Macierzyństwo

Jakie książeczki wybrać dla najmłodszych? Postaw na Jadzię Pętelkę!

Redakcja
Redakcja
11 stycznia 2022
 

Maluchy to żywioły, które trudno okiełznać, a co dopiero skłonić do pozostania dłużej w jednym miejscu. Jak więc wprowadzić pociechę w świat literatury? Sięgając po odpowiednią pozycję! Ciekawym rozwiązaniem jest seria książek dla dzieci Jadzia Pętelka. Co przemawia za tymi pozycjami? O czym są i dlaczego dokładnie warto sięgnąć po losy niesfornej Jadzi? Odpowiadamy poniżej!

Seria Jadzia pętelka: dla kogo dokładnie?

Książeczki Jadzia Pętelka to seria napisana przez Barbarę Supeł, autorkę licznych utworów dla dzieci, w tym popularnego zbioru o starszym bracie Jadzi — przedszkolnym urwisie Stasiu Pętelce. W tej serii autorka zdecydowała się zobrazować rozterki młodszych dzieci, w związku z czym Jadzia skierowana jest do najmłodszych pociech, w wieku 1-3 lat. Seria książek Jadzia Pętelka sprawdzi się wśród maluchów dopiero rozpoczynających swoją przygodę z literaturą, skutecznie wciągając je w codzienne perypetia wesołej dziewczynki.

O czym są książeczki Jadzia Pętelka?

Dzieci są ciekawe świata, szczególnie te najmłodsze, w związku z czym chętnie go poznają poprzez swoje zmysły. Chęć spróbowania czy dotknięcia każdej napotkanej rzeczy nie zawsze jest bezpieczna, dlatego też rodzice muszą mieć oczy wkoło głowy. Jak zaspokoić ciekawość pociechy i ustrzec ją przed wszelkim niebezpieczeństwem? Odpowiedzią będą książeczki Jadzia Pętelka, które świetnie zobrazują najmłodszym otaczający je świat, jednocześnie pomagając go zrozumieć.

O czym opowiadają te utwory dla dzieci? Cykl o Jadzi Pętelce to przeróżne historyjki, które są odzwierciedleniem codziennie zdarzających się sytuacji. Nauka korzystania z nocnika, pierwsza wizyta u lekarza czy konieczność zostania z nianią bywają traumatyczne dla najmłodszych. Humorystycznie przedstawione historyjki przeżywającej to samo Jadzi pomogą dziecku odnaleźć się w danej sytuacji, obrazując mu, że strach przed nimi jest zupełnie niepotrzebny.

 

Dlaczego warto sięgnąć po serię książek Jadzia Pętelka?

Seria książek Jadzia Pętelka jest warta uwagi ze względu na tematykę, która porusza dziecięce problemy i pomaga się w nich odnaleźć. Nie jest to jedyny argument przemawiający za ich wyborem. Główna bohaterka uczy się otaczającego ją świata, tym samym pomagając swoim czytelnikom odkryć ich własne uczucia, zrozumieć je i się z nimi oswoić. Książeczki odpowiadają więc na potrzeby społeczno-emocjonalne dzieci i w prosty sposób wyjaśniają im rzeczywistość.

Dzieci w wieku 1-3 lat dopiero poznają zasady, jakimi należy kierować się w życiu. Zakazy czy nakazy bardzo często wywołują w nich uczucia, których nie znają, a przez to nie potrafią się z nimi uporać. Książki Jadzia Pętelka uczą, jak poradzić sobie z żalem, smutkiem czy złością, a także wskazują, jak zachowywać się w grupie rówieśniczej. Są także świetną pomocą w nauce maluchów dbałości o siebie — wspomagają trening higieniczny, zachęcają do snu i uczą konieczności zakładania odpowiedniego do pogody ubioru.

Jadzia Pętelka przeżywa wiele przygód zarówno w domu, jak i na podwórku. Różnorodne sytuacje stawiają ją przed wciąż nowymi wyzwaniami, ucząc ją coraz nowszych rzeczy. Mały czytelnik podążający za jej przygodami znajduje wiele odpowiedzi na nurtujące go pytania, pozwalające mu lepiej odnaleźć się w przeróżnych życiowych sytuacjach.

Ciekawe historie Jadzi, w których odnajdzie się każdy maluch, będą idealnym wyborem na pierwsze lektury dla młodych czytelników. Wartościowa treść i kolorowe obrazki skutecznie pobudzą zainteresowanie książką malucha, a tym samym zachęcą do zagłębiania się w świat książek. Warto sięgnąć po serię Jadzia Pętelka, by przekonać się, jak wiele dobrego może wnieść do życia dziecka odpowiednia książka.


Macierzyństwo

Adwokaci dostają teraz najwięcej zapytań. Czy nowy rok to dobry moment na decyzję o rozwodzie?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
12 stycznia 2022
rozwód
Fot. iStock/lolostock
 

Przyszedł czas na podsumowanie minionego roku. Na celowniku są nasze sukcesy i porażki. Analizujemy, oceniamy, wyciągamy wnioski. Zadajemy sobie wiele pytań, a w tym wydaje się, że to jedno z najważniejszych: czy jesteśmy szczęśliwe? Na warsztat bierzemy też nasze relacje z partnerem. Wtedy zdarza się, że same przed sobą zderzamy się z gorzką prawdą.

Pomocne dla rozważań związanych z podsumowaniem pewnego etapu jest praca z tzw. kołem życia, które pozwala nam na zastanowienie się nad kilkoma obszarami naszej codziennej rzeczywistości: rodzina, finanse, rozwój duchowy i osobisty, zdrowie i kondycja, przyjaciele i znajomi, relaks i rozrywka. Czas okołoświąteczny szczególnie eksponuje obszar związany z rodziną i relacjami. Towarzyszy nam presja finansowa wynikająca z wydatków na prezenty i organizację świąt. Rosną wobec nas oczekiwania społeczne, którym musimy sprostać, spowodowane choćby spotkaniami z dalszą rodziną lub właśnie ograniczenia w kontakcie z nią, z uwagi na pandemię. Dochodzą kłótnie z mężem. Końcówkę roku zwyczajowo utożsamiamy z agregatem miłości, a często staje się źródłem łez i frustracji.

Mam mnóstwo przemyśleń

Nowy rok wzmaga jeszcze więcej przemyśleń, a tym samym chęć zmian. Zarówno w zakresie naszych codziennych rytuałów, jak i przyzwyczajeń, ale także w nawiązaniu do związku, w którym jesteśmy. W tym przypadku zdarza się, że dochodzimy do refleksji pt.
uczucie się wypaliło. Wtedy są dwie drogi. Albo odsuwamy niewygodne wnioski na bok i próbujemy z butelką wina i Netflixem doczekać do końca dnia, tygodnia, miesiąca, pandemii, pozostając w trybie stara ja albo bierzemy sprawy w swoje ręce i działamy.

Oceniam stan mojej relacji

Na początku warto ocenić obecny stan związku, który budujemy. Może nam wtedy towarzyszyć poczucie trudności w ustaleniu, co miałaby się zmienić, bo już jest tak źle, że nie wiadomo, czy zarzuty układać alfabetycznie czy kategoriami. Taki stan rzeczy jeszcze intensywniej wyzwala myśli o ostatecznej decyzji. Do tego z początkiem roku jesteśmy bombardowane hasłami: nowy rok – nowa ja, możesz wszystko, zasługujesz na więcej. Ale, od nie robię nic, bo i tak jest źle do rozwodzimy się, jest jeszcze sporo przestrzeni. I
to, jak wykorzystamy tę przestrzeń, jest ważniejsze niż sama decyzja o rozwodzie.

Odchodzę od partnera

Jeśli jednak zdecydujemy się na finalnym odejście od partnera, to musimy mieć plan, który określi to, jak sobie mamy poradzić i nie zwątpić w siebie. Zmiany są stresujące. To podróż w nieznane z gwarantowanymi wzlotami i upadkami, a świadomość, że będą gorsze momenty i przygotowanie się na nie, znacząco zwiększa poczucie bezpieczeństwa.

Wiele kobiet, które są tuż przed lub tuż po rozstaniu zastanawiają się, jak sobie poradzą. Czy dadzą radę, czy będą w stanie być szczęśliwe w innym niż dotychczasowym modelu? Po pierwsze musimy wiedzieć, że my ludzie mamy ogromne umiejętności adaptacyjne, o ile przyjmujemy zmianę i z nią nie walczymy. Jeśli zaakceptujemy fakt, że życie będzie wyglądało inaczej, to będziemy gotowe, aby przyjmować nowe jako dobre, a zarazem ekscytujące.

Czas na rozwód

Rozwód to projekt i tak trzeba do niego podchodzić – zadaniowo. Decyzja o nim, może przyjść w każdym momencie, choć styczeń, a zarazem pierwszy poniedziałek tego miesiąca (zwany divorce day) to moment, w którym adwokaci od rozwodów otrzymują najwięcej zapytań. Pamiętaj, że w tym trudnym okresie potrzebujesz planu i zdrowego rozsądku. Znajdź dobrego prawnika, zdecyduj się na sesję u terapeuty, otaczaj się profesjonalistami. A czasem po prostu znajdź chwilę na cieszenie się z poznawania świata w nowy sposób – randkowanie, snucie nowych planów i oddychanie pełną piersią.

Bez względu na to, jaką decyzję podejmiemy, pamiętajmy, że warto mieć miejsce w swoim życiu na własne szczęście, cokolwiek to oznacza.


Marcjanna Dębska – ceniona adwokatka, certyfikowana mediatorka i działaczka społeczna. Wierzy, że jako prawnik może mieć wpływ na świat, w którym żyje.

Na co dzień zajmuje się sprawami rodzinnymi, rozwodami (również tymi w rodzinach międzykulturowych), alimentami, władzą rodzicielską oraz podziałem majątku. Doradza, jak przejść przez rozstanie mądrze, zachęcając do polubownych rozwiązań. W swoich działaniach kieruje się troską i wzajemnym bezpieczeństwem partnerów oraz ich dzieci. Prowadzi też postępowania dotyczące uprowadzeń dzieci i ich funkcjonowania w systemie rodzinnym.


Macierzyństwo

Prosty test wskaże, jak wyglądają twoje relacje z bliskimi. Zapraszamy do… lasu!

Redakcja
Redakcja
11 stycznia 2022
fot. LPinchuk/iStock

Umysł to niesamowita rzecz i wciąż tak wiele o nim… nie wiemy. Czasami jednak testy psychologiczne mogą pomóc nam odkryć trochę więcej o nas samych. Test Osobowości Lasu może być niesamowicie dokładny. Przyjrzyjmy się bliżej, dobrze? 

Test na osobowość lasu jest rodzajem testu znanego jako „psychologia relacji” — to znaczy, że jest mentalną przygodą, który zabiera cię w psychologiczną podróż do samoodkrycia. Krok po kroku buduje w twojej głowie scenariusz, ostatecznie zachęcając cię do zastanowienia się nad znaczeniem każdego elementu scenariusza dla ciebie jako jednostki.

W teście osobowości lasu najpierw musisz wyobrazić sobie, że znajdujesz się w lesie, następnie otrzymujesz serię pytań, dotyczących różnych interakcji i działań, mających miejsce w tym lesie. Uważa się, że odpowiedzi, których udzielasz, odzwierciedlają wartości i ideały, które wyznajesz w swoim życiu osobistym.

To, co lubimy w takich testach, to to, że nie ma tu dobrych i złych odpowiedzi. Test działa poprzez subtelną analizę twojego kreatywnego myślenia, co wydaje się o wiele bardziej organiczne niż wypełnianie ankiety. Chociaż pochodzenie Testu Osobowości Lasu nie jest znane, jest on wystarczająco podobny do testu sześcianu, aby brzmiał trochę jak „kokologia”.


Zamknij oczy i wyobraź sobie, że chodzisz po pięknym, gęstym lesie. Słońca już nie widać, czujesz delikatny wiatr. Jest pięknie, łatwo ci się zrelaksować, oddychasz głęboko.

  • Kto idzie obok ciebie?

Idąc dalej przez las, natkniesz się na zwierzę.

  • Co to za zwierzę?

Podchodzisz do zwierzęcia.

  • Co robi zwierzę?

Wchodzisz jeszcze głębiej w las i trafiasz na polanę. Na środku polany stoi dom.

  • Jak duży? Czy jest ogrodzony czy nie?

Podchodzisz do domu, drzwi są uchylone. Wchodzisz i widzisz stół.

  • Powiedz, co znajduje się na stole.

Kończysz rozglądać się po domu i wychodzisz z niego tylnymi drzwiami. Widzisz ogromny trawnik i ogród. W ogrodzie znajdujesz kubek.

  • Z czego jest wykonany kubek? Co robisz z kubkiem?

Gdy idziesz do końca ogrodu, widzisz wodę.

  • Jaki to rodzaj wody? Jezioro? Rzeka? Staw?

Musisz przedostać się przez tę wodę, aby wrócić do domu.

  • Jak bardzo się zamoczysz?

Interpretacja

Osoba, z którą spacerowałeś po lesie jest najważniejszą osobą w twoim życiu.

Rozmiar zwierzęcia reprezentuje rzeczywisty rozmiar twoich problemów.

Jeśli zwierzę było niespokojne oznacza to, że masz tendencję do bycia bardziej agresywnym. Jeśli zachowywało się spokojnie jesteś zazwyczaj bierny..

Wielkość twojego domu reprezentuje rozmiar twoich ambicji.

Jeśli dom nie było ogrodzony, oznacza to, że jesteś otwarty.

Jeśli to, co zobaczyłeś na stole, nie było pokarmem, ludźmi ani kwiatami, oznacza to, że przeżywasz bądź przeżyłeś ostatnio jakąś trudną, przykrą sytuację.

Trwałość materiału, z jakiego wykonany jest kubek, który znalazłeś w ogrodzi odpowiada trwałości twojego związku z osobą, którą wymieniłeś na początku historii. To, co z nim zrobisz, symbolizuje twój stosunku do niej.

Wielkość zbiornika wodnego oznacza jak silny jest twój popęd seksualny.

Im bardziej się zamoczyłeś, tym większą rolę w twoim życiu odgrywa seks.


Zobacz także

7 rzeczy, które matka chce powiedzieć córce. Nie jesteś już dzieckiem, nie jesteś jeszcze kobietą, pamiętaj proszę zawsze, że…

Rzetelnie rozmawiając z dzieckiem o seksualności możesz zapobiec nieszczęściu

My wojną jesteśmy naznaczeni, ale dzisiaj – po Brukseli, boję się o moje dzieci