Psychologia

Ludzie odporni psychicznie, te 15 rzeczy robią inaczej… Dlatego widzą więcej i sięgają dalej

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
11 marca 2021
Fot. iStock / anyaberkut
 

Siła psychiczna być może jest kluczem do sukcesu w każdej dziedzinie życia. Wszyscy wielcy, którzy zdobyli szczyty – bez względu na to, czy dążyli do zrobienia kariery, uratowania rodziny czy medalu olimpijskiego, mieli jedną wspólną cechę – byli silni psychicznie, nie załamywali się pod naciskiem. Talent, inteligencja czy szczęście, to  o wiele za mało, by osiągnąć sukces. Znamy przecież wiele podobnych historii o zmarnowanych talentach i zagłuszonych przez świat pomysłach, które przez wiele lat nie opuściły szuflady swojego autora… Wszystko to na nic, jeśli nie starczy nam sił.  Według badań sukces aż w 80.procentach opiera się na sile psychicznej! Ludzie odporni psychicznie odnoszą sukcesy, reszta im zazdrości.

Dobra wiadomość jest taka, że to nie dar, a umiejętność, którą można ćwiczyć. Samo pojęcie 'siły psychicznej' wpędza nas w stereotyp twardziela, bezwzględnego, człowieka z kamienia, który zawsze idzie naprzód. Czy słusznie?

Według dr Aldo Civico, antropologa z Rutgers University, osoby wyróżniające się psychiczną siłą, mają wspólnych 15 cech, swego rodzaju 'nawyków'. To zbiór pewnych zasad, wartości i podejścia do życia – szczególnie w sytuacjach, które każdy przeciętny Kowalski uznałby za co najmniej niekomfortowe.  Dlaczego obserwacje dr Cicico są takie cenne?

Cóż, badacz nie zamknął się za murami uniwersyteckiego kampusu, jest specjalistą od 'rozwiązywania konfliktów'. W czasie swojej pracy zawodowej współpracował z organizacjami, które walczyły z sycylijską mafią i brał udział w pokojowym rozwiązywaniu konfliktu w Kolumbii. Widział wiele. W tak skrajnych warunkach doświadczania stresu, można poznać i zaobserwować 'prawdziwą' psychiczną siłę.

Ludzie odporni psychicznie, tych 15 rzeczy robią inaczej

1. Pielęgnują swoją samoświadomość

A dokładnie świadomość swoich emocji. To dzięki niej potrafią pokonać własną frustrację, nie potrzebują zewnętrznej motywacji i przysłowiowego kija z marchewką. Rozumieją skąd biorą się ich emocje – i dzięki temu mogą nad nimi pracować.

2. Ufają sobie

Stale pracują nad swoją pewnością siebie. To niezbędne umiejętność, by zbytnio nie ulegać ciągłym, zewnętrznym sugestiom. Jeśli chcesz osiągnąć cel – nie powinno cię zbyt wiele rozpraszać, musisz sobie umieć zaufać. Nie fantazjują. Wiedzą na co, mają realny wpływ.

3. Odczarowują negatywne myśli

Bo wiedzą, że każda sekunda spędzona w krainie 'nic nie ma sensu' ma tylko jedną moc – moc zabierania. Zabierania siły, energii, nadziei, czasu, sensu, pieniędzy, bliskich… Ludzie odporni psychicznie nie będą czekali, aż stracą coś ważnego w życiu. Nauczyli się zamieniać złe w dobre, każda negatywna myśl, wątpliwość może zamienić się w motywację.

4. Wiedzą czego chcą i DLACZEGO

Oprócz tego, że mają swoje sprecyzowane cele, wiedzą też dlaczego chcą je osiągnąć. Ich droga ma sens. Dzięki temu nie tracą motywacji, nie porzucają zbyt trudnych osiągnięcia marzeń, nie ustępują, gdy muszą zmienić taktykę czy poszukać nowych rozwiązań. Cel bez sensu to pętla, pułapka w której gonimy króliczka całe lata, a czasem całe życie…

5. Precyzują swoje cele

Bo cel, na którym im zależy sam ich do siebie przyciąga. Mają cele długo i krótkotreminowe. Jasne. W pracy, w życiu osobistym, w hobby. To bardzo ułatwia im obranie kierunku. Nie tracą czasu, na rzeczy, które nie są dla nich ważne.

6. Dbają o swoją dyscyplinę

Nie mają problemów z odroczeniem nagrody, z cierpliwością, nieustannie ćwiczą swoją wewnętrzną dyscyplinę.

7. Nie uciekają przed zmianami

Przyjmują je w otwartymi ramionami. Życie to zmiana, a któż chciałby przed życiem uciekać? Wiedzą doskonale, że są rzeczy, na które nie mają wpływu, a ich odwlekanie nie ma sensu. Dzięki temu nie utykają w bezpiecznej przystani, mogą stale się rozwijać. Nie ma rozwoju bez zmian.

8. Potrafią odmawiać

Ich asertywność to ogromna wartość.Potrafią zadbać o siebie. Wiedzą, że bez określenia granic, nie da się być prawdziwym sobą. Co ważne, nigdy nie przestają szanować innych.

9. Nie próbują zrzucić ciężaru odpowiedzialności

Po prostu się jej nie boją. Wiedzą, że każdy ciężarek, który dokłada życie, czemuś służy, coś wnosi. Odpowiedzialność nie musi nikogo przygwoździć do podłogi – daje wiedzę, poszerza horyzonty. Silni psychicznie ludzie nie mają w swoim życiu miejsca na wymówki. To nie świat jest winny porażki, ani zła karma. Dzięki temu lepiej od innych uczą się na błędach, szybciej wyciągają wnioski.

10. 'Czczą' empatię

Bo ta nie jest słabością a siłą. Tylko empatia wobec drugiego człowieka pozwala go naprawdę poznać. Poznać, znaczy nauczyć się czegoś nowego, niepowtarzalnego, móc zobaczyć coś, czego inni nigdy nie doświadczą. Siła psychiczna wyklucza bycie człowiekiem z kamienia – to bardzo błędny stereotyp, kompletnie nieużyteczny.

11. Nie uciekają od porażek, wiedzą, że są im potrzebne, by zajść dalej

To nie koniec świata, to najcenniejszy 'feedback” świata. Jeśli coś się nie udało, wiesz już czego nie robić następnym razem… Taką informację widzą ludzie odporni psychicznie w swoich porażkach.

12. Nie boją się krytyki – to kolejna lekcja, zupełnie za darmo

Bo krytyka- nawet ta bolesna, czasem nie słuszna, daje lekcję. Taką, która zmusza do sprawdzenia siebie, do skonfrontowania się z resztą świata. Krytyka to jedna z form nauki. Ludzie odporni psychicznie 'uczą się' zawsze.

13. Każdy kłopot czy problem przekuwają w możliwość

Bo nie chcą marnować czasu na odgrywanie ofiary. Nie satysfakcjonuje ich ochłap zainteresowania w akcie litości. Każda przeszkoda, to przecież niepowtarzalna okazja, by nauczyć się czegoś nowego, czegoś, o czym wcześniej nawet nikt by nie pomyślał…

14. Wciąż uczą się wdzięczności

Bo sztuką jest umieć docenić to, co się ma, nawet gdy wzrokiem i marzeniami wybiegamy bardzo daleko od miejsca, w którym stoimy. Bez wdzięczności za to kim jesteśmy dziś i co mamy w swoim ręku teraz, nie da się iść do przodu. Smutek, frustracja, żal – zatrzymują ludzi w przeszłości, w rozpamiętywaniu rzeczy, na które i tak już nie mamy wpływu.

15. Szanują swoje ciało

… bo wiedzą, że bez niego nawet najtęższy umysł, daleko by nie zaszedł- i to bardzo dosłownie. Żyją w harmonii, dbają o siebie, uczą się swojej cielesności. Ciało dla nich jest niewyobrażalnym narzędziem, darem – są mu wdzięczni.

 


źródło: aldocivico.com


Psychologia

Kinga Głyk: bas jest moim głosem, chcę kilkoma dźwiękami dotknąć czyjegoś serca

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 marca 2021
 

Kinga Głyk ma 24 lata i choć jest samoukiem, to dzisiaj jedna z największych nadziei młodego pokolenia jazzu i bluesa. Swoją siłę budowała talentem, niezależnością w brzmieniu muzyki. To dla niej bardzo ważne. Musi czuć swobodę w tworzeniu, inaczej traci pewność siebie. W tej drodze do pewności siebie najbardziej zbudowała ją … scena. Prawdziwa siła według niej, nie może pozbawiać wrażliwości.

Gdzie jest Twoje 100% Kinga?

Kinga Głyk: Chciałabym odpowiedzieć, że muzyka. Jednak przez to, że jestem osobą, która robi dużo rzeczy w jednym czasie, ciężko mi pogodzić muzykę ze wszystkim innym, co lubię. Obserwując mojego tatę, który jest muzykiem, widzę, że dla niego muzyka na pewno jest czymś, czemu poświęca swoje 100%, nie jest rozproszony. Ja natomiast często sama narzucam sobie dużo zajęć, co powoduje, że czasem trudno mi się skupić całkowicie na muzyce.

Ostatnio przeprowadziłam się do Londynu, będę tu na jakiś czas. To inne środowisko niż te, w którym się wychowałam, więc cieszę się, że mam możliwość rozwinięcia się też w trochę inny sposób. Myślę, że będzie to dobra okazja do tego, żeby być bardziej skoncentrowaną i sprecyzowaną na tym, czego chcę.

Skąd w ogóle muzyka wzięła się w Twoim życiu? Nie zawsze jest tak, że dzieci idą w ślady swoich rodziców, a Twój tata jest muzykiem…

Od zawsze byłam zafascynowana basem. Jako dziecko wyłapywałam w utworach te niskie dźwięki i przysłuchiwałam się nim. Marzyłam o tym, żeby grać na basie i kiedy byłam wystarczająco duża, tata kupił mi mały bas, na którym uczyłam się grać.

I to tata również wpadł na pomysł, żebyśmy wspólnie, razem z moim starszym o trzy lata bratem, założyli zespół rodzinny. Miałam wtedy 12 lat i to był  początek muzycznej przygody i tego, że zostałam w muzyce do dzisiaj. W wieku 18 lat nagrałam swoją pierwszą autorską płytę.

Fot. Materiały prasowe

Nie ukończyłaś żadnej szkoły muzycznej? Jesteś samoukiem?

Tak, w większości uczyłam się sama, chociaż miałam parę prywatnych lekcji. Jestem też wdzięczna, że mam tatę, którego mogę pytać o różne rzeczy związane z tą dziedziną życia. Kiedyś o wiele trudniej było znaleźć przydatne materiały do nauki, teraz od czasu pandemii, w internecie pojawiło się wiele informacji dotyczących gry na basie i nie tylko. Są strony, dzięki którym można krok po kroku rozwijać swoją wiedzę na temat muzyki.

Jak w szkole, w gimnazjum, Twoi rówieśnicy przyjmowali fakt, że muzyka jest Twoją pasją i poświęcasz jej cały swój czas?

Cóż, prawda jest taka, że często nie chodziłam do szkoły, bo wyjeżdżaliśmy i graliśmy koncerty. Bardzo szybko od etapu początków nauki gry na basie stanęłam na scenie i musiałam się zmierzyć z całkiem inną rzeczywistością. Szkoła nie była dla mnie priorytetem, nie zależało mi na byciu najlepszą uczennicą, czego często nie rozumieli nauczyciele, którym tłumaczyłam, że nie potrzebuję szóstki z matematyki, bo wiem, że pójdę inną drogą.

Niektórzy frustrowali się, gdy mówiłam, że mam swoją pasję, w której chcę się realizować i bardzo dobre oceny ze wszystkich przedmiotów nie mają dla mnie dużego znaczenia.

To niezwykle ważne, co mówisz, bo często rodzice wychodzą z założenia, że najpierw szkoła, a później pasje. Warunkują możliwość jej realizacji dobrymi wynikami w nauce.

U mnie faktycznie rodzice byli zgodni i nie wymagali ani ode mnie, ani od mojego brata, żebyśmy byli szóstkowymi uczniami. Oboje wspierali mnie w muzyce, choć zastanawiam się czasami, jak moja mama wytrzymała te wszystkie próby, które przecież odbywały się w domu. Wspólnie dużo podróżowaliśmy po Polsce grając koncerty. To też nie zawsze było łatwe – przebywanie ze swoją rodziną 24 godziny na dobę. Zresztą do dziś trzymamy się razem, bo tata jest moim menadżerem, a brat realizatorem dźwięku.

 


Weź udział w akcji Tymbark Vitamini, zgłoś siebie lub znajomą, która robi coś na 100%!


Kiedy Ciebie zauważono? 

Pierwszych siedem lat to była naprawdę ciężka praca. Tata przez cały czas nam powtarzał, że na każdym koncercie trzeba dać z siebie wszystko, bez znaczenia, gdzie i dla kogo gramy. Pamiętam koncert, który graliśmy dla jednego pana, który siedział na widowni. Nie odpuściliśmy, zawsze dawaliśmy z siebie 100% i tego trzymam się do dzisiaj. Nie zawsze było łatwo.

Kiedy miałam 18 lat, dzięki tacie i jego determinacji, nagrałam pierwszą płytę “Rejestracja”, a rok później następną “Happy Birthday”. To był live koncert zarejestrowany w Rybnickim Centrum Kultury.

Wtedy moja muzyczna droga przyspieszyła, płyty dawały mi motywację do tego, żeby dawać z siebie jeszcze więcej, rozwijać się. Wiedziałam też, że publiczność cały czas potrzebuje czegoś nowego, świeżego, żeby ją przy sobie zatrzymać, żeby się nie nudziła. Czasami żartowaliśmy, że przyjdzie dzień, kiedy zagram na naprawdę wielkiej scenie

Nie przypuszczałam jednak, że tak szybko trafię do szerokiego grona odbiorców. Myślę, że przełomowym punktem artystycznym, co było dla mnie ogromną niespodzianką i zaskoczeniem, stało się nagranie “Tears In Heaven” Erica Claptona. Opublikowałam filmik na YouTube i Facebooku, który udostępniony przez facebookowy portal Bass Player United i w ciągu paru dni osiągnął ponad 22 mln wyświetleń!

Odezwało się do mnie wiele agencji koncertowych, także z zagranicy. Przez chwilę ta sytuacja nas przerosła, ale na szczęście byliśmy w kontakcie z naszym bliskim znajomym, który pracuje z artystami w zagranicznym środowisku jazzowym. On nam pomógł odnaleźć się w tym całym zamieszaniu.

Fot. Materiały prasowe

Kinga, ale umówmy się, bas raczej nie jest instrumentem wiodącym, potrzebuje zespołu…

To prawda i ludzie często pytają przed koncertem, kto będzie śpiewał. Trochę mnie to stresuje, bo zastanawiam się wówczas, czy zdołam publiczność zadowolić. Ale po koncercie przychodzą i dziękują, mówią, że to im wystarczyło, że pozwoliło skupić się trochę inaczej na muzyce niż dotychczas.

Staram się, by to bas był moim głosem. Cieszę się, że mam cztery struny i że mogę się rozwijać grając na tym instrumencie, choć jego możliwości wydają się być dla wielu ograniczone. Ja chcę tymi kilkoma dźwiękami dotknąć czyjegoś serca.

Chciałabym móc nadal się kształcić w muzycznym kierunku, uczyć się od najlepszych. Przede mną nagranie nowej płyty i mam nadzieję, że uda mi stworzyć coś świeżego, innego od tego, co robiłam dotychczas, co da mi satysfakcję i będzie kolejnym krokiem w przód.

***

Kinga Głyk jest ambasadorką akcji „100% siebie” organizowaną przez markę Tymbark Vitamini.

Ty też jesteś wyjątkowa!

Wiesz o tym, prawda? Twoja przyjaciółka też jest wyjątkowa. Wyjątkowa jest Twoja siostra i mama, a może też córka! Robią wspaniałe i wyjątkowe rzeczy, wkładają w to 100% serca, pasji i zaangażowania – 100% siebie. Warto o tym opowiedzieć światu, nie sądzisz?

Weź udział w naszej akcji, zgłoś siebie lub znajomą, która robi coś na 100%!

 


Psychologia

Miesiąc Świadomości Endometriozy: Ból nie do zniesienia podczas miesiączki? Nie ignoruj tego

Redakcja
Redakcja
11 marca 2021
endometrioza objawy
Fot. iStock – Endometrioza -objawy psychiczne, jelitowe i bólowe

Na endometriozę cierpi szacunkowo co 10 Polka w wieku rozrodczym. [1] Mimo, że ponad 73% kobiet słyszało o tej chorobie, rozpoznanie trwa nawet kilka – kilkanaście lat. [2] [3]

Trwa Miesiąc Świadomości Endometriozy. Na świecie cierpi na nią co dziesiąta kobieta, a wśród pacjentek leczonych z powodu niepłodności, objawia się u około 30-50%. [4] Znamiennym jest jednak fakt, że według badań SW Research przeprowadzonych na zlecenie firmy Exeltis Poland, ponad 73% Polek słyszało o tej chorobie [5]. Mimo tego, że pierwsze objawy mogą pojawić się wraz z rozpoczęciem miesiączkowania, czas od wystąpienia pierwszych symptomów choroby, do momentu jej rozpoznania niejednokrotnie ulega wydłużeniu nawet o kilka -kilkanaście lat. [6]

Endometrioza to przewlekła choroba, która charakteryzuje się obecnością komórek błony śluzowej trzonu macicy, czyli endometrium, poza jamą macicy m.in. w: jajnikach, jamie otrzewnej, ścianie pęcherza moczowego lub końcowego odcinka jelita grubego, a także, dużo rzadziej na powierzchni przepony czy nawet w opłucnej. W wyniku choroby tworzą się guzy, nacieki i zrosty, co powoduje nie tylko na uciążliwe dolegliwości bólowe, ale również często zmniejszoną płodność, a w konsekwencji wpływa także na zdrowie psychiczne i ogólną jakość życia. Zespół objawów może być bardzo zróżnicowany i zazwyczaj jest uzależniony od lokalizacji zmian. Do typowych dolegliwości, które mogą wskazywać na endometriozę zalicza się m.in. niezwykle bolesne miesiączki czy przewlekły ból w okolicy podbrzusza [7].

– Jeśli co miesiąc, podczas menstruacji towarzyszy nam ból o dużym natężeniu, na który nie pomaga stosowanie leków z grupy niesteroidowych przeciwzapalnych, czy paracetamolu, powinno nas to zaniepokoić. Wizyta u ginekologa jest zalecana również jeśli ból zdarza się w środku cyklu, czyli w okresie okołoowulacyjnym, a także jeśli odczuwamy stały ból podbrzusza, niezależnie od fazy cyklu.  Pacjentki z endometriozą uskarżają się także na dolegliwości bólowe podczas współżycia, defekacji, czy problemy związane z oddawaniem moczu, co wynika z lokalizacji ognisk endometriozy. Niektóre pacjentki cierpią z powodu bardzo silnych dolegliwości bólowych uniemożliwiających normalne funkcjonowanie. Te pacjentki często nawet jako nastolatki, kilka lat po rozpoczęciu miesiączkowania muszą przerywać swoje codzienne aktywności, opuszczają zajęcia w szkole, a później mają regularne absencje w pracy spowodowane dolegliwościami bólowymi. Nierzadko kobiety, które przychodzą do mnie, zapytane jak oceniają natężenie bólu w skali VAS (angl. Visual Analogue Scale), od 1-10, gdzie 1 oznacza: bez bólu, a 10 to najsilniejszy ból w życiu jaki są w stanie sobie wyobrazić, oceniają ten ból jako 11. Dla kontrastu, warto podkreślić, że część pacjentek z endometriozą zaawansowaną klinicznie nie będzie miała absolutnie żadnych objawów, żadnych dolegliwości bólowych: bez problemu zajdą w ciążę, i dopiero podczas operacji, czy badań przeprowadzanych wiele lat później, dowiadują się, że mają bardzo zaawansowaną postać endometriozy. Prawdopodobne jest, że postać bezobjawowa endometriozy występuje nawet u ok. 20% kobiet, które na nią chorują – komentuje lek. Magdalena Biela.

Średni wiek pacjentki, u której rozpoznaje się endometriozę to 25-29 lat, mimo, że pierwsze objawy mogą pojawić się wraz z rozpoczęciem miesiączkowania. [8] Na podstawie badań SW Research zleconych przez Exeltis Poland, proces diagnostyczny endometriozy jest oceniany przez 20% Polek raczej negatywnie. Rozpoznanie choroby może być opóźnione nawet o kilkanaście lat, mimo, że Polki potrafią wskazać objawy typowe dla tej choroby. [9], [10] Wśród respondentów badania SW Research najczęściej pojawiają się symptomy takie jak: ból brzucha i podbrzusza, bolesne miesiączki, problemy z zajściem w ciążę, czy obfite miesiączki. Jaka jest więc przyczyna tak późnej diagnozy? Lek. Magdalena Biela upatruje jej głównie w zwlekaniu z wizytą u specjalisty spowodowanym powszechnym przekonaniem, że ból podczas miesiączki jest naturalnym objawem, jako inną przyczynę wskazuje małą świadomość choroby wśród lekarzy pierwszego kontaktu – pediatrów, lekarzy rodzinnych, a nawet niektórych ginekologów.

–  Opóźnienie postawienia diagnozy w przypadku endometriozy to problem, który jest powszechny nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Wynika to z kilku czynników. Wiemy, że pierwsze dolegliwości mogą pojawić się tuż po pierwszej miesiączce, w wieku ok. 12 lat, lub kilka miesięcy/lat później. Jednak należy pamiętać, że mamy do czynienia z młodymi dziewczętami, które niekoniecznie te dolegliwości komuś zgłaszają. Mogą czuć się skrępowane, albo uważać, że ból w tym czasie jest czymś normalnym i powinny nauczyć się z tym funkcjonować. Szczególnie, że takie przekonanie występuje w opinii społecznej. Dopiero wtedy, gdy ten problem bardzo się nasila, albo kiedy do dolegliwości bólowych dochodzą problemy związane z trudnością z zajściem w ciążę, udają się do specjalisty. Diagnostyki nie ułatwia także bardzo zróżnicowany obraz kliniczny choroby. Objawy zgłaszane przez kobiety mogą być w każdym przypadku inne, często charakterystyczne dla innych jednostek chorobowych. Kolejny problem to niestety niska świadomość choroby wśród personelu medycznego. Objawy endometriozy są często bagatelizowane, pacjentki nie są kierowane do odpowiednich specjalistów, a czasem przez wiele lat leczone są z powodu np. zespołu jelita drażliwego czy depresji. Bardzo duże znaczenie ma to, aby o tym problemie mówić więcej – komentuje lek. Magdalena Biela

Światowy Miesiąc Świadomości Endometriozy to okazja, aby kontynuować dyskusję w tym temacie. Eksperci podkreślają, że w Polsce potrzebne jest stworzenie organizacji publicznej, która zapewni odpowiednią formę opieki nad pacjentkami z endometriozą, która zapewni im jasną ścieżkę diagnostyczną. Endometrioza wymaga zaplanowanego leczenia przez całe życie. Po zdiagnozowaniu pacjentki niezbędna jest ocena aktualnego zaawansowania choroby, ocena planów prokreacyjnych i zaplanowanie leczenia. W przypadku tej choroby możliwe jest leczenie hormonalne oraz objawowe, głównie przeciwbólowe, a także, w przypadku braku znaczącej poprawy – ingerencja chirurgiczna.

– W Polsce bardzo często pacjentki trafiają do kilku, kilkunastu lekarzy zanim otrzymają diagnozę i rozpoczną leczenie. Obecnie nie ma w Polsce ośrodków publicznych dedykowanych pacjentom z endometriozą. Takie ośrodki istnieją w innych krajach, skupiają specjalistów z wielu dziedzin: ginekologów specjalizujących się w leczeniu endometriozy, ale również specjalistów radiologii, urologii, chirurgii. Dodatkowo w takim ośrodku funkcjonują zespoły psychologiczne, fizjoterapeuci oraz specjaliści leczenia niepłodności. W Polsce oprócz zwrócenia uwagi młodych pacjentek na to, aby nie bagatelizowały niepokojących objawów, powinniśmy pomyśleć o organizacji kompleksowej opieki dla chorych na endometriozę  – podsumowuje lek. Magdalena Biela

Badanie dot. świadomości endometriozy wśród Polek zostało przeprowadzone przez firmę SW Research na zlecenie  Exeltis Poland w dniach 2-3 marca na grupie ponad 600 kobiet. Jego celem było zbadanie wiedzy Polek na temat objawów endometriozy i poziomu diagnostyki choroby w Polsce.


[1] Eskenazi B and Warner ML. Epidemiology of endometriosis. Obstet Gynecol Clin North Am 1997; 24:235–258

[2] Badanie dot. świadomości endometriozy wśród Polek przeprowadzone przez firmę SW Research na zlecenie firmy Exeltis  Poland w dniach 2-3 marca na grupie ponad 600 kobiet. Jego celem było zbadanie wiedzy Polek na temat objawów endometriozy i poziomu diagnostyki choroby w Polsce.

[3] Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące diagnostyki i metod leczenia endometriozy, Ginekol Pol. 11/2012, 83, 871-876

[4] Katedra i Klinika Zdrowia Matki i Dziecka Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Ocena wpływu immunomodulacji preparatem RESAN na zmianę potencjału proliferacyjnego eutopowego endometrium, Poznań 2011

[5] Badanie dot. świadomości endometriozy wśród Polek przeprowadzone przez firmę SW Research na zlecenie firmy Exeltis Poland w dniach 2-3 marca na grupie ponad 600 kobiet. Jego celem było zbadanie wiedzy Polek na temat objawów endometriozy i poziomu diagnostyki choroby w Polsce.

[6] Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące diagnostyki i metod leczenia endometriozy, Ginekol Pol. 11/2012, 83, 871-876

[7] ESHRE, Management of women with endomethriosis, Guideline of the European Society of Human Reproduction and Embryology, 2013

[8] International Journal of Environmental Research and Public Health, The Impact of Endometriosis on the Quality of Life and the Incidence of Depression—A Cohort Study, s.7

[9] Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące diagnostyki i metod leczenia endometriozy, Ginekol Pol. 11/2012, 83, 871-876

[10] Badanie dot. świadomości endometriozy wśród Polek przeprowadzone przez firmę SW Research na zlecenie firmy Exeltis  Poland w dniach 2-3 marca na grupie ponad 600 kobiet. Jego celem było zbadanie wiedzy Polek na temat objawów endometriozy i poziomu diagnostyki choroby w Polsce.


Zobacz także

Przyjaźń czy kochanie? Co on naprawdę do ciebie czuje

10 rzeczy, które musisz wiedzieć o związku ze „złym chłopcem”. Po nim nic nie będzie takie samo

Potraktuj miłość jak dietę. Być może to najlepszy sposób na stworzenie dobrego związku?

10 sygnałów, które pozwolą ci rozpoznać toksyczny związek już na samym początku