Macierzyństwo Psychologia

Niemowlęta, które słyszą w domu dwa języki rozwijają się lepiej – mówią naukowcy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 lutego 2019
Fot. iStock/Onfokus
 

Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu z Toronto potwierdzają, że niemowlęta, które słyszą w domu więcej niż jeden język rozwijają się szybciej niż dzieci wychowywane przez rodziców mówiących w domu w jednym języku.

Badacze twierdzą, że pierwsze efekty można zaobserwować u niemowląt, które skończyły sześć miesięcy. Badania opublikowane w czasopiśmie „Developmental Science” polegały na mierzeniu ruchów gałek ocznych u dzieci w celu oceny ich umiejętności skupienia uwagi oraz uczenia się. Połowa badanych dzieci wychowywała się w środowisku jednojęzycznym, podczas gdy druga połowa słyszała w swoim domu dwa języki.

Niemowlętom leżącym w łóżeczkach wyposażonych w kamery i ekrany pokazywano obrazy, a następnie śledzono ruchy ich oczu. Różnica między osobami jednojęzycznymi i dwujęzycznymi w późniejszym życiu nie wynika z samej znajomości języków obcych, ale z umiejętności skupiania uwagi na języku i jego dźwiękach.

Badanie wykazało, że od najwcześniejszego etapu rozwoju, sieć połączeń w mózgu (tych odpowiedzialnych za koncentrację) kształtuje się odmiennie u niemowląt wychowywanych w środowisku dwujęzycznym. Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ uwaga jest podstawą wszelkiego poznania.


Na podstawie: huffingtonpost.ca


Macierzyństwo Psychologia

List miłosny do mnie samej, napisany w chwili, gdy miłości potrzebowałam najbardziej

Redakcja
Redakcja
6 lutego 2019
Fot. iStock/freemixer
 

Kochana Ja,

jesteś najbliższą mi osobą, choć nie zawsze tak było. Przyznaję, były momenty, gdy bardzo Cię zaniedbywałam. Żałuję tych wszystkich lat, gdy wszystko inne i wszyscy inni byli dla mnie ważniejsi niż Ty. Żałuję chwil, gdy nie potrafiłam Cię zaakceptować i nie chciałam Cię zrozumieć, wziąć w ramiona, przytulić. Powiedzieć Ci, że jesteś ważna. A przecież, mimo wszystko, byłyśmy zawsze razem, ramię w ramię. Czasami płacząc pod prysznicem, wstydząc się swoich błędów, czasami nieśmiało uśmiechając się z nadzieją, że los w magiczny sposób wszystko odmieni. Los niczego nie odmieni. Tylko Ty sama możesz dokonać niemożliwego.

Długo nie potrafiłam Cię kochać. Wybierałam miłości inne – nie zawsze dobre z natury i nie zawsze dobre dla mnie. Ratowałam kolejnych narzeczonych, zamiast ratować Ciebie. Powinnam pielęgnować, podtrzymywać Twoją siłę, zamiast karmić się iluzją związków, które wcale nie były szczęśliwe. Nie mogło być inaczej, skoro nie potrafiłam być szczęśliwa sama ze sobą, prawda?

Dawno nie pytałam Ciebie, czego tak naprawdę chcesz, czego pragniesz, o czym marzysz, ja chciałabyś żyć. Zapomniałam już o tym, jak bardzo silna jesteś, ile potrafisz.

Zostawiłam Cię. Posłuchałam innych, wierząc, że wiedzą i czują lepiej niż Ty. Że chcą dla mnie dobrze. Nie doceniłam Cię, nie szanowałam tak, jak powinnam. Wstydziłam się, że mogę chcieć Cię kochać, taką, jaka jesteś. Z Twoimi emocjami, trochę na wyrost, z wrażliwością, trochę za dużą. Ale przecież taka właśnie jesteś, prawda?

Patrzyłam na Ciebie w lustrze, szybko, pobieżnie. Byle szybciej wyjść z domu. Nie zauważałam tego, co w Tobie piękne. Nie zagrzewałam Cię do walki o siebie samą, nie mówiłam Ci „nie przejmuj się tym, co mówią ludzie – liczysz się Ty”. Żałuję.

Zamiast tego powtarzałam Ci, czego nie masz, czego Ci brakuje, jaka powinnaś być. Ciągle lepsza. Dla niego. Nie dla Ciebie.

Dziś myślę inaczej.

Powinnam być dla Ciebie.

Powinnam się Tobą zająć.

Powinnam mocniej o Ciebie walczyć.

Powinnam cię chronić, bronić i kochać.

Tak bardzo mi przykro, że cię zawiodłam. Przepraszam, że cię skrzywdziłam, proszę wybacz mi. Zacznijmy od nowa. Usłysz w końcu, że:

Jesteś dla mnie ważna.

Jesteś piękna i mądra.

Jesteś silna.

Nie potrzebujesz nikogo, kto Cię „dopełni”. Wystarczysz.

Wiem, że jest Ci teraz ciężko. Życie nie dało ci tego, czego się spodziewałaś i nie wszystko wyszło tak, jak chciałaś. Wiem, że jesteś rozczarowana i czasami czujesz, że to wszystko twoja wina. Ale jesteś wytrwała, wyjdziesz z tego silniejsza, pewniejsza siebie. Nie potrzebujesz niczyjej aprobaty, miłości ani przyjaźni, aby być świadomą swojej wartości.

Tym razem postawię cię na pierwszym miejscu. Będę cię szanować i kochać. Obiecuję.


Na podstawie: lifehack.org


Macierzyństwo Psychologia

Ogarnij swoja torebkę raz na zawsze

Redakcja
Redakcja
6 lutego 2019
Fot. Materiały prasowe

Bałagan w torebce to wyzwanie każdego sezonu. Tracimy przez niego energię, nerwy i czas. Czy wiesz, że przez całe życie kobiety tracą średnio 3 miesiące na szukanie czegoś w torebce? Ten czas możesz znacznie skrócić utrzymując w niej porządek i wybierając torebkę dopasowaną do Twojej osobowości. Zadbasz przy tym o swój przysłowiowy „święty spokój”, eliminując codzienną frustrację przy próbie znalezienia czegoś na samym dnie torebki.

Torebka ma za zadanie ułatwić nam życie, tymczasem często znacznie je utrudnia. Wizja znalezienia w niej kluczyków do samochodu lub innego drobnego przedmiotu przyprawia nas o zawrót głowy. Okazuje się wtedy, jak wiele zbędnych przedmiotów nosimy ze sobą na co dzień. Powodują one nie tylko wciąż powracające zdenerwowanie, ale przede wszystkim mogą przyczyniają się do obciążenia kręgosłupa. W trosce nie tylko o swój czas, ale również zdrowie, warto poświęcić dłuższą chwilę na oczyszczenie przestrzeni swojej torebki i raz na zawsze pożegnać się z chaosem. Podpowiadamy, jak to zrobić w trzech prostych krokach.

Krok pierwszy: wysyp wszystko z torebki

Tylko w ten sposób będziesz miała pełen ogląd na to, co do tej pory nosiłaś ze sobą niemal wszędzie. Przy okazji tej czynności zazwyczaj jesteśmy zaskoczone, znajdując skasowane bilety sprzed kilku miesięcy, przeterminowane karty rabatowe, nadgryziony cukierek zawinięty w folijkę i wiele innych niezidentyfikowanych przedmiotów. Najprawdopodobniej będzie tak i tym razem. Zastosuj zasadę „zero litości” dla wszystkiego, co nie jest Ci niezbędne. Jeżeli do tej pory nosiłaś rzeczy, z której korzystasz rzadziej niż raz w tygodniu, pozbądź się z torebki tych „pasażerów na gapę”.

Krok drugi: świeży start

Przed zapakowaniem torebki na nowo, odwróć ją do góry nogami i pozbądź się z niej okruchów i  pozostałości, które zalegały na jej dnie. Torebki posiadające wyjmowany organizer są dużo łatwiejsze do utrzymania w czystości, np. torebki O bag. Po wyciągnięciu możesz go opróżnić i wyprać ręcznie, dzięki czemu łatwiej pozbędziesz się zabrudzeń pozostałych na materiale. Body Organizery w torebkach O bag są wykonane z wodoodpornego materiału EVA, który wyjątkowo łatwo jest utrzymać w czystości. Wyciągany wkład ułatwia także czyszczenie całego body torebki oraz dotarcie do każdego zakamarka. Taki organizer możesz również wymienić na nowy we wzorze, który najbardziej przypadnie Ci do gustu.

Bakalland, Chwyć i Jedz

Bakalland, Chwyć i Jedz

Krok trzeci: bezwzględna selekcja

Rozpoczynając pakowanie torebki wybierz pięć najbardziej niezbędnych rzeczy i zastanów się, dlaczego to powinny być właśnie one. Najpewniej będzie to portfel, telefon i klucze, bez których zazwyczaj nigdzie się nie ruszamy. Paczka chusteczek higienicznych to również przedmiot, który najczęściej doceniamy dopiero, gdy go potrzebujemy. Zadbaj również o to, aby w torebce znalazła się mała, jednak pożywna przekąska. Uratuje nas ona w przypadku nagłego głodu. Nie będziemy skazani na desperackie poszukiwanie czegokolwiek do przegryzienia, ani pocieszenie się niezdrowym wafelkiem oblanym czekoladą. Nie zawsze również mamy możliwość, aby wybrać się do sklepu, dlatego warto na stałe zaopatrzyć torebkę w przekąskę. Wybierz orzechy lub pestki w porcji na raz, np. przekąskę Bakalland z linii Chwyć&Jedz, która jest lekka, smaczna i zmieści się w każdej torebce. W zależności od nastroju i ochoty możesz wybierać w 18 dostępnych wariantach smakowych, więc każdego dnia łatwo znaleźć możesz w torebce to, na co masz ochotę.

Kasia Bujakiewicz

Jeżeli poza tymi przedmiotami potrzebujesz jeszcze kilku innych, wybieraj je z dużą ostrożnością, aby ponownie nie ugrzęznąć w morzu „przydasi”. Wszystkie przedmioty ułóż w torebce tak, aby miały swoje stałe miejsce, a wyjmowanie ich nie wymagało przemieszczenia trzech kolejnych. Drobiazgi przechowuj w organizerze, który będziesz mogła schować do torebki i wyciągnąć w poszukiwaniu konkretnego przedmiotu, nie naruszając przy tym pozostałych rzeczy.

Idealna torebka – czyli jaka?

Okazać się może, że nasze dotychczasowe wybory torebkowe były niefortunne, co znacznie utrudniało nam utrzymywanie jej w czystości i porządku. Problemem może być niskiej jakości materiał, z jakiej została ona wykonana. Materiały pękające, mechacące się i prujące bardzo negatywnie wpływać mogą na wygląd samej torebki. Innym problemem może być nieprzemyślane wnętrze torebki. Zbyt duża ilość kieszonek i przegródek, choć w założeniu służyć miała utrzymywaniu porządku, w rzeczywistości może frustrować potrzebą odpinania ekspresów, guziczków i zatrzasków. Planując zakup torebki zwróć uwagę na jakość materiału, z jakiej została wykonana. Zastanów się, czy pasuje do twojego stylu i garderoby. Możesz również skorzystać z opcji personalizowania torebek, którą proponuje m.in. O bag. Wśród dostępnych opcji wybrać możesz kolor i kształt body, kolor i długość uchwytów, design organizera oraz wszelkie dodatki i sama zadecydować, jaka kombinacja najlepiej będzie odpowiadała twoim potrzebom. Zapewniamy, że możliwości zestawień jest niemalże nieskończenie wiele!

Zaskoczysz się, jak duży wpływ na twoje samopoczucie będzie miała tak pozornie niewielka rzecz!

Fot. Materiały prasowe

Po więcej inspiracji przekąskowych wpadnij na www.bakalland.pl.


Artykuł powstał we współpracy z Bakalland


Zobacz także

5 sygnałów ostrzegawczych przemocy emocjonalnej, które powinno znać twoje dziecko

wakacje

Wakacje – ruch na powietrzu, wciągające gry planszowe i ciekawe opowieści. Tego potrzebuje każde dziecko

Słaba płeć… Kobieto, jak to dobrze, że chociaż na ciebie zawsze można liczyć