Podróże Polska

Jesień w Świnoujściu na Wyspie Uznam? Dlaczego nie!

Redakcja
Redakcja
15 listopada 2020
Jesień w Świnoujściu na Wyspie Uznam? Dlaczego nie!
Fot, iStock – Jesień w Świnoujściu na Wyspie Uznam? Dlaczego nie!
 

Polska złota jesień potrafi zaskakiwać urokiem ciepłych, słonecznych dni. Względnie wysokie temperatury utrzymują się w ostatnich latach nawet do końca listopada, dlatego wiele osób decyduje się w tym czasie na weekendowy wyjazd lub urlop. Dla tych, którzy szukają pomysłu na ciekawie spędzony jesienny wypoczynek, przedstawiamy Świnoujście poza sezonem.

Jesień w Świnoujściu na Wyspie Uznam? Dlaczego nie!

Fot. Materiały prasowe

Po pierwsze plaża

Niewątpliwym atutem tego miasta jest piękna, szeroka plaża. Z końcem lata pustoszeje, nie widać już na niej gąszczu kolorowych parawanów i tysięcy wypoczywających turystów. W zamian oferuje niekończącą się linię brzegową, spokojne morze i bardzo dużo zdrowego powietrza. Krótsze jesienne dni dają możliwość obserwowania niezwykłych wschodów i zachodów słońca. Warto udać się, na przykład, na wieczorny spacer brzegiem morza i poczekać, aż słońce skryje się za horyzontem. Niezwykła atmosfera i piękne zdjęcia gwarantowane!

Fot. Materiały prasowe

Jeżeli natomiast trafimy w Świnoujściu na dni z silnym, sztormowym wiatrem i wzburzonym morzem to powinniśmy czuć się szczęściarzami. To właśnie taka pogoda powoduje, że morze wyrzuca na brzeg bursztyny, a powietrze jest szczególnie bogate w leczniczy jod. Warto wtedy cieplej się ubrać i wyjść na zewnątrz, aby w pełni skorzystać z uroków i potencjału nadmorskiego klimatu.

Niezapomniany spektakl natury

Wczesną jesienią nad Świnoujściem przelatują ogromne klucze żurawi. Zbierają się nad 44 wyspami w drodze do Afryki i na południe Europy. Łatwo je usłyszeć i zaobserwować w ciągu dnia, a przeloty tych ptaków stanowią niezapomniane widowisko. Oprócz spektakularnych migracji, w okresie jesiennym na świnoujskiej plaży można podejrzeć także wiele rzadkich gatunków ptaków, które zatrzymują się tu na krótki odpoczynek w drodze do ciepłych krajów. Warto skorzystać z tego wyjątkowego momentu w roku, żeby zaobserwować prawdziwe perełki z ptasiego świata.

Fot. Materiały prasowe

Najwytrwalsi obserwatorzy natury mogą zostać nagrodzeni widokiem polującego bielika. We wczesnych godzinach rannych te majestatyczne ptaki, będące mieszkańcami wysp, licznie zbierają się w okolicach falochronów i świnoujskiego Wiatraka, żeby łowić ryby.

Fot. Materiały prasowe

Aktywny wypoczynek

Tonące latem w zieleni świnoujskie wyspy, jesienią intensywnie zmieniają swoje barwy. Park Zdrojowy staje idealnym miejscem na relaks i poczytanie książki. Kiedy pogoda sprzyja, warto udać się na wycieczkę rowerową. Chociażby Promenadą Zdrowia dojechać do Promenady Transgranicznej, a stamtąd do Cesarskich Uzdrowisk po niemieckiej stronie wyspy Uznam. Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin są cenionymi kurortami, o niepowtarzalnej zabudowie architektonicznej. Wyjątkowy klimat tych miejsc podkreśla widoczna z promenady plaża, pełna stylizowanych wiklinowych koszy oraz mola, wychodzące w głąb morza. Przy drewnianych pomostach mogą cumować statki białej floty, a wypoczywający zyskują okazję, do złapania ciepłych promieni jesiennego słońca.

Fot. Materiały prasowe

Rozpoczynając przejażdżkę po polskiej stronie dobrze zatrzymać się i odpocząć przy tężniach solankowych, czy dokładniej przyjrzeć się wyjątkowym roślinom ozdabiającym świnoujskie promenady. Bardzo ładnie prezentuje się ogród sensoryczny, z palmami, drzewami oliwnymi czy figowcami oraz liczne tunele roślinne, porośnięte wielobarwnymi pnączami. Warto skusić się na świeżo upieczonego gofra czy deser lodowy i po prostu posiedzieć na ławce w otoczeniu pięknej przyrody. O tej porze roku spotkamy wielu turystów, ale unikniemy tłumów. To idealny moment dla osób lubiących aktywnie spędzać czas. Biegacze, rolkarze, chodziarze – to chwila, w której możecie w komfortowy sposób zadbać o kondycję i jesienne budowanie odporności.

Atrakcje w zasięgu ręki

Świnoujście jest całorocznym kurortem. Niezależnie od pogody czy sezonu, oferuje miejsca noclegowe o szerokiej dostępności cenowej, a większość kawiarni i restauracji pozostaje otwarta przez cały rok. Odwiedzając świnoujskie wyspy jesienią, możemy być pewni, że uda nam się zobaczyć znakomitą większość lokalnych atrakcji, a do tego unikniemy kolejek. W razie niepogody ( i nie tylko) czeka na nas Muzeum Rybołówstwa Morskiego, Latarnia Morska czy unikatowe na skalę europejską fortyfikacje –Fort Anioła, Fort Zachodni i Fort Gerharda. Warto podkreślić, że znajdują się one zarówno na wyspie Uznam i Wolin, dlatego wyprawę można połączyć z dodatkową atrakcją – przeprawą promem Bielik.

Jesień w Świnoujściu na Wyspie Uznam? Dlaczego nie!

Fot. Materiały prasowe

Zmotoryzowani powinni jednak skorzystać z ogólnodostępnej opcji – przeprawy Centrum, promami Karsibór. Pamiętajmy, że Świnoujście to jedyne miasto w Polsce, położone na wyspach i każdemu, kto do niego przyjeżdża zawsze oferuje przynajmniej namiastkę morskiej przygody. Rowerzyści i piesi mogą korzystać z promów bez ograniczeń, warto więc spojrzeć na panoramę miasta i portu z odmiennej perspektywy.

Moc uzdrowiska

Nawet, jeśli nie przepadacie za jesienią, to w Świnoujściu na pewno poczujecie, że jest to idealny moment na relaks, regenerację i zadbanie o zmysły i urodę. Rozbudowana oferta wellness i SPA, pozwoli Wam wybierać w szerokim wachlarzu dostępnych zabiegów. Sauna, masaże, kąpiele zdrowotno – relaksacyjne, czy zabiegi na twarz to tylko część praktyk, z których można skorzystać dla poprawy samopoczucia i utrzymania równowagi ciała i ducha.

Fot. Materiały prasowe

Dobrze zaplanowany jesienny wypoczynek powinien być pełen spokoju i harmonii oraz sprawić, że wrócimy do domu radośni i pełni pozytywnej energii. W otoczeniu natury, wyjątkowego mikroklimatu i wszechobecnej wody możemy być pewni, że Świnoujście to najwłaściwszy wybór.

Fot. Materiały prasowe

Świnoujskie Wyspy Możliwości jesienią pokazują się zupełnie z innej strony. Teraz miasto jest spokojniejsze i pełne wyrazistych kolorów natury. Warto zatem spakować walizkę i spróbować odkryć jesienne oblicze tego nadmorskiego kurortu i poznać bliżej wyspę Uznam.

Więcej turystycznych inspiracji dotyczących Świnoujścia, a także polskiej i niemieckiej części Wyspy Uznam znajdziesz na visit.swinoujscie.pl oraz na usedom.com.pl

Projekt „Kampania promująca bezpieczną turystykę na wyspie Uznam po Covid – 19” jest dofinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu państwa (Fundusz Małych Projektów w ramach Programu Współpracy Interreg V A Meklemburgia-Pomorze Przednie/Brandenburgia / Polska w Euroregionie Pomerania).


Podróże Polska

Hirudokosmetologia – zabiegi naturalnej kosmetologii estetycznej

Redakcja
Redakcja
15 listopada 2020
Hirudokosmetologia – zabiegi naturalnej kosmetologii estetycznej
Fot. Materiały prasowe – Hirudokosmetologia – zabiegi naturalnej kosmetologii estetycznej
 

Żyjemy w epoce kultu młodości i piękna. Bywa, że przyjmują one formę obsesji, uderzając w nasze samopoczucie i pozbawiając nas jednocześnie samoakceptacji, a także komfortu życia. Na szczęście w kosmetyce wykiełkował nurt naturalnej kosmetologii estetycznej.  To alternatywa dla tych, którzy chcą dbać o siebie i wyglądać dobrze, ale nie chcą korzystać z inwazyjnych zabiegów z obszaru chirurgii i medycyny estetycznej. Wiedzą, że piękno i zdrowie to efekt holistycznego oddziaływania na wnętrze i zewnętrze. Jedną z terapii za zakresu kosmetologii estetycznej, która ostatnimi czasy zdobywa coraz większą popularność są zabiegi hirudokosmetologii, czyli zabiegi z wykorzystaniem pijawek lekarskich. O tym, komu będą najlepiej służyć i jak najlepiej z nich korzystać, rozmawiamy z Anną Nocoń, dyplomowaną kosmetolożką i hirudoterapeutką.

Okazuje się, że nie każdy chce ingerować w naturę, by wyglądać dłużej młodo. Zwłaszcza że to droga w jedną stronę. Wiele kobiet ma świadomość, że uroda i piękno to wynik szczęśliwego życia, nie tylko zaawansowanych technologii i zabiegów. Dla tych, dla których ważne jest dbanie o siebie w harmonii z prawami natury powstała gałąź zabiegów kosmetycznych, które pozwalają na zadbanie o kondycję skóry, odprężyć, się wsłuchać w siebie i dbać o siebie holistycznie. Jednym z takich zabiegów są zabiegi hirudokosmetologii.

Co to takiego jest hirudokosmetologia?

Hirudokosmetologia jest jednym z naturalnych i bardzo skutecznych sposobów przedłużania młodości. To zabiegi z wykorzystaniem pijawek lekarskich. Regularnie stosowane pozwalają na naturalną, ale także szybką i trwałą regenerację tkanek. Zabiegi hirudokosmetologiczne są wykorzystywane do liftingu twarzy i odmłodzenia, ale i poprawienia stanu skóry w ogóle. Ci, którzy spróbowali, twierdzą, że efekt odmłodzenia jest zauważalny bardzo szybko i utrzymuje się bardzo długo. Dla uzyskania pożądanych zmian rekomenduje się zastosowanie serii 6 zbiegów. Za spektakularne efekty tych zabiegów odpowiadają tzw. hirudozwiązki, czyli enzymy zawarte w ślinie pijawek. Pijawki podczas zabiegu aplikują nam do krwiobiegu wraz z hirudozwiązkami także substancje znieczulające, neuropeptydy oraz ważne neurotransmitery (dopamina, serotonina, acetylocholina i enkefalina).

– Zabieg z wykorzystaniem lekarskich pijawek to zabieg z wykorzystaniem zaawansowanego, ale w 100% naturalnego, miniaturowego laboratorium farmakologicznego – mówi Anna Nocoń, kosmetolożka, hirudoterapeutka, kreatorka idei kosmetyki pozytywnej. Te zabiegi działają na kondycję skóry od wewnątrz, bo pijawki przekazują nam podczas zabiegu wiele ważnych substancji o działaniu regeneracyjnym, przeciwzapalnym, przeciwbólowym, bakteriobójczym, energetyzującym, immunostymulującym i przeciwzakrzepowym. Badania pokazują, że zabiegi z ich wykorzystaniem także poprawiają jakość snu, obniżają poziom stresu i poprawiają działanie układu pokarmowego – dodaje.

Skąd się bierze pijawki do zabiegów hirudokosmetologii?

Pijawki wykorzystywane do zabiegów to pijawki jednorazowego użytku. Kupowane są w specjalnie do tego stworzonych hodowlach z przeznaczeniem do celów medycznych. Wszystkie pijawki wykorzystywane do zabiegów hirudokosmetologii powinny być certyfikowane i bezpieczne. Pijawki lecznicze wykorzystywane podczas zabiegów w moim gabinecie pochodzą z Instytutu Hirudologii Sanus, który zajmuje się profesjonalną hodowlą zwierząt laboratoryjnych. Wszystkie pijawki są hodowane w warunkach izolowanych, a przy sprzedaży wydawane są stosowne certyfikaty – dodaje Anna Nocoń.

Na zabieg warto udać się znanego i zaufanego hirudoterapeuty – on będzie w stanie nie tylko wykonać zabieg bezpiecznie, ale także zaplanować holistyczną terapię do naszych potrzeb.

Przygotowanie do zabiegu

Przed zabiegiem powinniśmy unikać substancji wpływających na rozszerzenie naczyń krwionośnych (alkohol, kawa, herbata, pokarmy ostre, cebula, czosnek). W dniu zbiegu powinniśmy umyć skórę szarym albo zwykłym mydłem (niearomatyzowanym). Należy unikać stosowania kremów, balsamów, perfum, antyperspirantów. Po zabiegu zalecany jest relaks i odpoczynek oraz unikanie wysiłku i aktywności sportowych.

Jak wygląda zbieg z wykorzystaniem pijawek lekarskich (hirudokosmetologia)?

Pojedynczy pełny zabieg trwa zwykle od 40 do 75 minut. Miejsca aplikacji pijawek mogą krwawić do 24 godzin, co jest elementem terapii. Po aplikacji mogą pozostać ślady, pijawka jednak nie zostawia śladów na twarzy i szyi, co zawdzięczamy prawdopodobnie temu, że skóra w tych miejscach jest delikatna i mocniej unaczyniona. Do czasu zagojenia ran nie należy się kąpać i moczyć ran. Bezpośrednio po zabiegu należy także zrezygnować z sauny, basenu, siłowni i fitnessu etc. Objawy miejscowe (zaczerwienia, świąd) zwykle ustępują kilka dni po zabiegu. W tym czasie można stosować preparaty o działaniu łagodzącym jak Fenistil, olej z róży mosqueta czy olej kokosowy.

Przeciwskazania do hirudoterapii

Zabiegi z wykorzystaniem pijawek nie są dla kobiet w ciąży i w okresie połogu. Nie mogą ich wykonywać osoby chore na nowotwory złośliwe, z anemią i w wieku poniżej 15 lat. Nie powinny z nich korzystać także osoby z chorobami mającymi związek z opóźnieniem krzepliwości krwi i z zaawansowanymi chorobami wrzodowymi żołądka oraz dwunastnicy. Przeciwskazaniem jest także ostry stan gorączkowy, choroby zakaźne, gruźlica, narkomania i niedociśnienie. Zabiegów hirudokosmetologiczne nie są także wskazane dla osób po licznych zabiegach estetycznych połączonych z aplikacją wypełniaczy medycznych.

Zabiegi hirudokosmetyczne dla uzyskania maksymalnego efektu powinny być umawiane w odstępach tygodniowych. Po pełnej serii zabiegów (6) można stosować jako tzw. zabiegi przypominające, bankietowe np. raz w miesiącu, najpóźniej na dwa dni przed wielkim wyjściem. Ten zabieg to zabieg nie tylko upiększający, ale holistyczna terapia z zakresu  profilaktyki zdrowia i urody. Klientki zgłaszają, że po serii zabiegów zaczynają się lepiej czuć fizycznie i psychicznie, mają więcej sił i energii.

Hirudokosmetologia, to naturalna i holistyczna terapia dla wymagających. Dobre rozwiązanie dla osób otwartych na nowe terapie, szukających naturalnych metod, ale wymagających i  szukających skutecznych, trwałych oraz bezpiecznych metod. Najlepiej posłużą osobom, które mają świadomość, że za stan i wygląd skóry odpowiada dobry metabolizm komórkowy, czyli odżywienie i dotlenienie komórek oraz usunięcie zbędnych produktów przemiany materii. Jest to możliwe tylko dzięki sprawnie funkcjonującemu systemowi krążenia płynów tkankowych (krew, limfa). Hirudokosmetologia to element hirudoterapii, która poprawa funkcjonowanie całego organizmu co przekłada się bezpośrednio na naszą psychikę,  urodę, wygląd, błysk w oczach i uśmiech na twarzy. To idealna, zdrowa i naturalna alternatywa dla tych, którzy borykają się z różnymi problemami skórnymi: od suchości do nadmiernego przetłuszczania się, poprzez inne zmiany i stany zapalne. To kompleksowa terapia od wewnątrz, która poprzez działanie przeciwzapalne i poprawiające krążenie dociera do „miejsca powstawania problemu”,  przez co bezpośrednio oddziałuje na przyczyny, likwidując je od środka.

Więcej informacji: www.annanocon.pl


Podróże Polska

Joanna Chmura: „Pierścionki są fajne, żeby nie było, ale dużo fajniejsze są wolne, silne, mądre kobiety”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
15 listopada 2020

Abstrahując od marki, sezonu i momentu w którym pojawiła się na rynku, to poruszyła w wielu z nas… coś. Mowa o reklamie Apartu.

Zanim do sedna, to wcześniej ukłon niski dla Klubu Komediowego, za wersję alternatywną reklamy. Szacun. Wracając jednak do istoty sprawy, myślę, że to co w nas poruszyła jest dużo ważniejsze od samej reklamy. Estetyka to kwestia gustu, więc nie będę się wypowiadać w tym temacie ale historia już nie.

Stare jak świat odkrycie psychologiczne jest takie, że porusza nas to, co dla nas aktualnie żywe i ważne. Ważne może być przez zaprzeczenie, czyli że się z czymś nie zgadzamy i jest nam to obce. Albo ważne przez potwierdzenie czyli, że właśnie to „całe nasze”. I ta reklama uderzyła w jakiś dzwon, który rok temu pewnie by milczał, ale teraz wydał mocny dźwięk. A dźwięk ubrał się w głos. I oto mamy dyskusję.

Część z nas oburzyła się na sposób przedstawienia kobiet. Część z nas na to, co firma uznała, że sprawia kobietom radość. Część z nas syczała na moment, w jakim wypuszczono te reklamę na rynek. To pokazuje, jak żywe są w nas aktualne trzy bitwy tej wielkiej wojny. Portret kobiecości w mediach, upraszczanie złożoności i brak wyczucia na aktualnie dziejące się sprawy – cytując za Klubem Komediowym – to trzy gównoburze, które rozpętały się jako efekt wypuszczenia reklamy do sieci.

Dla przypomnienia – to była jednak reklama, wiec z natury rzeczy ma budzić tęsknotę, na tyle wielką, że zakup tego czegoś daje nadzieję na jej ukojenie. Pytanie tylko za czym? A nawet nie za czym, tylko czy to naprawdę to, za czym teraz jako kobiety tęsknimy? Nie tylko lokalnie ale i globalnie? Oburzenie, które tak mocno wybrzmiały wzięło się być może z tego, że my właśnie próbujemy zawalczyć o pełnie swoich praw. O uznanie złożoności. O wolność wyboru. O nie traktowanie kobiet jako ozdób ani próżnych istot, zajmujących się jedynie własnym wyglądem i ciałem, do którego w sumie tez nam chce się odebrać prawa.

Ta reklama nie jest tu niczemu winna, winni jesteśmy my sami, bo po pierwsze my bierzemy udział w kreowaniu społecznego postrzegania kobiet, a po drugie nie w ten gwizdek idą teraz nasze głosy. Zostawmy więc w spokoju reklamę Apartu, a może nawet jej podziękujemy, bo przypomniała nam o tym, za czym tak naprawdę tęsknimy.

I to nie są pierścionki, naszyjniki, bransoletki. Tęsknimy za wolnością wyboru, swobodą wyglądu, czy porzuceniu paradygmatu o „byciu wiecznie uśmiechniętą i miłą”.

Bo my chcemy być fighterkami, jak Ania, która ciężką swoją pracą nie tylko została mistrzynią sportową ale staje się mistrzynią biznesu.

Chcemy być jak Gosia, która w niełatwym momencie dla aktora postanowiła poszukać innej pracy, udowadniając, że może, że potrafi, że to nie hańba zajmować się nieruchomościami. Bo my chcemy być jak Julia, która angażując się w akcje „Zabierz głos, bo go stracisz” Fundacji Batorego, przypominała nam o tym, że wybory są ważne. Chcemy właśnie to widzieć na ekranach. To w reklamach. To w życiu. Pierścionki też są fajne, żeby nie było, ale dużo fajniejsze są wolne, silne, mądre kobiety.

Joanna Chmura mówi o sobie „Jestem psychologiem. A to taki zawód, w któym ciągle się szuka. Na drodze poszukiwania rzetelnych metod pracy ze wstydem trafiłam kilka lat temu na Brené Brown autorkę „Darów niedoskonałości” i „Z wielką odwagą”, której wystąpienia na konferencjach TED sięgnęły już ponad 25 milionów odsłon. Najpierw to, o czym pisała i mówiła pomogło mi w moim prywatnym życiu a potem w 2014 wyjechałam do USA uczyć się pracy stworzonym przez nią modelem THE DARING WAY™ SHOW UP | BE SEEN | LIVE BRAVE™, żeby móc pracować skutecznie z nimi nad wstydem, odwagą i wrażliwością.

Zajrzyjcie na stronę Joanny: www.joannachmura.pl i na jej Facebooka.


Zobacz także

Festiwale kulinarne – atrakcje dla smakoszy

Podstawy żeglowania. 4 rzeczy, o których warto wiedzieć

Osiem powodów, dla których nie warto jechać do Portugalii. Lepiej zrezygnuj nim będzie za późno