Moda Porady Zakupy

Co to jest szafa kapsułowa?

Redakcja
Redakcja
9 grudnia 2019
Fot. iStock

Wiele mówi się o bardziej odpowiedzialnym podejściu do mody, rewidowaniu swoich potrzeb i analizie tego, co możemy robić na co dzień, by zmieniać świat wokół nas. Ogrom tematów przeraża i sprawia, że często stawiamy siebie w paradoksie wyboru. A przecież moda, oprócz tego, że jest istotna z funkcjonalnego punktu widzenia – musimy się w coś ubrać – może podkreślić nasz charakter, być wyrazem osobowości, czy sprawiać nam sporo radości. Jak zatem zachować balans? Jak korzystać w pełni z jej rozmachu, jednocześnie dbając o środowisko i innych ludzi? Odpowiedź jest prosta: szafa kapsułowa!

Szafa kapsułowa – po co i komu?

Otwierasz szafę i nie wiesz, w co się ubrać? Nawet, jeśli posiadasz dużo rzeczy, możesz mieć problem z komponowaniem stylizacji. Szczególnie, że przy takim wyborze, łatwo dokonujemy nowych zakupów – czasem pod wpływem emocji, często, bo coś jest w promocji. Kolejne sukienki, swetry, buty i torebki piętrzą się i sprawiają, że codzienne zestawy są sporym wyzwaniem. Przez co nosisz tylko swoje ulubione rzeczy, to co jest sprawdzone. Tutaj zbliżamy się do idei szafy kapsułowej – idealna garderoba to połączenie Twojej osobowości oraz tego, w czym czujesz się komfortowo. Co więcej, okazuje się, że będziesz do tego potrzebować jakieś 33 rzeczy na 3 miesiące. Na początek! Koncepcja pochodzi od Courtney Carver i jej “Projektu 333”, który ma pokazać, jak niewiele ubrań pozwoli na spokojne “modowe życie”.

Rewolucja w modzie

Innym tłem dla koncepcji szafy kapsułowej stała się kwestia odpowiedzialności całej branży modowej, systemu, który wykształciła. Dziś możemy prześledzić ścieżkę produkcji i handlu, sprawdzić warunki, w jakich wytwarzane są ubrania i w jakich pracują ludzie na całym świecie. Chcąc choć odrobinę zagłębić się w tę tematykę wystarczy zobaczyć film „The true cost” oraz zajrzeć na stronę organizacji Fashion Revolution.

Fot. Materiały prasowe

Skoro świadomie selekcjonujemy rzeczy starając się kupować je pod kątem jakości, trwałości i dopasowania do stylu życia oraz sylwetki, dlaczego by nie postawić na transparentne marki, które dzielą się z klientami informacjami na temat warunków pracy i produkcji w swojej firmie? Choć wydaje nam się, że jesteśmy tylko pojedynczym ogniwem w całym systemie, to pomyślmy, co się wydarzy, gdy takich ogniw są setki, tysiące i wreszcie miliony. Na dobry początek postaw na lokalne marki tworzące i szyjące w Polsce.

Jedną z nich jest VEVA, której korzenie sięgają aż 30 lat wstecz i rodzinnej szwalni w centralnej części naszego kraju. Dziś VEVA w myśl idei szafy kapsułowej i z dbałością o detale przychodzi z kolekcją “The five senses of nostalgia”. Jej elementy się uzupełniają, przez co – tylko zmieniając dodatki – możesz komponować wiele niepowtarzalnych, ale nadal wygodnych i stylowych zestawów na co dzień i ważne okazje.

Jak dokonywać właściwych wyborów?

Wiedząc już, co to jest szafa kapsułowa, czas wyznaczyć sobie kilka zasad, dzięki którym na co dzień łatwiej będzie nam dokonywać właściwych wyborów.

1. Czytaj metki

Z jednego małego kartonika czy wszywki w ubraniu odczytasz wiele informacji, które pomogą Ci od razu odrzucić produkty, które nie spełniają Twoich oczekiwań. Po pierwsze – miejsce produkcji, po drugie skład, wreszcie sposób pielęgnacji. Jeśli bluzka nadaje się tylko do prania chemicznego, a letnia sukienka wykonana jest z marnej wersji poliestru – nawet nie łudź się, że warto w takie rzeczy inwestować – ani pieniądze, ani czas.

2. Lista zakupów

Wybierasz się do sklepu spożywczego z listą? Przygotuj ją sobie w modzie! Najlepiej zrób ją przed sezonem. Spisz wszystkie rzeczy dzieląc je na 3 sekcje:

  • potrzebne;
  • chcesz, bo są teraz modne;
  • ponadsezonowe inwestycje.

Pierwsza dotyczy ubrań i dodatków, które są potrzebne, jak np. płaszcz, kozaki czy czapka. Druga zawiera w sobie np. apaszkę w zwierzęcy wzór, holograficzne adidasy lub wielokolorowe spinki do włosów. Trzecia sekcja wynika poniekąd z potrzeb, ale to rzeczy, które mają służyć dłużej niż jeden sezon – np. czarna torebka do pracy czy plisowana spódnica. Takie, które nosisz niezależnie od pory roku. Spisaną listę najlepiej zostawić na tydzień lub dwa i wrócić do niej po czasie, aby nadać przedmiotom priorytety – od tych, które są niezbędne, do tych, którym bliżej do chwilowej zachcianki. Teraz już wiesz, co powinnaś kupić!

Fot. Materiały prasowe

3. Zrozum swoją sylwetkę

Osoby bardziej świadome stylu i tego, co dzieje się w modzie, na pewno nie będą mieć problemu z tym, w czym się dobrze czują, co chcą nosić, a czego nie. Pozostałym przyda się za to solidne przygotowanie! Kluczem jest zrozumienie swojej sylwetki. Szafa kapsułowa przecież w założeniu ma niwelować wszystkie wątpliwości przy codziennym komponowaniu zestawów. A żeby skompletować właściwe ubrania, trzeba wiedzieć, jak je dobrać do swojej figury.

Najważniejsze są proporcje. Spójrz obiektywnie! Jeśli nie potrafisz rozpoznać atutów swojej sylwetki, skorzystaj z pomocy przyjaciół lub specjalisty w tym temacie – personalnej stylistki. Pamiętaj! To nie jest kwestia wpasowania się w rygor „typu jabłko”, „typu gruszka” czy jakiegokolwiek innego. To poznanie mocnych stron i tego, co być może trzeba lekko zrównoważyć. Ubiór potrafi czynić cuda!

Zastanawiasz się, jakie kolory Ci pasują? Przymierzaj je do woli, aż znajdziesz odpowiednie dla siebie odcienie.

4. Zrób przegląd szafy

Wyselekcjonuj te rzeczy, które najchętniej nosisz – to baza. Wszystko, czego nie zakładałaś przez rok lub dwa, niezależnie od powodu – oddaj, sprzedaj, wymień się. Jedno jest pewne – dla nich nie powinno być miejsca w Twojej szafie. Ten krok pozwoli Ci przemyśleć swoje dotychczasowe wybory zakupowe i tak naprawdę poznać skalę swojej własnej garderoby.

Moja własna szafa kapsułowa

Co zapakowałabyś do walizki, gdybyś musiała wybrać ze swojej szafy tylko tyle rzeczy, ile się do niej zmieści? Oto sekret, który tkwi w tzw. capsule wardrobe. Pamiętaj, że nie musisz dostosowywać się do odgórnie przyjętych norm i skupić się na poszukiwaniu idealnego trencza, białej koszuli i czarnej ołówkowej spódnicy. Szafa kapsułowa ma przede wszystkim służyć Tobie, Twojemu stylowi życia, pracy, charakterowi i oczekiwaniom. Jeśli jesteś fanką klimatów retro wybierz spódnicę midi z guzikami (ten model noś na dwa sposoby – dwustronnie), wielbicielki skandynawskiego minimalizmu pokochają długie kardigany, które mogą też pełnić funkcję płaszczy, a miłośniczki gorących hiszpańskich barw z pewnością kupią kolorowe golfy i energetyczne spódnice.

Poniżej znajdziesz kilka typów redakcji!

Granatowa spódnica plisowana VEVA 209,00 zł:

Fot. Materiały prasowe

➡https://www.veva.com.pl/produkt/spodnica-plisowana-charming-pleats-granatowa/

Rozkloszowana musztardowa spódnica VEVA 199,00zł:

Fot. Materiały prasowe

➡https://www.veva.com.pl/produkt/rozkloszowana-spodnica-midi-z-kola-foggy-musztarda/

Beżowa szmizjerka – sukienka koszulowa VEVA 199,00zł:

Fot. Materiały prasowe

➡https://www.veva.com.pl/produkt/bezowa-szmizjerka-oversize-memories/

Błękitny golf VEVA 229,00 zł:

Fot. Materiały prasowe

➡https://www.veva.com.pl/produkt/blekitny-golf-z-welna-warmest-sounds/

Rudy sweter VEVA 229,00zł:

Fot. Materiały prasowe

➡https://www.veva.com.pl/produkt/bezowy-sweter-z-kaszmiru-i-welny-calm-day/


Moda Porady Zakupy

Boję się. Właśnie się rozwiodłeś i jesteś „wolny”. Ale tak naprawdę nigdy wolny nie będziesz

Listy do redakcji
Listy do redakcji
10 grudnia 2019
Fot. iStock/portishead1
 

Nie jest łatwo. Składanie tego patchworku to prawdziwa łamigłówka. Nasze dziecko, twoje dziecko, twoja była żona… Twoja rodzina, wasi wspólni znajomi. Trochę się boję mojego z nią spotkania. Trochę zazdroszczę. Wam wspólnej przeszłości. Tego, że macie ze sobą jakiś kawałek historii. Myślę dużo o tym, jak to będzie między nami. Nadal nie wiem, czy dam radę. Kocham Cię, ale się boję. Chciałabym, żebyś mi pomógł. Ale nie wiem jak. Czasami wolałabym uciec, schować się.

Poznaliśmy się banalnie, u znajomych. Od razu powiedziałeś: rozwodzę się, to nie jest dobry czas na związek. Nie wiem dlaczego to właśnie te słowa sprawiły, że postanowiłam cię lepiej poznać. Postawiłeś sprawę uczciwie: nie szukasz nikogo, masz głowę, a może i serce, zajęte czymś innym. Zaimponowałeś mi.

Zaprzyjaźniliśmy się. Byłam przy tobie w trakcie tego całego rozwodu. Widziałam co i jak przeżywasz, co cię martwi, zbliżyliśmy się do siebie. I nagle stałeś się dla mnie bardzo ważny.  Najważniejszy. Co wtedy do mnie czułeś? Nie wiem. Pewnie było ci wygodnie mieć u swojego boku kogoś, kto jest i nie stawia zbyt wiele pytań. Kto podziwia, wspiera, nie oczekując nic w zamian. Teraz mnie kochasz, wiem to. Ale czy dlatego, że tak wypada, czy dlatego, że ja to ja?

Nie planowaliśmy dziecka, to było duże zaskoczenie. Kiedy zaszłam w ciążę, nie miałeś jeszcze rozwodu. Zdarzyło się. Nie mogłam się cieszyć z tej ciąży tak, jak powinnam. Cieszyłam się w cieniu, czekając, aż będziesz oficjalnie wolny. Doczekałam się, ale nadal bałeś się powiedzieć swojej byłej żonie o nas, o dziecku. Czekałam więc dalej. W końcu się odważyłeś na troszkę więcej. Poznałam twoją rodzinę, twoją córkę. Nie zaiskrzyło. Nie poczułam do niej szczególnej sympatii choć bardzo się starałam. Ona chyba też w mojej obecności czuje się nieswojo. A Ty? Wydaje mi się, że nadal na coś czekasz. Na to, aż się „ułoży”. Na to, aż będzie dobry moment, żebym mogła poznać twoją byłą żonę. Na to, aż między mną a twoją córką będzie lepiej, łatwiej. Ja wiem, że na razie nie będzie.

Czasem się zastanawiam nad początkami naszego związku. Nie jestem winna temu, że twoje małżeństwo się rozpadło. Poznaliśmy się, kiedy praktycznie było już zakończone. Dlaczego więc musiałam się ukrywać? Dlaczego musiałam milczeć? Dlaczego nie mogłam chodzić z tobą za rękę do kina? Nie posłużyło nam to. Było dziwnie. Szybko, pospiesznie. Byle nikt się nie dowiedział. To zrodziło mój lęk.

Mam tyle wątpliwości, strachu w sobie. Widzę, że twoja przeszłość nigdy nie będzie do końca przeszłością. Bo małżeństwo, bo wspólne dziecko. Boję się, że nigdy nie polubię twojej córki, że kiedy urodzi się nasz syn, będzie mi jeszcze ciężej poczuć do niej sympatię. Wiedziałam, że będzie trudno, ale nie wiedziałam, że aż tak. Czy możesz mi jakoś pomóc, uspokoić mnie, zapewnić, że będzie dobrze? A może nasz związek również się rozpadnie, tak jak twój?

Wiem tylko, że cię kocham. Pokochałam rozwodnika, mężczyznę z przeszłością i to nie jest łatwa miłość. Chciałabym uwierzyć, że kiedy minie trochę czasu, mój lęk zniknie. Stanę się bardziej pewna siebie, naszego związku.

 


Moda Porady Zakupy

Jak nie dać się jesiennej chandrze?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
9 grudnia 2019
Fot. Pixabay

Jesień już w pełni, na dworze ponuro, deszczowo i zimno. Nie ma chyba osoby, na którą taka aura nie działałaby przygnębiająco. Obniżenie samopoczucia jest w tym okresie szczególnie odczuwalne.

Dołóżmy to tego stres w pracy, domu czy chrypę. Mimo, że ta „polska złota jesień” bywa naprawdę malownicza, o tyle już dni pełne deszczu i wiatru nie nastrajają pozytywnie do życia. Ty też to czujesz? Jeśli czujesz, że zaczyna łapać Cię jesienna chandra, wypróbuj kilka sprawdzonych pomysłów, które sprawią, że na nowo złapiesz motywację do działania, a na Twojej twarzy pojawi się uśmiech.

7 sprawdzonych sposobów na pokonanie jesiennej chandry:

  1. Herbata z miodem lub gorąca czekolada – Rozpieszczaj się! Nie ma chyba nic lepszego, niż otulenie się ciepłym kocem i filiżanka gorącej czekolady w towarzystwie dobrej książki. Kilka łyków słodkiego napoju i przekonasz się na nowo, że życie jest piękne. Poza tym czekolada nie tylko poprawia nastrój, ale i koncentrację, spowalnia procesy starzenia, posiada działa przeciwzapalnie oraz przeciwnowotworowo.
  2. Wyjdź z domu, spotkaj się z ludźmi – Mimo, że aura nie przekonuje do wieczornych wyjść, to samo przebywanie wśród znajomych lub innych osób działa dobrze dla naszego mózgu. Twój mózg i ciało od wejścia zacznie produkować chemię szczęścia, którą odczujesz jako pozytywne myśli, entuzjazm i energię do działania.
  3. Relaks przy kominku – Jeśli posiadasz kominek to początek jesieni jest dobrym momentem, by zacząć z niego korzystać. Wieczory potrafią być już na prawdę chłodne, a przyjemne ciepło z kominka, zapach drzewa i wesoło trzaskający ogień wprawią Cię w doskonały nastrój.
  4. Jesienne książki – Nic tak nie umila wieczoru jak miłosne historie. Jesienne książki to takie, które nas rozgrzeją, napełnia nadzieją, wciągną historią, otulą niczym koc i sprawią, że będziemy się śmiać.
  5. Śpij kochanie – Czy wesz, że jedynie sen pozwala Twojemu mózgowi się zregenerować? Dlatego, jeżeli chcesz pozbyć się wszelkiego typu niekorzystnej aury i smutnego nastroju, połóż się wcześniej spać.
  6. Co powiesz na zakupy – Na horyzoncie Black Friday., więc idealna pora na spędzenie trochę czasu z przyjaciółką. Jeśli czujesz, że zimowa chandra zaczyna Cię dobijać, wybierz się na zakupy. Na przekór jesiennej szarości, kup sobie płaszcz w żywym kolorze lub puszysty sweter.
  7. Śmiej się, ile tylko sił – Śmiech pozytywnie wpływa na serce, daje lepsze zaopatrzenie płuc w powietrze, sprzyja dotlenieniu mózgu oraz rozładowuje stres.

Jesienna chandra objawia się pogorszeniem nastroju, spadkiem energii i brakiem chęci do działania. Po dniach wypełnionych dużą ilością słońca, nadchodzi jesień, temperatura znacznie się obniża, a wraz z pojawiają się wahania hormonów i przygnębienie. To stan przygnębienia, któremu towarzyszy zły humor i ogólna niechęć do aktywności. Dzięki powyższym sposobom na pewno uda nam się przezwyciężyć senność, znudzenie i stres. Warto pamiętać, że każdy z nas ma inną osobowość, przez to nie ma jednego sposobu na walkę z jesienną chandrą. A co Wy robicie, jak dobada Was przygnębienie?

O Autorze:

Brudnopis Okularnicy

Odkąd pamiętam uwielbiałam czytać i pisać, dlatego postanowiłam połączyć swoje pasje w Brudnopis Okularnicy, czyli subiektywny zbiór recenzji książkowych, literackich inspiracji, przemyśleń i ciekawostek językowych. Wszystko podane subietywnie, z przymrużeniem oka.


Zobacz także

Kolejna odsłona modnych balerin od Loft37 w Biedronce!

Mercure Fashion Night by Dorota Goldpoit

Jak odświeżyć garderobę na wiosnę bez wydawania majątku? Zapytałyśmy o to stylistkę