Psychologia

Jak emocje „zawieszają się” w ciele człowieka. Rozpoznaj napięcia, które rządzą twoim ciałem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 maja 2017
Fot. iStock/CoffeeAndMilk
 

Emocje, stres, napięcia, zaznaczają się na naszej psychice. Czasem tworzą istotne „blizny”, pamiątki po traumie, które należy leczyć, podejmując terapię. Okazuje się jednak, że emocje „zawieszają się” również na naszym ciele. Alexander Lowen, psychiatra i psychoterapeuta opisał ten proces jako pierwszy. Dzięki jego pracom wiemy dziś, jakie „blizny” po silnie emocjonalnych, trudnych doświadczeniach można odczytać w ciele człowieka.

Wyróżniamy pięć rodzajów zawieszeń: krzyż, hak, kolumna, stryczek i wieszak.

1. Krzyż

Krzyż powstaje najczęściej wtedy, kiedy cierpimy fizycznie i nie możemy się z tego cierpienia „wyplątać”, bądź jesteśmy unieruchomieni w naszej krzywdzie. Krzyż to również przemoc i nadużycia seksualne wtedy, kiedy jesteśmy w jakiś sposób zależni (np. emocjonalnie) od sprawcy i nie mamy nikogo komu moglibyśmy o tym opowiedzieć. Krzyż to w końcu fizyczne unieruchomienie na skutek wypadku, czy ciężka choroba fizyczna.
Kiedy cierpimy długo i rzadko mamy możliwość ulżenia sobie w cierpieniu, powoli tracimy nadzieję i poczucie wpływu na swoje życie, możliwości wyboru. Dochodzimy do etapu, gdzie powoli godzimy się ze wszystkim co nas spotyka: czy to leczeniem (dla naszego dobra), czy z okrucieństwem ze strony bliskiej osoby (ze strachu przed zemstą, czy stratą).

Takie wewnętrzne „ukrzyżowanie”, bez szans na ratunek tworzy w naszym ciele dwie belki napięciowe, podtrzymujące i kontrolujące resztę ciała: poziomą wzdłuż łopatek i pionową wzdłuż prostowników grzbietu. Często towarzyszy mu poczucie, że ciało osunie się w dół.

2. Hak

Pamiętasz uczucie, kiedy czujesz narastającą złość, ale na zewnątrz pokazujesz spokój i uśmiech? Hamuje cię lęk przed odrzuceniem, karą i porzuceniem, dlatego nie mówisz tego, co myślisz? Pozornie zgadasz się z uśmiechem na przegraną, wewnątrz cały się gotujesz. Czujesz się trochę jak w pułapce bez wyjścia. Wydaje ci się, że tu nie ma dobrych rozwiązań. Tracisz siebie, albo tracisz kogoś, zastygasz więc w postawie „bierno -agresywnej”. Twoja głowa wysuwa się jak w pozycji do ataku, choć na twarzy maluje się uprzejmość i życzliwość.

3.  Kolumna

Odrzucamy swoją cielesność, bo jest żywa, często niekontrolowana, przeszkadzająca dorosłym. Już w dzieciństwie dostaliśmy sygnał, że postawa cicha i grzeczna, podległa jest tą pożądaną. Łatwo rozpoznać ten typ zawieszenia oceniając sylwetkę: szybko dostrzeżemy wąską talię, która w widoczny sposób oddziela górę ciała od dołu. Górna część ciała jest wątła, głowa zdaje się mówić „mam nad wszystkim kontrolę”. Dolna część ciała zdaje się nieruchoma, „solidna”.

4. Stryczek

Jego powstawanie mogą powodować nawet emocje doświadczone w  ostatnich miesiącach ciąży oraz podczas naszego przyjścia na świat. Chodzi tutaj o doświadczenie opuszczenia (łona matki, bezpiecznego miejsca na rzecz nieznacznego, niepewnego). Stryczek powstaje na skutek: ciężkiego porodu, wcześniactwa, urazów i chorób okołoporodowych, depresji matki, braku matki, braku dostrojenia do potrzeb noworodka. Jego źródłem są zatem niezaspokojone potrzeby. To, co możesz zrobić, by sobie pomóc to oswajanie się ze swoim ciałem i swoim istnieniem. Najpierw doświadczaj swojego dotyku, dopiero potem eksperymentuj z dotykiem w kontakcie z inną osobą.

5. Wieszak

Wieszak powstaje wtedy, kiedy dochodzi w nas do konfliktu między uczuciem lęku, który sprawia, że nie potrafimy się ruszyć z miejsca, a złością, która popycha nas do działania. Obie siły „ścierają się”, czyniąc nas bezsilnymi, choć z reguły lęk jest silniejszy niż złość. A my? Zaprzeczamy naszym uczuciom, powstrzymujemy je. Jak wtedy wyglądamy? Wysuwamy głowę do przodu, a ramiona i barki lekko unosimy do góry.

Żeby pozbyć się naszych „zawieszeń”, musimy przede wszystkim je sobie uświadomić. Nie uda się to nam, jeśli nie zaprzyjaźnimy się ze swoim ciałem. Następnym krokiem powinna być terapia, to ona pomoże nam dotrzeć do źródła napięć i leków.


Na podstawie: psychologiawygladu.pl, FB/psychoterapiaprzezciało

 


Psychologia

Życie pudełkowe? Zrób sobie przestrzeń, by żyć! Akcja „Chcesz uporządkować swoje życie? Uporządkuj przestrzeń wokół siebie”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
30 maja 2017
Fot. iStock / annebaek
 

Dziś ostatnie wyzwanie w naszej akcji. Nie, nie będzie łatwo, bo czeka was podwójne wyzwanie. Dziś pakujemy nasze życia do pudełek (nie mylić z szufladkami!). Po co? Przeczytajcie!

Porządkowanie głowy

Gdybyś miała spakować swoje życie do pudełek, jakbyś to zrobiła? Jakie pudełka znalazłyby się w twoich rękach? Może miałyby napisy: „miłość”, „wspomnienia”, „nie otwierać!”? Spróbuj to sobie wyobrazić. A teraz stwórz w swojej głowie jeszcze jedno pudełko –  z napisem „nie chcę!”.

Wiesz już, co się stanie, gdy skończysz je pakować? Tak, powędruje na śmietnik!

Co wkładamy do naszego emocjonalnego pudełka „nie chcę”? Przeczytajcie.

Wyrzuć ze swojego życia:

  • śmieciowe i toksyczne relacje, które nic ci nie dają, krzywdzą cię, wpędzają w poczucie winy, czy zmuszają do wiecznego naginania wbrew sobie,
  • stereotypy, które cię ograniczają,
  • cudze oczekiwania,
  • ciągłe poczucie winy,
  • złego policjanta, który w tobie siedzi – twojego wewnętrznego krytyka, który nieustannie nie pozwala ci puścić tego, czego nie chcesz/nie potrafisz robić,
  • słowa, które to ciebie zamykają w szczelnym pudełku pełnym kompleksów.

Jeśli jeszcze nie potrafisz pozbyć się tego na dobre, zapakuj do pudełka w myśl zasady, że wszystko, do czego nie zajrzysz w ciągu kilku miesięcy, nie jest ci potrzebne! Obserwuj pudełko, sprawdź, czy gdy jest zamknięte, żyje się jakoś tak lżej… Uporządkowanie emocjonalnych śmieci jest bardzo trudne, ale przynosi olbrzymią ulgę i szczęście.

Porządkowanie przedmiotów

Znowu pudełka uratują cię przed zatonięciem w tych wszystkich przedmiotach. Wykorzystaj w swoim domu pojemniki do przechowywania i kosze. Tak, wiemy, co mawia Pani Perfekcyjna, ale wbrew pozorom wiklinowy koszyk wcale nie jest taki cudowny – jak większość przedmiotów ma swoje wady (cena, trwałość, czyszczenie itp.). Nie drżyj przed Perfekcyjną, wiklinę zostaw do dekoracji. Współczesne pojemniki z tworzywa posłużą ci baaardzo długi i ułatwią życie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jak ułatwić sobie życie pudełkowe jeszcze bardziej?

  1. Używaj pojemników jako szuflad
  2. Kupuj trwałe i ładne pudła – możesz wtedy wykorzystywać je wewnątrz szaf oraz na zewnątrz
  3. Organizuj tak, by było ci wygodnie
  4. Etykietuj, unikniesz chaosu
  5. Wyrzucaj to, czego nie używasz. Wszyscy wiemy, że co raz trafi do piwnicy lub na strych już stamtąd nie wyjdzie…

    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

  6. Wkomponuj pojemniki w wystrój swojego wnętrza. Ujednolicisz wygląd regału i będziesz mieć mniej sprzątania
  7. Kupuj te, które ci się naprawdę podobają.
  8. Bądź kreatywna. Wykorzystuj przedmioty tak, by służyły ci najlepiej. Kosz na pranie może być koszem na zabawki, pojemnik kuchenny może świetnie sprawdzić się w łazience, a plastikowy koszyk może nawet zagrać rolę pojemnika na sztućce! No bo kto ci zabroni!
  9. Baw się swoim porządkiem, wtedy przestanie być nieosiągalną bajką. A ty wreszcie poczujesz ulgę. Nadmiar i bałagan potrafią mocno nas przytaczać.

Powodzenia! Napiszcie koniecznie w komentarzach do tego artykułu, czy udało wam się uporządkować przedmioty i emocje<3 !

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Akcja „Chcesz uporządkować swoje życie? Uporządkuj przestrzeń wokół siebie”

Co trzeba zrobić?

Przez najbliższe dwa tygodnie będziemy przygotowywać dla Was wskazówki, jak uporządkować swoją przestrzeń i uwolnić głowę. Zróbcie swój plan wielkiego sprzątania i korzystajcie z naszych podpowiedzi. Pod artykułami publikowanymi w ramach akcji, piszcie, co udało wam się zrobić, co planujecie i oczywiście, jak się z tym poczułyście. Żeby żyło się lekko warto odpiąć odrobinę ciężarów, które nosimy!

Najfajniejsze komentarze nagrodzimy 🙂 Jak zawsze będziemy brać pod uwagę waszą aktywność i zaangażowanie w zmiany.

Akcja trwa od 17.05.2017 do 31.05.2017 roku. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Oh!me do dnia 10.06.2017 roku

Nagrody:

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

8 x zestaw koszy Knit, składający się z kosza na bieliznę KNIT 57l oraz kosza do magla KNIT 40l

Linia produktów Knit jest nowoczesną kolekcją o unikatowym designie, nawiązując do modnego trendu robienia na drutach. Tkana struktura oraz dbałość o detale dodaje jej emocjonalnego i artystycznego charakteru, a wytrzymały materiał zapewnia wysoką funkcjonalność. Stylowe kosze na bieliznę w szczególności pomagają zachować porządek w łazience czy pralni, dodając jednocześnie tym wnętrzom niesamowitego uroku.

curver

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Psychologia

Gorąca terapia dla duszy i ciała. 7 powodów, by regularnie korzystać z sauny

Redakcja
Redakcja
30 maja 2017
Fot. iStock / logosstock

Sauna ma wiele zalet, które zachęcają do korzystania z jej różnych rodzajów coraz więcej osób. Pozwala ona przywrócić równowagę między ciałem a duszą, zrelaksować się i zadbać o zdrowie i urodę. Nic dziwnego, że sauna popularność zyskuje poza krajami skandynawskimi dużą popularność. 

Sauna kojarzy się z zamkniętym pomieszczeniem, w którym panuje wysoka temperatura i wilgotność. Rozróżniamy różne rodzaje sauny: sauna sucha, parowa, mokra, na podczerwień, biosauna, caldarium, aromabath, sauna typu: bania ruska, fitosauna. Mimo że rodzajów jest kilka i różnią się one od siebie, mają podobne zalety dla zdrowia i urody. Zasada działania poszczególnych typów sauny jest podobna — kilkanaście minut spędzonych w pomieszczeniu nagrzanym nawet do 100° C, rozgrzewa skórę do 42° C, a temperaturę całego ciała podnosi o jeden stopień. W wyniku tego organy wewnętrzne odczuwają niewielką „gorączkę”. I to powoduje szereg fantastycznych właściwości dla organizmu.

7 powodów, by regularnie korzystać z sauny

1. Poprawia krążenie

Do tej pory istniały wątpliwości, czy osoby cierpiące na choroby serca powinny korzystać z sauny. Wyniki eksperymentów przeprowadzonych w 2001 roku przez japońskich naukowców z Uniwersytetu Toyam dały jasną odpowiedź. Japończycy sprawdzili, jak wysoka temperatura oddziałuje na chorych z niewydolnością serca. Badanie wykazało, że pod wpływem ciepła serce uzyskuje większą zdolność do pompowania krwi. W efekcie poprawia się też jego wydolność, zwiększając sprawność fizyczną całego organizmu. Ponadto u chorych na nadciśnienie, zmniejszyło się ono aż o 40% już po dwóch tygodniach codziennego korzystania z sauny. Naukowcy radzą jednak, by w takich przypadkach korzystać z dobrodziejstwa sauny chłodniejszej, np. mokrej.

Fot. iStock / nd3000

Fot. iStock / nd3000

2. Korzystnie wpływa na skórę

Sauna przyspiesza krążenie krwi w skórze, dzięki czemu więcej substancji odżywczych dostarczanych jest komórkom. Są one dzięki temu lepiej odżywione i zregenerowane. Dodatkowo usuwa dzięki intensywnemu poceniu toksyny z organizmu, co ma duży wpływ na lepszy wygląd skóry. Saunę poleca się osobom z trądzikiem, ponieważ wysoka temperatura otwiera pory i pomaga pozbyć się z nich zanieczyszczeń i nadmiar sebum.

3. Poprawia odporność

Wcześniej wspomniane rozgrzewanie skóry do 42° C i podniesienie temperatury ciała o jeden stopień, powoduje odczucie przez organy wewnętrzne niewielkiej „gorączki”. To aktywizuje do działania białe ciałka krwi, które otrzymują swoisty „trening” na wypadek prawdziwej choroby. To skutkuje podniesieniem odporności.

4. Ułatwia leczenie kontuzji

Wysoka temperatura powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, rozluźnienia mięśni, zmniejszenia napięcia wokół stawów i poprawia elastyczność ścięgien. Jednak nie powinno się korzystać z sauny, gdy kontuzja jest świeża lub cierpisz na ostre zapalenie stawów. W takim przypadku lepsza jest terapia zimnem.

5. Poprawia nastrój

Krótkotrwałe seanse w saunie pomagają wyzwalać endorfiny odpowiedzialne za dobry nastrój. Regularne korzystanie z sauny ma pozytywny wpływ na łagodzenie objawów sezonowej choroby afektywnej dwubiegunowej, a także depresji.

6. Relaksuje

Seans w saunie znakomicie łagodzi stres, rozluźnia ciało, odprężając jednocześnie umysł. Aby skorzystać z relaksu najpełniej, warto umówić się z siostrą czy przyjaciółką, by wykonać dwa cykle złożone z 8-12 minut w saunie, zimnego prysznica (zaczynając od kończyn, wędrując strumieniem dalej) i kwadransa wypoczynku, połączonego z uzupełnianiem płynów.

7. Przedłuża życie

Ma dla organizmu działanie podobne do umiarkowanej aktywności fizycznej. Sprawdzono to w Finlandii, gdzie naukowcy przez 20 lat obserwowali 2300 mężczyzn w średnim wieku. grupa ochotników, która każdego dnia korzystała z sauny przez kwadrans, była najbardziej żywotna, zwłaszcza u osób z ryzykiem zawału, nadciśnieniem i wysokim poziomem cholesterolu.

Obalamy mit

Niestety nie jest prawdą, że wizyty w saunie pomagają schudnąć. Ubytek masy ciała podczas wizyty w saunie wynika jedynie z ucieczki płynów z organizmu (tracimy nawet 1,5 litra płynów), które należy jak najszybciej uzupełnić.

Sauna nie dla wszystkich

Mimo bezsprzecznych zalet regularnego przebywania w saunie nie każdy może pozwolić sobie na takie seanse. Kobiety ciężarne nie powinny korzystać z niej, ponieważ podwyższenie temperatury ciała może wywołać skurcze macicy, a zmiany w ukrwieniu narządów wewnętrznych są niekorzystne dla łożyska (wzrasta ryzyko jego odklejenia lub zaburzenia w dostawach tlenu i substancji odżywczych do dziecka). Jeśli chorujesz na pewne choroby skóry (np. trądzik różowaty), nowotwory, cukrzycę, padaczkę, masz problemy z wątrobą, nerkami i płucami, sauna nie jest najlepszym wyborem. Również schorzenia związane ze wzrokiem (np. jaskra) także jest przeciwwskazaniem do korzystania w niej. Zrezygnuj z przyjemności sauny w przypadku podwyższonej temperatury ciała lub stwierdzonego stanu zapalnego. Korzystanie z niej również nie jest dobrym pomysłem w czasie menstruacji, ze względów higienicznych oraz ryzyka wzmożonego krwawienia.

źródło: Vita, maj (nr 5) 2017, regeneracja.poradnikzdrowie.plzdrowie.wp.pl


Zobacz także

Kim jest dziś prawdziwy mężczyzna?

Co sprawia, że mężczyźni są szczęśliwi? Czy naprawdę tak bardzo się od siebie różnimy?

Od 25 lat nie traci nadziei na odnalezienie syna. Czy to koniec poszukiwań?

„Chyba gadam głupoty”… 3 rzeczy, które robią kobiety, by być miłą, skromną i naiwną. Czas z tym skończyć!