Psychologia

Dekalog kobiety spełnionej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 lipca 2019
Fot. iStock / pixdeluxe
 

Czym jest spełnienie? Przedziwną mieszanką uczuć i refleksji. Z jednej strony, poczuciem, że nie musimy „wszystkiego” mieć.  Z drugiej, dojściem do momentu, w którym doceniamy to, co już osiągnęłyśmy. Choć wciąż chcemy więcej, nie poświęcimy by to zdobyć swojego zdrowia – ani fizycznego, ani psychicznego, ani przyjaźni czy miłości. Spełnienie jest także wiadomością naszych ograniczeń, ale także tego, w czym jesteśmy dobre. Umiejętnością działania zgodnie z własnymi wartościami, potrzebami i nigdy wbrew sobie. Dojściem do momentu, w którym doceniamy to, co już osiągnęłyśmy. Choć wciąż chcemy więcej, nie poświęcimy by to zdobyć swojego zdrowia – ani fizycznego, ani psychicznego, ani przyjaźni czy miłości. Poczuciem, że żyjemy w obfitości tego, co najważniejsze. Tylko jak ten etap osiągnąć?

Dekalog kobiety spełnionej

1. Nie unikaj trudnych rozmów

Rozmawiaj. Z partnerem o tym, że coś między wami się zmieniło. Z mamą o tym, że masz prawo żyć i wychowywać swoje dzieci po swojemu. Z córką o tym, że przekracza granice, które ustaliłaś i na które się zgodziła. Musisz mówić o tym, co niewygodne i trudne, żeby nie utknąć w toksycznej sytuacji.

2. Dbaj o swoje zdrowie psychiczne

Odpoczywaj, kiedy możesz, nie myśl o tym, co ma na ciebie zły wpływ, co cię dołuje. Zadbaj o higienę psychiczną, naucz się medytować i wysypiaj się.

3. Naucz się odmawiać

Pamiętaj, że zawsze lepiej dać komuś pracę i możliwości, niż pieniądze. Pamiętaj, że musisz przede wszystkim zadbać o siebie, a potem o innych. Nie myśl, że zawsze musisz wszystkich ratować. Zastanów się, zanim podarujesz komuś swój czas i energię.

4. Nie żyj przeszłością

Filozofowie i nie-mędrcy dawno już orzekli, że jej nie zmienisz. Rozpamiętywanie porażek, uraz, nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, nieudanych związków niesamowicie obciąża nas psychicznie i emocjonalnie „ciągnie w dół”. Skup się na tym, co teraz.

5. Nigdy nie przestawaj marzyć

Myśl o tym, czego pragniesz, gdzie chciałabyś dotrzeć. Powiedzenie, że tak naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych nie jest pustym frazesem. To ty wytyczasz swoją drogę.

6. Staraj się realizować zamierzone cele

Nie rezygnuj z tego, co sobie zaplanowałaś tylko dlatego, że przez chwilę jest trudniej. Konsekwentnie krocz do przodu, odhaczając kolejne punkty i punkciki ze swojej listy. Nigdy jednak nie rób tego za wszelką cenę, wiedz, że są momenty, w których trzeba odpuścić.

7. Otaczaj się ludzmi, którzy mają na swoim koncie jakieś sukcesy

Bo oni motywują cię do tego samego, pokazują, że możesz wiele osiągnąć. Są żywym przykładem na to, że praca, dobry plan  i determinacja się opłacają.

8. Nie bój się kochać

Nie tylko w związku, w relacji – kochać swojego partnera. Kochaj ludzi, bądz ich ciekawa. Miej do nich pozytywne nastawienie, staraj się rozumieć, że mogą mieć inny punkt widzenia, myśleć inaczej niż ty. Szanuj ich, traktuj dobrze.

9. Pamiętaj, że najważniejsi są ludzie

Nie rzeczy materialne, nie to, ile masz w portfelu, ale to, że kiedy wieczorem usiądziesz z kubkiem ulubionej herbaty przy stole, masz o kim pomyśleć. Że twój telefon dzwoni, że wiadomości od przyjaciół przepędzają chwilowe smutki. Pielęgnuj relacje z bliskimi, dbaj o nich.

10. Nie zamykaj się na piękno tego świata

Otwórz szeroko oczy i podróżuj, odkrywaj miejsca, które do tej pory znałaś tylko ze zdjęć w atlasie. Przyglądaj się zwierzętom, roślinom, wędruj po górach i pływaj po morzach. Ogrom tego piękna uświadomi ci, że tak naprawdę do szczęścia i poczucia spełnienia wcale nie potrzebujemy wiele…


Psychologia

To pewne! Czekolada i czerwone wino pomagają walczyć ze zmarszczkami i zachować młodą skórę

Agnieszka Żukowska
Agnieszka Żukowska
19 lipca 2019
Fot. iStock
 

Mamy fantastyczną wiadomość dla miłośników wina i czekolady – świętować mogą bowiem najnowsze doniesienia badaczy University of Exeter w Anglii. Ostatnie badania wykazały, że dokładnie te dwa produkty pomagają zwalczać zmarszczki. Wino i czekolada walczą ze starzeniem się, ponieważ przyczyniają się do odmładzania starych komórek, dzięki czemu zachowują się jak znacznie młodsze komórki. Sekret tkwi we flawonoidach. Związki te, obecne w obu produktach, są znane ze swoich właściwości przeciwutleniających i przeciwzapalnych.

Naukowcy leczyli nieaktywne komórki starzejące się substancjami chemicznymi opartymi na substancji naturalnie występującej w czerwonym winie, ciemnej czekoladzie, fioletowych winogronach i jagodach, co powodowało, że komórki odradzały się i wyglądały znacznie młodziej. – „Powtórzyłam eksperymenty kilkakrotnie i w każdym przypadku komórki odmładzały się” – powiedziała Eva Latorre, szefowa badań naukowych. Uważa ona również, że wyniki badań mogą prowadzić do postępu w terapii przeciwstarzeniowej. Czyż życie nie jest wspaniałe?


Źródło: Vix.com

Psychologia

Dietetyczne trendy – po jakie produkty sięgamy dbając o zdrowie i figurę?

Redakcja
Redakcja
18 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe

Trendy w dietetyce stale się zmieniają, ale nie da się ukryć, że wszystkie zmierzają w jednym kierunku – chcemy jeść zdrowiej, lepiej i świadomiej. Rok 2019 może pod tym względem napawać optymizmem – przedstawiamy najciekawsze ze zjawisk żywieniowych, zyskujących coraz większą popularność.

Peganizm

Łączy cechy diety paleo i weganizmu – jednych z najpopularniejszych trendów dietetycznych ostatnich lat. Czerpie z obu to, co najlepsze – pegańskie posiłki opierają się w głównej mierze na produktach nieprzetworzonych, jak w diecie paleo, i na składnikach roślinnych, popularnych wśród wegan (w myśl peganizmu owoce i warzywa powinny stanowić 75 proc. dziennego jadłospisu). Co ciekawe, peganie – podobnie jak weganie – nie jedzą produktów pochodzenia mlecznego, ale – w odróżnieniu od wegan – dopuszczają spożywanie m.in. jaj czy nieznacznych ilości mięsa. Taki kompromis pozwala na „przemycenie” większej ilości warzyw do potraw z mięsem, a jednocześnie napotykamy mniej żywieniowych barier. Wśród licznych zalet jedzenia pegańskiego eksperci wymieniają bogactwo diety w owoce i warzywa (najczęściej ekologiczne, lokalne, niezanieczyszczone pestycydami), zdrowe tłuszcze i niski indeks glikemiczny.

Warto podkreślić, że paleo, weganizm i peganizm nie są dietami rozumianymi jako skończony plan dietetyczny. Wszystkie mają na celu długotrwałą zmianę nawyków żywieniowych i stylu życia.

Trend przekąszania

Do niedawna wciąż kojarzona z niezdrowymi opcjami przekąska zaczyna nabierać w naszej świadomości nowego znaczenia. Przekąszanie to już nie guilty pleasure w postaci cukierków, żelek czy chipsów, po które sięgamy, gdy dopadnie nas mały głód pomiędzy większymi posiłkami. W społeczeństwie rośnie wiedza na temat odżywiania, zdajemy sobie sprawę z tego, że regularnie podjadane niezdrowe przekąski mogą odbić się na naszej figurze oraz zdrowiu. Zauważamy również inne minusy – garść słodyczy w żaden sposób nie zaspakaja naszego głodu. Puste, przesłodzone kalorie spełniają funkcję wyłącznie przyjemnościową, która trwa stosunkowo krótko. To dlatego poszukujemy lepszych, przekąskowych wyborów. Coraz częściej padają nim bakalie, czyli orzechy, nasiona i suszone owoce, które zawierają moc dobroczynnych wartości odżywczych, czyli witamin, minerałów czy makroskładników. Regularne sięganie po zdrową, bakaliową przekąskę eliminuje problem niedoboru konkretnych pierwiastków w diecie, tym samym poprawiając nasze samopoczucie i… wyniki badań lekarskich!

Mindful eating

To dietetyczny rodzaj filozofii, która zakłada, że posiłek należy traktować jak rytuał i celebrować go z należytym mu szacunkiem. Przesada? Wręcz przeciwnie – to odpowiedź na szkodliwy nawyk jedzenia w pośpiechu. Często także – niestety – jedzenia byle czego. Filozofia świadomego żywienia opiera się jeszcze na kilku filarach – wsłuchiwaniu się w potrzeby własnego ciała i spożywaniu posiłków tylko wówczas, gdy organizm sygnalizuje głód oraz kończeniu posiłku, gdy czujemy się pełni, jedzeniu w towarzystwie w określonym miejscu i godzinie, skupieniu się tylko i wyłącznie na spożywanym posiłku, a także przywiązywaniu wagi do tego, skąd pochodzi żywność i jakie ma wartości odżywcze. Słowem – to jedno wielkie przeciwieństwo tak zwanego mindless eating – a więc jedzenia bezmyślnego, a co za tym idzie, szkodliwego.

Dieta samuraja

Na wstępie uspokajamy – dieta samuraja nie jest aż tak groźna, jak brzmi! Nie musisz stosować się do bezwzględnego kodeksu bushidō, wystarczy, że zachowasz dyscyplinę i wytrwałość w kwestii doboru produktów i ćwiczeń. Podobnie jak wcześniej wymieniona już dieta paleo, dieta samuraja w dużym stopniu opiera się na wybieraniu żywności nieprzetworzonej. Stosujący się do niej muszą zrezygnować z alkoholu, przetworów na bazie nabiału, soków, napojów, produktów na bazie pszenicy. Nie może przy tym zabraknąć intensywnych ćwiczeń, które pomogą uniknąć ewentualnych nadwyżek energii, a co za tym idzie – odkładającej się tkanki tłuszczowej.

Więcej źródeł białka

Wobec wzrostu świadomości społeczeństwa w kwestii żywienia coraz częściej szukamy alternatyw dla dotychczasowych elementów naszych codziennych jadłospisów. Węglowodany to już nie tylko kasza, makaron, ziemniaki czy pieczywo, tłuszcze – oliwa czy masło, a białko – mięso, jaja i nabiał. O ile występuje już mnóstwo zamienników węglowodanowych czy tłuszczowych, o tyle cały czas poszukujemy więcej nowych źródeł białka – komosy ryżowej, tofu, soi, makaronów z fasoli lub ciecierzycy, a także zdrowych batonów proteinowych.

Białko jest trzonem i budulcem wszystkich tkanek, narządów, a nawet hormonów, enzymów czy przeciwciał. To białko reguluje przemianę materii i transportuje do organizmu składniki odżywcze. Uzupełnienie diety o ten makroskładnik stanowić mogą odżywki białkowe m.in. w postaci batonów proteinowych, np. BA! Protein od Bakalland. To doskonała opcja dla osób, które nie przepadają za mięsną dietą, ale styl ich żywienia dopuszcza stosowanie produktów mlecznych.

Dieta idealna?

Nie ma wątpliwości, że każda z wymienionych diet cieszy się gronem zarówno zwolenników, jak i przeciwników – podobnie, jak zawsze będzie trwał spór o to, której z nich najbliżej do „diety idealnej”. Trudno powiedzieć czy taka istnieje. Musiałaby przecież uwzględniać mnóstwo zmiennych i spełniać wymagania stosujących się do niej osób – przez zapotrzebowanie kaloryczne, po indywidualne uwarunkowanie genetyczne, nietolerancję określonych grup produktów, aż po preferencje smakowe i kulinarne gusta. Jak więc odnaleźć złoty środek, kiedy wydaje się, że nie istnieje? To proste – wystarczy stopniowe wprowadzanie do swojej diety zdrowych nawyków przy jednoczesnej eliminacji potencjalnie szkodliwych, wysokoprzetworzonych produktów, a także zwiększanie świadomości żywieniowej na temat tego, co warto jeść, a czego bezwzględnie należy unikać. Taka wiedza stanowi nieocenioną wartość i może przynieść lepsze efekty niż niejedna dieta-cud.

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Bakalland.


Zobacz także

3 wiadomości, które otrzymuje emocjonalnie zaniedbane dziecko i jak sobie z nimi poradzić w dorosłym życiu

Pierwsze sygnały depresji, które większość z nas nieświadomie ignoruje

Jeśli posiadasz 8 z tych 10-ciu cech, prawdopodobnie możesz mieć psychopatyczną osobowość