Macierzyństwo

Kilka słów, które sprawiły, że stałam się lepszą mamą

Redakcja
Redakcja
26 września 2022
fot. kieferpix/iStock
 

Nie byłam przygotowana na rodzicielstwo, bez względu na to, jak bardzo starałam się przygotować. Myślę zresztą, że nie ma nic, co mogłoby cię naprawdę przygotować do tego wyzwania. Zostaje wskoczyć na tę głęboką wodę i mieć nadzieję, że dasz radę przetrwać i dasz z siebie wszystko.  

Rodzice wracają do szkoły! Zadbaj o swój dobrostan i weź udział w akcji z nagrodami – „Rodzice wracają do szkoły”

To może zabrzmieć dziwnie, ale przeczytałam wszystkie książki o rodzicielstwie. Rozmawiałam z innymi mamami. Przeszukałam Internet, wydawało mi się, że wiem wszystko. A jednak pierwsze lata były naprawdę zaskakujące. Wstawałam skoro świt i natychmiast zaczynałam opiekować się moim dzieckiem, moim domem i mężem, wszystko to łącząc z pracą zawodową. Czułam, że na moich barkach spoczął cały świat.

👇 Weź udział w konkursie! 👇

To, co sprawiało, że było szczególnie trudno, to fakt, że bez względu na to, jak bardzo starałam się, aby mój syn zachowywał się jak inne, spokojniejsze dzieci, nic nie działało. Szczerze mówiąc, byłam u kresu. Pewnego dnia podczas lunchu w pracy przeglądałam magazyn dla rodziców i natknęłam się na coś, co zmieniło moje życie.

„Zaakceptuj swoje dziecko takim, jakim jest i obserwuj, jak rozkwita”

I choć może się to wydawać dziwnie proste i banalne, te słowa naprawdę trafiły do mnie we właściwym czasie.

Tak bardzo starałam się ukształtować moje dziecko w kogoś, kim po prostu nie było. Podczas gdy inne dzieci były spokojne, mój syn był pełny energii i pobudliwy. Od momentu, w którym przyswoiłam to zdanie, kiedy dotarło do mnie jego znaczenie, przestałam próbować zmieniać syna, a zamiast tego zaczęłam zachęcać go do bycia tym, kim jest. Zamiast mówić mu, żeby się uspokoił, przyłączyłam się do niego, a on pobiegł i bawił się w parku. Śmialiśmy się histerycznie z jego ulubionego filmu i oboje chichotaliśmy bez końca, gdy głośno beknął przy stole piknikowym na podwórku.

To banalnie proste zdanie zmieniło wszystko. Co dziwne, zachowanie mojego syna poprawiło się, chociaż nadal jest bardzo energiczny. I to jest ok. Kocham go takim, jakim jest i nic tego nigdy nie zmieni.


Macierzyństwo

8 rzeczy, których samotni rodzice nigdy nie powiedzą, bo boją się oceny

Redakcja
Redakcja
26 września 2022
samotni rodzice
fot. YazolinoGirl/iStock
 

Samotnie, czy raczej samodzielnie, wychowujących dzieci rodziców jest w Polsce bardzo dużo. Jednak mimo to nadal mierzą się oni ze stygmatyzacją, ze stereotypami. Bycie rodzicem jest już trudnym zadaniem, a kiedy trzeba się z tym mierzyć samodzielnie, jest o wiele trudniejsze. Samotne rodzicielstwo nie jest dla słabych, to pewne. Jeśli kiedykolwiek spotkałaś samotną mamę lub samotnego ojca, nie masz wątpliwości, że to silni ludzie. Czy kiedykolwiek słyszałaś, żeby głośno narzekali na swój los? Samotni rodzice nie narzekają, prą do przodu, bez względu na wszystko. Niestety również dlatego, że boją się zderzenia ze stereotypami na własny temat.

Nie oceniaj. Zrozum, spróbuj pomóc.

Oto 9 rzeczy, których samotni rodzice nie powiedzą głośno

1. Że czują się całkowicie przytłoczeni

Mogą tego nie mówić, ale są wyczerpani, przepracowani i przytłoczeni. Bycie singlem może być trudne, a jest jeszcze trudniejsze, gdy jesteś wyłącznie odpowiedzialny za dziecko.

2. Że czasami dzwonią do opiekunki, aby móc spędzić trochę czasu samotnie

Bywa, że tygodniami nie mają chwili, by pobyć sam na sam ze sobą. Gdy wielu rodziców dzwoni do opiekunki, aby wyjść gdzieś we dwoje, samotni rodzice dzwonią, aby mogli się np. wyspać, pójść na zakupy, na chwilę oderwać się od dziecka.

3. Że nienawidzą, gdy ludzie pytają ich o życie miłosne

Nic nie irytuje samotnego rodzica bardziej niż stare dobre: „Kiedy w końcu zaczniesz się z kimś spotykać? Wiesz, że potrzebujesz pomocy w wychowywaniu dzieci”. Albo: „Założę się, że tak trudno jest być samotnym rodzicem. Nie chcesz mieć faceta?”

Proszę, przestańcie to robić.  TERAZ.

4. Że są samotni

Chociaż mogą pragnąć towarzystwa, kto ma czas na randki, gdy trzeba zająć się dziećmi?

5. Że potrzebują pomocy

Samotni rodzice mogą nie prosić o pomoc, ale zdecydowanie jej potrzebują. Tak więc, jeśli znasz samotnego rodzica i możesz mu pomóc w dowolny sposób, zrób to.

jak chronić dziecko przed wykorzystywaniem seksualnym

fot. SolStock/iStock

6. Że trudno jest randkować, kiedy jesteś samotnym rodzicem

To paradoks, który wiąże się z byciem samotnym rodzicem: z jednej strony jesteś samotny i chcesz mieć kogoś, ale z drugiej strony nie chcesz przyprowadzać nieznajomego do swoich dzieci oraz nie masz czasu na randkowanie.

7. Że ciągle martwią się, czy wychowają dziecko we właściwy sposób

Samotni rodzice ciągle martwią się, że nie robią wystarczająco dużo lub że nie wykonują swojej pracy dobrze. Społeczeństwo wywiera dużą presję na samotnych rodziców, zadania, jakie na siebie biorą bywają ponad siły jednego człowieka, wciąż czytają i słyszą, jak wychowanie w niepełnej rodzinie wpływa na dziecko, wysłuchują „dobrych” rad ciotek, sąsiadek. Trudno się nie zamartwiać.

8. Że prowadzą długie rozmowy ze swoimi dziećmi, nawet jeśli te ich nie rozumieją

Na długo zanim ich dzieci zrozumieją słowa, które słyszą, samotni rodzice rozmawiają z nimi, wręcz prowadzą z nimi długie rozmowy. Może się to wydawać dziwne, ale bycie samotnym rodzicem to samotna praca, a czasami twoje dziecko jest twoim najlepszym i jedynym przyjacielem.


Macierzyństwo

To, co tu widzisz, ujawnia to, co w tobie najgorsze. Pewnie nie chcesz o tym nawet myśleć…

Redakcja
Redakcja
26 września 2022
Fot. Screen /Yourtango

Czy znasz swoje słabości? Czy wiesz, co jest twoją najgorszą cechą? Przyznajesz się do tego, czy udajesz, że ta ciemna strona nie istnieje? Czasem o swoich słabościach dowiadujemy się przypadkiem i to może być ten przypadek. Sprawdź, czy się zgadza!

Twarz z wąsami

Jeśli pierwszą rzeczą, którą zobaczyłeś, była twarz z wąsami, najgorszą rzeczą w tobie jest twoja duma. Zawsze byłeś pewny siebie i to jest absolutnie niesamowite. Zostałeś wychowany, aby wierzyć w siebie. Oczywiście dobrze  jest być pewnym siebie, ale źle myśleć, że pozjadałeś wszystkie rozumy w każdej sytuacji. Czasami lepiej pomyśleć nim coś powiesz. .

Człowiek z instrumentem

Jeśli najpierw zobaczyłeś człowieka z lutnią, najgorszą rzeczą  jest twój temperament i wroga energia, którą czasami wokół siebie rozsiewasz. Musisz pamiętać, że gniew jest normalną ludzką emocją, ale nie sposobem rozwiązywania problemów. Następnym razem, zanim wybuchniesz, wyjdź na spacer, jak wrócisz, porozmawiaj już na spokojnie.

Wiszące kosze

Najtrudniejszą rzeczą w tobie jest poczucie humoru. Może nikt ci nie miał odwagi tego powiedzieć, ale prawda jest taka, że żarty, które kochasz i które zawsze opowiadasz, nie są zabawne. Inni się śmieją, bo nie chcą zranić twoich uczuć.  Nie chodzi o to, że nie jesteś zabawny, ale odpuść sobie opowiadanie dowcipów, które są stare jak świat.

Miecz

Jeśli najpierw zobaczyłeś miecz, najgorszą rzeczą jest… gadatliwość. Używasz słów, by walczyć, by wydostać się z kłopotów, one sprawiają, że stajesz się agresywny. Możesz to zmienić, zacznij mówić mniej i więcej słuchać, bo tak się przekonasz, że nie trzeba nikogo zagadywać, żeby wywrzeć wpływ na jego życie. Milczenie naprawdę bywa złotem.


Zobacz także

„Każdego dnia słyszysz, że nie jest dobrze, że nie wiesz, czy twoje dziecko przeżyje. Nie ma miejsca na zachwyt, na radość. Jest strach.” Rzeczywistość rodziców wcześniaków

Czym jest macierzyństwo… ale tak naprawdę…

po co w ogóle święty Mikołaj