Listy do redakcji

„Wystrzegaj się tych co marudzą, źle każdemu życzą i sensu nie widzą. Niech nie okradają Cię z energii”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
2 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 

Kochana Córeczko!

Piszę ten list, bo tyle chciałabym Ci powiedzieć….  a wieczorem myśli gdzieś uciekają…

Ze zmęczenia, ze stresu. I miniemy się wieczorem czasami, bo inne plany masz…

Córeczko! Nie miej nam rodzicom za złe, że nakładamy kary. Martwimy się o Ciebie. Kochamy Cię bardzo! Zawsze byłaś i jesteś naszą dumą. I z tej dumy to tak spuchliśmy:-), że chyba  zaufania za dużo daliśmy Tobie, a Ty to zaufanie nadwyrężyłaś. Kochamy Cię bardzo… za bardzo.     I jak się Twoim poczynaniom teraz nie sprzeciwimy to nasza miłość przyczyni się do tego, że Twoje życie może być byle jakie, wypełnione używkami. Jesteśmy rodzicami i naszym obowiązkiem jest pokazanie lepszej drogi.

Wiesz, kiedyś dziadek  trafił do więzienia jako młody chłopak. Po wojnie.  Dziadek pobił chłopaka na wiejskiej zabawie i poszedł „w odsiadkę”. W dzisiejszych czasach pewnie dostałby kuratora. Po wojnie karano pewnie inaczej. Nie wiem…  Krótko zanim dziadek zachorował i zmarł poszliśmy do dziadka w odwiedziny i wtedy dziadek powiedział: „Jak poszedłem siedzieć to Ojciec powinien pały wziąć i przywalić, a on  chleb pakował i do  tego więzienia pieszo 10 km szedł… Głupi był, bo może jakby  pałą przywalił, to może moje życie dzisiaj inaczej by wyglądało… A tak… życie przepiłem”.

Jesteś piękna i mądra. Jesteś pracowita. Szanują Cię ludzie. Masz rodziców, którzy kochają Ciebie nad życie. Miłością może nieidealną (bo taka nie istnieje), ale prawdziwą, najszczerszą. Masz siostrę, która ZAWSZE  jest w Twoim obozie i brata, który w wypracowaniu na polskim pisze

”(…), że zawsze może liczyć na swoje siostry”. I zapewne przyjdzie taki czas, że łatwiej będzie Wam ze sobą rozmawiać…

Nie uciekaj proszę w nałogi. Poszukaj pomocy. Naucz się eliminować napięcie. Wszelkie używki wygaszają napięcie tylko na chwilę… Żyjemy w czasach, gdy każdy gdzieś goni, każdy chce mieć więcej i każdy się czegoś boi… bo zwolnią z pracy, bo nie starczy do pierwszego, bo egzamin nie poszedł jak trzeba, bo studnia nie te i chłopak nie ten… Każdy ma lęki i napięcia (a ja mam ich więcej niż Ty –  zapewniam).

Lepiej poszukać kompana do rozmowy. Posprzątać pokój i zaprosić kogoś na kawę. A jak mądry jaki młody człowiek to i pomilczeć razem można. Bo z mądrym „to i zgubić warto”. Nie siedź przed komputerem. Idź do ludzi, bo może ktoś Ciebie potrzebuje i czeka na Ciebie. Wystukać na klawiaturze to nie to samo co  porozmawiać. Przebywaj z ludźmi, którzy mają dobrą energię, dobrze Ci życzą i zawsze potrafią zobaczyć lepszą stronę życia.  Wystrzegaj się tych co marudzą, źle każdemu życzą i sensu nie widzą. Niech nie okradają Cię z energii.

Żyj pełnią życia, prawdziwą radością, a nie uniesieniami chwilowymi potęgowanymi używkami. Uniesieniami na niby. Nie wierz tym co mówią, że się nie uzależnisz, że to dobre. Bo nie wiemy, czy to nie my się uzależnimy. Do końca nie wiadomo dlaczego jeden się uzależnia, a inny nie. A jak to będziesz Ty? Szanuj siebie i swoje pieniądze. Nie daj się wykorzystywać tym, którzy zbijają kosztem Waszego zdrowia majątek…

Doceniaj każdy dobry gest z naszej strony. Doceniaj sms od Taty, który w natłoku spraw, gdzieś tam na obcej ziemi (pełen niepewności) pamięta, żeby swojej córce wysłać życzenia. Doceniaj to, że  troszczę się o Was. O każdego… Jednemu zrobię herbatę, drugiemu ugotuję spaghetti bez mięsa, bo nie lubi, a  trzeciemu wstawię pranie o 6 rano, żeby miał czyste ubrania do pracy.

Zawsze będziemy przy Tobie!

Mama


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji

 


Listy do redakcji

„Nie wiedziałam czy będę w stanie zostać mamą, z której będziesz dumna”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
2 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 

Kochana Natalko,
chciałabym dzisiaj powiedzieć Ci wszystko co do tej pory dusiłam w sobie od czasu ciąży, wszystko co czuję – prosto z serca.

Kochano Iskierko, wiadomość o tym że pojawiłaś się w moim brzuszku była dla mnie i taty ogromnym zaskoczeniem. Płakałam wiele dni i nocy, byliśmy z tatą w bardzo ciężkiej sytuacji i wiedziałam, że jak tak dalej będzie, nie poradzimy sobie. Tata miał problemy z pracą, mieszkaliśmy w ciasnej kawalerce, a Twoi dziadkowie już wcześniej przestrzegali mnie, że nie chcą już więcej wnuków.
Byłam załamana również z tego powodu, że kompletnie nie widziałam siebie w roli mamy. Wiem, że trudno Ci teraz to zrozumieć, ale naprawdę nie wiedziałam czy będę w stanie zapewnić Ci miłość, opiekę, bezpieczeństwo. Czy dam radę ochronić Cię, wychować i zostać mamą z której będziesz dumna.
Mijały miesiące.. Kiedy byłaś w brzuszku 4 miesiąc, dziadkowie dowiedzieli się że będą mieli wnuczkę. Bardzo się ucieszyli:) Chodziłam na badania, dbałam o siebie jak nigdy, nie wiem czy pamiętasz ale długo rozmawiałyśmy. Czytałam Ci bajki i puszczałam ulubioną muzykę.
Strasznie kopałaś. Czasami tak przebierałaś nóżkami, że bałam się, że dzieje się coś złego, ale lekarze uspokajali mnie, mówiąc że ten typ tak ma i widocznie będziesz bardzo energiczną córką. Nie mylili się 😉

Przyszłaś na świat jak w zegarku, dokładnie w terminie, który był przewidziany przez lekarzy. Byłaś bardzo dzielna i szybko pojawiłaś się na świecie.
Wtedy mama się załamała. Napewno nie pamiętasz, ale często płakałam.
Przepraszam, że przez pierwsze 2 miesiące nie powiedziałam, że Cię kocham.
Przepraszam, że ani razu nie dałam Ci buziaka, ani nie przytuliłam. Wiem, że było Ci wtedy ciężko, byłaś zdezorientowana i nie wiedziałaś co się dzieje, ale musiałam się wyciszyć, odpocząć, poukładać sobie w głowie parę spraw o których powiem Ci za kilka lat. Przebierałam ci pieluszkę, karmiłam, ale nie byłam w stanie wziąć na ręce i przytulić do serca.
Było mi bardzo ciężko, ale babcie, dziadkowie i tata cały czas byli przy Tobie i obiecali Ci, że mama wróci i już na zawsze będzie przy Tobie. Że będzie Cię tulić całymi dniami i nie odstąpi Cię na krok.

Dziękuję, kochanie, że byłaś cierpliwa. Że po tych wszystkich perypetiach uśmiechałaś się do mnie, wyciągałaś do mnie rączki, uspokajałaś się kiedy Cię tuliłam.
Jednocześnie też przepraszam Cię za wszystkie błędy, które popełniam. Jesteś pierwszym tak małym dzieciątkiem z którym mam do czynienia. Nigdy wcześniej nawet nie trzymałam niemowlęcia na rękach, nie zajmowałam się nim, nie miałam młodszego rodzeństwa na którym mogłabym się uczyć opieki. Dlatego proszę, wybacz mi, że czasem krzyczę albo płaczę, bo nie wiem czemu marudzisz. Wybacz, że sfrustrowana wychodzę z pokoju, żeby odetchnąć. Nigdy co prawda nie zostawiam Cię samej, zawsze babcia albo tata zostają przy Tobie, niemniej jednak, jestem na siebie zła, że nie potrafię uspokoić Cię kiedy jesteś zdenerwowana, albo zabawić kiedy Ci się nudzi. Wiem, że babcia robi to dużo lepiej. Wiem, że uwielbiasz z nią przebywać i głośno śmiejesz się kiedy ją zobaczysz. Wiem, że ma lepsze podejście, wie jak Cię ukoić do snu albo co zrobić kiedy boli Cię brzuszek albo wychodzi kolejny ząb.
Ja potrzebuję jeszcze trochę wprawy, ale obiecuję Ci, że bardzo się staram i że już niedługo z zamkniętymi oczami będę wiedzieć czego Ci brakuje. Potrzebuję jeszcze troszkę czasu, żeby Cię poznać. A jak już zaczniesz mówić, wszystko pójdzie z górki i zobaczysz, będzie nam dużo łatwiej:)

Chciałabym, żebyś wiedziała, że kocham Cię nad życie. Zawsze kochałam, od momentu kiedy pojawiłaś się w brzuszku, tylko jeszcze nie zdawałam sobie z tego sprawy. Teraz jestem tego całkowicie świadoma i pewna.
Kocham jak się do mnie uśmiechasz, jak stawiasz pierwsze pewne kroki (co prawda w chodziku, ale jestem pewna, że lada moment nie będzie Ci już potrzebny), jak chcesz ciągle próbować nowych rzeczy i z jakim zaciekawieniem patrzysz na wszystko co się dzieje wokół Ciebie.

Cieszę się, że jesteś zdrowa, pełna energii, przesypiasz noce i potrafisz wszystkim poprawić dzień swoim gaworzeniem. Wiem, że gdybyś już potrafiła, zagadałabyś nas wszystkich na amen, ale spokojnie, na to przyjdzie pora, a ja obiecuję odpowiedzieć Ci na każde zadane pytanie.
Wiem, że nie mogę zapewnić Ci tyle ile mają Twoje koleżanki. Nie mogę kupować Ci nowych ubranek, zabawek, drogich gadżetów, ale nie martw się, to nie jest najważniejsze. Obiecuję, że nigdy nic Ci nie zabraknie – postaramy się z tatą zapewnić Ci wszystko czego potrzebujesz.

Teraz masz 7,5 miesiąca. Nie mogę uwierzyć jak bardzo się zmieniłaś. Wszyscy mówią, że jesteś podobna do taty- jak dwie krople wody i mają rację. Jestem ciekawa jak będziesz wyglądać i kim zostaniesz jak dorośniesz. Jakie będziesz miała pasje, hobby, zainteresowania.. To odległa przyszłość, ale lubię sobie czasami pomyśleć jak to będzie:)
Dziękuję Ci Iskierko, że jesteś, bo zmieniłaś moje życie diametralnie. Chciałabym, żebyś pamiętała o tym, że będę przy Tobie zawsze kiedy będziesz mnie potrzebować, pomogę Ci kiedy będziesz miała kłopoty, pocieszę kiedy będziesz smutna, przytulę w każdy wieczór, żeby Ci się dobrze spało.
Pamiętaj, że kocham Cię bardzo i bezwarunkowo!

Twoja mama

MG


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Listy do redakcji

Jakich kobiet boją się mężczyźni i dlaczego?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 czerwca 2016
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain

Piękna, niezależna, inteligentna i… sama. „Co jest z nią nie tak, że nie ma żadnego faceta na stałe?”. Znacie takie kobiety? Świetne, z poczuciem humoru, z dystansem do siebie, ale bez widoków na jakiś trwały związek. I wcale nie zamknięte na facetów, wcale nie oczekujące księcia z bajki. Ot, kogoś z kim wyjdą do kina, pojadą na wakacje, pośmieją się. A tu cisza. Nam się wydaje, że powinna się do niej ustawiać kolejką mężczyzn, a jest wręcz przeciwnie – jakby od niej uciekali.

Czy faktycznie są typy kobiet, których mężczyźni unikają? A jeśli tak, to dlaczego?

Piękna

Marzenie – pokazać się z atrakcyjną kobietą. Zadbaną, zgrabną, taką, która dba o siebie. Nie że jakoś przesadnie, ale ćwiczy, nie objada się chipsami. Ma nogo do samej ziemi, a to podobno atut, na który faceci zwracają uwagę. No w końcu są wzrokowcami. I wiadomo, że zawsze jednak to pierwsze wizualne wrażenie się liczy. Tyle tylko, że jeśli kobieta jest piękna, ale nie wpisuje się w typ „słodkiej idiotki”, dla której tylko to jak wygląda się liczy, to już faceci tak chętnie wcale się z nią nie pokażą.

Dlaczego?

Może dlatego, że boją się konkurencji? Że sami nie są do końca przekonani o swojej atrakcyjności i obawiają się, że ktoś inny może poderwać im dziewczynę i okazać się dla niej bardziej interesujący?

Panowie,

jeśli piękna kobieta chce się z wami spotykać, spędzać czas i dobrze się czuje w waszym towarzystwie, to naprawdę nie znaczy, że za chwilę wymieni was na lepszy model. Uwierzcie w siebie i cieszcie się tym, co między wami się rodzi.

Niezależna

Znam dziewczynę – ładna, i do tego niezależna. Kupiła sobie mieszkanie, stać ją na kredyt, pracuje, dobrze zarabia, bez problemu sama się utrzymuje, a jeszcze jak ma ochotę to podróżuje. Niezależność finansowa to bardzo ważna sfera dla kobiety. Ile razy słyszałam – nie mam zamiaru prosić się o kasę na waciki. Kiedyś rozmawiałyśmy o tym, że czemu nie ma faceta. Po nieudanym związku z nikim jakoś nie udało się związać. Powiedziała mi wtedy, że usłyszała kiedyś: „dziewczyno, ale co ja mogę tobie zaoferować”. Tyle, że ona niczego nie oczekiwała.

Dlaczego?

Może dlatego, że nadal panuje przekonanie, że to mężczyzna jako głowa rodziny powinien ją utrzymywać, że kobieta (to nigdy nie jest powiedziane wprost) jako ta słabsza powinna być od niego zależna? Ta niezależność onieśmiela, bo skoro ona już była na Mauritiusie, to jak ją zabrać na żagle na Mazury?

Panowie,

to, że kobieta jest niezależna, nie znaczy wcale, że jest wyrachowana i oczekuje w prezencie najdroższej biżuterii. Ona jest niezależna dla siebie, ale ucieszy ją bukiet z polnych kwiatów. Naprawdę.

Inteligentna

Zawsze mnie zastanawia, co kryje się za stwierdzeniem: „daj spokój, ona jest za mądra dla mnie”, zwłaszcza, kiedy mówi to fajny i bystry facet. W czym ta mądrość się objawia, że kobieta ma swoje zdanie na ważne tematy? Że orientuje się w wielu kwestiach – takich codziennych. Że ma jakąś pasję, o której potrafi interesująco opowiadać godzinami. Zdawałoby się, że kobieta, z którą można o wszystkim porozmawiać to skarb. Cóż…

Dlaczego?

Może dlatego, że faceci boją się wyjść na ignorantów? Obawiają się tego, że zostaną ośmieszeni, że to kobieta wytknie im jakieś braki? Poza tym nikt nie lubi czuć się gorszy, czy głupszy.

Panowie,

inteligentne kobiety naprawdę swoją inteligencją nie chcą nikomu dopiec i nikogo ośmieszyć. Spójrzcie na nie inaczej,  jako świetne partnerki do rozmów, przy których trudno się nudzić.

Wydaje mi się, że takie podejście to tak naprawdę ukrywanie męskich kompleksów. W końcu jest wielu facetów lubiących, kiedy kobiety się na nich uwieszają, są wpatrzone w nich jak w obrazek i nigdy nie podważają ich zdania. Przy takich mogą poczuć się męsko, jak super bohater, który zawsze będzie podziwiany. Tacy najczęściej mają wypaczony obraz niezależnych kobiet, uważając je za feministki, z którymi lepiej się nie wiązać, bo one facetów mają za nic.

Jeśli jeszcze ta niezależna, piękna i mądra ma dzieci, to już w ogóle najlepiej uciekać. Bo ona na pewno ma pomysł na ich wychowanie, któremu nie wiadomo, czy facet sprosta. A poza tym świetnie sobie radzi bez mężczyzny u boku (tak to zawsze wygląda z boku) – auto odstawi do mechanika, odetka zlew w kuchni, i wymieni uszczelkę w kranie.

Panowie, te kobiety nie szukają kogoś lepszego od siebie, one dalekie są od porównań, od udowadniania, że potrafią więcej. One naprawdę chcą faceta, który przy nich będzie, który pokocha ją i jej dzieci. Który wniesie w jej życie dużo radości i sprawi, że ona będzie chciała doświadczać razem z nim czegoś nowego. Nie bójcie się. Zawalczcie. Takie kobiety naprawdę nie gryzą.  😉


Zobacz także

Cudownie byłoby zasiąść do kolacji wigilijnej i usłyszeć pukanie do drzwi i w drzwiach oni-dziadek i siostra. Akcja „A co ty być sobie podarowała w prezencie”

„Ach noworoczne postanowienia…”. 🎉 Akcja „Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym”

Czy możemy być źli na siebie za to, o czym marzymy? Akcja List do Mikołaja