Psychologia

25 rzeczy, których najbardziej żałujemy w życiu – zgodzisz się z tą listą?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 stycznia 2019
 

Mówi się, że nie warto w życiu niczego żałować, że wszystko, co nam się przydarza jest ważną lekcją, która może nam pomóc w przyszłości dokonać lepszych wyborów. A jednak, lubimy rozpamiętywać przeszłość i analizować to, co moglibyśmy zrobić lepiej. Pismo Forbes stworzyło listę rzeczy, których żałujemy w życiu najczęściej i najmocniej. Zgadzacie się z nią?

25 rzeczy, których najbardziej żałujemy w życiu

1. Pracy, która odbywała się kosztem rodziny i przyjaźni

2. Że nie stanęliśmy w obronie słabszych (w szkole i życiu)

3. Że nie pozostaliśmy w kontakcie z przyjaciółmi z dzieciństwa i młodości

4. Że nie wyłączaliśmy telefonu w domu

5. Zerwania z „prawdziwą” miłością

6. Że martwiliśmy się o to, co inni o nas myślą

7. Braku wystarczającego zaufania do samego siebie

8. Życia życiem, które chcieli dla nas inni, a nie tym, którego sami pragnęliśmy

9. Że nie ubiegaliśmy się o tę „wymarzoną pracę”

10. Że nie umieliśmy traktować życia nieco mniej poważnie

11. Że nie wyjeżdżaliśmy częściej  z rodziną / przyjaciółmi

12. Że pozwoliliśmy, by jakiś związek się rozpadł

13. Że nie nauczyliśmy dzieci czegoś więcej

14. Że nie zakopaliśmy „topora wojennego” z członkiem rodziny lub dawnym przyjacielem

15. Że nie zaufaliśmy intuicji

16. Że nie nawiązaliśmy kontaktu z kimś, kto nam się podobał

17. Że zaangażowaliśmy się w niewłaściwą grupę przyjaciół, kiedy byliśmy młodzi

18. Że nie skończyliśmy szkoły/studiów

19.  Że nie odeszliśmy z pracy, która nam nie odpowiadała

20. Że nie spędziliśmy więcej czasu z dziećmi

21. Że nie mieliśmy w życiu więcej szczęścia

22. Że zabrakło nam odwagi, aby pójść na pogrzeb bliskiej osoby lub na inne ważne wydarzenie

23. Że nie odwiedziliśmy umierającego przyjaciela/członka rodziny

24. Że nie nauczyliśmy się innego języka

25. Że nie byliśmy lepszymi rodzicami


Na podstawie: forbes.com


Psychologia

Kilka sygnałów, że ktoś manipuluje twoimi emocjami

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 stycznia 2019
Fot. iStock/Viktor_Gladkov
 

Manipulator emocjonalny to niezwykle „trudna” osoba, z którą jednak można sobie poradzić. Kradnie twoją energię, jest męczący, kiedy stara się być blisko ciebie i może sprawnie obniżyć twoje poczucie własnej wartości. Manipulacja emocjonalna jest toksyczna. Jest więc ważne, abyś rozpoznał, kiedy ktoś w twoim życiu manipuluje twoimi emocjami i emocjami tych, którzy cię otaczają. Pozwoli to uniknąć zranienia lub zblokowania w niechcianych sytuacjach.

Kilka sygnałów, że ktoś manipuluje twoimi emocjami

Wszystko kręci się wokół niego

Emocjonalny manipulator stale pragnie współczucia, uwagi i tego, by być wysłuchanym -natychmiast.

Ponieważ nie jest możliwym być stale w centrum uwagi, emocjonalny manipulator jest skłonny do różnych toksycznych zachowań, aby osiągnąć swój cel. Na przykład:

– odbija pałeczkę

Jeśli powiesz emocjonalnemu manipulatorowi, że coś negatywnego dzieje się w twoim życiu, z pewnością poinformuje cię, jak on sam bardzo cierpi. Będzie sugerować, że twoje problemy są niczym w porównaniu z jego wysiłkami.

Zasadniczo ludzie tego typu okazują zadowolenie z faktu, że problemy wszystkich innych są mniej ważne niż ich własne.

– wyolbrzymia

Emocjonalny manipulator tworzy różne historie, aby zwrócić na siebie uwagę. Będzie wyolbrzymiać swoje problemy, przerywając historie innych ludzi, aby opowiedzieć własne, wymyślone i „lepsze”.

– robi z siebie męczennika

Kiedy wszystko idzie gładko, na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie osoby pomocnej dla innych i życzliwej.

Ale potem wszystko zaczyna iść źle. Manipulator narzeka, zachowuje się, jakby przyjął na siebie ogromny ciężar. Ponieważ jest dobrym aktorem, możesz myśleć, że jest po prostu dobrym człowiekiem z pozytywnym nastawieniem … dopóki nie zacznie się to narzekanie.

Przekręca fakty

Fakty są wrogiem emocjonalnego manipulatora, ponieważ dowodzą, że jego działania i reakcje są niewłaściwie. Radzi sobie z nimi w następujący sposób:

– Gaslighting

Jest to działanie polegające na próbach nakłonienia cię do zakwestionowania twojego sposobu postrzegania rzeczywistości. Manipulator zrobi wszystko, byś uwierzył, że to ty jesteś w błędzie, a on ma rację. Oznacza to, że emocjonalny manipulator może:

  • Kłamać w sprawie sekwencji zdarzeń
  • Sprawić, że uwierzysz, że zrobiłeś coś, czego nie zrobiłeś
  • Przekona cię, że źle zrozumiałeś, źle napisałeś, źle zapamiętałeś jakąś sytuację
  • Przekona cię, że twoje problemy nie są prawdziwe

– Granie ofiary

On nigdy nie jest w błędzie. To inni są niesprawiedliwi, atakują go, krzywdzą. Bez względu na to, co zrobił, na pewno będzie wskazywać palcami na wszystkich innych, nigdy nie przyjmie winy na siebie.

Jeśli emocjonalny manipulator nie zdoła wykonać jakiegoś zadania, winne są twoje zbyt wysokie oczekiwania. Kiedy zerwie z nim partner, nazwie go bojącym się zobowiązań. Jeśli cię rozzłości, powie, że jesteś zbyt wrażliwy. Jeśli zostanie zwolnieni, jego szef był palantem. Zasadniczo emocjonalni manipulatorzy nigdy nie biorą odpowiedzialności za swoje błędy.

Jest agresywny

Czasami możesz czuć się niekomfortowo, gdy manipulator zaczyna być nadmiernie agresywny. Może używać mocnego, szorstkiego języka, gestów lub mówić bardzo głośno, aby wykluczyć jakąkolwiek szansę na uczciwą dyskusję.

Wywiera presję

Bo zależy mu na jak najszybszym osiągnięciu celu. Z jednej strony będzie ci mówił, że musisz czuć się komfortowo i dobrze zastanowić nad decyzją, którą chcesz podjąć, z drugiej – będzie stwarzał psychiczną presję, byś podjął ją jak najszybciej i z jak najkorzystniejszym skutkiem dla niego. Siła perswazji jest okrutna, gdy masz do czynienia z manipulatorem. Zagra na najcieńszej strunie – odwoła się do twoich emocji, do poczucia sprawiedliwości, do poczucia winy…


Na podstawie: powerofpositivity.com


Psychologia

„Nie rozumiem tego świata (…) Nie rozumiem i chyba nawet nie chcę zrozumieć, bo co to za świat”

Agata Sliwowski
Agata Sliwowski
14 stycznia 2019
Fot. iStock / olegkalina

Nie rozumiem tego świata. Świata, który karmi się nienawiścią. Nie rozumiem i chyba nawet nie chcę zrozumieć, bo co to za świat.

Po co on komu. Taki wściekły, ziejący hejtem, bluzgający słowem, które samo ze wstydu kona w momencie, w którym zostaje wypowiedziane. Bo słowo ma przyzwoitość w sobie, choć jego autor nie ma jej za grosz.

Nie rozumiem człowieka. Człowieka, który zieje ogniem jak potwór, który w oczach ma obłęd i żądze, który sapie, dyszy, ryczy i miota się drążony potrzebą ugodzenia w samo serce. Nie rozumiem i chyba nawet już nie chcę zrozumieć. Po co on komu.

Wychowała mnie mama na uczciwego człowieka. Nauczała, że o ludzi dbać trzeba. Nauczył mnie tata poczucia sprawiedliwości społecznej. Pomagaj innym, miej w sobie empatię, ludzie z natury są dobrzy i tylko czasem w życiu się gubią, mówili nauczyciele, którzy na mojej drodze stali jak drogowskazy z wiadomością na życie.

Teraz stoję na na środku wielkiej drogi i z przerażeniem rozglądam się dookoła.

Myślałam, że wszyscy odebraliśmy to samo wychowanie. Myślałam, że wszyscy jesteśmy ludźmi. Że wszyscy dostaliśmy takie same drogowskazy na życie. Głupia ja. Stoję na środku wielkiej drogi otoczona przez czarne smoki. Oczy czerwone, przekrwione od nienawiści.

W pięknym, ciepłym blasku światełek do nieba, obnażone, ukazane światu. Ohydne, obrzydliwe poczwary. Płynące na wrakach władzy, pod postrzępionym, żałosnym żaglem. A za nimi w małych łódeczkach wyznawcy zażarci. Śpiewają pieśni ku chwale Pana. Abba Ojcze zawodzą, a powietrze cuchnie od ich oddechów. Ich świat ma strukturę ośmiornicy, choć nie ma jej inteligencji. Na szczycie wielka, zazwyczaj bezkształtna głowa, wypełniona wściekłością w swej postaci totalnej. To z niej wychodzą długie, lepkie macki, które jak korzenie drzew wrastają w ludzkie umysły i dalej w ludzkie serca.

Jad zaczyna się sączyć, wyznawców przybywa. Ich serca pochwycone w uścisku zaczynają bić już tylko w rytmie hejtu. Mózg zanika, bo myślenie złości szkodzi. Jest nienawiść. Paliwo które wprawia w ruch. Las Nienawistnych zaczyna porastać świat dookoła. Drzew przybywa, bo drzewa wściekłości też chcą przynależeć. W leśnej gęstwinie jest im dopiero raźnie! Ciemno tam i prawdy nie widać więc szaleją na oślep rozgrzane od korzeni po same korony. A wściekłość jak czerwona energia płynie. Płynie w strumieniach żył, w wartkich potokach krwi, pompuje ją serce, które trzyma w garści ośmiornicza macka.

Stoję na środku drogi i patrzę na ten stumilowy las.

Nie tak mnie wychowali. Nie takie dali mi drogowskazy. Nie wejdę pośród wrony. A że dali mi głos i pióro dali mi też, to powiem i napiszę tak, że choć nie rozumiem tego świata i tych ludzi hejtem żywionych to jednak dalej wierzę w to, że o ludzi trzeba dbać.

Wierzę w sprawiedliwość i w to że ludzie dobrzy są z natury, choć czasem się gubią, gubią się w lesie nienawiści. A kiedy tak tkwią w tym gąszczu przekonani że racja jest po ich stronie, jedyne co zrobić możemy, to słać światełka do nieba z nadzieją, że ich pełne blasku światło rozświetli ciemny las. Może taka jest nasza misja.


Zobacz także

Każda postać z Kubusia Puchatka reprezentuje chorobę psychiczną. Czy wiesz, kto jest kim?

10 rzeczy, którymi przejmujemy się tylko wtedy, gdy jesteśmy młode (a potem już nie). Na szczęście

8 porannych nawyków dobrze zorganizowanych ludzi