoby urodzone pomiędzy 17 a 21 lipca, a wszystko za sprawą opozycji Plutona, czyli aspektu trudnego, nieprzyjemnego, kryzysowego. Mogą pojawić się bolesne konsekwencje zmian – zwłaszcza na polu partnersko-miłosnym. Nieuchronne rozstania, rozpady związków i układów z ludźmi.

Kalendarium zdarzeń

Dla osób spod znaku Raka fantastycznie zapowiada się maj. Będzie to miesiąc wyjątkowo korzystny i pomyślny. Koniunkcja Marsa da Rakom potężnego kopa do działania. Po okresie stagnacji i psychicznego wymęczenia Raki niesamowicie ruszą do przodu, dostaną niesamowitego przyspieszenia. Nałoży się na to fantastyczny trygon Jowisza, który będzie trwał od maja do lipca. Nie ma wątpliwości, że będzie to najlepszy okres tego roku. Znakomity czas na ambitne plany biznesowe, zawodowe, towarzyskie.

W sierpniu nastąpi uspokojenie sytuacji. Będzie to czas wyciszenia i odpoczynku. Najtrudniejszym momentem 2021 roku okaże się wrzesień i październik. W okresie tym Raki będą pod wpływem kwadratury Marsa. Pojawi się dużo pracy i spore napięcie. Końcówka roku – listopad i grudzień to czas dyskontowania osiągnięć z całego roku. Trudnym momentem będzie luty 2022, wówczas Raki będą pod wpływem opozycji Marsa. Zdrowotnie, kondycyjnie i emocjonalnie czeka ich trudny czas. Na szczęście w kwietniu nastąpi duża poprawa – czas relaksu, spokoju i dobrego samopoczucia.

Horoskop na podstawie układu gwiazd specjalnie dla portalu OH!ME  przygotowała Klaudia Kierzkowska we współpracy z Piotrem Gibaszewskim, astrologiem, wykładowcą w Studium Psychologii Psychotronicznej

Zdrowie

Brzydka prawda o „prawie związkach” i dlaczego nigdy więcej tego nie zrobię

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 czerwca 2021
Photo by Joshua Rawson-Harris on Unsplash

Nigdy nie sądziłam, że uda mi się wejść w „prawie związek”, taki, który zaczyna się szybko i szybko się kończy. I nigdy nie sądziłem, że „prawie związek” może również złamać mi serce.

Rzecz w „prawie związkach” polega na tym, że istnieje potencjał rzeczywistego związku. Ciągle masz nadzieję i modlisz się, że zmieni się to w coś pięknego. Ciągle myślisz, że tak będzie, dopóki on nie napisze ci, że zmienił zdanie. Ciągle myślisz, że zmieni się w historię miłosną rodem z filmu, dopóki on nie zmieni zdania i nie odejdzie.

Byłam przekonana, że z tym facetem się ułoży. Zakręciło mi się w głowie, kiedy go zobaczyłam. Serce wyrywało mi się z piersi, kiedy byłam z nim, w jego obecności brakowało mi tchu. Przedstawiłam go moim przyjaciołom. Spałam u niego. Opowiedziałam mu moje najgłębsze sekrety. Pocałowałam go, jakbym mogła tylko pocałować chłopaka. Otworzyłam przed nim drzwi do mojego życia. Szeroko.

I nie spodziewałam się, że to wyjdzie.

Nigdy nie oczekujesz, że ludzie cię zawiodą, kiedy coś do nich czujesz. Nigdy nie spodziewasz się, że zakochasz się w kimś, kto ma czelność ci to zrobić. Ale czasami ludzie cię prześladują.  Ludzie zmieniają zdanie w jeden dzień. Ludzie wychodzą. Ludzie odchodzą.

Myślałam, że to moja wina, prawdę mówiąc. Jednego dnia całował mnie i mówił, że jestem piękna, a następnego żegnał się bez wyrzutów sumienia. Myślałam, że to ja jestem problemem. Czy mogłam zrobić coś, żeby zmienił zdanie? Czy zrobiłam coś nie tak?

Ale to wcale nie była moja wina. Tylko jego. Nie był gotowy. I wkrótce znalazł kolejną śliczną rzecz do zabawy.

W przypadku „prawie związków” zawsze będziesz się zadręczać pytaniami. Ale to nie twoja wina, jeśli coś pójdzie nie tak. Jeśli on odejdzie, to nie przez ciebie. Nie chodzi o to, co powiedziałaś lub co zrobiłaś. To wszystko on. To jego problem i jego strata.

Takie „prawie relacje” mogą być niesamowicie bolesne. Nawet bardziej niż zerwanie z drugą połówką. Dlaczego? Ponieważ może się to zdarzyć nagle, bez ostrzeżenia.

Ale nie poddawaj się temu. Nie oddawaj serca komuś, kto nie jest gotowy. Nie pozwól, aby „prawie związek” złamał ci serce. Nie zapraszaj kogoś do swojego życia, nawet nie pytając go, czego chce lub jak widzi waszą przyszłość. Ja popełniłam błąd, nie pytając. Popełniłam błąd, ufając komuś, o kim myślałam, że nigdy nie będzie chciał mnie skrzywdzić. Okazuje się, że chyba nie znałam go wystarczająco dobrze.

Ludzie robią g*wniane rzeczy. I to nie znaczy, że są złymi ludźmi. Nie oznacza to, że nie mają serc. To tylko oznacza, że ​​niestety nie potrafią inaczej.


Zobacz także

Witaminy, czy warto podawać je dzieciom?

Chcesz przeprowadzić wiosenny detoks? Poznaj 8 mitów dotyczących oczyszczania organizmu

Jednodniowy post. 10 zalet dla zdrowia i urody, które cię do niego przekonają