Psychologia

101 metod wpływania na swoje emocje. Bądź w życiu szczęśliwsza!

Redakcja
Redakcja
4 czerwca 2021
Photo by Cody Black on Unsplash
 

Emocje bywają trudne do opanowania, to prawda, ale możemy nauczyć się je regulować. To naprawdę od nas zależy, jak się czujemy. Oczywiście, każdy jest inny, to, co działa na kogoś innego, nie musi na ciebie. Kluczem jest znalezienie „swoich” sposobów, a później regularne wdrażanie ich w życie.


Jesteś gotowa, by poprawić swoje samopoczucie emocjonalne? To do dzieła!

1. Ćwicz techniki oddechowe. Techniki oddechowe uwalniają napięcie, które powoduje stres lub niepokój. Oczyszczają umysł, dystansują.

2. Uprawiaj jogę. Praktyka idealna dla wszystkich tych, których ponoszą emocje. Wzmacnia mięśnie, zwiększa elastyczność, uwalnia napięcia psychiczne, które mają swoje korzenie w ciele. Reguluje poziom hormonów w organizmie, poprawia zdolność koncentracji, jasnego myślenia i pamięci.

3. Ćwicz uważność. Kiedy będziesz uważny, zachowasz świadomość swoich myśli i uczuć. To pomaga, na przykład, w akceptacji rzeczy, których nie możesz zmienić.

4. Przytul psa lub kota, pobaw się z nimi. Gdy przytulasz swoje zwierzę, organizm wydziela oksytocynę, hormon miłości odpowiedzialny za budowanie więzi. Oksytocyna hamuje współczulny układ nerwowy, obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) i ciśnienie krwi. Ma działanie rozluźniające i przeciwbólowe.

5. Pisz o tym, co się dzieje. Kiedy piszesz, jak się czujesz, możesz lepiej zrozumieć swoje emocje. Ponadto „wypisanie się” na pomaga nazwać uczucia i uwolnić się od nich.

6. Wizualizuj. Kiedy zmagasz się z napięciem i stresem, spróbuj wizualizować szczęśliwsze rzeczy. Zacznij od wyobrażenia sobie swojego idealnego dnia i zobacz, jak ci to pomaga.

7. Spędź czas na zewnątrz. Świeże powietrze pomaga oczyścić myśli. Tak, damy radę przejść przez wszystko jeśli tylko nabierzemy odpowiedniego dystansu biegając, jeżdżąc na rowerze, czy po prostu leżąc na plaży.

8. Znajdź coś, z czego możesz się śmiać. Jeśli jesteś sama, obejrzyj choćby śmieszny filmik na youtubie. Kiedy jesteś z kimś, opowiadajcie sobie dowcipy. Kiedy się śmiejemy, w ciele pojawiają się podobne zmiany, jak podczas wysiłku fizycznego– serce bije szybciej, głębiej oddychamy, co powoduje dotlenienie mózgu i całego organizmu. Pozbywamy się też nadmiaru adrenaliny. Po za tym osoby, które się dużo śmieją są odbierane przez innych jako łagodniejsze.

9. Skup się na teraźniejszości. Koncentrując się na teraźniejszości, będziesz doświadczać mniej negatywnych emocji. Myślenie o przeszłości lub skupianie się na przyszłości nigdy nie robi nam dobrze. Chyba, że to wizualizacja, czy przypominanie sobie dobrych rzeczach, które kiedyś się zdarzyły.

10. Rób rzeczy, które sprawiają, że czujesz się człowiekiem sukcesu. Cokolwiek to jest, rób. Jeśli czujesz, że utknęłaś w rutynie, rób tym bardziej, potrzebujesz impulsu emocjonalnego do zmiany nastawienia.

11. Ćwicz. Oczywista oczywistość, ale powtórzmy. Ćwiczenia pomagają regulować emocje, ponieważ oczyszczają umysł, uwalniają substancje chemiczne, które sprawiają, że czujemy się zrelaksowani i szczęśliwi.

12. Odliczaj od dziesięciu. Licząc do tyłu, skup się na oddychaniu. Weź głęboki oddech między każdą liczbą.  Dochodzisz do jeden i nadal nie czujesz się lepiej? Zacznij od nowa.

13. Zdrzemnij się lub idź do łóżka wcześniej. Krótka drzemka działa cuda. Nie będziesz tak drażliwa, będziesz myśleć jaśniej. Czujesz wieczorem, że już nic ci nie idzie? Idź po prostu spać.

14. Zrób coś kreatywnego. Każda forma kreatywności pomaga kontrolować emocje. Namaluj coś, narysuj, uszyj. To trochę tak jakby na chwilę wrócić do dzieciństwa i po prostu cieszyć się życiem.

15. Bądź elastyczna w myśleniu. Jeśli twój umysł wciąż zmierza do najgorszego możliwego scenariusza, zatrzymaj się. Dlaczego ma być źle? Wyobraź sobie inny finał, ten pozytywny.

16. Użyj piłki antystresowej. Zanim zareagujesz emocjonalnie, wściekniesz się, dasz ponieść żalowi, złap piłkę antystresową i mocno zgniataj. Zobaczysz podziała.

17. Przykryj się swoim ulubionym kocem. Albo kołdrą obciążeniową. Badania pokazują, że koce i kołdry obciążeniowe zmniejszają poziom lęku oraz stresu, dają poczucie bezpieczeństwa, koją.

18. Używaj pozytywnych afirmacji. Podobno mamy 60 tysięcy myśli dziennie, z czego 80 proc to myśli negatywne. Tymczasem już William James, prekursor psychologii humanistycznej na początku XX wieku stwierdził, że wystarczy zmienić sposób myślenia, żeby zmienić rzeczywistość. Pozytywne afirmacje mogą pomóc ci zmienić złe nastawienie do życia, uspokoją. Może to brzmi głupio, powtarzać sobie dobre rzeczy. Mówić. „Mam w sobie piękno i siłę”, „Jestem odważna”, ale to działa!

19. Ogranicz bodźce. Unikaj przeciążenia fizycznego, psychicznego lub emocjonalnego. Upewnij się, że masz wystarczająco dużo snu i ćwiczeń, dbaj o zdrowie.

20. Napisz list. Jeśli chcesz coś powiedzieć innej osobie, ale nie wiesz, jak to zrobić, spróbuj napisać list albo maila. To może ci najlepiej pomóc przepracować swoje emocje. Później zdecydujesz, czy chcesz ten list komuś dać, nie musisz tego robić. Chodzi o to, żebyś poczuła się lepiej.

21. Połóż się i obserwuj chmury. Poświęcenie chwili na rozkoszowanie się pięknem natury może pomóc w ponownym skupieniu się. Oddychaj świeżym powietrzem, oczyszczaj umysł.

22. Nagradzaj się. Kiedy czujesz, że dobrze poradziłaś sobie z jakąś sytuacją, nagrodź się tak jakbyś nagradzała
dziecko. Obejrzyj ukochany program, film, zrób coś innego niż zwykle.

23. Zwiększ liczbę pozytywnych zdarzeń. Spotykaj się z ludźmi, podróżuj, relaksuj się, rób to, co lubisz. To da ci w życiu balans nawet jeśli tych negatywnych rzecz, które cię spotykają jest dużo.

24. Spójrz na zdjęcia, które cię uszczęśliwiają. Zdjęcia ulubionych miejsc, osób, które kochasz. Zobaczysz, od razu się uśmiechniesz.

25. Pilnuj rutyny. Dzięki rutynie prościej nam zarządzać emocjami. Gdy wiemy, czego się spodziewać każdego dnia,
łatwiej nam iść do przodu.

26. Obejrzyj film, który kochasz. Czasami siedzenie i oglądanie ulubionego filmu pomaga oczyścić głowę. Odwraca uwagę, sprawia, że czujemy się szczęśliwsi. Kiedy wracamy do swojego życia i emocji, mamy lepszy pomysł, jak sobie ze wszystkim radzić.

27. Kontroluj sytuację. Jeśli czujesz się zdenerwowana ważnym spotkaniem, czy zdarzeniem, spróbuj wcześniej ją
przećwiczyć. Wyobraź sobie, że to już się dzieje, już tam jesteś, mów, jak chcesz mówić. To pomoże później zapanować nad emocjami. W końcu już to przerabiałaś.

28. Mów o swoich uczuciach. Nie ma lepszego sposobu, żeby poczuć się lepiej. Poza tym, gdy zaczniesz mówić o tym, co się z tobą dzieje, będzie ci łatwiej zrozumieć, w którym punkcie życia jesteś.

29. Poproś o pomoc. Nie ma nic złego w proszeniu o pomoc. Czasami to wszystko, co musisz zrobić, aby zeszło z
ciebie napięcie.

30. Pomóż komuś. Odwracasz wtedy uwagę od siebie, masz poczucie wpływu, czujesz się lepszym człowiekiem.

31. Zrób sobie przerwę. Każdy czasami potrzebuje przerwy! Kiedy jesteś przytłoczona lub czujesz, że zalewają cię emocje, wciśnij „stop”. Przerwa od ludzi, rzeczy, zdarzeń, choć chwilowa, działa cuda.

32. Nazwij swoją złość.  Głośno. Nie odreagowuj używkami, czy jedzeniem, powiedz: „Tak, jestem wściekła”. A potem spróbuj zastanowić jakie źródło mają te emocje, jakie twoje potrzeby nie zostały zaspokojone.

33. Określ rozmiar swojego problemu. Zadaj sobie pytanie, czy twój problem jest wystarczająco duży, aby uzasadniał przesadną, emocjonalną reakcję. Nie? To nabierz powietrza do płuc, odetchnij. Jest dobrze. A problem da się rozwiązać.

34. Przenieś uwagę gdzieś indziej. Kiedy wydaje się, że nic innego nie działa, a twoje emocje wymykają się spod kontroli, wycofaj się, zajmij czymś innym.

35. Daj sobie wybór. Zawsze. Jeśli go sobie nie dajesz, możesz łatwo wpaść w impas, mieć poczucie utraty kontroli.

36. Przygotuj się. Kiedy przygotujesz się na nadchodzące sytuacje, poczujesz, że kontrolujesz swoje emocje. Jeśli
czeka cię rozwód, znajdź adwokata, jeśli masz ważną prezentację, zacznij ją robić już dzisiaj. Nie odwlekaj, bo wtedy stres jest większy.

37. Powiedz sobie, że jesteś bezpieczna. W tym punkcie życia, w tym środowisku, z tymi ludźmi, ze sobą. Jest dobrze. To też rodzaj „karmiącej” afirmacji.

38. Szukaj dobra we wszystkich sytuacjach. Kiedy szukasz pozytywów, łatwiej będzie ci zachować pozytywne nastawienie i kontrolować emocje. Nawet, gdy prawie wszystko się wali, usiąść i pomyśl o dobrych rzeczach.

39. Wyeliminuj z życia „wyzwalacze” niepokoju. Spróbuj zidentyfikować rzeczy, które cię destabilizują. Jeśli wiesz, że pewne sytuacje lub ludzie powodują, że czujesz się źle, unikaj ich.

40. Zdecyduj, jak chcesz zareagować. Masz ochotę na kogoś nawrzeszczeć, napisać chamskiego maila? Rozpłakać się? Wierz lub nie, ale możesz zdecydować, jak zareagujesz. Nabierz powietrza, odetchnij, a potem zastanów się, czy sytuacja jest warta nerwów.

41. Uśmiechaj się. Trudno jest czuć się źle, kiedy się uśmiechamy. Jesteś smutna, zła, zestresowana lub cokolwiek
innego? Spójrz w lustro i uśmiechnij się do siebie. Uśmiechaj się przez cały dzień, do innych też, a zauważysz, że lepiej radzisz sobie ze swoimi emocjami.

42. Stymuluj swoje zmysły. Znajdź rzeczy, na które możesz patrzeć, dotykać, słuchać, powąchać je i smakować.

43. Odczekaj dziewięćdziesiąt sekund przed reakcją. Jeśli poczekasz 90 sekund, zanim zareagujesz, negatywne emocje mają szansę przejść.

44. Problemy traktuj jak zagadkę do rozwiązania. Problemy obciążają, zagadki ciekawią.

45. Zrób harmonogram działań. Zamiast wpadać w panikę, myśleć, ile masz rzeczy, co jeszcze musisz, stwórz harmonogram. Kiedy wiemy, co powinniśmy robić w danym momencie, możemy się na tym skupić i nie analizować reszty.

46. ​​Sprzątnij. Sprzątanie i porządkowanie to świetny sposób na problemy. Ład przynosi spokój i harmonię.

47. Weź gorącą kąpiel. Zapal świeczki w łazience i odłącz się. Woda działa oczyszczająco.

48. Zjedz przekąskę. Wybierz zdrową przekąskę, organizm i mózg potrzebują składników odżywczych i witamin do prawidłowego funkcjonowania. Kiedy nie jesteśmy głodni, czujemy się lepiej psychicznie.

49. Napij się wody. Tak, woda też pomaga w emocjonalnej samoregulacji.

50. Dbaj o siebie. Każdego dnia zrób coś dobrego dla swojego ciała i duszy.

51. Skup się na pozytywnych relacjach. Toksyczne związki niszczą. Naprawdę lepiej otaczać się fajnymi, pozytywnymi ludźmi, którzy sprawiają, że czujemy się lepiej.

52. Ruszaj się. Czasami wystarczy tylko wstać i poruszać się. Jeśli jesteś w pracy, chodź po biurze przez kilka minut, aby poprawić przepływ krwi.

53. Baw się dobrze. Robienie czegoś zabawnego pomaga odpocząć. Rozluźnij się raz na jakiś czas, a wszystkie poważne problemy życiowe odłóż na później.

54. Porozmawiaj z terapeutą. Terapeuci są po to, aby nam pomagać. Jeśli uznasz, że nie możesz pomóc sobie sama, zwróć się po profesjonalną pomoc.

55. Wybacz sobie. Błędy, które popełniłaś w przyszłości, sytuacje, którym nie sprostałaś, to już było! Patrz w przyszłość.

56. Nie oczekuj doskonałości. Od siebie, od innych. Nikt nie jest doskonały, bez względu na to, jak bardzo do tego dąży. Dążenie do perfekcji stresuje, męczy, nie pozwala odpocząć.

57. Przeczytaj książkę. Świetna ucieczka podobnie, jak film. Jeśli nie możesz zmienić środowiska, miejsca fizycznie, przenieś się w czasie i przestrzeni dzięki książce. Relaks i dystans murowany.

58. Asertywnie komunikuj swoje potrzeby. Masz potrzeby i musisz je zaspokoić. Po prostu. Jeśli zauważysz, że twoje potrzeby są ignorowane, wyrażaj je asertywnie.

59. Spędź czas w samotności. Nie ma lepszego sposobu na połączenie się ze sobą, zrozumienie siebie, zobaczenie, czego się chce.

60. Słuchaj muzyki. Uspokajającej albo bodźcującej, jeśli potrzebujesz energii.

61. Zrób coś, co kochasz. Kiedy coś nas pasjonuje, trudno by pochłonęły nas negatywne emocje. Skoncentruj się na rzeczach, które pozwalają ci czuć się szczęśliwą.

62. Nie oceniaj siebie. Po co być dla siebie królową lodu, surowym rodzicem. Jest jak jest, czujesz, co czujesz. To
wszystko okej. Zamiast więc mówić do siebie: „Przestań to czuć, idiotko”, zastanów się, jak możesz sobie pomóc.

63. Przytul kogoś, kogo kochasz. Poczujesz się kochana, zaopiekowana, wzmocniona.

64. Wybierz wzór do naśladowania. Znajdź w swoim życiu kogoś, kto wydaje się mieć pod kontrolą swoje emocje. Porozmawiaj z nim o tym, jak sobie daje radę, a potem spróbuj jego metody przenieść do swojego życia.

65. Tańcz. Taniec może pomóc oczyścić umysł, uwalniając stres i napięcie. Włącz ulubioną muzykę i tańcz, aż poczujesz się lepiej.

66. Wymień swoje mocne strony. Najlepiej je sobie wypisz i czytaj w chwilach kryzysu. To pomoże ci zobaczyć, w czym jesteś dobra nawet, gdy masz momenty zwątpienia.

67. Załóż ogród. Pielęgnuj rośliny, sadź kwiaty, choćby na balkonie. Idealny sposób na „uziemienie”, a tego potrzebuje każdy z nas.

68. Zrób coś, w czym jesteś dobra. Szczególnie, gdy ktoś cię skrytykuje, będzie podważał twoje poczucie własnej wartości. Wróć do siebie poprzez zrobienie tego, co wychodzi ci najlepiej.

69. Odłącz się od elektroniki. Dobre na teraz, prawda? Ciągłe przewijanie mediów społecznościowych i witryn z wiadomościami męczy i potęguje negatywne myślenie.

70. Stwórz listę rzeczy, które kochasz. Kiedy wymieniasz rzeczy, które kochasz, zmienia ci się perspektywa. Okej, może teraz jest źle, źle się czujesz, ale zawsze możesz znaleźć ukojenie, nie jesteś wypełniona tylko negatywami.

71. Zmień środowisko. Czasami potrzebujesz nowego spojrzenia. Wybierz się na spacer albo na przejażdżkę. Najlepiej w nowe miejsce.

72. Przyjmij komplementy. Gdy ktoś ci powie „Pięknie wyglądasz”, nie mów: „Zwariowałaś chyba”. Tak, wyglądasz pięknie. Sama to wiesz. Podziękuj i ciesz się.

73. Nie daj się ograniczającym przekonaniom. Na początku to jest trudne, ale potem wejdzie w nawyk. Każde negatywne przekonanie na temat siebie i świata przerabiaj natychmiast na coś pozytywnego. „Porywam się z motyką na słońce, to się nie uda” myślisz. Złap tę myśl i przerób na: „Świetnie, że to robię, uda się, bo dlaczego by nie miało?”.

74. Bądź wytrwała. Bez względu na to, przez co przechodzisz, idź do przodu, nawet jeśli chcesz się poddać.

75. Złap bliską osobę za rękę. W chwili emocjonalnego amoku chwyć bliską osobę za dłoń. Fizyczny dotyk sprowadzi cię na ziemię, uspokoi, oddzieli od złych wydarzeń. Nie jesteś sama.

76. Skup się na optymizmie. Zawsze.

77. Porozmawiaj z przyjacielem lub ukochaną osobą. Rozmowa z tymi, których kochasz, może pomóc ci ogarnąć myśli i emocje. Czasem tylko wysłuchają, czasem doradzą, ale zawsze staną się buforem między tobą, a światem.

78. Bądź miła dla siebie. Miłość własna jest niezbędna dla dobrego samopoczucia emocjonalnego. Nie wyżywaj się na sobie, nie umniejszaj swojej wartości. Traktuj siebie, jak dobrego przyjaciela, któremu życzysz, jak najlepiej.

79. Ukryj się. W pokoju, w łazience, gdziekolwiek. Gdy czujesz, że zaraz zwariujesz, po prostu się ukryj. Nawet w samochodzie.

80. Skończ z wewnętrznymi dialogami, które dołują. No oczywiście, nie posprzątałaś, nie ogarnęłaś. Tak, bo jestem beznadziejna. Skończ z wewnętrznymi dialogami, które tylko osłabiają.

81. Ogranicz ilość spożywanego alkoholu. On tylko chwilowo przynosi ulgę. Poza tym zabiera zdolność jasnego myślenia i niszczy organizm. Choć tak, bywa bardzo kuszący.

82. Opracuj plan rozwiązania problemów. Z planem od razu poczujesz się lepiej. Kiedy już wiesz, co zrobisz, możesz odpuścić niepokój.

83. Znajdź równowagę w życiu. Praca to praca, dom to dom. Oddzielaj te obszary.

84. Rozważ konsekwencje. Wszystkiego. Tego, że zareagujesz emocjonalnie, spalisz mosty, zbanujesz swój albo czyjś pomysł.

85. Korzystaj z olejków eterycznych. Olejek eteryczny lawendowy działa uspokajająco, pomaga na bezsenność, dodany do kąpieli łagodzi bóle mięśni i stawów, pomarańczowy– działa antydepresyjne, różany jest świetny na stany lękowy, a dodany do kąpieli świetnie robi na skórę. Miętowy pomaga na migrenowe bóle głowy, przeziębienia i grypy, cytrynowy– pobudza i pomaga zwalczyć zmęczenie.

86. Uwierz w siebie. Wiara w siebie bardzo pomaga regulować emocje, daje siłę, moc.

87. Rób przeciwieństwo tego, co masz ochotę robić. Szczególnie jeśli to, co robiłaś do tej pory nie jest dla ciebie dobre i nie zaprowadziło cię tam, gdzie byś chciała.

88. Pomyśl o rzeczach, które sprawiają radość. Kiedy nie możesz zrobić nic innego, pomyśl o rzeczach, które cię uszczęśliwiają. Pomyśl o miejscach i ludziach, których kochasz, oraz o rzeczach, na które czekasz w życiu. 89. Trzymaj się faktów Jeśli opanują cię czarne myśli, pomyśl o faktach. „Nic nie osiągnęłam w życiu” powtarzasz sobie. Zatrzymaj się i przypomnij sobie te wszystkie rzeczy, które ci się udało zrobić.

90. Zrób coś, co cię uspokaja. Kiedy już ustalisz, co cię uspokaja, zajmij się tą czynnością za każdym razem, gdy potrzebujesz pomocy emocjonalnej. Kiedy twój umysł jest spokojny, możesz pracować nad swoimi emocjami.

91. Pozwól innym cię pocieszać. To może być kuszące, tak odciąć się od innych, gdy masz trudności. Ale uwierz, czasem nic nam nie robi tak dobrze, jak inni ludzie.

92. Idź na spacer. Pięć, dziesięć kilometrów i pojawiają się nowe emocje i rozwiązania.

93. Pograj. Dla śmiechu albo strategicznie. Skupisz myśli na czymś innym.

94. Pomyśl o swoim ulubionym miejscu. Twoje ulubione miejsce to prawdopodobnie miejsce, w którym czujesz się najspokojniej, zrelaksowany i jak w domu. Wyobraź sobie to miejsce, kiedy pracujesz nad swoimi emocjami.

95. Zamknij oczy i rozluźnij mięśnie. Kiedy zamykasz oczy, skup się na rozluźnieniu mięśni. Po kolei. Od palców u stóp do ramion. Zupełnie tak jakbyś skanowała ciało podczas praktyki mindfulness.

96. Wymyśl pozytywne rozwiązania. Wyobrażaj sobie, w jaki sposób osiągniesz swoje cele. Kiedy masz plany, doświadczysz większej kontroli emocjonalnej.

97. Komplementuj innych. I nie po to, żeby nimi manipulować, ale żeby ich docenić i sprawiać im przyjemność. Nie kłam tylko, komplementuj to, co naprawdę cenisz.

98. Naucz się jak najwięcej. Sposobów na relaks, ale nie tylko. Po prostu się ucz niezależnie od wieku.

99. Odłącz się od negatywnych emocji innych. Wspieranie jest dobre i potrzebne, ale nie zawsze musisz słuchać setny raz tej samej historii. Ludzie też powinni się zmieniać, a ty dając im nieustanne wsparcie powstrzymujesz ich rozwój.

100. Poświęć czas na refleksję nad sobą. Autorefleksja jest niezbędna, by zachować dobre zdrowie psychiczne. Oceń dojrzale działania, zobacz, gdzie potrzebujesz się zmienić.

101. Krzycz. Kiedy wszystko inne zawiedzie, znajdź bezpieczne miejsce, by krzyczeć. Zakryj twarz poduszką, pojedź gdzieś samochodem. Wrzeszcz aż poczujesz ulgę. A potem wróć do życia.

Na podstawie:

101 Ways to Regulate Your Emotions for a Happier Life


Psychologia

Życie bez toksyn. Czy to jeszcze możliwe?

Redakcja
Redakcja
4 czerwca 2021
fot.istockphoto
 

Ciężka to prawda do przyswojenia ale żyjemy dzisiaj w najbardziej toksycznych czasach od stuleci. Wszystko wokół nas, dosłownie wszystko, wydziela szkodliwe dla zdrowia substancje. Tak, to nie nadużycie. Można nauczyć się z tym, żyć ale trzeba być świadomym, że istnieją. Te substancje, to związki endokrynnie czynne, ED. Ich zła moc polega na tym, że zakłócają działanie hormonów. To taka swoistego rodzaju „metoda na wnuczka” – organizm nie jest w stanie rozpoznać, z czym tak naprawdę ma do czynienia: z hormonem, który dobrze zna, czy z oszustem – związkiem , który taki hormon udaje… Wszystko przez to, że w budowie przypominają hormony, a te jak wiemy, regulują pracę organizmu.

Rażąca trójka

Dostają się do organizmu trojako. Zwyczajnie je wdychamy, z drobinkami kurzu i zanieczyszczonym powietrzem. Dotykamy przedmiotów będących ich źródłem, ba a nawet wcieramy! Dalej nie sprawdzacie składu kosmetyków?
I jak dodamy do tego spożywanie żywności skażonej szkodliwymi substancjami – rażąca trójka gotowa.

Jak bardzo jest to niebezpieczne?

Nie wytrenujemy organizmu, żeby rozpoznał związki endokrynnie czynne i nie mylił ich z hormonami. W efekcie mamy do czynienia z tzw. chorobami cywilizacyjnymi. A tych bagatelizować nie można. Wśród nich są m.in. zaburzenia płodności, PCOS, endometrioza, przedwczesne dojrzewanie, zaburzenia metaboliczne i hormonalne, rak piersi, rak prostaty, alergie… Czy mamy się czego obawiać? Zdecydowanie tak! ).

Tylko w 2017 r. wyprodukowano ponad 63 miliony ton syntetycznych tkanin. Wiele z nich zawiera szkodliwe substancje – formaldehyd, trujące syntetyczne barwniki, metale ciężkie, a także substancje endokrynnie czynne – bisfenole, ftalany, czy bromowane opóźniacze spalania, które nie są obojętne dla naszego zdrowia. Nie są też obojętne dla środowiska.

Jak żyć?

Cisnie się jedna odpowiedź na to pytanie – z głową – ale i wymaga to odpowiedniej wiedzy. Niestety począwszy od naszego miejsca do mieszkania, przez żywienie, sprzątanie, zakupy, styl życia – bez odpowiedniej wiedzy i uważności na toksyny – nie poprawimy jakości i zdrowia naszej rodziny i nie pozbędziemy się szkodliwych substancji ze swojej codzienności.

Nie zostawimy Was bez niezbędnej wiedzy, a korzystać będziemy z absolutnie obowiązkowej pozycji na te czasy – „Żyj bez toksyn”, autorstwa dr Aleksandry Rutkowskiej i dr Aleksandry Olsson.


Psychologia

Co je Twój mózg? Nigdy nie zapominaj o tych rzeczach w diecie!

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
4 czerwca 2021
Photo by Brooke Lark on Unsplash
Osobie, która nie wierzy, że dzięki diecie można koić nerwy i emocje, polecam zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że jest… samochodem. Dlaczego nigdy nie poddajemy wątpliwości w to, że dobra benzyna chroni silnik? Dlaczego wolimy wydać kilka złotych więcej, by dłużej jeździć własnym samochodem, a trudno nam uwierzyć, że jedzenie jest paliwem nie tylko dla każdej komórki naszego organizmu, ale przede wszystkim dla naszego mózgu?

To trochę jest jak magia! 

Ale dopiero gdy zobaczysz na własne oczy i poczujesz na własnej skórze, zrozumiesz, jak wielką moc ma jedzenie. Sama się o tym przekonałam pewnej zimy, kiedy wydawało mi się, że mój nastrój zbyt gwałtownie pogalopował w dół. Na szczęście trafiłam do dobrego lekarza, który zamiast natychmiastowej porcji psychotropów zalecił suplementację.
Okazało się, że jako osoba pracująca za biurkiem i do tego z niedoczynnością tarczycy, mam gigantyczne niedobory witaminy D. Dostałam więc wtedy dawkę uderzeniową i stał się wyżej wspomniany — cud. Naukowcy przeprowadzili już liczne badania kliniczne, które jednoznacznie dowodzą, że witamina D zmniejszyła nasilenie depresji, drażliwość, zmęczenie, wahania nastroju, trudności ze snem. Jej niedobory często mylone są z depresją, bo dają bardzo podobne objawy. Takich cudów związanych z dietą mogę opisywać bez liku.
Drugi z brzegu… moja mama, której trzęsły się ręce, a w nocy miała duszności i wydawało się jej, że nierówno bije jej serce. Tu pomógł magnez, znów w dawce uderzeniowej. Albo moja córka, która została wegetarianką i jako „najmądrzejsza na świecie nastolatka” sama sobie układała dość nieporadnie dietę. Tu rozwiązaniem okazała się witamina B (w wersji kompleksowej). Dziś już cała nasza trójka wie, co robić, by zadbać za pomocą diety o swoje nerwy i emocje.
 

Witamina D i Omega- 3

Co robię ja? Mam teraz psa i staram się ponad godzinę dziennie z nim spacerować w południe, bo wtedy słońce najmocniej operuje. Podwijam makiety spodni i rękawy, by dać promieniom słonecznym – robić w skórze swoje. Jeszcze taki drobiazg, łykam swoją porcję witaminy D – rano. Koniecznie! Kiedyś robiłam to po południu, co było kompletnie bez sensu, bo przecież o tej porze słońca już nie ma za oknem.
Niestety witaminę D wszyscy musimy suplementować w naszej szerokości geograficznej cały rok i nie ma najmniejszych szans, byśmy dostarczyli sobie odpowiednią jej ilość. Nawet jeśli jest lato i jemy jaja, ryby morskie i oleje roślinne. W tej walce jesteśmy bez szans. Nie oznacza to, że mamy nie skrapiać sałatek olejami, nie jeść nasion i ryb. Przeciwnie! Ale czy ty jesz dwie porcje ryb tygodniowo? Pewnie, podobnie jak ja, nie. A przecież wiesz, że w nich znajduje się kolejny magiczny składnik na nasze nerwy w postaci kwasów omega-3. Bardzo trudno go sobie dostarczyć w pożywieniu, ponieważ znajduje się on w niewielu produktach, takich jak: tłuste ryby morskie, owoce morza, olej lniany, rzepakowy, orzechy włoskie. Weganie mają tu nie lada kłopot, bo nawet zajadanie nasion lnu może okazać się niewystarczające. Tym bardziej że tylko świeżo zmielony len ma szanse dostarczyć nam omega-3. Taki zelżały w kuchennej szafce na niewiele się zda.

Magnez i potas

Moja mama dziś już nie pije tylu kaw, co kiedyś i nadal suplementuje magnez. Stara się żyć spokojniej, bo wie, że pod wpływem negatywnych emocji poziom magnezu spada i wtedy kółko się zamyka. W jej jadłospisie jest dziś gorzka czekolada, różne orzechy i pestki, migdały, kasza gryczana, banany, płatki owsiane, szpinak i warzywa strączkowe (czyli najważniejsze źródła magnezu).
Przy okazji ciekawostka: dziś magnez często suplementuje się razem z witaminą B6, która poprawia jego przyswajanie. Tworzenie takich „par zamkniętych w kapsułkach” stało się dziś bardzo popularne. Powód? Naukowcy twierdzą, że tak naprawdę wszystkie mikro- i makro- elementy najlepiej przyswajają się w naszym organizmie, jeśli pochodzą z naturalnego produktu. Żaden nawet najlepszy suplement nie jest równie dobry. Bo w naturalnej strukturze jabłka wszystko jest usieciowione: witaminy i inne substancje czynne biologicznie występują w idealnych proporcjach i w dodatku one na siebie wzajemnie oddziałują. I właśnie to sprawia, że nasz organizm łatwiej je przyswaja.
Dlatego potas i magnez nazywane są dziś dwoma pierwiastkami, które są ultraskuteczne w walce ze stresem. O niedoborze tego pierwszego mogą świadczyć pojawiające się skurcze mięśni oraz przemęczenie. Aby do tego nie dopuścić, warto potasu szukać w: bananach, pomidorach, soi, białej fasoli, soczewicy, grochu, suszonych owocach i awokado.
 

Witamina B12

Jeśli jesteś weganinem, to na 99% warto, byś przyjrzał się swojej diecie pod kątem tej witaminy. Zmęczenie, nerwowość, osłabienie pamięci, a nawet bóle głowy — takie objawy może powodować niedobór B12, która jest obecna tylko w produktach odzwierzęcych (mleko, jajka, mięso). Co więcej, dietetycy twierdzą, że nawet jedzenie serów jajek nie da nam pewności, że zaspokajamy potrzeby naszego organizmu na witaminę B12. Stąd kłopoty mojej córki, która jajka i sery w znikomej ilości jadła.
W takiej sytuacji warto w tym kierunku robić badania z krwi. Jeśli wystąpią niedobory – trzeba postawić na suplementację albo zacząć jeść mięso. Przy okazji warto też zwrócić uwagę na inne witaminy z tej grupy: B1, B2, B6. Gdzie je znajdziemy? Pieczywo pełnoziarniste i razowe, niełuskany ryż, makarony razowe, otręby zawierają sporo B1, która niezbędna do wytwarzania i uwalniania acetylocholiny – substancji przekazującej bodźce nerwowe. Natomiast sery żółte i twarogi, mleczne napoje fermentowane dostarczają witaminy B2, która łagodzi bóle głowy.
W diecie żadnej osoby (nawet mięsożercy) nie powinno zabraknąć warzyw strączkowych, zwłaszcza soi, nasion słonecznika i kiełków pszenicy, które są bogate w B6. Ta witamina nie dość, że ułatwia przyswajanie magnezu, to jest jeszcze niezbędna do wytwarzania neuroprzekaźników: serotoniny (hormonu szczęścia), dopaminy (hormonu motywacji i koncentracji) i noradrenaliny (sprawności umysłowej). I tak mogę opowiadać bez końca. Bo prawda jest taka, że warto jeść wszystko. Niedużo. Po trochu. Jak najbardziej naturalnie. I wtedy nerwy ukoją się same. Mówiłam, dieta to prawdziwa magia.

Zobacz także

Jak poradzić sobie ze strachem i napadami paniki? 9 kroków do zapanowania nad swoim lękiem

love

Jeśli nie traktujesz mnie poważnie, nie marnuj dłużej mojego czasu – znikaj z mojego życia