Lifestyle Macierzyństwo

Ochroń stopy dziecka przed zimnem dzięki Booties!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 grudnia 2015
Fot. Pixabay / MichaelFertig
 

Im zimniejsze dni nastają, tym lepiej staracie chronić siebie i swoich bliskich przed wiatrem i chłodem. Niestety już w listopadzie temperatury oscylują bliżej zera, więc dobrze jest zadbać nie tylko o ciepłe kurtki, a dla młodszych czapki i rękawiczki, zanim nadejdzie prawdziwa zima. Szczególną uwagę należy zwrócić na buty, które przecież chronią stopy przed ciągłym i długotrwałym kontaktem z zimnym i mokrym podłożem. W tej materii nie powinniśmy oszczędzać O tym jak ważne jest dopasowanie i jakość obuwia szczególnie wiedzą rodzice młodszych dzieci.

Dobre buty to podstawa ochrony przed zimnem i wilgocią

Nie o to chodzi, by złapać z półki sklepu obuwniczego pierwszy lepszy but na zimę, a później ubierać dodatkową parę skarpetek, gdy dokuczy mróz. Dzieci mają w tej materii szczególne wymagania. Idealny but na zimę musi być nie tylko ciepły, nieprzemakający, ale stopa nie może być skrępowana, zamknięta w nieoddychającym pancerzu. Wymagania są niemałe, ale gra jest warta świeczki. Przecież nie chodzi tu jedynie o wygodę ale o zdrowie i bezpieczeństwo stawiającego pierwsze kroki  malca.

Czas na nowe, lepsze rozwiązania

Rodzic poszukujący idealnego rozwiązania dla swojej pociechy, rozważa wiele różnych możliwości. Ideałem łatwym do osiągnięcia, jest zakup takich butów, które łączą ze sobą wyżej wymienione cechy obuwia. Jest to możliwe do realizacji, dzięki Booties. Te oryginalne buty, a dokładniej kapcie na zewnątrz, zdecydowanie ucieszą rodziców, oraz przypadną do gustu dzieciom.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Czym są Booties?

Wygodne i ładne obuwie na zimne dni, to pierwsza podstawowa informacja. O tych butach warto mówić, jako o pomyśle nie tylko na srogie zimy, ale i wiosnę czy niesprzyjającą lekkiemu obuwiu jesień. Produkt ten dedykowany jest maluchom praktycznie od urodzenia, do 2,5 roku życia. Antypoślizgowa podeszwa stanowi ułatwienie zwłaszcza dla niemowlaków, które zaczynają chodzić. Co ważne, można je nosić zarówno jako indywidualne obuwie, oraz zakładać na buty, jako dodatkowa ochrona przed dotkliwym zimnem. A jest to możliwe dzięki możliwości dodania do środka  izolacyjnej wkładki termicznej Sherpa-fleece Linerz.

“Barefoot” – chodzenie „na bosaka”

To właśnie taki zamysł towarzyszył projektowaniu Booties. Chodzi o to, by maluch mógł dla zdrowia stóp i lepszego rozwoju, chodzić miękko i jednocześnie odczuwać powierzchnię po której stawia małe kroczki. Elastyczna, antypoślizgowa  podeszwa Botties, pozwala stopie na dużą swobodę ruchu, a sam kapeć jest bardzo lekki, nie stanowi więc obciążenia dla małych stawów. Tu nie ma sztywnych zapięć, można więc dopasować bucik do rosnącej stopy malca. Botties posłuży więc na długi czas, bez konieczności częstej wymiany na większe rozmiary.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Kapcie nie tylko po domu

Rodzice często rezygnują z nakłaniania dzieci do noszenia sztywnych, niewygodnych kapci w domu. Booties mają tę przewagę nad zwykłymi papuciami, że miękkie i elastyczne, nie przeszkadzają dziecku, maluch zwyczajnie zapomina że ma coś na nogach. To jest istotne przy ubieraniu niemowlęcia, gdy ważne jest, by malca nic nie uciskało i nie sprawiało dyskomfortu. Jeśli lubicie nosić dzieci w chuście bądź nosidle, zakładając niemowlęciu Booties na nóżki, zapobiegniecie przemarznięciu zwisających luźno kończyn, które trudno okryć w jakikolwiek sposób. Nawet niemowlęciu łatwo jest je nałożyć na delikatną stópkę, ponieważ dzięki szerokiemu otworowi można nałożyć je na każdy rodzaj ubrania.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dzieci mogą wychodzić w nich na zewnątrz, nadają się więc do noszenia na śnieg lub do piaskownicy, lub na pieszą  wycieczkę w plener.

Są Booties dla najmłodszych, są i inne dla starszaków

Szczęśliwie, kanadyjska marka Stonz, pomyślała także o starszych dzieciach, mających już inne wymagania co do noszonego obuwia.

Miłośnicy deszczu i skakania przez kałuże pochwalą Rain Bootz, dedykowane dzieciom od 1 do 10 roku życia. Są nie tylko wykonane z naturalnego kauczuku, przez co gwarantują wygodę i ochronę przed zmoczeniem nóg. Gdy przyjdą chłody, wystarczy włożyć do środka wkładkę Rain Boot Linerz z delikatnego jedwabiu Sherpa-fleece, by dziecko poczuło komfort cieplny.

 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Z kolei pasjonaci śniegowego szaleństwa będą zadowoleni z ultra lekkich śniegowców Winter Bootz. Przeznaczone dla dzieci, posiadają antypoślizgową podeszwę oraz chronią przed ekstremalnymi temperaturami, nawet do – 50 stopni!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

W zależności od tego, czego potrzebują stopy twojego dziecka na chłodniejsze dni, bez problemu znajdziesz obuwie świetnej jakości, gwarantowanej przez Stonz.


Artykuł powstał we współpracy z marką Stonz.

 


Lifestyle Macierzyństwo

Uprawiaj seks na wakacjach – „Zrób to dla mamy”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 grudnia 2015
Fot. Screen z YouTube /Spies Rejser
 

Jak zrobić biznes na problemach demograficznych swojego kraju? Duńskie biuro podróży Spies Travel ma na to sprawdzony przepis. Firma promuje właśnie w mediach drugą część (pierwszą możecie zobaczyć tutaj) swojej kampanii reklamowej „Zrób to dla Danii. Zrób to dla mamy”.

Reklama zachęca pary do zafundowania sobie wakacyjnego wyjazdu, bo w urlopowych okolicznościach łatwiej o poczęcie. No i przy okazji, można za trud wychowawczy odwdzięczyć się mamie, która na wnuki czeka z olbrzymią niecierpliwością i niepokojem…

W Danii rocznie przychodzi na świat tylko 10 dzieci na 1000 osób.


Lifestyle Macierzyństwo

Ujarzmij potwora! Kilka faktów i mitów na temat gniewu

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 grudnia 2015
Fot. iStock / Terry J Alcorn

Złość to normalne, zdrowe uczucie. Ani dobre, ani złe. Samo w sobie nie stanowi problemu. Problemem może być to, jak sobie z nią (nie) radzisz. A kiedy staje się stanem pernamentnym, swoimi niekontrolowanymi wubuchami może skutecznie zniszczyć nam zdrowie, relacje z innymi no i spokój ducha. Co najlepiej pomoże nam ją utemperować? Dlaczego dobrze jest nauczyć się nad nią panować?

Kilka prawd i mitów

Pewnie nieraz słyszeliście, że negatywnych emocji nie wolno w sobie „dusić”. Że dobrze jest czasem coś wykrzyczeć, wyrzucić z siebie tę złość. Warto dodatkowo zdać sobie sprawę, z kilku dość oczywistych faktów.
PRAWDA: Prawdziwej, budujące energii nie pozyskasz obrażając w złości innych i „wyżywając się”  na nich podczas kłótni.
MIT: Złość i  agresja, upokorzenie kogoś innego pomagają  zdobyć szacunek i uzyskać to, czego pragniesz.
MIT: Nie powinieneś „trzymać” gniewu wewnątrz. Zdrowo jest wyrzucić go z siebie na zewnątrz, jak leci.
PRAWDA: Nie powinno się wypierać swojego gniewu, spychać go na margines. Ale nie należy też pozbywać się go za pomocą fizycznej lub werbalnej agresji.
MIT: Złości nie da się kontrolować.
PRAWDA: Nie zawsze możesz kontrolować swoje uczucia lub sytuację, w której sie znalazłaś. Jesteś jednak w stanie panować nad tym, w jaki sposób swoją złość wyrażasz.
MIT: Kontrola nad złością = pozbycie się złości. Brak gniewu nie jest rozwiązaniem. Rozwiązaniem jest nauka wyrażania złości w konstruktywny, inny niż agresywny sposób. Rozumienie mechanizmów, które nami kierują, gdy w nią wpadamy.

Dlaczego złość jest zła?

Złość nieczy twoje zdrowie fizyczne. Taka, która gości na stałe w twoim życiu zwiększa podatność na choroby serca, podnosi poziom cholesterolu, obniża poziom odporności i powoduje bezesnność.
Złość niszczy twoje zdrowie psychiczne. Odbiera wewnętrzną energię, spokój, chmurzy myśli, utrudnia koncetrację. Nie pozwala ci nabrać dystansu,  pozbawia radości życia.
Złość niszczy twoje relacje z bliskimi i życie zawodowe. Utrudnia porozumienie z ludzmi. Wybuchy gniewu pozostawiają blizny, wplątują nas w sieć wzajemnych wyrzutów. Sprawiają, że przestajemy ufać i sami nie jesteśmy godni zaufania. Ranimy nasze dzieci.

Kilka praktycznych kroków na drodze ku lepszej kontroli gniewu

1. Odkryj, co naprawdę skrywa twój gniew
Jeśli nie potrafisz panować nad złością, być może wypływa to z doświadczeń twojego dzieciństwa. Jako dziecko patrzyłaś na członków swojej rodziny porozumiewających się właśnie w taki sposób: raniąc się wzajemnie, rzucając przedmiotami…  Teraz wydaje ci się, że wlaśnie tak należy dawać upust swej złości.

A może twoja złość to przykrywka dla innych uczuć – wstydu, poczucia zranienia, niepewności ?…

2. Zrozum, że problemem jest nie tylko złość, zidentyfikuj inne problemy i pracuj nad nimi
Jaka jesteś? Nie uznajesz kompromisów? Trudno zrozumieć ci punkt widzenia drugiej strony?  Jeśli dorastałaś w rodzinie,w której nikt nie panował nad gniewiem, być może nauczyłaś się, że rację ma ten, kto krzyczy najgłośniej. Kompromis jest dla ciebie synonimem przegranej.
A jak z wyrażaniem innych emocji?

Zastanów się, czy nie za często podchodzisz zbyt osobiście do opinii różnych od twoich. Uważasz, że zawsze masz rację? Inny punkt widzenia to nie jest próba zamachu na twój autorytet.
3 Bądz świadoma „znaków ostrzegawczych”, jakie wysyła ci twoje ciało

Uwaga! Zbliża się napad złości! Twoje ciało jasno sygnalizuje co się zaraz wydarzy. Przed oczami czerwono, oddech przyspiesza, pocą ci się ręce, boli cię głowa, robi ci się duszno… Stop! Pamiętaj, twoja złość wypływa z wewnątrz: z tego jak TY zinterpretowałaś daną sytuację, słowo, wydarzenie.

Spokój, tylko spokój

Uspokajanie się nie jest trudne, jeśli tylko zdecydujemy się podjąć wyzwanie i trochę poćwiczyć. Oto kilka wskazówek, które pozwolą ci ochłonąć:
1. Skoncentruj się na sygnałach płynących z twojego ciała, to trochę wyciszy emocje.
2. Wez kilka głębokich wdechów – obniżysz ciśnienie.
3. Poćwicz, przejdz się.
4. Zaangażuj zmysły: włącz muzykę, powąchaj ulubione perfumy.
6. Powoli policz do 10.
7. Zadaj sobie kilka podstawowych pytań: Czy naprawdę warto się  O TO złościć? Czy warto zepsuć sobie i innym ten dzień? Czy mogę coć zmienić w sytacji, w której się znalazłam?

Nauka kontrolowania złości to dla wielu z nas trudny proces. Umiejętność panowania nad gniewiem jest jednak bardzo przydatną, jeśli nie jedną z podstawowych umiejętności.  Warto zmienić w sobie to, co przeszkadza w budowaniu zdrowych relacji nie tylko nam, ale także naszym najbliższym.


Źródło: www.apa.org , www.psychologytoday.com


Zobacz także

Jak się bronić przed wampirem energetycznym

Kilka wskazówek, które pomogą ci rozpoznać toksycznego przyjaciela

Proste słowa i małe gesty, czyli o wielkiej mocy życzliwości

3 rzeczy, których nauczyła mnie śmierć mojej matki