Lifestyle Macierzyństwo

Nigdy nie zostawiaj dziecka w samochodzie, NIGDY!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
24 czerwca 2016
Fot. Screen z YouTube / RedCastle Media
 

Zaczęło się. Mamy pierwsze tegoroczne fale ciepła. A wraz z nimi lada moment zaczną swoje żniwa zbierać rozgrzane do czerwoności parkingi. Pamiętacie ten film? Wracajcie do niego, nie zapomnijcie, co dzieje się w samochodzie. Wystarczy 15 minut.

Jeżeli myślisz, że:

– to tylko 5 minut..
– zaraz będziesz z powrotem…
– samochód jest wychłodzony przez klimatyzację…
– idziesz tylko po „starsze” do szkoły…
– przecież sobie śpi…
– bez przesady, przecież nic  się nie stanie – będziesz tuż za rogiem…

… pomyśl co się stanie, jeśli za tym rogiem to ty zasłabniesz, a 2 minuty zmienią się w 30, 40, a może więcej…?

W USA od 1998 roku zginęło 572 dzieci zamkniętych w samochodach, gdy panowały wysokie temperatury.

73% z nich nie skończyło dwóch lat.

Wystarczy 15 minut podczas upału, żeby wnętrze samochodu nagrzało się nawet do 70 stopni.

Co roku dzieci tracą życie przez to, że to „tylko 5 minut”… To tylko jedna decyzja, która może zmienić wszystko.

Nigdy nie zostawiaj dziecka w samochodzie, NIGDY!


Lifestyle Macierzyństwo

Obóz kitesurfingowy dla mojego dziecka?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
24 czerwca 2016
Fot. Materiały prasowe
 

Co roku przed sezonem letnim rodzice stają przed nie lada zadaniem – zapewnić swoim pociechom udane wakacje, czyli jak najbezpieczniejsze, jak najciekawsze i jak najpożyteczniej spędzone. Obozy sportowe nie przypadkiem cieszą się sporym powodzeniem, a szczególnie sporty wodne nad polskim morzem. Jednak jaki sport wybrać?

Od wielu lat dzieci udają się na windsurfingowe obozy, jednak od paru sezonów pojawiła się na rynku oferta również kitesurfingowa. Jednymi z pierwszych, którzy ośmielili się zaproponować obozy stricte kitesurfingowe dla dzieci była szkoła Kite Park, która wraz z 7-krotnym Mistrzem Polski w kitesurfingu Victorem Borsukiem opracowała 4 lata temu specjalny program nauczania. Zaraz potem pojawiły się inne obozy łączące popularne już windsurfingowe wakacje z dodatkowymi zajęciami kite.

Zatoka Pucka opanowana przez kitesurfing i windsurfing

Oferta kitesurifngu sprawia jednak wielu rodzicom problem, szczególnie tym, którzy sami nie mieli do czynienia z latawcem. Kitesurfing jest przecież sportem ekstremalnym, co pewnie oznacza wyjątkowo niebezpiecznym. Oczywiście musi coś w sobie mieć pociągającego skoro w ostatnich latach zdobył tylu adeptów, że w wietrzne dni niebo nad Zatoką Pucką przysłaniają tysiące kolorowych latawców.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Kitesurfing przede wszystkim jest wyjątkowo prosty do nauczenia. Mimo, iż dynamiczniejszy i bardziej skomplikowany od windsurfingu w pierwszej fazie nauczania, gwarantuje dużo szybciej jazdę w ślizgu. Na poziomie amatorskim wymaga dużo mniej siły i obciąża mniej kręgosłup niż ciągłe podnoszenie żagla z wody. Kitesurfing mogą z łatwością uprawiać dzieci jak i zaawansowani seniorzy.

Kitesurfing wymaga dużej koncentracji i uczy pokory

Kitesurfing ma jednak pewne ograniczenia. Wymaga więcej koncentracji niż windsurfing. Błędy w sterowaniu żaglem nie mają aż takich skutków, jak podczas sterowania latawcem. Kursant na latawcu podczas nauki może zaliczyć lot nad wodą zakończony porządnym pluskiem. Standardowo uznaje się, że 10 lat to wiek, w którym dzieci są w stanie przyswoić sobie technikę i teorię kitesurfingu. Dochodzą jednak jeszcze ograniczenia wagowe kursanta, który nie powinien ważyć  mniej niż 35 kg, aby móc w ogóle korzystać z dostępnego sprzętu.

IMG_0932

Fot. Materiały prasowe

W jednym windsurfing z pewnością przewyższa kitesurfing. Można go uprawiać na dużo mniejszym wietrze, a nawet uda się przeprowadzić zajęcia przy niemal zupełnej ciszy. Dla kitesurfingu wymagane jest przynajmniej 10 węzłów.

Jeśli chodzi o poziom niebezpieczeństwa, kitesurfing stwarza dużo mniej zagrożenia i jest mniej urazowy niż tak popularne wśród dzieciaków obozy narciarskie, snowboardowe, czy tym bardziej konne. Najważniejsze jest wybrać odpowiednią szkołę, która wie, na co trzeba zwrócić szczególną uwagę.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie jest trudno nauczyć się pływać na kitesurfingu

„Dbamy o sprzęt i dobieramy odpowiedni do wagi i wieku naszych małych kursantów. Szkolimy instruktorów, aby zajęcia były przede wszystkim bezpieczne, ale i też ciekawe. Nie forsujemy wyników za wszelką cenę i w razie trudnych warunków proponujemy inne sporty dostosowane do pogody.” – mówi Victor Borsuk. Na obozach firmowanych jego nazwiskiem uczestnicy poznają też inne sporty uczące równowagi jak wakeboarding, deskorolka, balance board (czyli balansowanie na desce położonej na wałku) czy stand up paddle (tzw. SUP czyli płynięcie na dużej desce przy pomocy wiosła) i surfing.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Na obozach kitesurfingowych jest co robić w bezwietrzne dni

Kitesurfing jest bezpieczny pod warunkiem, że zachowane są podstawowe zasady takie jak odpowiednie miejsce, sprzęt, w tym asekuracyjny no i  instruktaż doświadczonego trenera. Program nauczania kitesurfingu, bardziej niż w przypadku innych sportów, wymaga dostosowania do predyspozycji, postępów kursanta jak i panujących warunków na akwenie.” – dodaje Piotr Szewlakow właściciel szkoły Kite Park, jednej z pierwszych w Polsce posiadających kitesurfing w swojej ofercie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

„Decyzje ostateczną o tym, czy dziecko może podjąć naukę kitesurfingu podejmujemy ostatecznie my po ocenieniu jego dojrzałości, umiejętności koncentracji, koordynacji ruchowej i warunków fizycznych. Jeśli nasza decyzja jest negatywna, wynika wyłącznie z dbałości o bezpieczeństwo kursanta. Wówczas proponujemy windurfing jako sport wiodący, ale przemycamy też w czasie obozu wiele informacji i zajęć wprowadzających już do kitesurfingu.” – tłumaczy Piotr.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Victor Borsuk szkoli przyszłych mistrzów

Dodatkową korzyścią wzięcia udziału w obozie Borsuk CAMP dla dzieci i rodziców z ambicjami jest też niewątpliwie fakt, iż Kite Park wraz z Victorem Borsukiem poszukują wciąż młodych talentów, które następnie wspierają i szkolą. Niejeden wychowanek obozów wziął już udział w Mistrzostwach Polski i zajął wysoką pozycję. Swoją przygodę z deską na wodzie obecnie 16-letni Maice Dittrich – Mistrz Polski Juniorów w wakeboardingu (2015) rozpoczął właśnie parę lat temu na Borsuk CAMPS. Teraz trenuje do zawodów kitesurfingowych pod okiem samego Mistrza Victora Borsuka.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Trening „na sucho” dla zaawansowanych pod okiem Victora Borsuka

Kitesurfing jest obecnie bardzo aspiracyjnym, popularnym i szybko rozwijającym się sportem. Nie unikniemy próśb naszych pociech o naukę kite’a. Więc może warto przyjrzeć się letnim obozom kitesurfingowym i wybrać takie, które zagwarantują bezpieczeństwo, postępy sportowe i uśmiech na twarzach naszych dzieci.


Kasia Englert

Instruktor kitesurfingu i organizator obozów Borsuk CAMPS


Lifestyle Macierzyństwo

Latem grzeszymy więcej… 7 grzechów głównych – a ty, do których się przyznasz?

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
24 czerwca 2016
Latem grzeszymy więcej
Fot. iStock / wundervisuals

W końcu nadeszło upragnione lato, urlop zbliża się wielkimi krokami, a w nas wstępuje słoneczny nicmisięniechcizm, mamtownosizm i skłonność do naginania przyjętych zasad. No bo ileż można trzymać się ustalonych reguł, nieustannie świecić przykładem i być wzorem godnym naśladowania? Nawet święci i perfekcyjni muszą czasem odpuścić i wyluzować – hej, w końcu mamy wakacje, kiedy jak nie teraz! Przed wami 7 wakacyjnych grzechów głównych, które zdarza się nam popełniać – do których przyznajecie się otwarcie i bez bicia?

Lenistwo

Gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce… Znasz ten stan? Nic dziwnego, że ogarnia cię wakacyjne lenistwo, gdy za oknem piękna pogoda, przyjemne ciepełko, dzieciaki swawolnie hasają po dworze, a przed sobą masz służbowy komputer, raporty i tabelki, zebrania, spotkania i deadline. Na obronę dodać można tylko, że owo lenistwo nie jest całościowe, bo przecież do plażowania, opalania, zwiedzania nowych miejsc i podróży w urocze zakątki, chęci i zapału ci nie brakuje – to po prostu błąd systemu pracy i źle ustalona polityka zatrudnienia!

Nieumiarkowanie w jedzeniu

Jak urlop nad morzem to koniecznie smażona rybka z frytkami, a na deser duże lody, w końcu gorąco jest. O, gofry! No, nie zjeść gofra nad Bałtykiem, to tak jakby w ogóle tam nie być. Gdzieś pomiędzy posiłkami zmieści się jeszcze pół arbuza, maliny, garść czereśni i truskawki pod galaretką na biszkopcie i śmietanowym kremie – w końcu sezon, trzeba jeść póki są. Kolejne lody (jeny, co za upał!) albo mrożona kawka z bitą śmietaną, o, znowu te pyszne gofry! A wieczorem grill ze znajomymi lub tradycyjne ognisko, pyszna karkóweczka, szaszłyki i pieczone ziemniaczki. W końcu raz się żyje, w wakacje można, a po urlopie wracamy do diety, prawda?

Nieumiarkowanie w piciu

Nic nie robić, leżeć w trawie, chłodne piwko w cieniu pić – ten znany tekst piosenki to dla wielu przepis na wakacyjny plan niemal idealny! Przecież wiadomo, że na plaży najlepiej smakuje zimny browarek (albo i dwa, ewentualnie trzy), schłodzone wino to doskonałe uzupełnienie letniego obiadu, a kilka drinków do grillowanego mięsiwa sprawi, że pyszności z rusztu smakować będą wręcz wybitnie. A procenty, nieliczone, lecą jak szalone… Niestety, wraz z nimi także i kalorie- może to będzie lepszym argumentem, by nieco przystopować?

Niekonsekwencja

Na co dzień nie pozwalasz dzieciakom na jedzenie słodyczy w hurtowych wręcz ilościach, ALE podczas urlopu to zupełnie inna sprawa. Dotychczas twoje pociechy zasypały już przed 21, ALE w wakacje zdarza im się harcować nawet do północy. Normalnie w życiu nie kupiłabyś piszczącego, plastikowego pieska „made in China” za 50 złotych, ALE maluch zrobił taką scenę, że pół plaży patrzyło na ciebie jak na wyrodną matkę. Nie miej jednak zbyt dużych wyrzutów sumienia, bo nawet najbardziej obowiązkowy żandarm czasami zasypia na służbie. Byle tylko obudzić się w odpowiednim momencie…

Rozrzutność

Jak wakacje to tylko all inclusive i bez oszczędzania, w końcu nie po to cały rok harujemy, żeby potem szczypać się z wydatkami na urlopie. Tu wesołe miasteczko i karuzela, tam lody, gofry i bita śmietana, stoisko z kiczowatymi pamiątkami, przejażdżka na kucyku, quadzie albo innym gadzie… Gotować się nie chce, więc znowu obiad na mieście, w centrum handlowym zaczynają się letnie wyprzedaże i sklepy kuszą promocjami – no żal nie skorzystać! Grosz do grosza, złotówka do złotówki, a portfel po wakacjach… dziwnie puściutki.

Bałaganiarstwo

Tona prania po wakacyjnych wojażach smętnie spogląda na ciebie z kosza na brudną bieliznę, żelazko nie pamięta już, do czego służy, pokój dziecka nabiera azjatyckiego klimatu inspirowanego Sajgonem, a przez sypialnie prawdopodobnie przeszedł tajemniczy huragan. Kto by myślał o sprzątaniu, gdy żar leje się z nieba, a długie dni wykorzystać można w bardziej przyjemny sposób? Nie bez kozery mówi się o jesiennych albo wiosennych porządkach – o letnich słyszało jedynie niewielkie grono perfekcyjnych pań domu. Poza tym wakacyjne domy dzielą się na te czyste i te, w których ludzie żyją aktywnie i szczęśliwie – wybór jest chyba oczywisty.

(Nie)winne flirty

Zalotny uśmiech do ratownika na plaży, sympatyczna rozmowa z przystojniakiem poznanym w pociągu, drobny flirt nad rusztem podczas wieczornego grillowania w grupie znajomych – lato sprzyja rozluźnieniu także i w kontaktach towarzyskich. Jeśli jesteś singielką, to nic w tym złego, a nuż to twoje ostatnie wakacje w wersji solo? Jeśli jednak w domu czeka na ciebie kochający partner, pilnuj, by przelotny flirt nie przerodził się w wakacyjny romans- to przecież takie banalne!


Zobacz także

5 rzeczy, które zyskujesz mając wroga

900 milionów na reformę?

To wszystko już było, dlaczego znowu okrada się nasze dzieci i młodzież? 900 milionów na reformę zamiast w rozwój szkół i edukacji

Pierwszy zbożowy posiłek dla dziecka

Pierwszy zbożowy posiłek dla dziecka – dlaczego jest tak ważny? Jak go wprowadzić do diety?