Psychologia

Dziś trzeba wrócić do życia. Jak to zrobić w obliczu wojny tuż za naszą granicą?

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2022
 

W czwartek rozpoczęła się inwazja putinowskich wojsk na Ukrainę. Od czterech dni żyjemy właściwie tylko tym tematem. Oglądamy telewizje informacyjne, sprawdzamy newsy na portalach, śledzimy Facebook i Twitter. Rzuciliśmy się pomagać, dziesiątki z nas pojechały na granicę oferując transport, ciepłe posiłki, wszelką pomoc. Setki tysięcy zrzesza się na facebookowych grupach, pomagając globalnie i lokalnie. Organizujemy, załatwiamy. Tym samym zagłuszamy myśli, zajęcie, praca fizyczna odciąga nas od tematu, nawet jeśli pracujemy dla tej właśnie sprawy. Weekend sprzyja. Ale weekend się kończy. Trzeba wrócić do pracy, do codziennego życia. – Szkoda, że nie możemy obudzić się i stwierdzić, że śnił nam się jakiś koszmar przez ostanie cztery dni – pisze na Facebooku psycholożka Katarzyna Kucewicz i radzi, jak sobie poradzić z tym powrotem.

Ja wierzę, jak już Wam mówiłam w to, że każdy z nas składa się z różnych części Ja. Mamy część poruszoną, bardzo wrażliwą, ale jest tez część, która może jutro przejąć stery- to jest część zadaniowa, konkretna, chcąca żyć i robić swoje rzeczy. One obie nie muszą się ze sobą kłócić, można je pomieścić i ze sobą przywitać.

Tej wrażliwej powiedzieć na przykład: „hej, wiem, że się martwisz, że masz złamane serce, ale teraz ja się zajmę sprawami, a Ty na moment wrzuć na luz, później oddam Ci stery”. Warto jest robić swoje w obliczu traumatycznych wydarzeń. I mało tego. Robić też sobie dobre rzeczy. Przekonałam się o tym kiedyś jak oglądałam wystąpienie Karoliny Sulej o… modzie w gettcie. Karolina, wybitna polska antropolożka i dziennikarka, znalazła źródła pokazujące, ze kobietom w Gettcie Warszawskim łatwiej było znieść rzeczywistość, kiedy oddawały się z pozoru błahym przyjemnościom, jak dbanie o siebie. Ktoś by pomyślał, ze to bzdura ładnie się uczesać w Gettcie, tak samo jak dzisiaj zrobić sobie selfie, kiedy ten potwór straszy odpaleniem broni jądrowej.

Jednak z mojego punktu widzenia to selfie jest ważne. Bo ono jest naszą, osobistą normalnością. Naszą codziennością, którą nam brutalnie zabrano w czwartek. Dlatego, mimo ze dalej uważam, ze najważniejsze jest pomaganie i skupienie na Ukrainie, pamiętajcie o drobiazgach dla siebie, o uważności na te wrażliwą cząstkę, o uruchomienie tej dziarskiej w pracy.

Mi pomaga myśl, ze ten złamas by chciał tego- żebym nie pracowała, nie dała rady, sparaliżowała się lękiem i nie pomogła nikomu. Ale nie jestesmy tchórzami siedzącymi w złotym bunkrze jak on. Żyjemy, działamy, opiekujemy się sobą. I uczymy się nowych siebie w obliczu tego światowego koszmaru. On się dobrze skończy. Jak to twierdził J. Lennon „Everything will be okay in the end. If it’s not okay, it’s not the end”.


Psychologia

PiS-owiec z lewaczką? Czy taki związek może się udać

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
28 lutego 2022
 

– Niestety nie znam ani jednej pary, w której partnerzy mieliby skrajnie odmienne poglądy polityczne i którym udało się zbudować szczęśliwą relację. Znam natomiast pary o zupełnie innych przekonaniach religijnych, które dobrze sobie z tym radzą. Ona jest osobą wierzącą, a on ateistą. Tylko że w tym konkretnym przypadku, oni potrafią szanować swoją odmienność i dodatkowo łączy ich wiele wspólnych poglądów na różne rzeczy, ponieważ u podłoża ich związku tak naprawdę leżą dokładnie te same wartości – mówi psycholog Magdalena Chorzewska. I radzi, jak sprawdzić, czy taka relacja ma rację bytu.

Do redakcji portalu Oh!Me przyszło kilka listów o podobnej treści. Nasza czytelniczka Agnieszka niedawno napisała: „Witam, dziękuję za super tematy, które poruszacie. Czytam i wiele z nich wynoszę dla siebie. Jeśli mogę podrzucić temat (nie ukrywam, że jest moim problemem)… Jak wiecie, sytuacja polityczna w naszym kraju jest napięta i wzbudza wiele emocji. Czy można tworzyć szczęśliwy związek, stojąc po przeciwnej stronie? Na pierwszy rzut oka to tylko polityka, ale w dyskusjach z partnerem dochodzę do wniosku, że to cały system wartości, który jest mi obcy. Czy mamy szanse stworzyć szczęśliwy związek? Coraz częściej w to wątpię. Aga

O odpowiedź na ten list poprosiliśmy Magdalenę Chorzewską, psychologa i psychoterapeutę. Osobę, która współprowadzi program „Ślub od pierwszego wejrzenia”

Agnieszko, długo zastanawiałam się, co ci odpowiedzieć…

Szukałam w pamięci i doszłam do wniosku, że niestety nie znam ani jednej pary, w której partnerzy mieliby skrajnie odmienne poglądy polityczne i którym udało się zbudować szczęśliwą relację. Znam natomiast pary o zupełnie innych przekonaniach religijnych, które dobrze sobie z tym radzą. Ona jest osobą wierzącą, a on ateistą. Tylko że w tym konkretnym przypadku, oni potrafią szanować swoją odmienność i dodatkowo łączy ich wiele wspólnych poglądów na różne rzeczy, ponieważ u podłoża ich związku tak naprawdę leżą dokładnie te same wartości. Już tłumaczę! Można być przecież ateistą, który przestrzega większości z dziesięciu przykazań (oprócz trzeciego). Dam przykład: on nie modli się w kościele, ale aborcja jest dla niego niedopuszczalna. Ona jest wierząca, ale jeśli do drzwi jej domu zapukałby uchodźca, nie odmówiłaby mu pomocy, itp.

Jeżeli macie skrajne odmienne poglądy polityczne…

Na przestrzeni życia poznajemy bardzo różne osoby. Pewnie nie przeszkadza nam chodzenie do kosmetyczki, fryzjera czy sklepikarza, który ma skrajnie odmienne poglądy. Ale trudniej z kimś takim byłoby nam żyć na co dzień. Nie znamy waszych poglądów politycznych: ale jeżeli jesteś osobą o poglądach lewicowych, a związałaś się z kimś o skrajnie prawicowych, to będzie wam bardzo trudno.

Bo tu już nie chodzi tylko: jaka jest twoja wiara, ale – jaki jest cały system wartości: czy popierasz aborcję, w jaki sposób w przyszłości chciałbyś wychowywać dziecko, jakiej szkoły byś dla niego chciała, jaki masz stosunek do Unii Europejskiej, co myślisz o uchodźcach, a co o osobach LGBT+ itp.

Wyobraź sobie, że kiedyś będziesz chciała wysłać nastoletniego syna na Woodstock, dasz mu prezerwatywy i powiesz, by uważał, ale jednocześnie dobrze się bawił, a twój partner zabroni mu tam jechać i będzie chciał, żeby z seksem czekać do ślubu. A co jeśli urodzi wam się dziecko nieheteronormatywne? Albo zajdziesz w nieplanowaną ciążę?

Zastanów się, ile was łączy…

Na początku, kiedy byliście sobą zauroczeni, pewnie było wam trochę łatwiej przymykać oczy na odmienne poglądy. Gdy emocje już trochę przygasły, nastąpiła polaryzacja różnorodności i nie dziwię się, że dopiero teraz zastanawiasz się nad wszystkim. Warto pamiętać, że ludzie są różni i niemożliwe jest znalezienie takiego partnera, który będzie miał w stu procentach takie samo zdanie na wszystkie ważne tematy. To dobrze, bo jeśli nieznaczna część poglądów jest inna, to związek staje się ciekawszy, bo różnice mogą wzbogacać miłość. Taka relacja po prostu jest fajnym wyzwaniem, bo w trakcie dyskusji budzą się silne emocje. I tu powstaje podstawowe pytanie: „jak duży macie ten zbiór wspólnych pasji i wspólnych poglądów?”

Warto też pamiętać, że czasem ludzie zmieniają swoje poglądy polityczne. Znam też takie przypadki, ale bardzo nieliczne.

Osobiście jednak uważam, że budowanie wspólnego życia osób o skrajnie różnych poglądach będzie trudne, bardzo trudne, albo nawet niemożliwe. Bo w przypadku skrajności niestety mam wątpliwości co do partnerstwa w związku. Nie chcę jednak powiedzieć, że taka relacja jest absolutnie niemożliwa.

Tym bardziej że piszesz niewiele szczegółów. Nic nie wiemy o tym mężczyźnie, nie wiemy, jak długo jesteście razem i czy postrzegasz go jako osobę wartościową i głęboko zaangażowaną.

Jeśli zależy ci na nim, warto byś opowiedziała sobie na kilka pytań:

  1. Czy kochasz tego faceta?
  2. Czy on cię kocha?
  3. Jak różnice poglądów wpływają na wasze życie codzienne?
  4. Czy macie podobną wizję stworzenia rodziny?
  5. Czy w podobny sposób chcielibyście wychowywać dziecko?
  6. Czy potraficie szanować różnice między sobą?
  7. A może już dziś czujesz, że jednak w pewnych kwestiach on może mieć rację?
  8. I przeciwnie – czy on czasem potrafi ci przyznać rację?
  9. Czy w ogóle umiecie kulturalnie dyskutować?
  10. Czy chce wam się to robić?
  11. Czy próbujecie przekonywać się na siłę?
  12. Czy on zawsze narzuca ci swoje zdanie?
  13. Jak on cię traktuje?
  14. Ile macie wspólnych pasji i poglądów?
  15. Czy to zbór mocny i duży? (Tu można wliczyć np. pasję do podróży, wegetarianizm, szacunek do rodziców, chęć posiadania psa, słuchanie podobnej muzyki).
  16. Warto też poszukać rzeczy, które ci bardzo przeszkadzają w tym związku, ale również bardzo ci się podobają.

Związek to nie trzymanie się za rękę i romantyczne jedzenie spaghetti z jednego talerza. Związek wymaga podejmowania razem wielu trudnych wyborów: szkoła publiczna czy prywatna, dawać dziecku kieszonkowe czy nie, gdzie jechać na wakacje, czy brać kredyt, segregować śmieci, zatrudnić nielegalnego emigranta do sprzątania mieszkania, czy kupić dziecku najnowszego i-phona, jak spędzać święta? Dlatego ważne, by ten zbiór wspólnych poglądów na życie był jak największy.

Magdalena Chorzewska

Magdalena Chorzewska, psycholog, psychoterapeutka, coach, trenerka. Pracuję z pacjentem indywidualnym, grupowym, a także prowadzi szkolenia dla firm i instytucji. Jej pacjentami są zarówno dzieci, jak i nastolatki, ludzie dorośli, pary. Od 8 lat udziela się w mediach, współprowadzi program „Ślub od pierwszego wejrzenia” i była konsultantem psychologiem przy produkcji „Love Island” (TVN).


Psychologia

Jeśli zdecydujesz się przyjąć pod swój dach osoby z Ukrainy, przyda ci się taki poradnik!

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2022

W pomoc Ukrainie zaangażowało się wielu Polaków. Warto przeczytać, jeśli zdecydujecie się przyjąć pod swój dach osoby z Ukrainy. „PORADNIK DLA OSÓB GOSZCZĄCYCH UCHODŹCÓW Z UKRAINY” napisała mgr Katarzyna Podleska, Psycholog, psychotraumatolog. Aby pomagać skutecznie, ale i by nie przekroczyć w tym swoich możliwości.

Pod tym linkiem znajduje się dokument, który możesz wydrukować, możesz też podać dalej!

W miarę pogłębiania się kryzysu uchodźczego miliony mężczyzn, kobiet i dzieci stoją w obliczu niepewnej przyszłości. Co możesz z tym zrobić?

Codziennie kontaktują się z nami osoby, które chcą pomóc uchodźcom. Nie zawsze możemy przyjąć każdą ofertę pomocy, ale zwykle możemy zaproponować inną organizację lub grupę, z którą możesz się skontaktować. I zawsze jesteśmy wdzięczni za miłe słowa i wsparcie.

Jeśli masz jakieś pytania, po prostu skontaktuj się z nami, a jeśli zdecydowałeś się pomóc Ukrainie, przyjmując uchodźców pod swój dach, powitaj ich w swojej społeczności.

Przeczytaj nasz przewodnik, jak sprawić, by nowi przybysze czuli się mile widziani i bezpieczni.

Z przewodnika dowiesz się:

  1. co zrobić zanim Twoi goście przyjadą, jak się przygotować
  2. co robić, kiedy już pojawią się w twoim domu
  3. jak opiekować się osobami ze specjalnymi potrzebami
  4. jak pomóc osobie po traumatycznych przeżyciach
  5. gdzie zwrócić się po pomoc, kiedy ty nie możesz jej udzielić

Oprócz tego pamiętaj!

Jeśli bierzesz na siebie odpowiedzialność pomagania ludziom, którzy przeżyli tragiczne dla nich wydarzenia, ważnym jest abyś robił to z poszanowaniem ich praw, godności i bezpieczeństwa.

Przynieś jedzenie. Wiem, że brzmi to śmiesznie albo irracjonalnie, ale pamiętaj, że osoby, które są w kryzysie mogą mieć problemy nie tylko ze snem, ale także z regularnym odżywianiem się. Jeśli taki problem istnieje, zachęcaj do jedzenia.

Emocje pojawiają się falami. Nie ma reguł dotyczących tego, jak ludzie będący w kryzysie, zachowują się. Uchodźcy mogą czuć się odrętwiali, przesyceni emocjami albo być gdzieś pomiędzy. Wszystkie reakcje są prawidłowe, nawet śmiech czy płacz bez powodu. Emocje zawsze pojawiają się falami – przychodzą i odchodzą.

Pozwól płakać. Kiedy ktoś przy nas płacze, możemy się z tym czuć niekomfortowo. Ale płacz to sposób na wyrażenie emocji i nie jest on zły.

Bądź świadomy – świadomy tego co pobudza Ciebie. Kryzys jest stresującym i pełnym emocji czasem. Prawdopodobne jest więc, że ludzie będą przewrażliwieni. Jeśli będziecie się czuć poddenerwowani, weź głęboki oddech i wróć do swoich spraw.

Sięgnij po profesjonalną pomoc. Jeśli Wasi goście zaczną mówić o samobójstwie nie wahaj się i daj nam znać!

Wspieraj w codziennych działaniach na ile to możliwe. W ciągu pierwszych kilku dni od powstania kryzysu, nawet najbardziej minimalne i rutynowe działania, mogą stać się niemożliwe. Delikatnie zachęcaj do spacerów, regularnego jedzenia, brania prysznica.

Noc jest najcięższa – Pamiętaj, że czas nocy, to czas najtrudniejszy dla osób w kryzysie – uprzedź o tym swoją rodzinę, żeby okazała empatię i zrozumienie. Pamiętaj, że w czasie, w którym Ty śpisz – uchodźcy przeżywają swoją traumę.

Zakaz wspierania drinkami. I chciałoby się rzec – ani innymi ryzykownymi zachowaniami. Niektórzy ludzie mogą chcieć napić się kilka drinków, kiedy przechodzą przez trudny dla nich czas. Mogą szukać drogi do zapomnienia.

Dbaj o siebie. Pomaganie uchodźcom – osobie w kryzysie jest bardzo wyczerpujące. Zwróć w tym wszystkim także uwagę na siebie. Czy Tobie czegoś nie potrzeba, czy Ty regularnie się odżywiasz i macie czas dla siebie. Nawet najsilniejsze osoby potrzebują się zresetować.

Dziękujemy za chęć pomocy Ukrainie i uchodźcom!

Cokolwiek możesz dać – czas, pieniądze lub ciepłe powitanie – i bez względu na to, jak duże lub małe jest twoje działanie, jest to potrzebne i ma ogromne znaczenie!


Zobacz także

Psychologiczne fakty na temat miłości, które powinien znać każdy zakochany

Oaza spokoju i cierpliwości. Nie lubi się spieszyć, czym innych czasem doprowadza do szału. Jakie inne cechy ma flegmatyk?

Co cię boli, kiedy nie mówisz tego, co naprawdę myślisz