Psychologia

„Powoli dociera do mnie, że będę cierpieć jeszcze bardziej, bo ignorowałam „czerwone lampki” na początku związku”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
8 lipca 2021
fot. Matthias Lindner/iStock
 

Powoli uczę się, że ignorowanie czerwonych lampek ostrzegawczych, które widzisz na początku, jest prawdopodobnie najgorszą rzeczą, jaką można sobie zrobić, ponieważ one nigdy nie zmieniają koloru na zielony i nigdy nie gasną. Powoli uczę się tego starego banału, że czerwone lampki, które ignorujesz od początku, stają się powodem, dla którego później odchodzisz. Powoli uczę się, że tylko dlatego, że chcesz kogoś zatrzymać, oznacza, że ​​okłamujesz samą siebie na temat tego, co widzisz i co czujesz gdzieś głęboko, w środku.

Powoli uczę się, że należy słuchać pierwszych podszeptów intuicji, tego pierwszego poczucia, że coś jest nie tak. Widzieć tę pauzę, która następuje, kiedy dostrzegasz drugą twarz – wydawałoby się bliskiej – osoby. Dać dojść do głosu temu niepokojowi, że coś jest nie tak. Że albo cię okłamuje, albo tobą manipuluje. To uczucia, których nie powinno się ignorować. To czerwone lampki ostrzegawcze, które żeby przeoczyć, trzeba naprawdę bardzo chcieć. A najwyraźniej świecą w miarę upływu czasu, już post factum.

Powoli uczę się, że ignorowanie czerwonych lampek prowadzi bezpośrednio do bólu i rozczarowania. Obudzisz się w związku, który nie daje ci tego, czego byś chciała. Już zawsze będziesz czuła, że obniżasz swoje standardy, rezygnujesz z marzeń i siebie, cały czas idziesz na kompromis. Pozwalasz na rzeczy, na które nie chcesz pozwalać. Tkwisz w pułapce. Nie kochasz bezwarunkowo i nie jesteś bezwarunkowo kochana. Nie ufasz i ciebie nikt nie darzy zaufaniem. Stajesz się kimś innym. Defensywną wersją siebie. Wątpiącą, schowaną, rozedrganą.

To nie jest tak, że wierzę w związki oparte na totalnej zgodzie, takie, w których nie ma różnic, wyzwań, konfliktów. Nie. Ale każdy powinien otrzymać tyle miłości, ile sam daje, na ile zasługuje. I to jest więcej, niż tylko trwanie przy kimś. Nie jest normalnym pozwalanie komuś na wmówienie nam, że „to już wszystko, co może ci dać i na co zasługujesz”. Nie. Nie jest normalnym uwierzyć, że jeśli komunikujesz swoje potrzeby, to jesteś histeryczką, roszczeniową babą. Nie. Nie można dopuszczać do tego, że ktoś sprawia, że czujemy się niegodni, niekochani. To nie jest normalne, że ktoś wywołuje w tobie poczucie, że prosisz o zbyt wiele, prosząc de facto o absolutne minimum.

Powoli uczę się, że zostawianie tego, który sprawia, że masz poczucie, że kochać cię to niezwykły wysiłek i trudność, jest najlepszym wyborem, jakiego możesz dokonać. I im wcześniej to zrobisz, tym lepiej dla ciebie.

Im więcej czerwonych lampek zignorujesz, tym więcej czasu zmarnujesz.

 

 


Psychologia

Pyłek pszczeli – właściwości dla zdrowia. Jak stosować pyłek kwiatowy?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 lipca 2021
Pyłek pszczeli - właściwości. Jak stosować pyłek kwiatowy
Fot. iStock
 

Pyłek pszczeli, kojarzony również jako pyłek kwiatowy, to przysmak pszczół, który jest niezwykle wartościowy także dla ludzi. Pyłek kwiatowy, który pszczoły transportują do ula, to cenne źródło substancji, które wzmacniają organizm. Czym jest pyłek pszczeli i jak go stosować, by najlepiej skorzystać z jego właściwości?

Czym jest pyłek pszczeli?

Pyłek pszczeli to pyłki kwiatowe, a dokładniej  męskie komórki rozrodcze kwiatów. Po zebraniu pyłku pszczoła miesza go z niewielką ilością miodu i nektaru, formuje w kulkę i wraca z tym pakunkiem do ula. Na miejscu pracowity owad składa większość pyłku w komórce plastra, gdzie fermentuje i w efekcie powstaje pierzga. A dlaczego większość, a nie cały? Ponieważ pszczoła, wracając do ula, przeciska się przez tzw. poławiacz pyłku, który powoduje, że jego niewielka część (bez szwanku dla owada) zostaje strącona i może zostać wykorzystana przez ludzi.

Pyłek pszczeli - właściwości. Jak stosować pyłek kwiatowy

Fot. iStock/Pyłek pszczeli

Pyłek pszczeli posiada kształt niewielkich kuleczek. Najczęściej przybiera kolor żółty i jasnobrązowy, rzadziej fioletowy i czarny, co zależy od gatunku roślin, z których został go zebrano.

Pyłek pszczeli – wartości odżywcze, witaminy, składniki mineralne

Pyłek pszczeli, dzięki cennemu składowi, w pełni zasłużył na miejsce na liście tzw. superfoods. W pyłku znajdziemy głównie białka oraz  węglowodany i lipidy. Zawiera zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe, fitohormony i enzymy. Pyłek pszczeli jest wyjątkowo odżywczy, przez wzgląd na obecność witaminy A, C, D, E, oraz witaminy z grupy B (B5, B7). Wiadomo także, że pyłek pszczeli zawiera składniki mineralne, takie jak: wapń, żelazo, magnez, cynk, fosfor, potas, sód, mangan i miedź.

Pyłek pszczeli — właściwości 

Ze względu na zawartość wielu ważnych dla zdrowia substancji, pyłek kwiatowy stosowany jest jednakowo w farmaceutykach, w domowym leczeniu oraz kosmetyce. Właściwości, jakie ma pyłek pszczeli, powodują, że jest on nieocenionym wsparciem dla osłabionego organizmu. Wzmacnia go, pobudza układ immunologiczny do odpowiedzi na zagrożenia. Dodatkowo działa antybakteryjnie, szczególnie w przypadku gronkowca złocistego, oraz zwalcza grzybicę. Działa odtruwająco, pomaga obniżyć poziom cukru we krwi.

Pyłek pszczeli - właściwości. Jak stosować pyłek kwiatowy

Fot. iStock/Pyłek pszczeli

Można sięgać po niego cały rok, ale szczególnie pomocny jest okresie jesienno-zimowym, oraz w czasie natężonego wysiłku psychicznego, jak i fizycznego. Warto włączyć go do diety także przy nauce lub pracy umysłowej, ponieważ dodaje energii do wysiłku intelektualnego. Bogaty skład sprawia, że pyłek kwiatowy jest właściwym elementem diety wzmacniającej przy anemii, chorobach przewlekłych, np. nowotworach.

Pyłek pszczeli jest znakomitym wsparciem dla prawidłowej pracy serca i kondycji naczyń krwionośnych, ponieważ obniża poziom „złego cholesterolu”. Duża zawartość białka w pyłku (od 13 do 40%) powoduje, że jest to produkt idealny w diecie wegetariańskiej i wegańskiej.

Pyłek kwiatowy znalazł swoje miejsce również w preparatach do pielęgnacji. Można przygotować z niego także domowym sposobem odżywcze maski na skórę twarzy. Dzięki jego antybakteryjnemu działaniu sprawdzi się przy skórze problematycznej, z trądzikiem. Spożywanie pyłku wzmacnia skórę i włosy ze względu na obecność cynku, oraz innych minerałów i witamin.

Jak stosować pyłek kwiatowy?

Pyłek kwiatowy najlepiej stosować codziennie, przez 1 – 3 miesiące, co można powtarzać 2-4 razy w roku. Kurację warto rozpocząć od 1 łyżeczki pyłku dziennie, stopniowo zwiększając ilość.

Zazwyczaj osoby dorosłe mogą stosować codziennie od 20 do 40 g pyłku. Przyjmuje się, że jeśli łyżeczka mieści 7,5 g pyłku, jedna dawka wynosi 3-5 łyżeczek tego produktu dla dorosłych oraz 1-2 łyżeczki dla dzieci. Pyłek zalecany jest na pół godziny przed jedzeniem.

A jak go stosować? Pyłek wieczorem wsyp do szklanki letniej (nigdy gorącej!) wody i zostaw na noc. Możesz osłodzić go miodem. Pyłek kwiatowy wypija się rano, na czczo — warto go najpierw zamieszać, aby wypić również cząsteczki, które osiadają na dnie. Poza tym sposobem można go również dodawać do posiłków lub innych napojów, o ile nie są one gorące. To ważne, ponieważ wysoka temperatura niekorzystnie wpływa na właściwości pyłku, który traci część cennych substancji. Nadaje się on również jako odżywczy dodatek do jogurtów oraz muesli. Warto przy tym pamiętać, że rozdrobniony (zmielony) pyłek jest znacznie lepiej przyswajalny przez organizm, niż spożywanie całym „ziarenek”.

Pyłek pszczeli - właściwości. Jak stosować pyłek kwiatowy

Fot. iStock/Pyłek kwiatowy

Pyłek pszczeli — przeciwwskazania, alergia

Pyłek pszczeli, podobnie jak inne produkty pszczele, może być silnym alergenem. W przypadku istnienia alergii należy zrezygnować z jego stosowania. Najlepiej podejść do tego ostrożnie i od początku wprowadzić jego niewielkie ilości, obserwując ewentualną reakcję organizmu. Jeśli wszystko będzie w porządku, można przejść do pełnej kuracji.

Pyłku kwiatowego nie należy podawać dzieciom poniżej 3 roku życia (co uważane jest za bezpieczną granicę). Nie ma konieczności odstawiania pyłku pszczelego w czasie ciąży.

Pyłek kwiatowy a cena

Cena za pyłek kwiatowy przekracza cenę za słoik miodu. Za kilogramowe opakowanie pyłku kwiatowego należy zapłacić ok. 50 – 60 zł.


źródło: pasiekisadowskich.pl , dietetycy.org.pl 

Psychologia

Podobno każde małżeństwo składa się z kilku związków. W którym jesteście wy – kochankowie, wspólnicy czy współlokatorzy?

Redakcja
Redakcja
8 lipca 2021
fot. bernardbodo/iStock

Dla dobrego zobrazowania małżeńskiego życia fajnie jest zastanowić się, jakie w nim przyjmujemy role i jak sobie w nich radzimy. Terapeuci wyróżniają sześć głównych typów relacji w związku. Sprawdź.

Czemu służy taki podział relacji małżeńskich? Określenie, w której z tych sześciu sfer występuje konflikt może pomóc parze ustanowić swoje własne strategie zapobiegania nieporozumieniom i przyczynić się do lepszej komunikacji w związku. Te sześć relacji w naszym małżeństwie to sześć pól w obrębie których toczą się nasze małe małżeńskie konflikty. Jedną z najbardziej użytecznych strategii ich rozwiązywania, jest zatem odkrycie tego elementu, w którym idzie nam najgorzej. Pamiętajmy jednak zawsze, że tak jak przyjaźń nie powinna być wykorzystywana w celu rozwiązywania problemów na polu seksualnym, tak seks nie powinien regulować problemów związanych na przykład z nieporozumieniami w relacji „współlokatorskiej”.

1. Kochankowie

Ten typ relacji opiera się na namiętności, miłości, pożądaniu i seksie. Gdy przestaje dobrze działać, mimowolnie wpływa na pozostałe relacje. Często wykorzystywany jest do tego, by wymusić lub sprowokować jakieś działania w pozostałych pięciu sferach związku. A to bardzo źle. „Karanie” brakiem seksu sprawia, że zaczynamy traktować go jako narzędzie manipulacji, a nie sposób na zaspokajanie naturalnej potrzeby czułości i bliskości. Stąd tylko krok do niezdrowej, krzywdzącej relacji między partnerami.

2. Przyjaciele

Tutaj głównymi składnikami relacji są lojalność, zaufanie, sympatia i poczucie oparcia w drugiej osobie. Gdy brak tej relacji, związek nie rokuje dobrze – swojego partnera nie wystarczy przecież kochać, trzeba go także lubić. Jak bardzo jest to ważne, przekonujemy się szczególnie wtedy, gdy namiętność gaśnie, albo gdy choroba lub inne życiowe okoliczności wymuszają na nas ograniczenie kontaktów fizycznych. Przyjaźń w związku to zatem zobaczenie w partnerze czegoś „więcej” niż jego atrakcyjność i ciało.

3. Wspólnicy

Kiedy jedno z partnerów wykorzystuje swój lepszy status materialny jako narzędzie ograniczające lub uzależniające od niego drugą osobę, dochodzi do sytuacji, w której możemy mówić o przemocy ekonomicznej (źle jest już wtedy, gdy będąc w związku małżeńskim odczuwamy silny dyskomfort związany z tym, że to drugie zarabia więcej). Dwa osobne konta czy jedno wspólne, to kwestia do dogadania. Stosunek „moje”/”nasze” to już kwestia mentalności, o wiele trudniejsza do zmiany.

4. Towarzysze

Dobre „towarzyskie” relacje z partnerem gwarantują nam miło spędzony czas we dwoje, a nawet nie tylko we dwoje, bo warto być z kimś, z kim po prostu dobrze czujemy się idąc do znajomych, do teatru, czy na kawę… Jeśli wasz związek to nie tylko namiętność i emocje, ale również porozumienie intelektualne czy „pokrewieństwo dusz”, ten element związku zawsze będzie pomocny w rozwiązywaniu konfliktów na innych polach. Po co tracić czas na kłótnię o niezaładowaną zmywarkę, kiedy można zaplanować wspólne wyjście ? 😉

5. Współlokatorzy

O tę zmywarkę tu chodzi… Wspólne mieszkanie to przede wszystkim logistyka i podział obowiązków. Ale także kompromisy, dopasowywanie się pod względem potrzeb, preferencji (ty lubisz słuchać głośno muzyki, on kocha swoje ćwiczenia w domowej mini- siłowni), ustępstwa i wspólne decyzje (gdzie postawimy regał, jak ma wyglądać nasza kuchnia). To naprawdę ważny typ relacji w małżeńskim życiu, często stanowiący odzwierciedlenie problemów w innych sferach (kłócimy się o nieporozumienia w relacji erotycznej, na złość nie załaduję tej zmywarki, niech sobie sam ładuje).

6. Rodzice (nie tylko dla dzieci, ale również jako prowadzący np. biznes)

Nie jest dobrze, kiedy nie zgadzamy się w kwestiach wychowawczych. Badania wykazują, że nieporozumienia na tym tle stanowią pokaźny (ok 49%) odsetek wśród głównych powodów konfliktów w małżeństwie. Równie niszczące dla związku są problemy związane z odmiennymi koncepcjami prowadzenia rodzinnej firmy. Dlatego mówi się, że sprawa wychowania dzieci to jedna z podstawowych kwestii jaką przyszli małżonkowie powinni omówić przed ślubem.

 


Zobacz także

Kiedy partner stale cię zwodzi i rzuca ci „okruszki” miłości na zachętę

Ratunku, mój związek przeżywa kryzys i nie wiem dlaczego. 7 pytań, które warto sobie zadać w razie związkowej „awarii”

Ratunku, mój związek przeżywa kryzys i nie wiem dlaczego. 7 pytań, które warto sobie zadać w razie związkowej „awarii”

„Później” kawa będzie już zimna… Piękna pochwała życia, którą powinien wziąć sobie do serca każdy z nas