Macierzyństwo

Po co dziewczynce przyjaciółka? Jak pomóc córce zbudować taką relację?

Małgorzata Gąsiorowska
Małgorzata Gąsiorowska
25 maja 2016
Fot. Materiały WeGirls
 

Odpowiedź wydaje się oczywista. Każdy z nas potrzebuje bratniej duszy. Nasza córka, poza nami czy rodzeństwem potrzebuje grona koleżanek i tej przynajmniej jednej dziewczynki, którą może obdarzyć mianem przyjaciółki. A co za tym idzie – zaufaniem. Bawić się z nią, dzielić radości i troski, powierzać sekrety. Zwykle w tym wieku relacje przyjacielskie nawiązują się naturalnie. Czasami jednak wyjątkowo nieśmiałe czy introwertyczne dziewczynki warto wspomóc w poszukiwaniu i budowaniu przyjaźni. Bo każda dziewczynka potrzebuje przyjaciółki.

Ogromną pomocą przy pokazaniu córce jaką wartością może być przyjaźń są lalki WeGirls oraz świat, który wokół nich został wykreowany.

Lalki same w sobie mogą na chwilę stać się przyjaciółką dla dziewczynki i zainspirować ją do poszukiwań bratniej duszy w realnym świecie. Bo lalki WeGirls to dziewczynki z którymi na pewno chciałaby się zaprzyjaźnić, a i ty powitałabyś z radością taką koleżankę w gronie jej znajomych.

Fot. Materiały WeGirls

Fot. Materiały WeGirls

Lalki są urocze, wyglądają jak małe dziewczynki – zwyczajnie i naturalnie. Uśmiechnięte, niektóre piegowate, inne noszące okulary, o różnych kolorach włosów (często potarganych) i skóry. Wzmacniają przez to poczucie pewności siebie bawiących się nimi dziewczynek. Pokazują, że naturalne piękno, różnorodność i indywidualizm to najważniejsze wartości i zalety. Uczą otwartości i inspirują.

Materiały WeGirls

Materiały WeGirls

Nawet dodatki, które możemy dokupić do lalek mogą pomóc w walce z kompleksami. Poza standardowymi akcesoriami jak ubrania czy sprzęt sportowy, znajdziemy tu też wózek inwalidzki, kule czy gips. Pomoże to oswoić się z innością lub trudnymi sytuacjami w życiu każdego. Inne akcesoria wskazują na to jaką wartością jest indywidualizm. Pokazują jak ważne są pasje (np. konik i strój do konnej jazdy, skuter, akcesoria sportowe), inspirują do rozmów o przyszłości (zestaw – strój chirurga).

Fot. Materiały WeGirls

Fot. Materiały WeGirls

Dzięki serii literackiej, której są bohaterkami, czy blogów dostępnych na platformie „Klub Dziewczyn Świata” dziewczynka może odkryć, że warto mieć przyjaciółkę, z którą będzie się śmiać, bawić, rozwiązywać problemy ale też…  zmieniać świat. Bo WeGirls inspirują do tego, by z dobrych uczynków zrobić swoje satysfakcjonujące hobby. „Klub Dziewczyn świata” jest pełen dobrych emocji, inspiracji i co najważniejsze – jest otwarty dla wszystkich. Społeczność, która buduje się wokół tych wyjątkowych lalek jest doskonałym miejscem na znalezienie bratniej duszy. Integruje bowiem dziewczynki zainteresowane drugim człowiekiem, zaangażowane w różne akcje inicjowane przez Fundację Przyjaźni Wegirls – (np. przekazywania obciętych włosów na peruki dla chorych na nowotwory). Takie działania, odkrywanie, że nawet mały gest może zmienić świat dodaje pewności siebie i inspiruje.

Materiały WeGirls

Materiały WeGirls


Artykuł powstał we współpracy z WeGirls


Macierzyństwo

„Węgierskie Morze” – wino, śpiew i wulkany – czyli więcej niż plaża nad Balatonem. Akcja „Kocham podróże, kocham swobodę”. Dzień #11 [26.05.]

Redakcja
Redakcja
26 maja 2016
Balaton, boski Balaton
Fot. Materiały prasowe
 

Wino, śpiew, plaża… po prostu wakacje! Poza tym Balaton, to jedno z tych niezwykłym miejsc, gdzie natura zrobiła psikusa i o, proszę powstało największe jezioro błotne Europy – to trzeba chociaż raz zobaczyć!

Balaton ma 77 km długości, 600 km kwadratowych powierzchni, linia brzegowa liczy 230 km, z czego przez 200 km prowadzą trasy rowerowe. Woda jest ciepła, latem osiąga temperaturę 26 stopni C. W południowej części znajdziemy piaszczyste plaże i ciągnące się prawie przez pół kilometra płytkie dno idealne na wypoczynek rodzin z małymi dziećmi.

Fot. Flickr / Krisztina Konczos / CC BY-SA

Fot. Flickr / Krisztina Konczos / CC BY-SA

Jak plażować, to po królewsku

Bo plażing nad Balatonem ma naprawdę wiele do zaoferowania. Południe wręcz usłane jest bulwarami. Można tu pływać, opalać się, wędkować, żeglować, zmierzyć z windsurfingiem czy kitesurfingiem. Można robić absolutnie wszystko. Balaton to idealny zbiornik dla najmłodszych pływaków – plaża jest szeroka, a płycizna zachwyca rodziców swoimi rozmiarami.

Fot. Flickr / Krisztina Konczos / CC BY

Fot. Flickr / Krisztina Konczos / CC BY-SA

Jeśli Balaton, to tylko w wersji LUX

Nad Balatonem mamy ponad 450 domów wakacyjnych, najczęstszymi gośćmi zza granicy są Niemcy i Polacy – mówi Matthias Engelbrecht z węgierskiego oddziału Novasol, które ma siedzibę w Siófok, czyli w południowej części Balatonu. Domy wakacyjne to najlepszy sposób spędzenia urlopu nad węgierskim morzem, są to domy Węgrów, w pełni wyposażone, niczego ze sobą nie trzeba przywozić, okolica jest sielska, wokół rosną winorośla a do Balatonu z każdej strony jest blisko – zachwala Matthias, Niemiec z pochodzenia, któremu tak się nad Balatonem spodobało, że zamieszkał tam i nauczył się niełatwego języka węgierskiego.

Domy na wynajem to niezależność i komfort – i, co często najważniejsze podczas wakacyjnych wyborów, bardzo niedroga „impreza”! Bo tydzień w domu trzygwiazdkowym z własnym basenem w ogrodzie, to jedynie 1640 zł (podzielić na maksymalnie 6 spragnionych wrażeń turystów, którzy z tobą pojadą). Można też zaszaleć i wynająć cztery gwiazdki z basenem np za 1.800 zł 🙂 – naprawdę mamy wymieniać dalej?

balaton baner

powinnam tam pojchac bo

A gdy najdzie cię ochota na ciszę i samotność zamienisz łatwo to:

Fot. Flickr / Krisztina Konczos / CC BY-SA

Fot. Flickr / Krisztina Konczos / CC BY-SA

… na to:

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

Takie wino, tylko tam!

Zwietrzałe gleby wulkaniczne, szczególny klimat i promienie słoneczne odbijane przez Balaton stwarzają najlepsze warunki do uprawy ognistych i mocnych win.

Prawdziwe i jedyne w swoim rodzaju, smakujące… latem!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zwiedzanie nie tylko między leżakami

Warto odwiedzić półwysep Tihany z pięknymi zabudowaniami opactwa benedyktyńskiego założonego w XI w. przez króla Andrzeja I. Opactwo robi duże wrażenie, w środku, w małej sali kinowej można obejrzeć film o jego historii w… języku polskim.

Sporo o węgierskich tradycjach ludowych można dowiedzieć w Salföld – urokliwej wsi, w której zachowano tradycyjną zabudowę, krycie dachów gontem – wieś w połowie XX wieku chyliła się ku upadkowi, artyści i fani unikatowego charakteru zabudowy postanowili odkupić walące się chaty i je odrestaurować, efekt jest fantastyczny. Na polu na końcu wioski leżą kamienie pochodzące z dna morskiego, ślad po tym, że ta część kontynentu europejskiego przed tysiącleciami była zalana morzem. Centralną część wsi zajmuje kościół z 1769 roku, a główną atrakcję stanowi farma – można zobaczyć akrobacje na koniach, które wykonują pasterze w tradycyjnych strojach, poznać nietypowy gatunek węgierskiej włochatej świni zwanej mangalicą i zobaczyć z bliska piękne szare krowy.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

W mieście Kesz­the­ly znajdziemy najwięcej nad Balatonem muzeów oraz imponujący zamek Fe­ste­tic­sów zbudowany w XVIII wieku, trzeci od względem wielkości na Węgrzech. Jego ozdobą jest biblioteka, w któ­rej półki z książ­ka­mi wzno­szą się na ponad 8 me­trów wy­so­ko­ści.

Na pewno nie można pominąć wizyty w manufakturze porcelany w Herend, największej na świecie ręcznej wytwórni porcelany, zatrudniającej 950 osób. Każda rzecz powstaje z pracy rąk ludzkich, w czasie zwiedzania można zobaczyć jej kolejne etapy i poznać historię tego miejsca.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zobaczcie koniecznie, gdzie nad Balatonem można spędzić wakacje życia!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

W komentarzu do tego artykułu dokończ zdanie: „Powinnam tam pojechać, bo…” i weź udział w naszej zabawy. Najfajniejszy komentarz zostanie nagrodzony voucherem wakacyjnym o wartości 2.000 zł od Novasol. Regulamin akcji znajduje się tutaj.

Zobacz wszystkie wpisy biorące udział w akcji


Macierzyństwo

Świat według lalek. Jeśli nie Barbie, to co?

Małgorzata Gąsiorowska
Małgorzata Gąsiorowska
25 maja 2016
Fot. Materiały prasowe

Lalki zmieniają się od lat. Zawsze odzwierciedlają pewne społeczne trendy w wychowaniu dziewcząt, w sposobie patrzenia na pozycję kobiet w społeczeństwie, ich rolę. Niektórzy twierdzą nawet, że lalki kreowały ideały i postawy.

Współcześni producenci lalek mają jednak ambicje, jeśli nie kreowania, to przynajmniej wzmacniania pewnych postaw. Dziś lalki spełniają zupełnie inne funkcje niż dawniej.

Szmacianka

Co pewien czas obserwujemy także renesans niektórych rodzajów lalek. Takie „wejścia” ma jedna z najbardziej tradycyjnych lalek tzw. szmacianka. Lalka jak z kultowej piosenki Majki Jeżowskiej „Zuzia, lalka nieduża, a na dodatek cała ze szmatek” była po prostu najtańsza i najłatwiej dostępna. Wyparły ją piękne, plastikowe lalki pełne akcesoriów. Długonogie modelki typu Barbie czy Cindy. Szmacianki spełniały przede wszystkim funkcję przytulanki. Były dostępne i tanie, nawet najuboższe dziewczynki mogły cieszyć się taką lalką. Obecnie przechodzą swój wielki „come back” w postaci lalek waldorfowskich, które zdolniejsze mamy same szyją swoim pociechom. Taki prezent to dobry pomysł, dziecko czuje się wyróżnione, uszyta przez mamę lalka, nawet jeśli nie jest wykonana bardzo sprawnie, jest unikatowa i wyjątkowa.

Barbie

Na drugim biegunie znajduje się Barbie i inne lalki w podobnym stylu. Piękne, długonogie, o kobiecych (chociaż nienaturalnych) kształtach swoje pięć minut mają już, zdaje się, za sobą. Chociaż nadal są to najpopularniejsze lalki świata, fala krytyki za promowanie nierealistycznego wzoru kobiecej urody oraz specyficznego stylu życia powodują, że wielu rodziców zastanawia się dwa razy zanim sprezentuje lalkę tego typu córce. Oczywiście, nie ma sensu demonizować aż tak zabawek, szczególnie, że sama, ponad 50-letnia lalka, ewoluuje w kierunku bardziej naturalnego wyglądu, a niektóre zestawy i akcesoria także ściągają ją z planu „Dynastii” do normalnego życia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały WeGirls

Fot. Materiały WeGirls

W poszukiwaniu idealnej lalki dla dziewczynek z pomocą przyszła … polska firma. WeGirls założona przez trzy Polski mieszkające w USA stworzyła lalki wraz z całą filozofią, kierującą się wartościami ważnymi w nowoczesnym, otwartym społeczeństwie. Lalki przede wszystkim mają bardzo naturalny wygląd. Nie są to już bobasy, którymi się trzeba opiekować i udawać mamę, ani modelki do strojenia. To raczej przyjaciółki, dziewczynki z sąsiedztwa, takie same jak nasze córki. Jedna nosi okulary, druga ma piegi, trzecia właśnie złamała nogę i musi chodzić o kulach. Lalki są bohaterkami serii literackiej co zachęca do czytania, a prawdziwe przyjaciółki WeGirls mogą korzystać z Klubu Dziewczyn Świata gdzie znajdą przyjazne gry, blogi i będą mogły poznać inne dziewczynki. Ta lalka uczy empatii, otwartości na świat (niedawno dołączyły do grona dwie ciemnoskóre koleżanki – Scarlett i Adila) i tego, że pomaganie i współpraca to wspaniała przygoda.


Artykuł powstał we współpracy z WeGirls

 


Zobacz także

„Tak wiele dla ciebie poświęciłem, a ty…”. 19 sygnałów, że wychowała cię toksyczna matka (lub ojciec)

O tę pasję warto zadbać

Aspirator, czyli delikatny i skuteczny aparat do odciągania wydzieliny z noska, który nadaje się już dla maluszków od pierwszego miesiąca życia.

Pielęgnacja i oczyszczanie dziecięcego noska – wszystko, co powinieneś wiedzieć