Psychologia

Ich liczba nie wzrosła, ale jest więcej prób samobójczych

Media Room
Media Room
8 września 2021
Fot. Pixabay / Parentingupstream / CC0 Public Domain
 

W pandemii nie zarejestrowano wzrostu liczby popełnionych samobójstw, ale niepokoi wzrost liczby prób samobójczych odnotowanych w bieżącym roku. Psychiatra dr Iwona Koszewska podkreśla, że pierwszą pomocą osobie, która rozważa zamach na własne życie, może być po prostu rozmowa. Nie chodzi w niej jednak o rady i podpowiedzi, a wysłuchanie i zrozumienie, że człowiek myślący o samobójczej śmierci ma poczucie cierpienia nie do zniesienia.

Problematyce zapobiegania samobójstwom poświęcony był webcast zorganizowany przez Serwis Zdrowie w ramach Eksperckich Rozmów PAP. Jego gość, kierowniczka Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025 podkreśliła, że w czasie pandemii nie tylko nie zarejestrowano, wbrew początkowym obawom, wzrostu liczby samobójstw, ale nawet – w pierwszych miesiącach pandemii – ich spadek w porównaniu do analogicznych miesięcy w latach poprzednich.

Przypomniała, że zgodnie z wciąż podzielaną przez specjalistów teorią Emile’a Durkheima samobójstwo jest faktem społecznym wynikającym ze stanu grupy społecznej, w której jednostka uczestniczy, a podstawowy mechanizm rodzący samobójstwo w jego społecznym wymiarze związany jest z wewnętrzną integracją i spoistością grupy.

W tym kontekście – jak mówiła dr Koszewska – początkowe zmniejszenie liczby samobójstw w pierwszych miesiącach pandemii może być związane z olbrzymią mobilizacją w obliczu nowego zagrożenia, połączoną ze społeczną uważnością na słabszych. Zwróciła uwagę, że z drugiej strony było jednak bardzo dużo lęku i poczucia tego, że nic od nas nie zależy, a odbiorcy mediów bombardowani byli obrazami i informacjami o śmierci.

Pandemia ma swoją dynamikę i nie można o niej zapominać – zaznaczyła.

Niepokoi ją wzrost prób samobójczych w pierwszym półroczu tego roku.

Niezależnie od tego, jaka jest liczba samobójstw, każdej takiej śmierci należy i warto zapobiegać. To są tzw. niepotrzebne śmierci. Ta dynamika jest istotna, ale nawet jakby ta liczba by spadała, to naszym obowiązkiem jest starać się, by tę liczbę jak najbardziej ograniczyć – podkreśliła.

Jak można zapo

biegać samobójstwom

Lekarka przypomniała, że w literaturze fachowej mówi się o dwóch podstawowych sposobach:

  •     Ograniczenie dostępności metod popełnienia samobójstwa (w tym celu montuje się na przykład bariery na wysokich konstrukcjach, wprowadzane są ograniczenia dostępności do broni czy leków)
  •     Dostęp do pomocy.

Nie chodzi tylko o pomoc instytucjonalną – podkreśliła dr Koszewska. – Medykalizacja, z którą się spotykamy w ostatnich latach, znosi z nas obowiązek świadczenia pomocy i otwartości na drugiego człowieka. Mówimy: „Idź do specjalisty”. To dobra rada, ale ważne też jest, by po prostu rozmawiać – dodała.

Zaznaczyła przy tym, że tego rodzaju rozmowy są zawsze trudne. Podkreśliła, że pomóc może wgląd we własne emocje i umiejętność konfrontowania się z nimi. Jako przykład podała wachlarz różnych odczuć w sytuacji, gdy 12-letnie dziecko zakomunikuje, że nie chce żyć.

Nauczyciele mówią na przykład, że ich to złości. Ale za tym idą też inne odczucia: „Czy ja jestem skonfrontowana ze śmiercią samobójczą?”. W takich chwilach targają nami ambiwalentne uczucia: „I chcę pomóc, i nie chcę. I współczuję mu, i jestem na niego zła, i mi go szkoda. Ambiwalencja naszych uczuć powoduje, że nie wiemy, co robić. Właściwie chcielibyśmy mieć spokój! A jeśli zacznę mu pomagać, to wiąże się to z odpowiedzialnością, a jeśli tak, to  z olbrzymim ciężarem. Reaktywność emocjonalna na człowieka, który chce się zabić, nie jest łatwa. Warto mieć świadomość własnych emocji – mówiła.

Podkreśliła, że w rozmowie z osobą, która jest w kryzysie, nie należy dawać prostych rad, a po prostu go słuchać. Wskazówek, jak rozmawiać z osobą, która jest w kryzysie suicydalnym, można poszukać na stronie „Życie warte jest rozmowy”.

Kto może się znaleźć w kryzysie suicydalnym

Suicydolodzy nie mają wątpliwości, że niemal każdy. W badaniach jest mowa o tym, że 80 proc. osób, które targa się na swoje życie, doświadcza zaburzeń psychicznych (np. depresji). Ale jest jeszcze rzesza takich, którzy takich zaburzeń nie doświadczają. Dr Koszewska radzi, żebyśmy zwrócili w swoim otoczeniu uwagę na osoby, które doznały utraty czegoś lub kogoś (małżonka, dziecka, rodzica, pracy, zdrowia itp.). Sygnałem alarmowym dla otoczenia powinny być słowa osoby bliskiej, która mówi, że sytuacja ją przerasta, że czuje się niewartościowa, że lepiej już skończyć z tym wszystkim, że nie wie, jak sobie poradzi w danej sytuacji. Sygnałem zwiastującym wzrastające ryzyko popełnienia samobójstwa może być też sytuacja, kiedy ktoś zaczyna nagle się izolować i ucinać bliskie kontakty, rozdaje swoje rzeczy.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie



Psychologia

Płodowy Zespół Alkoholowy (FAS) – czym jest i jaki wywiera wpływ na życie dzieci nim dotkniętych?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 września 2021
FAS (Płodowy Zespół Alkoholowy)
Fot. iStock

FAS (Płodowy Zespół Alkoholowy) u dziecka jest konsekwencją spożywania alkoholu przez ciężarną. Ten zespół zaburzeń wynikający z toksycznego wpływu alkoholu na płód stanowi duże utrudnienie dla obciążonych nim dzieci. Osoby z FAS zmagają się z różnymi wadami fizycznymi, niepełnosprawnością intelektualną, problemami z funkcjonowaniem w społeczeństwie i życiem codziennym.

Czym jest Płodowy Zespół Alkoholowy?

Na Płodowy Zespół Alkoholowy (Fetal Alcohol Syndrome — FAS) składają się wady spowodowane działaniem alkoholu przenikającym ze krwi przez łożysko. Alkohol działa destruktywnie i zakłóca prawidłowy rozwój komórek mózgu i innych narządów. Powstające wady są nieodwracalne i negatywnie wpływają na przyszłość dziecka. Statystyki pokazują, że co roku w Polsce na 300 000 urodzeń, aż 1000 dzieci rodzi się z FAS. Zatrważa świadomość, że FASD (szersze spektrum rozwojowych zaburzeń poalkoholowych u płodu, w tym FAS) występuje częściej niż autyzm lub zespół Downa. FAS, jako termin kliniczny, w klasyfikacji ICD-10 przypisany został pod symbol Q.86.0.

Nie ma jednego „wzorca” dla dzieci z Płodowym Zespołem Alkoholowym. Niektóre z nich są obciążone wadami bardziej niż inne, co jest kwestią indywidualnej reakcji dziecka na toksyczne działanie alkoholu. Z pewnością każdemu z tych dzieci towarzyszyć będą pewne deficyty, które mogą wpływać na wygląd, stopień upośledzenia umysłowego, problemy z nauką czy w kontaktach społecznych.

FAS (Płodowy Zespół Alkoholowy)

Fot. iStock

Objawy FAS

Objawy FAS mogą, ale nie muszą ujawnić się od razu po narodzinach obciążonego nim dziecka. Wg statystyk, objawy FAS uwidaczniają się zazwyczaj między drugim a dziesiątym rokiem życia. Często towarzyszy im charakterystyczny wygląd. Dzieci obciążone pełnoobjawowym FAS mają małe głowy, niskie czoło, słabo rozwiniętą żuchwę i rynienkę podnosową, wąską górną wargę. Środkowa część twarzy bywa spłaszczona, a nos krótki i zadarty. Charakterystyczne dla nich są niewielkie, szeroko rozstawione oczy z fałdką w kącikach, a także niesymetryczne uszy. Miewają niską masę ciała i niski wzrost. Często u dzieci z FAS stwierdza się nieprawidłowości w budowie narządów wewnętrznych, problemy ze słuchem i wzrokiem, zbyt duże lub zbyt niskie napięcie mięśniowe, problemy z kośćmi.

Objawy FAS obejmują również zaburzenia umysłowe u dotkniętego nim dziecka. Zaliczamy do nich m.in.:

  • opóźnienie umysłowe i obniżony iloraz inteligencji,
  • problemy z pamięcią, rozumieniem pojęć abstrakcyjnych,
  • problemy z odróżnieniem świata rzeczywistego od nierealnego,
  • nieumiejętność wyciągania wniosków, przewidywania, konsekwencji zachowań,
  • problemy z nawiązywaniem i utrzymaniem prawidłowych kontaktów społecznych,
  • problemy z adaptacją,
  • niedojrzałość emocjonalna,
  • ograniczony zasób słów,
  • trudności w nauce i problemy ze skupianiem się na zadaniach,
  • nadpobudliwość, agresja, impulsywność,
  • skłonności do nałogów, występowania depresji i stanów lękowych w dorosłości.
FAS (Płodowy Zespół Alkoholowy)

Fot. iStock/FAS (Płodowy Zespół Alkoholowy)

Fetal Alcohol Effects (FAE) — niepełnoobjawowy FAS

Są także dzieci, u których nie występuje pełnoobjawowy FAS, ale mama piła alkohol w ciąży i w konsekwencji dziecko zmaga się z pewnymi problemami tym spowodowanymi. Mówimy wtedy o niepełnoobjawowym FAS, a takie dzieci określa się mianem osób obarczonych Fetal Alcohol Effects (FAE). Ich wygląd czy rozwój umysłowy może nie odbiegać od normy, ale zachowanie, sposób rozumowania i występujące problemy z nauką są charakterystyczne dla Płodowego Zespołu Alkoholowego.

Leczenie Płodowego Zespołu Alkoholowego

Rozpoznanie FAS nie zawsze jest oczywiste, dlatego w tym procesie zaangażowani bywają specjaliści z różnych dziedzin. Często pierwsze objawy pojawiają się dopiero między 2 a 10 rokiem życia, i bywają mylone np. z ADHD. W rozpoznaniu zaburzenia uczestniczy zespół lekarzy, złożony m.in. z:  neurologa dziecięcego, pediatry, psychologa (neuropsychologa), psychiatry dziecięcego, często przy udziale neurologopedy.

Na czym polega leczenie FAS? Nie istnieje sposób na wyleczenie dziecka z Płodowego Zespołu Alkoholowego. Nie można cofnąć już zaistniałych uszkodzeń w mózgu dziecka, jednak można zrobić wiele, by usprawnić jego funkcjonowanie na różnych płaszczyznach życia.

FAS (Płodowy Zespół Alkoholowy)

Fot. iStock

Podejście do każdego dziecka obciążonego Płodowym Zespołem Alkoholowy musi być zindywidualizowane. Każdy przypadek zaburzeń może przebiegać inaczej i mieć inne nasilenie. Zazwyczaj potrzebne jest wsparcie psychologa, w uzasadnionych przypadkach zaleca się współpracę  z lekarzem psychiatrą. Często potrzebne jest wsparcie logopedy oraz zajęcia rehabilitacji ruchowej. Jeśli dziecko cierpi z powodu nieprawidłowości w budowie narządów wewnętrznych i wynikających z nich problemów zdrowotnych, konieczna bywa uważna opieka lekarza pediatry, a często i lekarzy innych specjalizacji (gastrologa, nefrologa, endokrynologa).

Choć opiekunowie dzieci cierpiących na FAS muszą liczyć się z różnymi trudnościami, jakie mogą się pojawiać, nie oznacza to, że z takimi dziećmi nie można pracować i osiągać sukcesów. Mają one różne mocne strony, które warto rozwijać, zdobywać kolejne osiągnięcia i umiejętności, które przydają się w życiu.

Zapobieganie FAS

Tylko jedno działanie może zapobiec urodzeniu dziecka obciążonego FAS — całkowita rezygnacja z picia alkoholu w ciąży. Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna ilość alkoholu podczas ciąży. Nawet niewielkie ilości alkoholu spożywanego raz na jakiś czas niosą ryzyko wystąpienia FAS u nienarodzonego dziecka.


źródło:  www.mp.pl 

Zobacz także

Zemsto, na imię Ci Kobieta

Są dwa typy cierpienia – jedno, które boli, drugie, które zmienia. Jak przekuć ból na motywację

„Jest mi bardzo przykro, że nie nauczę cię kobiecości, nie przytulę”. List matki do nienarodzonego dziecka