Psychologia

Jak powstrzymać wewnętrznego krytyka? Jest kilka prostych sztuczek, które odbiorą mu moc kierowania naszym życiem

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 grudnia 2018
Fot. iStock/gpointstudio
 

Każdy ma wewnętrznego krytyka. To ten mały głos w twojej głowie, który kazał ci nie kupować tej sukienki, ponieważ kolor ci nie pasował, choć wyglądałaś w niej fantastycznie. Lub ten głos, który powiedział, żebyś nawet nie próbowała ubiegać się o tę pracę, bo nie ma mowy, żebyś przeszła rekrutację. Albo ten, który ci podpowiada, żebyś siedziała w domu, po co masz wychodzić i się ośmieszać ćwicząc na siłowni.

Dla niektórych ten wewnętrzny krytyk może stać się przytłaczająco głośny, stając się narratorem rzeczywistości w ich głowie, niosąc przy tym sporą ilość stresu i niepokoju.

Nie zdajemy sobie sprawy, jak często prowadzimy dialog z tym krytykiem. Dając się jednak ponieść negatywnej ocenie ograniczamy zdolność do dokonywania pozytywnych zmian w naszym życiu.

Oto kilka sztuczek, które powstrzymają negatywne rozmowy z samym sobą. Warto je wypróbować, naprawdę.

Oceń swoje myśli

Czasami nie zdajesz sobie sprawy, że twoją głowę wypełniają negatywne myśli. Poświęć chwilę i oceń je, zdaj sobie sprawę z ich wydźwięku. Tylko tak będziesz mogła je zmienić na pozytywy.

Nazwij krytyka wewnętrznego

Wszystkie negatywne myśli na swój temat pochodzą z zewnątrz, nie są prawdą o tobie, którą ty znasz. Nie są nawet tożsame z twoją autentycznością. To przekonania, które zostały nam zaaplikowane. Właśnie dlatego warto nadać krytykowi jakieś imię, najlepiej jak najgłupsze, by oddzielić go od twojej własnej tożsamości. „Co ty pierdzielisz Stary F*ucie” – odpowiedz mu, jak znowu będzie chciał coś ci wmówić.

Podejdź do swoich myśli z ciekawością

Kiedy już dostrzegasz swoje negatywne myśli w stylu: jestem leniwa, jestem do niczego, jestem głupia, podejdź do nich z ciekawością. Zadaj sobie pytanie: „Hm, skąd ta myśl się wzięła?”, „Dlaczego tak o sobie pomyślałam?”, „Czy to jest prawda o mnie?”. To pomoże ci spojrzeć na swoje myśli z dystansem i przekuć rozmowę na pozytywną.

Pozwól, by myśli przemknęły przez ciebie

Zamiast skupiać się na negatywnej myśli, pozwól jej przepłynąć. Możesz stworzyć jeszcze większy dystans zmieniając swój język. Zamiast: „Jestem leniwa i głupia” pomyśl: „Mam myśl, że jestem leniwa i głupia”. To zmniejsza moc negatywnych komunikatów.

Odwróć swoje myśli

Jeśli nie potrafisz przeprogramować swojego mózgu, spróbuj zmienić negatywne myśli w oparciu o fakty. Na przykład, gdy twój szef wysyła ci maila, że chce z tobą porozmawiać, zamiast myśleć od razu, że chce cię zwolnić, spróbuj skupić się na faktach – dlaczego chce z tobą porozmawiać, może nowy projekt, raport? Na pewno jest racjonalne wytłumaczenie.

Skup się na wdzięczności

Spróbuj skupić się na rzeczach, za które jesteś wdzięczna w swoim życiu. Każdego dnia wymień trzy lub cztery takie powody do wdzięczności. Stworzenie listy wdzięczności może zmienić połączenia nerwowe w mózgu i zwiększyć pozytywne i afirmujące myśli.

Umieść swoje myśli w perspektywie

Czasami dobrze jest przypomnieć sobie, że wszystko będzie w porządku, nawet jeśli miałoby się zdarzyć coś nieprzewidywalnego. Martwienie się o to co, co by było gdyby, wywołuje niepokój, jest źródłem negatywnego nastroju. Kluczem jest powrót do bardziej pozytywnego stanu umysłu poprzez powiedzenie sobie, że istnieją rozwiązania wszystkich negatywnych scenariuszy.

Zmień swojego wewnętrznego krytyka

Możesz porozmawiać z wewnętrznym krytykiem i powiedzieć mu, żeby odszedł, choć to nie musi być wcale proste. Wyhoduj w sobie nowy głos, który ci służy, jest silnym i kochającym sojusznikiem. On będzie zauważał w tobie dobre rzeczy i trzymał negatywne głosy z daleka.

Oczywiście, że pewna ilość krytyki wewnętrznej jest w naszym życiu pożądana. W końcu życie to nie tylko słońce i tęcza, mamy pełne prawo poczuć niepokój, strach. Musimy jednak pamiętać, by nie oddać mocy nad nami wewnętrznemu krytykowi.


Psychologia

Najbardziej poruszająca świąteczna reklama? Mamy zwycięzcę w naszym rankingu. Obejrzyjcie koniecznie

Redakcja
Redakcja
16 grudnia 2018
Fot. Screen Facebook /Mniej ekranu, więcej rodziny
 

Zawsze czekamy z dużym zainteresowaniem na świąteczne reklamy wybierając te, które najbardziej nas poruszają. W tym roku w naszym rankingu wygrywa IKEA. Reklama, która otwiera nam oczy na to, co naprawdę najważniejsze, na naszych bliskich, ich marzenia, potrzeby i na naszą (niestety) często ignorancję, z której nie zdajemy sobie sprawy, dopóki nie usiądziemy razem przy stole. 

Obejrzyjcie, pomyślcie. Ile wiecie i swoich najbliższych, a ile o celebrytach?


Psychologia

4 szlachetne prawdy buddyzmu. Musisz je poznać, jeśli chcesz osiągnąć spokój

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 grudnia 2018
Fot. iStock / den-belitsky

Cztery szlachetne prawdy buddyzmu reprezentują ścieżkę, którą musimy koniecznie przejść, aby osiągnąć Nirwanę. Zrozumienie czterech szlachetnych prawd może być punktem zwrotnym w naszym życiu, przejściem do etapu zrozumienia, który zakończy cierpienie i pozwoli żyć w stanie całkowitego wyzwolenia.

Prawidłowe przejście przez cztery szlachetne prawdy buddyzmu oznacza osiągnięcie całkowitego spokoju. Niemniej jednak sama świadomość ich istnienia, z definicji wyzwala.

Dukkah

Nawiązuje do faktu, że całe istnienie samo w sobie jest niezadowalające. Każdy z nas żyje z pewnego rodzaju cierpieniem. To tak, jakby ten ból był konieczny, gdy bije nasze serce.

Szczęście nigdy nie jest kompletne, ponieważ cierpienie jest zawsze w jakimś stopniu obecne. Nie wolno nam przeoczyć faktu, że inicjacja nowego życia jest w pewnym sensie początkiem jego końca.

Samudaya

Druga prawda mówi o tym, że wszystkie cierpienia pochodzą z przywiązania, ignorancji i pożądania. Wszystko, co jest pożądane, ostatecznie przyniesie nieszczęście lub niezadowolenie. Istota pragnie i przywiązuje się do dóbr materialnych i do ludzi, których kocha. Jednak z powodu ograniczonej natury istoty ludzkiej prędzej czy później to spowoduje ból. Zgodnie z tą zasadą ludzkie namiętności i samozrealizowane działania są źródłem wszelkiego cierpienia.

Nirodha

Ta prawda głosi, że chociaż cierpienie jest nieodłączne w ludzkiej egzystencji, może zostać przezwyciężone. W ten sposób można pokonać ból, całkowicie eliminując pożądanie i przywiązanie właściwe wszelkiemu istnieniu.

Ideałem byłoby zatem zajrzeć głęboko wewnątrz siebie, aby znaleźć źródło wszystkich cierpień. Ponadto ważne jest całkowite usunięcie pięciu toksycznych zjawisk: przywiązania, nienawiść, ignorancja, ego i zazdrość. W ten sposób tworzymy dobrą karmę.

Marga

Marga jest czwartą i ostatnią szlachetną prawdą buddyzmu. To ona pomaga nam się uwolnić od namiętności i przywiązania. Składa się na nią 8 elementów:

właściwe zrozumienie

właściwy pogląd

właściwa mowa (np brak kłamstw)

właściwe działanie (np uczciwe postępowanie)

właściwie zarobkowanie (sposób zarabiania na życie)

właściwy wysiłek

właściwa koncentracja

właściwa medytacja

Wszystkie wymienione działania powinny być wykonane we właściwy sposób, jeśli chcemy osiągnąć Nirwanę.

Naszym celem powinno być pozbycie się tego, co odbiera nam wolność.


Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

Po co ci facet kobieto? Czy naprawdę „potrzebujesz” mężczyzny, żeby być szczęśliwa – lista kontrolna

Przemoc emocjonalna

Przemoc emocjonalna. 20 sygnałów ostrzegawczych, których nie można przegapić

Rozstać się

Przecież rodzisz się i umierasz sam. Czy potrzebny nam dziś drugi człowiek?