Lifestyle Psychologia

Kilka sposobów, by złapać dystans i odetchnąć głęboko

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 maja 2017
Kilka sposobów, by złapać dystans i odetchnąć głęboko
Fot. iStock / samiola
 

Każdy problem czy konflikt da się rozwiązać. Czasem wymaga to jedynie zdystansowania się do trudnej dla nas sytuacji. Kiedy przewietrzysz swoją głowę z impulsywnych emocji, świat wygląda zupełnie inaczej.

Jak zwykle najtrudniej zrobić to, co wydaje się najprostsze. Jak zdystansować się i ochłonąć, gdy adrenalina aż w nas buzuje? Na szczęście jest kilka sposób na to, by pozbyć się namolnej złości i ocenić wszystko jeszcze raz, tym razem „na chłodno”. Bo kiedy naprawdę „utkniesz” w złych emocjach, potrzebny jest plan działania. Sprawdźcie, te 4. metody na „złapanie” dystansu.

Kilka sposobów, by złapać dystans i odetchnąć głęboko

1. Zamień się w… muchę

Najgorsze, co możemy zrobić w trudnej i emocjonalnej sytuacji, to to, co robimy prawie wszyscy automatycznie: skupiamy się na negatywnych emocjach, które się pojawiły. Skoncetrowanie się na poczuciu krzywdy czy ogarniającej złości, powoduje narastanie tych emocji. Aby się uspokoić i wyciszyć można przeprowadzić proste ćwiczenie tzw. spojrzenie z perspektywy muchy. Należy wyobrazić sobie, że jesteśmy muchą w pokoju, siedzimy sobie gdzieś z boku i z takiego pozbawionego emocji stanowiska obserwujemy całe zdarzenie.

To pewien rodzaj stworzenia psychologicznego dystansu, tyle, że bezpieczną przestrzeń i odległość od emocjonalnej bomby – tworzymy w głowie.

2. Odchyl się na krześle

Brzmi absurdalnie? A to najprostszy sposób, by dosłownie zmienić swoją perspektywę. Odchyl się nieco do tyłu.

Zapewne zauważyliście, że podczas intensywnego skupienia na jakimś zadaniu, zaczynamy się ku niemu fizycznie przybliżać, np. podczas pracy na komputerze, wraz ze wzrastającym zaangażowaniem, coraz mocniej pochylamy się w stronę ekranu. Ta fizyczna „bliskość” wzmaga intensywność emocji, zwykłe odchylenie się na krześle pozwala na  przerwanie tego mechanizmu.

Skuteczność tej metody odkryli badacze Manoj Thomas i Claire Tsai.

3. Pomyśl o przyszłości

Marlone Henderson, Yaacov Trope i Peter Carneval podczas swoich badań odkryli ciekawą metodę, która pomaga w rozgryzieniu naprawdę trudnych problemów. Jeżeli podjęcie decyzji cię paraliżuje, wyobraź sobie, że podejmujesz ją będąc w przyszłości. Taki „przyszły-TY” ma zupełnie inną perspektywę, podchodzi już do sytuacji na chłodno, lepiej kalkuluje, myśli logicznie. Nawet wyimaginowane stworzenie dystansu czasowego ułatwia zmierzenie się z trudną sytuacją.

To metoda ułatwiająca podjęcie decyzji negocjatorom. W ten sposób działa mechanizm czasowego zdystansowania.

4. Idź gdzieś indziej

Najprostszy sposób na ukojenie nerwów: jeśli tylko możesz – wyjdź. Odetchnij, daj sobie chwilę na złapanie równowagi. Jeżeli sytuacja ci to uniemożliwia, spróbuj sobie wyobrazić, że źródło twojego ‚problemu’ się od ciebie oddala, aż w końcu jest tak malutkie, że trudno je dostrzec.

Oczywiście nie chodzi o wychodzenie bez słowa, grzecznie będzie zakomunikować, że potrzebujesz chwili na osobności, żeby ochłonąć lub coś przemyśleć.

To mechanizm stworzenia fizycznego dystansu.

Teraz już wiecie, czego spróbować, gdy słynne liczenie do dziesięciu okazało się nieskuteczne.


Na podstawie: mediate.com


Lifestyle Psychologia

Woda w kosmetykach. Czego o niej nie wiemy?

Redakcja
Redakcja
12 maja 2017
Fot. iStock / PeopleImages
 

O tym, z czego składają się kosmetyki, chętnie dyskutujemy, wiemy coraz więcej, ba, nawet utarło się, że na połączenie słów woda i skóra reagujemy stwierdzeniem: przesuszenie. Ale czy wiemy, jak jest naprawdę? Bo przecież woda jest składnikiem wszystkich kosmetyków.

Po co woda w kosmetykach i jakie jest jej zadanie? Okazuje się, że znaczące i zaawansowane technologicznie kosmetyki potrafią z niej korzystać. Prawdziwym przebojem firma LAB ONE zawojowała kosmetyczny rynek. Podczas procesu produkcji marka korzysta z wody technologicznie zaawansowanej. Brzmi tajemniczo? Ale zacznijmy od początku…

Woda jest głównym surowcem używanym do produkcji kosmetyków, stanowi około 70 – 80% każdego kosmetyku, niezależnie czy jest to krem do twarzy, masło do ciała, czy szampon do włosów. Rola wody jest niezwykle istotna, ponieważ pełni funkcję swojego rodzaju rozpuszczalnika substancji aktywnych i jest ich nośnikiem. Dodatkowo woda sama w sobie powinna nawilżyć naskórek.

Dlaczego woda nie spełnia swoich funkcji kosmetyczno-pielęgnacyjnych?

Skoro ciągle słyszymy, że woda szkodzi skórze, to dlaczego jest taka ważna? Otóż woda powinna nawilżać naszą skórę, nie dzieje się tak między innymi dlatego, że postęp cywilizacji doprowadził do znacznych zmian w strukturze wody. Emisja do środowiska naturalnego syntetycznych związków chemicznych, metali ciężkich, wolnych rodników oraz różnego rodzaju promieniowania w dużym stopniu wpłynęła na ten proces.

Jeśli przyjrzymy się wodzie fachowym okiem, okaże się, że jej cząsteczki nie występują już pojedynczo, tylko łączą się w grupy zwane klastrami. W efekcie tego zjawiska, skupiska cząsteczek są na tyle duże, by uniemożliwiało im to pokonanie bariery skóry, czyli nie są w stanie wniknąć do komórki i prawidłowo ją nawilżyć.

Cząsteczki H2O połączone w klastry mają zdecydowanie większą objętość, przez co nie mogą przenikać przez barierę naskórka. To oprócz nawilżania wpływa na inne funkcje kosmetyków, np. transport substancji aktywnych w głębsze warstwy skóry.

Pojawia się więc najważniejsze pytanie: po co w takim razie woda znajduje się w kosmetykach i jak inaczej odpowiednio nawilżyć skórę? Odpowiedź jest zaskakująca – i nie ma nic wspólnego z dostarczeniem wody od wewnątrz.

Przenikanie wody przez barierę naskórka

Zacznijmy od tego, w jaki sposób funkcjonuje nasza skóra.

woda w kosmetykach

Skóra hamuje także ucieczkę wody z wnętrza organizmu oraz zapewnia ochronę przed wodą z zewnątrz. Gdyby każda woda mogła przenikać przez barierę skóry, doszłoby do jej pęcznienia w trakcie chodzenia w deszczu, czy podczas kąpieli. Nie dzieje się tak, ponieważ normalna woda połączona w skupiska cząsteczek H2O, nie przenika przez barierę jaką stanowi skóra człowieka.

Najwięcej problemów skórnych takich jak utrata elastyczności czy miękkości, spowodowanych jest odwodnieniem. Na szczęście jest sposób na to, by woda zawarta w kosmetykach mogła sprytnie przedostać się do wnętrza komórek.

‚Nano woda’

Podczas wieloletnich badań naukowcom udało się odwrócić proces łączenia cząsteczek w klastry. Proces deklastracji umożliwia wodzie przenikanie przez barierę skóry.  Razem z tym odkryciem, narodziła się nowa technologia – NanoFuture. Firma LAB ONE, producent innowacyjnych kosmetyków, opartych na technologii cząsteczki wody, jest niekwestionowanym pionierem w wykorzystaniu nanotechnologii w kosmetyce.

Woda użyta do  produkcji kosmetyków LAB ONE, poddawana jest w warunkach próżni działaniu rezonansu niskotemperaturowej plazmy (RNP). Rezonans ten przenoszony jest na skupiska cząsteczek wody i powoduje stopniowe oddzielanie się pojedynczych molekuł. Zatem ta innowacyjna technologia pozwala na rozbicie klastrów do pojedynczych cząsteczek H2O.  Pojedyncza cząsteczka ma wielkość 1nm (nanometr). Struktura zdeklastrowanej wody odpowiada formie wody, jaka istniała na Ziemi pierwotnie, przed milionami lat.

„Nano woda” ma szczególne właściwości. Okazało się, że taka udoskonalona woda ma dużo większe możliwości do przenoszenia i rozpuszczania substancji aktywnych (rozpuszcza nawet do 40% więcej związków niż woda w przyrodzie, w tym substancje standardowo nierozpuszczalne w wodzie, np. lipidy). Był to kosmetyczny strzał w dziesiątkę.

Mały rozmiar cząsteczki pozwala na lepszą penetrację niż w przypadku zwykłej wody. Zdeklastrowana woda potrafi przeniknąć do każdej komórki, zapewniając nawilżenie również w głębokich warstwach skóry. Co ciekawe, pozytywne efekty są większe, nawilżenie stymuluje naturalne funkcje naprawcze skóry – ponieważ pomaga w usuwaniu toksyn oraz zabezpiecza skórę.

woda w kosemtykach

 

Zdeklastrowana woda zapewnia niezwykle ​wysoką wchłanialność substancji aktywnych zawartych w preparatach LAB ONE. Odkrycie wody zdeklastrowanej oraz opracowanie receptur kosmetyków na niej bazujących zaowocowało przyznaniem tym produktom szeregu nagród na arenie międzynarodowej, a także na rodzimym rynku.

Nanotechnologicznie opracowana woda znajduje się w kosmetykach LAB ONE. Zobaczcie koniecznie, co ta marka, ma wam do zaoferowania.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Firma LAB ONE chcąc zapewnić maksymalne działanie składników aktywnych zawartych w kosmetykach sięgnęła po technologię przyszłości NanoFuture Technology. Oparte na niej produkty LAB ONE wykorzystują wodę o pojedynczych cząsteczkach wielkości zaledwie 1 nanometra. Dodatkowa obecność tlenu utrzymuje te cząsteczki w takiej odległości, aby niemożliwe było łączenie się ich w większe skupiska.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zastosowanie takiej technologii pozwala na przenikanie kosmetyku przez barierę naskórka. Zawartość tlenu zwiększa wchłanialność zarówno wody, jak również substancji aktywnych użytych w produktach gwarantując korzystny wpływ preparatów LAB ONE na odnowę skóry twarzy, ciała oraz włosów.


Artykuł powstał we współpracy z Lab One


Lifestyle Psychologia

Dr Grzegorz Religa: „Nadal więcej kobiet myśli, że to rak piersi jest pierwszą przyczyną śmiertelności”

Redakcja
Redakcja
12 maja 2017
Fot. iStock / alexkich

O chorobach układu krążenia wśród kobiet nadal mówi się niewiele, a pewnie niejedna osoba powiedziałaby, że nie mówi się wcale, jakby temat dotyczyły tylko mężczyzn i ich zawałów serca. Tymczasem wzrasta śmiertelność wśród kobiet spowodowana właśnie chorobą wieńcową, udarem, czy zwałem. O tym, jakich przyczyn nie należy lekceważyć, jak dbać o swoje zdrowie rozmawiamy z doktorem Grzegorzem Religą.

Redakcja: Nie jest trochę tak, że w naszym społeczeństwie panuje stereotypowe przekonanie, że jeśli chodzi o choroby układu krążenia, to problem ten częściej dotyczy mężczyzn? Że kobiety to jednak częściej chorują na nadal nazywane tajemniczo „kobiece sprawy”?

dr Grzegorz Religa: Przez całe dekady waga problemu chorób serca u kobiet była niedoszacowana, z powodu przekonania, że dotyczy on głównie mężczyzn. Jeszcze nie tak dawno kobiety uczyły się, jak pomóc swojemu mężowi, bratu w czasie ataku serca. Takie stereotypowe podejście spowodowało uśpienie czujności, a tymczasem co druga Polka umiera na serce.

 Kobiety lekceważą choroby układu krążenia u siebie? Łapią się częściej za głowę, gdy ich partner łapie się za serce, a same nie przyglądają się sobie?

Kobiety nie tyle lekceważą, co bardziej nie mają świadomości choroby – zwłaszcza, jeśli mowa o zawałach. U kobiet często objawy zawału są mniej specyficzne niż u  mężczyzn. Mężczyzna łapie się za serce, gdyż w okolicy zamostkowej odczuwa ucisk w przypadku zawału. U kobiet nie zawsze występują typowe bóle zamostkowe. Często są to nieswoiste objawy mogące sugerować grypę, przeziębienie lub niestrawność. Bóle kończyn górnych, karku, promieniujące do pleców lub żuchwy. Często bóle w nadbrzuszu i wymioty. Dodatkowo uczucie nagłego osłabienia i duszności. Nagłe pojawienie się potów, czy nawet lęk. Dlatego kampanie edukacyjne takie, jak Mary Kay CAŁYM SERCEM Z KOBIETAMI są bardzo ważne – chcemy dotrzeć do Polek z informacją, jakie mogą być oznaki zawału właśnie po to, żeby sprawić, że będą bardziej uważne na to, co mówi ciało. To również dotyczy otoczenia kobiet, rodziny, najbliższych – warto z uwagą przyglądać się temu, co dzieje się wokół, bo możemy przeoczyć rzeczy najważniejsze.

 

Na jakie choroby układu krążenia najczęściej zapadają kobiety?

Choroba wieńcowa i zawał oraz udar i choroby naczyń mózgowych

A jak przedstawia się to w statystykach? Czy zawał nadal dotyka częściej mężczyzn?

Choroby serca częściej dotykają kobiet i stanowią przyczynę ponad połowy zgonów wśród kobiet (ponad 50%). Dziennie około 250 Polek umiera na choroby układu krążenia, z czego co trzecia na zawał i jego powikłania. U mężczyzn zgony z powodu chorób układu krążenia stanowią ok 40% wszystkich zgonów, jednakże zawały stanowią ponad 40 % śmierci z przyczyn kardiologicznych i w liczbach bezwzględnych nieco więcej facetów umiera rocznie na zawał.

Co jest tego przyczyną?

Większy odsetek mężczyzn umiera na zawał i/lub chorobę wieńcową, natomiast więcej kobiet cierpi z powodu chorób naczyń mózgowych i udarów.

Jaka jest wśród nas świadomość zachorowań na choroby układu krążenia?

Świadomość chorób układu krążenia u kobiet jest cały czas bardzo niska. Nadal więcej kobiet myśli, że to rak piersi jest pierwszą przyczyną śmiertelności podczas, gdy to choroby serca są pierwszą przyczyną zgonu Polek.

Jak zadbać o siebie?

Przede wszystkim prowadzić rozsądny i zdrowy tryb życia – ruszać się, nie musi to być intensywny wysiłek, wystarczą codzienne, dłuższe spacery, zbilansowana dieta, niskosolna i bez wysoko przetworzonej żywności, rezygnacja z używek, Oraz regularne badania profilaktyczne – warto poświęcić jeden dzień w roku na badania po to, by dłużej cieszyć się zdrowiem i życiem.

 W jakim wieku powinniśmy przystąpić do kontrolnych badań dotyczących układu krążenia i jakie?

Na pewno zapadalność na choroby układu krążenia  u kobiet wzrasta wyraźnie w okresie menopauzy i ten moment należy uznać za krytyczny jednakże należy pamiętać ze choroby serca dotykają również kobiety młodsze, takie jak Pani w filmie kampanii CAŁYM SERCEM Z KOBIETAMI  – więc badania profilaktyczne powinny dotyczyć wszystkich, nie należy zatem bagatelizować na przykład badań okresowych wymaganych w zakładach pracy.


dr Grzegorz ReligaDr n. med. Grzegorz Religa – kardiochirurg, członek zarządu oraz konsultant kliniczny Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii Kardiochirurgii im. Prof. Z. Religi, kierownik oddziału kardiochirurgii w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu im. dr W. Biegańskiego w Łodzi. Z Fundacją  związany od roku 1999, w którym rozpoczęto w Warszawie stosowanie systemu mechanicznego wspomagania serca. Uczestnik wielu projektów naukowo-badawczych, m. in.  dotyczących polskich sztucznych komór serca, homograftu zastawki mitralnej oraz robota medycznego. W latach 2007 – 2012 brał czynny udział w programie „Polskie Sztuczne Serce“ jako kierownik lub współwykonawca zadań klinicznych i badawczych programu.


Zobacz także

Partner karmiczny, czyli ten, który jest z tobą „na chwilę”

Wyjdź pojeździć na rowerze

Dzień #3. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Uwaga! Baba za kierownicą… na taksówce, w autobusie i za kółkiem TIR-a. Panowie, przyzwyczajajcie się