Macierzyństwo

5 sposobów na kontrolę dziecka w internecie bez naruszania granic

Bezpiecznie Tu i Tam
Bezpiecznie Tu i Tam
27 czerwca 2016
kontrola
Fot. iStock / Katarzyna Bialasiewicz
 

Internet jest wszechobecnym narzędziem, do którego mamy dostęp przez cały czas, z różnych urządzeń mobilnych i stacjonarnych. Osoby dorosłe swoje działania, także w internecie, podejmują na własną odpowiedzialność. Inaczej jest z młodszymi użytkownikami internetu, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę z zagrożeń w sieci.

Rodzice, opiekunowie, pozwalając dziecku na eksploracje wirtualnego świata, mają obowiązek zadbać o to, by była ona jak najbardziej bezpieczna. Nie sztuką jest posadzić dziecko przed komputerem lub urządzeniem przenośnym, zostawiać sam na sam z obcym jemu światem.  Poza umożliwieniem dziecku korzystania z możliwości jakie oferuje internet, należy przede wszystkim rozmawiać z nim o zagrożeniach, jakie wiążą się z funkcjonowaniem w wirtualnej społeczności.

Kontrola jako gwarancja większego bezpieczeństwa w sieci

Mimo, iż na pierwszy rzut oka kłóci się to z zasadą zaufania do dziecka, należy kontrolować poczynania najmłodszych internautów, a na pewno zawczasu odpowiednio nimi zarządzać za pomocą narzędzi kontroli rodzicielskiej. Nie chodzi tu o czytanie prywatnej korespondencji z kolegami, ale raczej o bycie na bieżąco, zwłaszcza w przypadku rodziców najmłodszych internautów z tym co dziecko robi w internecie, z jakich gier korzysta, z kim się kontaktuje,  jakie strony odwiedza. Dobry rodzic takie  informację pozyskuje w ramach codziennych rozmów z dzieckiem, a za sprawią narzędzi kontroli rodzicielskiej może je zweryfikować. Nie można wychodzić z założenia, że prywatność dziecka w internecie jest tym samym, co tajemnica jego myśli zapisana w pamiętniku, czy wypowiedzi w prywatnej rozmowie z przyjaciółką. Internet niesie ze sobą poważne zagrożenia, których dziecko może nie być w stanie samodzielnie rozpoznać, dlatego ochrona dziecka w sieci od najmłodszych lat jest taka ważna. Pamiętajmy, że kontrola dziecka w sieci, nie powinna być tożsama ze szpiegowaniem, ale mądrymi działaniami związanymi ze zwyczajną troską o jego bezpieczeństwo.

5 zasad kontroli bez naruszania granic

1. Zabezpieczenia adekwatne do potrzeb

Nie ma sensu instalować programów szpiegujących, czy też zapamiętujących screeny z oglądanych przez dziecka stron. Zazwyczaj nie ma takiej konieczności, by podążać za dzieckiem krok w krok po wirtualnym świecie. Jeśli ufasz swojemu dziecku, wystarczy, że po rozmowie z nim, ustawisz podstawową wersję zabezpieczeń programu kontroli rodzicielskiej. Chodzi o to, by zablokować niebezpieczne treści, możliwość kontaktowanie się z nieznajomymi, a nie dostęp do stron, które mogą być przydatne w zabawie czy nauce.

2. Zachowaj prawo dziecka do prywatności elektronicznej korespondencji

Szczególnie, jeśli nie ma podstaw, by nie wierzyć dziecku w jego uczciwość. Zachowaj tajemnicę korespondencji, nie przeglądaj poczty, prywatnych wiadomości przesyłanych na różnych stronach społecznościowych lub czatach. Zapewne nikt z nas nie otworzyłby koperty adresowanej do dziecka, taką samą zasadę należy wdrożyć w stosunku do elektronicznej poczty. Uczul dziecko, że istotny jest nadawca, który musi być znany i dziecku i nam nie tylko w postaci elektronicznego awatara, ponieważ „nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie”. Dziecko powinno o tym wiedzieć zanim zacznie  zawierać internetowe znajomości.

3. Włącz się w wirtualny świat

Zamiast logować się na prywatnym profilu dziecka bez jego wiedzy i zgody, lepiej załóż własny profil i  zapytaj dziecko czy przyjmie cię do grona internetowych znajomych. Jeśli nie spodoba mu się ten pomysł staraj się rozmawiać o tym czym się dzisiaj dzieliło na swoim profilu. Pamiętaj jednak zanim twoja pociecha dołączy do społeczności wybranego portalu, by nauczyć ją jak chronić i dbać o wizerunek online i dane osobowe, odpowiednio zabezpieczyć konto i dostęp do treści publikowanych na profilu a także opowiedz o tym, „że internet nie zapomina” i zwykle raz umieszczone w nim treści na zawsze tam zostają.

4. Nie stój nad dzieckiem niczym stróż

Nic nie stoi na przeszkodzie, by zapytać dziecko co w danej chwili robi w internecie i zerknąć na monitor od czasu do czasu. Ale przerywanie dziecku działań w sieci, po to, by na wyrywki sprawdzać historię, czy czytać przez ramię jego posty lub wiadomości nie jest dobrym pomysłem. Zamiast naturalnej otwartości, może spowodować zupełnie odmienną postawę internauty – natychmiastowe minimalizowanie lub zamykanie stron, usuwanie historii przeglądarki.

5. Bądź wyrozumiały dla popełnionych błędów

Czasem może się zdarzyć, że dziecko przez przypadek wejdzie na stronę dla dorosłych. W obawie przed karą, nie chcąc się do tego przyznać, szczególnie jeśli wcześniej na podobną sytuację reakcja rodziców była niewspółmierna do zawinionej sytuacjach. Ważne jest, żeby dziecko miało zaufanie i mówiło otwarcie o takich przypadkach, nie zacierając śladów.

Nadmierna kontrola poczynań dziecka w internecie, zamiast oczekiwanej przewagi rodziców nad działaniami dziecka, może przynieść jego złość, bunt. W konsekwencji internauta może zmienić hasła, adres poczty e-mail a także przenieść się na urządzenia dostępne w czytelni czy kolegów, tak, aby rodzice nie mogli dłużej nadmiernie go kontrolować i stawiać w niekomfortowej sytuacji. Należy znaleźć złoty środek, między mądrą kontrolą rodzicielską, a zachowaniem granic prywatności dziecka.

Pamiętaj, że internet jest doskonałym źródłem wiedzy, oraz rozrywki, a właściwie użytkowany może przynieść wiele pożytku dla cyfrowej edukacji dziecka. Kontroluj poczynania twojego dziecka w sieci i dowiedz się więcej na temat jego bezpieczeństwa w internecie. Skorzystaj z bezpłatnego kursu internetowego dla rodziców Bezpiecznie Tu i Tam, który przygotowała Fundacja Orange. Platforma e-learningowa dostępna jest pod adresem:  http://www.fundacja.orange.pl/kurs.

 


Macierzyństwo

Moje dziecko jest inne? Twoje dziecko nie jest złe, ale może robić nieświadomie złe rzeczy

Bezpiecznie Tu i Tam
Bezpiecznie Tu i Tam
19 lipca 2016
hejt
Fot. iStock / Andrew Rich
 

Rodzice często zastanawiają się nad tym, co ich pociechy robią w internecie. Młodzi ludzie wiele godzin spędzają w sieci oglądając filmy, poszukując interesujących treści lub kontaktując się z innymi użytkownikami poprzez czaty, fora, czy portale społecznościowe. Możliwości, jakie stwarza dostęp do internetu, sprawiają, że młody człowiek coraz większą część swojego czasu spędza na aktywnościach w cyberprzestrzeni. Z powodu pozornej anonimowości w świecie wirtualnym, młodzi użytkownicy zachowują się często tak, jakby nie obowiązywały ich żadne zasady społeczne.  

Czasem rodzice przypadkiem odkrywają, że ich dziecko zachowuje się w sieci karygodnie

Dla opiekunów odkrycie, że ich dziecko nie zachowuje się poprawnie w świecie wirtualnym, bywa szokujące. Tam, często „anonimowo”, młodzi pokazują w wielu przypadkach nowe, nieznane dotąd oblicze. Pojawia się hejt, cyberprzemoc, zachowania, o które rodzice nie podejrzewają swojego dziecka. Co więc się dzieje, że młody człowiek daje się poznać od zupełnie nowej, „gorszej” strony?

Hejt ma różne oblicza i wielu sprawców

Ilość treści o charakterze mowy nienawiści lub cyberprzemocy, publikowanych przez użytkowników internetu, jest alarmująca. Internauci pozwalają sobie nie tylko na złośliwości, ale na jawne atakowanie. Takie zachowania obserwujemy w formie nienawistnych treści kierowanych pod czyimś adresem, memów, obraźliwych przeróbek zdjęć czy filmów. Możliwości wirtualnego krzywdzenia jest więcej, począwszy od pisania negatywnych, prześmiewczych komentarzy pod zdjęciami danej osoby, rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na jej temat,  tworzenia fałszywych profili użytkowników,  aż po użycie gróźb karalnych w sposób otwarty lub w prywatnych wiadomościach.

Osoba gnębiona w cyberprzestrzeni szybko odczuwa skutki tego w życiu codziennym — hejt w czasie rzeczywistym rozlewa się np. za pośrednictwem mediów społecznościowych, osiągając zasięg nieograniczony miejscem zamieszkania czy gronem znajomych. Efekty mogą być tragiczne i skutkować wycofaniem się ofiary z życia codziennego, problemami natury psychicznej, depresją, a nawet podjęciem próby samobójczej. Trzeba uczyć młodych ludzi,  jak poważne skutki może mieć przemoc w sieci, a  także uświadamiać  ich jak istotna  jest rola świadków cyberprzemocy, którzy odpowiednim zachowaniem – empatią i wsparciem ofiary – w porę mogą zatrzymać jej skutki.

Dzieci nie rodzą się złe, czasem jednak błądzą

Nie można powiedzieć, że wszyscy sprawcy hejtu w sieci są z natury złymi ludźmi. Bardzo często takie nieprzemyślane i krzywdzące innych działanie wynika z zupełnie innych pobudek niż chęć zgnębienia drugiej osoby. Oczywiście są także tacy, którzy celowo zadają ból, ponieważ poczucie bezkarności i świadomość cierpienia innych daje im satysfakcję.

Hejt w sieci jest dziś niestety codziennością, a młodzi ludzie coraz rzadziej uważają, że takie zachowanie jest niewłaściwe. Jedni nie reagują, gdyż uznają, że jest to nieistotne, dla innych treści obraźliwe będą atrakcyjne, zabawne, warte podzielenia się z rówieśnikami.

Presja wywierana przez rówieśników, chęć przynależenia do grupy, również może mieć wpływ na akceptowanie hejtu, a nawet przyłączanie się do atakujących. Słabsi, mniej pewni siebie internauci, chcąc przynależeć do grupy, często akceptują negatywne zachowania rówieśników.

Bywa, że osoby wylewające na innych złość w internecie, mogą mieć zaniżoną samoocenę i potrzebę podwyższenia jej właśnie poprzez gnębienie rówieśników; często wybierają tych słabszych, którzy nie odpowiedzą tym samym. Także młodzi ludzie cierpiący na deficyt uwagi najbliższych wyładowują złość i frustrację w bezpieczny dla nich sposób – w internecie. Hejter chce dać upust swoim emocjom, więc krzywdzi innych, pozornie dowartościowując własną osobę.

Młodzi ludzie mogą też sobie po prostu nie zdawać sprawy, że ich zdaniem niewinne czy śmieszne komentarze, mogą skrzywdzić inną osobę. Niezależnie od przyczyn, które sprawiają, że młody internauta zaczyna atakować inne osoby, takiego zachowania nie można lekceważyć. Zarówno ofiara hejtu, jak i sprawca oraz świadkowie potrzebują uwagi, rozmowy, a czasem i szerzej pomyślanej pomocy.

Uświadom dziecku konsekwencje promowania hejtu

Sprawcy cyberprzemocy czują się bezkarni, choć to pozory, bo niełatwo być anonimowym w sieci. Jeśli jesteś rodzicem, którego pociecha posunęła się zbyt daleko, porozmawiaj z dzieckiem na temat jego postępowania. Zapytaj, czy jest świadome swoich czynów i czy zastanawiało się jak może czuć się ofiara hejtu, czy cyberprzemocy. Niech młody internauta postawi się w miejscu ofiary, postara się zrozumieć jej cierpienie i dostrzec złe rzeczy we własnym zachowaniu.

Wytłumacz dziecku, że takie działania nie pozostają bez konsekwencji i poza przykrym wspomnieniem takiej historii pozostaje na długi czas łatka hejtera i potępienie ze strony otoczenia. Przypomnij, że w świetle prawa osoba pełnoletnia stosująca także w wersji elektronicznej groźby karalne, uporczywe nękanie, zniesławienie, zniewagę lub popełnia przestępstwa przeciwko ochronie informacji, podlega karze. Ponadto w sytuacji naruszenia regulaminu danego portalu można zablokować użytkownika oraz usuwać np. wpisy obrażające daną osobę. Poza tym pokrzywdzony może żądać przeprosin lub zadośćuczynienia lub nawet wkroczyć na drogę sądową. Niech dziecko dobrze zapamięta, że krzywdzenie innych osób, również przez internet nie jest złe i nie jest akceptowane.

Jeśli chcesz, aby twoje dziecko w sieci było bardziej bezpieczne, wejdź na stronę z poradami Bezpiecznie Tu i Tam, sprawdź swoją wiedzę, skorzystaj ze wskazówek przygotowanych dla rodziców i opiekunów przez Fundację Orange na specjalnej platformie e-learningowej.


Macierzyństwo

Jakie są największe zagrożenia dla dzieci i co wydaje się im atrakcyjne w internecie?

Bezpiecznie Tu i Tam
Bezpiecznie Tu i Tam
24 czerwca 2016
zagrożenia
Fot. Pixabay / kropekk_pl / CC0 Public Domain

Młodzi internauci już w szkole podstawowej potrafią poruszać się w internecie. Nie można się temu dziwić, skoro już dwulatki za zgodą rodziców oglądają bajki na tablecie lub komputerze. Dostęp kilku latków do urządzeń z dostępem internetu staje się rzeczą naturalną i coraz bardziej powszechną a widok malca oglądającego bajki, podczas gdy rodzic wykonuje inne zajęcia, mało kogo dziwi.

Idąc z postępem czasu, uczymy dzieci poruszania się w sieci, ponieważ internet towarzyszy nam na każdym kroku. Dziecko obserwuje rodzica, gdy ten odbiera pocztę, szuka informacji czy ogląda film. Także edukacja cyfrowa w szkołach jest obowiązkowa i przygotowuje młodego człowieka do wykorzystywania umiejętności poruszania się po internecie. Rodzice, korzystając na co dzień z dobrodziejstw internetu i technologii, udostępniają je również dzieciom, nie zawsze w sposób rozważny wprowadzają je w cyfrowy świat.

Atrakcyjność internetu w oczach dziecka

Internet dla dzieci w każdym wieku jest niezwykle interesującym narzędziem. Dzięki niemu młodzi internauci uzyskują dostęp do programów służących nauce, zabawie, a także do  portali społecznościowych, pozwalających na zawieranie oraz utrzymywanie kontaktów. Dziecko, w zależności od wieku i zainteresowań, może spędzać czas na grach online, oglądaniu interesujących je filmów edukacyjnych czy bajek, których nie zobaczy w telewizji na co dzień. Internauci uczą się podstaw obsługi komputera, ćwiczą koordynację ruchu i obrazu. Starsze dzieci, często wykorzystują wyszukiwarki, poszukując odpowiedzi na interesujące je pytania. Baza wiedzy zgromadzona na niezliczonej ilości stron www pozwala na szybkie i efektywne pozyskiwanie wiadomości oraz wykorzystanie ich w procesie nauki, odrabiania zadań. Młody internauta ma szansę odnaleźć informacje na interesujące go tematy, lub wymienić własne doświadczenia z innymi użytkownikami danej strony tematycznej.

Internet jest dla dzieci szczególnie atrakcyjny, także pod kątem uczenia się funkcjonowania w grupie rówieśniczej. Dziecko,  szczególnie to nieśmiałe, ma możliwość swobodniejszego kontaktu z rówieśnikami. Dzięki korzystaniu z czatów, prywatnych wiadomości, opcji zamieszczania własnych postów oraz komentowania treści wrzuconych przez kolegów, może poczuć się pewniej w kontaktach z rówieśnikami.

Niewątpliwie internet jest atrakcyjnym narzędziem dla dziecka, a także naturalnym środowiskiem do zabawy, nauki i budowania relacji, dlatego warto  podjąć kroki, by nauczyć je korzystania w mądry i bezpieczny sposób.

Internet — to nie tylko szansa, ale także zagrożenie

Internet, o ile jest wykorzystywany w sposób racjonalny i odpowiedzialny, daje dziecku duże możliwości. Jednak poza wszystkim, co dziecko może on-line poznać, zrozumieć, zapamiętać z korzyścią dla własnego rozwoju, w sieci może spotkać także zagrożenia. Dziecko musi mieć świadomość tego, jak czerpać z internetu korzyści, co przysłuży się jemu, a jakie treści są szkodliwe, i czym może skutkować styczność z nimi. Poza użytecznymi, ciekawymi stronami, są również zawierające materiały szerzące nienawiść, treści rasistowskie, pornografię, agresję. Żaden rodzic nie chce, by dziecko zetknęło się z tego typu stronami. Dziecko może mieć niepożądany kontakt m.in. również z:

  • niebezpiecznymi osobami, które np. poprzez serwisy społecznościowe szukają potencjalnych ofiar
  • cyberprzemocą
  • sekstingiem
  • wirusami komputerowymi, które mogą uszkadzać komputer i wykradać dane z plików
  • zagrożeniami, związanymi z aktywnością komercyjną firm online
  • naruszeniem prywatności i danych osobowych

Czy rodzice mają udział w nadużywaniu internetu przez dzieci?

Dzieci bardzo łatwo tracą kontrolę nad ilością czasu spędzanego w sieci, a rodzice tracą kontrolę nad swoimi dziećmi. Z początku dziecko przestrzega ustalonych zasad (o ile rodzice takie zasady z dzieckiem ustalą), jednak im mniej czasu mają rodzice dla niego, tym częściej przymykają oko na czas jaki dziecko spędza online. Niekiedy internet bywa traktowany jak darmowa i niezawodna niania, za przyzwoleniem i na życzenie samych rodziców. Tym sposobem, dzieci często przebywają w sieci dłużej niż powinny, a rodzice, ufając dziecku, nie kontrolują jego poczynań w świecie wirtualnym. Monitorowanie rzeczywistego czasu spędzonego w sieci utrudnia także fakt, że dzieci mają własne komputery, smartfony z dostępem do internetu. Zabiegani i zmęczeni rodzice, najczęściej nie mają sił, by organizować dziecku ciekawe zajęcia, zachęcić do wspólnej aktywności ruchu. Dziecko potrzebuje zapełnienia dnia ciekawymi czynnościami, a właśnie w oczach dziecka, internet, a w szczególności gry online, komunikatory i portale społecznościowe, doskonale zapełniają deficyt uwagi, który często doskwiera dziecku. Nie wolno dopuścić do sytuacji, by dziecko dzień zaczynało i kończyło w internecie. Organizacja wspólnego czasu, przedstawienie dziecku alternatywy i określenie zasad dotyczących korzystania z internetu, zapobiega ryzyku uzależnienia dziecka od wirtualnego życia.

Pamiętaj, że internet jest doskonałym źródłem wiedzy, oraz rozrywki, a właściwie użytkowany może przynieść wiele pożytku dla cyfrowej edukacji dziecka. Kontroluj poczynania twojego dziecka w sieci i dowiedz się więcej na temat jego bezpieczeństwa w internecie. Skorzystaj z bezpłatnego kursu internetowego dla rodziców Bezpiecznie Tu i Tam, który przygotowała Fundacja Orange. platforma e-learningowa dostępna jest pod adresem: http://www.fundacja.orange.pl/kurs.