Ślub Wesele

Weselne zamieszanie z powodu koronawirusa – jak wyjść z tego obronną ręką?

Redakcja
Redakcja
9 czerwca 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Parom, które zamierzały lub planują pobrać się w tym roku, koronawirus przysporzył wiele stresu. Jakie decyzje zapadają, jakich rozwiązań narzeczeni szukają i jakie emocje temu towarzyszą? I co na to ustawodawca. Rozmawiamy o tym z Anną Machnowską z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Marzec, kwiecień i maj były bardzo ciężkimi miesiącami dla branży ślubnej – wszystkie imprezy odwołane, biznes stanął w miejscu. A co z narzeczonymi, którzy mieli zaplanowane śluby na ten czas? Jak oni odnaleźli się w tym trudnym czasie?

Pierwsza reakcja panien młodych, bo to one głównie wypowiadają się na temat organizacji ślubów w mediach społecznościowych i piszą do nas, była oczywiście bardzo nacechowana emocjonalnie. Nie ma się zupełnie czemu dziwić! Dziś praca nad planowaniem ślubu i wesela trwa nawet dwa lata – głównie z tego powodu, że najbardziej oblegane sale weselne mają tak odległe terminy, przynajmniej na wesela sobotnie. Podobnie jest z zespołami muzycznymi i fotografami. Na samym początku, kiedy rząd wprowadzał pierwsze obostrzenia, pary żyły jeszcze nadzieją, że ta – zaskakująca dla nas wszystkich – sytuacja szybko minie i wszystko wróci do normy. Jednak co tydzień tysiące par zawierają związki małżeńskie, nie tylko w soboty, ale i piątki oraz niedziele, a nawet inne dni tygodnia. W związku z tym, tuż po wykryciu zagrożenia rozprzestrzeniania się koronawirusa, było wiele par, które musiały zrezygnować – tymczasowo – ze swojego wielkiego dnia.

Fot. Materiały prasowe

Jakie rozwiązania mieli i mają do wyboru?

Do wyboru, tak naprawdę, mieli odwołanie lub przełożenie ślubu i/lub wesela na inny termin. Tu trzeba przyznać, branża spisała się na medal, bo – nie tylko we własnym interesie – większość zarządców sal, zespołów muzycznych i fotografów – od razu proponowała rezerwację terminów na przyszły rok. Oczywiście wiązało się to z pewnymi kompromisami, bo wiele sobót jest już zajętych na 2021 rok, ale – jak można było wyraźnie zauważyć – obu stronom zależało na załatwieniu sprawy w atmosferze wzajemnego zrozumienia i zorientowania na cel, a nie ewentualne trudności.

Fot. Materiały prasowe

Co na to prawo?

Co do zapisów prawa, sytuację w warunkach epidemii należało rozpatrywać w kontekście zajścia przypadku siły wyższej albo niemożliwości świadczenia. Zgodnie z art. 475 Kodeksu cywilnego, jeżeli dłużnik nie ponosi odpowiedzialności za okoliczności, w związku z którymi świadczenie stało się niemożliwe – zobowiązanie wygasa. Przyjąć zatem należy, iż żadna z umów zawartych w ramach organizacji wesela – z salą weselną, z firmą cateringową, z zespołem muzycznym, fotografem – nie mogła zostać wykonana ze względu na ograniczenia wprowadzone Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 r. Dodatkowo, sytuacja nie była zależna od którejkolwiek ze stron umowy – siła wyższa w doktrynie prawa jest uznawana za zdarzenie zewnętrzne i niemożliwe do przewidzenia, którego skutkom nie można zapobiec. Pomiędzy niewykonaniem umowy, a wystąpieniem stanu siły wyższej musi zaistnieć związek przyczynowo-skutkowy.

Fot. Materiały prasowe

Faktem jest, że świadczenia nie mogły zostać spełnione w związku z wprowadzonym na obszarze RP stanem epidemii i obowiązującymi z tego powodu ograniczeniami. Warto tu zaznaczyć, że niemożność świadczenia skutkująca wygaśnięciem zobowiązania dotyczy sytuacji, kiedy już po zwarciu umowy (i powstaniu zobowiązania) wystąpi stan trwałej i obiektywnej niemożności wykonania zobowiązania. Dlatego umowy z terminem realizacji przypadającym w okresie stanu epidemii, które nie mogą zostać zrealizowane – nie mogą stanowić dla stron umowy strat finansowych czy bezpodstawnego wzbogacenia, bo właśnie takim staną się uiszczone kwoty za wygasłe zobowiązania. Z powyższego wynika, iż wszelkie zaliczki, zadatki i inne uiszczone kwoty podlegają zwrotowi bądź zaliczeniu na poczet umowy z nowym terminem realizacji.

Dotyczy to także aktualnej sytuacji, kiedy organizacja wesel do 150 osób, z określonym reżimie sanitarnym, jest już możliwa.

Czyli nadal, kiedy możliwa jest już organizacja wesel do 150 osób, można odwołać wesele i odzyskać kwoty uiszczone w ramach przedpłat?

Tak, stan epidemii nie został zniesiony. Kolejne etapy odmrażania gospodarki są krokami po cienkim lodzie – dzieli je określony czas, po to, aby móc na bieżąco obserwować wpływ luzowania obostrzeń na ewentualne zwiększenie liczby zachorowań.

Pary mogą chcieć odwołać lub przełożyć wesele ze względu na to, że – na przykład – wielu gości odmówiło im przybycia, z obawy przed zakażeniem. Także ci, którzy spodziewali się wielu lub bardzo ważnych dla nich gości z zagranicy, decydowali się na odłożenie daty zawarcia związku małżeńskiego i przyjęcia na – bliżej nieokreślony na razie – termin, kiedy sytuacja zostanie opanowana. Pary marcowe i kwietniowe w znacznej liczbie przekładały uroczystości na jesień tego roku, ale i nie brakowało par, które jeszcze „liczyły” na lato.

Wracając do przedpłat, tj. zadatków i zaliczek, chciałabym podkreślić, że w przypadku niemożności zrealizowania przez salę uroczystości nie występuje odpowiedzialność odszkodowawcza. Zgodnie z art. 471 kc, w sytuacji niewykonania zobowiązania powstaje obowiązek naprawienia szkody. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy niewykonanie zobowiązania stanowi następstwo okoliczności, za które strona umowy odpowiedzialności nie ponosi. A tak jest w czasie epidemii.

Fot. Materiały prasowe

A jeśli para rezerwuje termin na przyszły rok, to czy ceny muszą zostać utrzymane na tym samym poziomie?

Nie. Strony umowy mogą zmienić termin realizacji przyjęcia i usług związanych z obsługą wesela, w ramach aneksu do uprzednio zawartej umowy. Wówczas wpłacone już kwoty zostają zaliczone na poczet należności za świadczenie usług w późniejszym terminie, ale zgodnie z nowymi ustaleniami stron. Wielu usługodawców powiększa ostateczną kwotę o wskaźnik inflacji, ale to naprawdę bardzo indywidualne decyzje biznesowe.

Z jakimi reakcjami par spotykali się państwo w swojej pracy?

Jak wspomniałam, pierwsze reakcje to były głównie szok, ogromne poczucie żalu, a potem bunt. Reakcje typowe jak w przypadku… każdej straty w naszym życiu. Uważam jednak, że my, Polacy, jesteśmy wyjątkowo odpornym na takie sytuacje narodem. [śmiech] Zaledwie po kilku dniach od ogłoszenia epidemii, fora dyskusyjne narzeczonych wrzały od pomysłów na to, jak wyjść z sytuacji obronną ręką. Otrzymaliśmy, jako medium – przypominam – wiele zapytań i próśb o poradę w tonie: „Wiem, że pewnie moje pytanie jest bez sensu, ale może wiecie, jaka jest szansa na to, że moje wesele będzie mogło się odbyć” – i tu padała data. Bardzo przykro nam było rozwiewać nadzieję tych osób, staraliśmy się podpowiadać możliwe rozwiązania, ale tak naprawdę sami trwaliśmy w zawieszeniu.

Jakie zatem pomysły mieli narzeczeni na to, aby nie załamać się z powodu konieczności odwołania lub przełożenia tej, tak ważnej dla nich, uroczystości?

Część par, choć stosunkowo niewielka – przynajmniej tak wynikało z naszych obserwacji – decydowała się na wzięcie ślubu w ramach obowiązujących zasad-ograniczeń. W sieci pojawiały się zdjęcia par w maseczkach, których oczy i tak wyrażały ogromną radość! Wesela albo były wówczas przekładane – na przykład – na pierwszą rocznicę ślubu lub na bliżej nieokreślony czas.

Zdecydowanie najwięcej par szukało nowych terminów. Ci, którzy dość szybko zreflektowali się, że tych jesiennych może być mało, dokonywali rezerwacji u swoich usługodawców, z adnotacją – zresztą z obu stron – że możliwe, iż epidemia potrwa dłużej i konieczna będzie kolejna zmiana terminu lub odwołanie imprezy.

Pozostali, to te pary, które odwołały śluby i wesela, oczekując końca epidemii i zostawiając sobie czas na organizację wydarzenia w dużo późniejszym terminie.

Jak, w pani opinii, rzeczywistość, która zastała narzeczonych, wpłynęła na nich pod względem stresu, ale i relacji?

Nie jestem psychologiem, ale z rozmów z parami mogę wywnioskować, że pary świetnie sobie poradziły z tą sytuacją. Naprawdę niewiele było „skarg”, że odbycie się uroczystości zostało uniemożliwione lub musi być odłożone na inny czas. Jak wspomniałam, ślub to tak bardzo emocjonalne wydarzenie dla większości par, że trudno im się dziwić, że przeżywały swoistą żałobę po niespełnionym marzeniu w czasie, na który czekały tak długo i w dużym stresie. Jednak zaradność Polek i Polaków pozwoliła na nieomal błyskawiczną weryfikację planów, a często była inspiracją do tego, aby dokonać pewnych zmian, czy nawet… zaprosić mniej gości, tłumacząc to epidemią. Nie widzę w tym nic złego – pary, często ulegając presji otoczenia, zapraszają na swoje wesele osoby, których tak naprawdę nie znają – daleką rodzinę, osoby wobec których rodzice czują się zobowiązani do zaproszenia w ramach rewizyty. To delikatny temat, ale faktycznie niektóre pary na pewno skorzystały na tej sytuacji. [śmiech]

Także styl ślubu i wesela czasem musiał i musi ulec zmianie, ze względu – chociażby – na inną porę roku, na którą zostaje przełożony ślub. Tu także uważam, że pomysłowość par nie ma granic, a wzajemne wsparcie w ramach grup ślubnych, na przykład na Facebooku, pokazuje, że ludzie naprawdę potrafią się jednoczyć. To bardzo pocieszające w czasach, w których tak bardzo nie mamy czasu na pielęgnowanie relacji i działanie w ramach wspólnot.

Co do relacji samych par, na bazie reportaży ze ślubów, które przygotowywaliśmy, ale także właśnie wypowiedzi w ramach grup w mediach społecznościowych, panny młode opowiadają o tym, że takie sytuacje zbliżają do siebie partnerów.  Czasem są pierwszą „próbną” stresującą sytuacją w związku, z której – jak myślę – pary wychodzą obronną ręką. Nie sposób też nie zauważyć, że napięcie, tak bardzo często towarzyszące organizacji wesela, zostało ukierunkowane w inny sposób, a podejście do tematu zracjonalizowane. I bardzo dobrze! Wszak ślub to okazja do radości i celebrowania, a nie skupiania się na ewentualnych przeciwnościach po drodze. [śmiech]


PlanujemyWesele.pl to portal ślubny, który w tym roku obchodzi 11 lat swojego istnienia. W tym roku firma osiągnęła oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon. Ta polska marka doprowadziła do zebrania w swojej bazie usługodawców z branży ślubno-weselnej ponad 17 000 firm. Portal to oczywiście także porady, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Miesięcznie z treści i bazy kontaktów do firm w tym serwisie korzysta 140 000 panien młodych.



Ślub Wesele

Aronia – niepozorna broń przeciw chorobom cywilizacyjnym. Warto przekonać się do jej smaku, robiąc własny sok lub nalewkę

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 czerwca 2020
Aronia - właściwości dla zdrowia. Jak zrobić sok i nalewkę z aronii
Fot. iStock

Aronia, a dokładnie jej owoce – małe, czarne jagody –  są naturalną bronią przeciw chorobom cywilizacyjnym. Niestety przez nas jest jeszcze niedoceniana, choć na zachodzie Europy wprost za nią przepadają. Jagody aronii są nieocenione dla zdrowia, dlatego warto przekonać się niej i polubić jej smak. Jakie właściwości ma aronia, jakie przepisy są warte uwagi, i jak wygląda uprawa tego krzewu w ogrodzie?

Aronia, zwana również czarną jarzębiną, to niewielki krzew, który dorasta do 3 m wysokości. Uprawia się jeden gatunek, aronię czarnoowocową (czarną). Jej prawie czarne owoce owoce nie są najlepsze do bezpośredniego spożycia ze względu na swój wyjątkowo cierpki smak, za to są fantastycznym produktem do dżemów, galaretek, nalewek oraz soków.

Aronia – wartości odżywcze

Aronia dostarcza wiele cennych witamin i minerałów. Nie brakuje w jej owocach (jagodach) witaminy C i E, witamin z grupy B (B2 B3 B5). Znajdziemy tu także składniki mineralne takie jak: wapń, żelazo, miedź, jod, bor, mangan i molibden. Aronia zawiera dużą ilość bioflawonoidów (kwercetyna, rutyna, katechiny, leukocyjany i antocyjany)  zwalczających wolne rodniki, które uszkadzają komórki w organizmie. O dużej ilości antyoksydantów świadczy kolor aronii – im ciemniejsze owoce aronii, prawie czarne, tym więcej jest antocyjanów, czyli ciemnych barwników mających właściwości przeciwutleniające. W 100g jagód aronii jest aż 0,5 g antocyjanów – najwięcej ze wszystkich znanych owoców. Jeśli chodzi o kaloryczność, aronia w 100 g zawiera 52 kcal, więc nie jest to dużo.

Aronia - właściwości dla zdrowia. Jak zrobić sok i nalewkę z aronii

Fot. iStock

Aronia – właściwości dla zdrowia 

Dobra dla serca

Aronia obniża ciśnienie krwi oraz zmniejsza częstotliwość pracy serca. Owoce aronii obniżają stężenie złego cholesterolu i triglicerydów, hamują również zlepianie się płytek krwi, przeciwdziałając miażdżycy.

Podnosi odporność

Wspomniane wcześniej bioflawonoidy skutecznie walczą z wolnymi rodnikami oraz chronią organizm przed chorobotwórczymi drobnoustrojami. Obecność witaminy C i E naturalnie zwiększa odporność systemu immunologicznego. Aronia świetnie sprawdza się w okresie jesieni i zimy oraz w czasie obniżonej odporności organizmu, lub po przebytej chorobie, jako naturalne wzmocnienie.

Obniża cukier we krwi

Aronia odgrywa dużą rolę w naturalnym obniżeniu cukru we krwi. Badania udowodniły, że sok z aronii wpływa na obniżenie indeksu glikemicznego (IG) roztworu cukrów prostych. Udowodniono również, że antocyjaniny te stymulują wydzielanie insuliny. Przetwory aronii redukują stres oksydacyjny, dzięki czemu mogą zmniejszać powikłania towarzyszące cukrzycy.

Chroni przed nowotworami

Duża ilość przeciwutleniaczy w aronii przekłada się jej na działanie antynowotworowe. Aronia opóźnia także procesy starzenia się komórek i wpływa na lepszy wygląd skóry.

Aronia - właściwości dla zdrowia. Jak zrobić sok i nalewkę z aronii

Fot. iStock

Chroni wzrok

Duża ilość antyoksydantów w aronii wpływa także na spowolnienie procesów wpływających na osłabienie wzroku. W badaniach przeprowadzonych z udziałem osób starszych stwierdzono, że regularne przyjmowanie ekstraktu z aronii wpływa na poprawę widzenia.

Wzmacnia układ nerwowy

Aronia, dzięki zawartości witamin z grupy B, pozytywnie wpływa na pracę układu nerwowego i ułatwia wyciszenie. Jagody aronii mogą chronić także przed schorzeniami neurologicznymi, takimi jak udar mózgu, demencja starcza, choroba Alzheimera, czy choroba Parkinsona.

Chroni układ trawienny

Aronia sprawdzi się przy wrzodach żołądka i dwunastnicy, ponieważ łagodzi ona uszkodzenia błon śluzowych. Podejrzewa się także, ze aronia może wpływać korzystnie także na wątrobę, chroniąc ją przed uszkodzeniami i wspierając jej regenerację.

Aronia – uprawa

Krzew aronii nadaje się do uprawy przy domu. Jest on odporny na różne choroby i szkodniki, dobrze radzi sobie w różnych warunkach. Aronia najlepiej będzie rosła na glebach lekko kwaśnych i wilgotnych, ale poradzi sobie też na bardziej suchych. Jedyne, na co należy zwrócić uwagę, to na ilość słońca w ogrodzie. Krzewy aronii uwielbiają duże nasłonecznienie, a cień zdecydowanie jej nie służy.

Jest odporna na skoki temperatur, przetrzymuje mrozy nawet do -40 stopni, i nawet jej kwiatom niestraszne są  przymrozki. Aronia zaczyna owocować bardzo obficie w drugim lub trzecim roku uprawy, ale by plony były obfite, należy krzewy aronii przycinać. Z początkiem kwietnia usuwa się pędy słabe oraz 6 letnie i starsze. Owoce dojrzewają obficie w połowie sierpnia, i można je przechowywać w lodówce w surowej postaci nawet kilka tygodni bez szwanku.

Aronia przepisy:  sok i nalewka

Aronia – sok

Sok z aronii jest prosty do przyrządzenia i zdrowy. Zapasteryzowany poratuje jesienią i zimą w sytuacji osłabienia organizmu i przeziębienia. Warto mieć go we własnej spiżarni.

Aronia - właściwości dla zdrowia. Jak zrobić sok i nalewkę z aronii

Fot. iStock

Aronia sok – przepis

  • 1 kg owoców aronii,
  • 0,5 l wody,
  • 0,5 kg cukru – może być mniej, do smaku

Przed przystąpieniem do wytworzenia soku, owoce aronii dobrze jest przemrozić przez noc w zamrażalniku, by straciły nieco swój cierpki smak. Do dużego garnka trzeba przesypać owoce, następnie zalać je 0,5 litra wody i zagotować przez 40 minut na niewielkim ogniu. Gdy sok przestygnie, można dodać cukier do smaku. Sok wymieszać, przelać i rozlać do butelek.

Aronia – nalewka

Nalewka z aronii to doskonały trunek na chłodne wieczory, smaczny i rozgrzewający. Można zrobić go z poniższej receptury z liśćmi wiśni, lub bez nich, jednak w tej wersji nalewka będzie nieco mniej smaczna.

Aronia - właściwości dla zdrowia. Jak zrobić sok i nalewkę z aronii

Fot. iStock/nalewka z aronii

Aronia nalewka – przepis:

  • 2 kg g owoców aronii
  • 400 liści wiśni
  • 1 l spirytusu rektyfikowanego 95 %
  • 3 litry wody
  • 1 kg cukru
  • sok z jednej cytryny
  1. Zanim weźmiesz się do działania, owoce aronii dobrze włóż noc do zamrażalnika, by straciły nieco swój cierpki smak.
  2. Przygotuj sok: aronię i liście wiśni zalej wodą i gotuj przez mniej więcej 40 minut. Po tym czasie przecedź przez gazę lub drobne sitko, by zatrzymać owoce i liście.
  3. Dosyp 1 kg cukru do schłodzonego soku, dodaj soku z cytryny, wymieszaj.
  4. Gdy nastaw będzie już zupełnie zimny, wlej spirytus, wymieszaj. Butelki zakręć i odstaw w ciemne miejsce –  nalewka z aronii powinna leżakować ok. 2-3 miesięcy. Im dłużej nalewka będzie nabierać mocy, tym wyjdzie smaczniejsza.

źródło:  journals.viamedica.pl ,bonavita.pl ,fajnyogrod.pl 

Zobacz także

Ponad 100 tys. par czeka na informację! Od kiedy wesela znów będą mogły się odbywać? Co mówi w tej sprawie nasz rząd? Jakie są prognozy?

Gafy ślubno-weselne

Gafy ślubno-weselne – jak ich uniknąć?

Odmrażamy wesela – petycja branży ślubnej i par młodych do Premiera