Listy do redakcji

Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny. Nie wracaj nigdy więcej. Akcja #Niewysłany List

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 lutego 2020
Akcja #Niewysłany List
 

Drogi nieznajomy,

bo tylko na taki tytuł zasługujesz na dzień dzisiejszy. Moje życie było całkiem stabilne, zanim się w nim pojawiłeś i spustoszyłeś mój spokój. Miałeś być tylko znajomym, ale okazałeś się być najważniejsza osobą w moim życiu. Nie znałam wcześniej poczucia bezpieczeństwa, ciepła i komfortu. Nie znałam dotyku i tej chęci bycia z kimś, bo całe życie byłam sama. Podobno jak czegoś nie znasz, nie możesz za tym tęsknić, ale Ty, cholera jasna, mi to pokazałeś.

Pokazałeś mi wszystko, czego nieświadomie potrzebowałam i co tak bardzo mi się spodobało. Obudziłeś we mnie coś, o czym nie wiedziałam, że w ogóle istnieje.

Poznaliśmy się, kiedy w Twoim życiu nie działo się najlepiej. Miałeś kiepski czas i nie wprost, ale poprosiłeś mnie o pomoc, a ja wyciągnęłam do Ciebie rękę. Rozmawiałam, pocieszałam, wspierałam jak mogłam i kiedy mogłam. O każdej porze dnia i nocy. Poświęcałam cały swój wolny czas i energię, bo w końcu czułam się potrzebna. Nie wiedziałam nawet kiedy się w Tobie zakochałam (choć jeszcze nie do końca byłam tego świadoma, ale wiedziałam, że coś się dzieje).Zakochałam się w tej Twojej najgorszej wersji. Kiedy byłeś smutny, zły, rozżalony i rozczarowany, ale w tym samym czasie taki wrażliwy i autentyczny. I to okazało się kluczem do mojego serca. Za każdym razem kiedy w jakiś niezrozumiały mi sposób, wbijałeś maleńkie szpileczki w moje serce, tłumaczyłam Cię. Broniłam, bo przecież miałeś prawo czuć się w ten sposób. Bo ktoś przecież Cię skrzywdził więc nie byłeś do końca sobą, prawda?

Próbowałam Cie uleczyć swoim zaangażowaniem i miłością, ale tego nie chciałeś. Pojawiałeś się i znikałeś z mojego życia, kiedy Ci pasowało. Kiedy było Ci wygodnie, albo kiedy sprawy przyjęły nieprzyjemny obrót. A przecież mówiłeś, że nigdy nie odchodzisz.

Więc gdzie teraz jesteś? Kiedy pierwszy raz odszedłeś, poczułam jak grunt pod moimi nogami się osuwa i doszło do mnie tak naprawdę jak silne są moje uczucia. Myślałam, że zniknąłeś na zawsze, więc cierpiałam po cichu, w samotności, ale niespodziewanie się pojawiłeś. Próbowałam być obojętna, bo wiedziałam, że pogłębianie tego uczucia pogorszy sytuację, ale sprawiłeś, że zaczęłam kochać Cię coraz mocniej. Wpadłam po uszy totalnie.

Nasza sielanka trwała kilka miesięcy, ale potem coś zaczęło się psuć. A Ty zamiast walczyć, złamałeś mi serce. Łamałeś je chyba kilkakrotnie za każdym razem, kiedy wydawało mi się, że sklejało się pomału do kupy. Kłamałeś, manipulowałeś, udawałeś. Wykorzystywałeś, mówiąc to co chciałam usłyszeć, a potem zmieniałeś zdanie.

Zawiodłeś mnie, rozczarowywałeś i raniłeś non stop. Kiedyś tak bardzo chciałam, żebyś do mnie wrócił. Żebyś sobie to wszystko przemyślał, uświadomił, coś zmienił. Byś pierwszy raz zawalczył o mnie, bo naprawdę wydawało mi się, że warto. Że może nie spotyka się kogoś takiego jak ja na porządku dziennym. Że może po prostu w jakiś sposób czułam się inna, wyjątkowa. Dzięki Tobie stałam się kimś, kim nikt nie chciałby się stać. Z silnej, niezależnej znieczulicy w słabą, płaczliwą dziewczynką pozbawioną szacunku do samej siebie i godności. Zabrałeś 90 procent mnie i jak mam to teraz odzyskać? Płacząc codziennie w służbowej toalecie czy przesypiając resztę dnia?

Byłeś moją pierwszą miłością, pierwszą osobą na której zaczęło mi zależeć, pierwszym prawdziwym uczuciem.

Dziękuję Ci, że już nie ufam ani nie wierzę, nawet w czyny.

Dziękuję Ci, że nigdy się przed nikim nie otworzę. Nie odsłonię swoich lęków, które widziałeś, ale nic sobie z tego nie zrobiłeś.

Dziękuję, że całe miasto przypomina mi o Tobie więc nawet nie mam jak zapomnieć. Na każdym kroku budzi się bolesne wspomnienie o tym, co było kiedyś. I o tym, co już nigdy nie powróci.

Dziękuję, że już nie pokocham nikogo. Bo skoro dajesz z siebie wszystko, a ktoś to odrzuca i depczę, to jak mam uwierzyć, że ktokolwiek inny to przyjmie i odwzajemni?

Dziękuję, że oddałeś mi to, co dostałeś. Mimo, że ja dałam Ci czystą, nieskazitelną miłość, ciepło i dobro.

Dziękuję, że mnie skrzywdziłeś i złamałeś serce. Kilkukrotnie. Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny. Nie wracaj nigdy więcej.

Straciłeś mnie na zawsze.

L.

 

O akcji „Niewysłany list”

Każdy ma swój niewysłany list. Czasem zapisany tylko w sercu. Czekający w szufladzie niezałatwionych spraw. Na wysłanie niektórych jest już za późno, na inne brak odwagi, brak aktualnego adresu…  A może wszystko byłoby inne, gdyby się tylko od nich uwolnić?

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wyślijcie wreszcie swoje listy i poczujcie ulgę. Wybrane listy opublikujemy, a kilka z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Niewysłany list” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw nagród, składający się z:

  • 2 części zbiory opowiadań Opowiem ci o zbrodni

  • ekologiczna torba na zakupy

  • zawieszka na torebkę z grafiką Porysunki

www.lifetimetv.pl

LifetimePolska

lifetimepolska



5 x zestaw nagród, składający się z:

1 x zestaw nagród, składający się z:

www.floradix.pl

www.naszazielarnia.pl

Floradixpolska

naszazielarnia


 

5 x komplet bielizny Alles (biustonosz i majtki, do wyboru na stronie www.alles.pl – w dostępnych rozmiarach i modelach))

Rozważna czy romantyczna? Spokojna czy energiczna? Niezależnie od tego, jaka jesteś, zakochaj się w bieliźnie Alles! Weź udział w walentynkowym konkursie Oh!Me i wygraj dowolny komplet niezwykle kobiecej bielizny, która doskonale podkreśli twój styl i temperament!

www.alles.pl

BieliznaAlles

alles.bielizna


1 x  EMILIA KIPPER – Bransoletka z serduszkiem

1 x EMILIA KIPPER – Sztywna bransoletka z turkusową emalią

1 x MIŁOŚĆ TO OGIEŃ – Łańcuszek z sercem

1 x ANNE HULTQUIST – Krótki pozłacany wisiorek z napisem

1 x MYA BAY – Sztywna bransoletka z napisem

 

www.kateandkate.pl

kateandkate.bizuteria

kate_and_kate

Wszystkie „Niewysłane listy” możecie przeczytać tutaj.

Akcja trwa 03.02.2020 od 29.02.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 15.03.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Listy do redakcji

Nie potrafiłam pozwolić Ci odejść. To jeszcze nie był czas na odchodzenie. Akcja #Niewysłany List

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 lutego 2020
Akcja #Niewysłany List
 

Tato, Tatusiu… wiele listów już pofrunęło do Nieba, jeśli myśli potrafią latać. Popłynęło też wiele łez, a teraz gdy one już wylane i nie potrafią spaść po policzku – została pustka, którą najtrudniej znieść. Zawsze byłeś moim bohaterem i moją opoką, i choć po latach więcej rozumiem i muszę Ci coś powiedzieć – to akurat się nie zmieni.

Wiesz dobrze, jak mi Ciebie tu brakuje. Wiesz, jak przeżyłam rozstanie i że w gruncie rzeczy wciąż mam cichą nadzieję, że kiedyś jeszcze się spotkamy. Tyle tylko, że teraz muszę na to spotkanie „zapracować”, a to wcale nie jest takie proste… Zwłaszcza w dzisiejszym świecie. Zawsze myślałam, że jestem silną dziewczynką, która we wszystkim potrafi osiągnąć super wyniki i ze wszystkim sobie poradzi, a potem okazało się, że jednak nie. Że jednak pojawiają się sytuacje, w których silne, ambitne dziecko zamyka się w pokoju i płacze w poduszkę, „by inni się nie martwili”… Wasze małżeństwo takie było. Nasza rodzina taka była. Pełna niedoskonałości. Piękny dom, budzący podziw innych, a w nim naprzemiennie cisza i krzyki. I jeszcze aktorstwo mamy. Szczerze go nienawidziłam. Do tej pory nie potrafię znieść dwulicowych osób, ale to nie była akurat Twoja wina. Wręcz przeciwnie, byłeś jedynym człowiekiem w domu, który pomagał mi to znieść i z którym rozumiałam się bez słów… Teraz nie jestem już małą dziewczynką, a wciąż mi tego brakuje, Tato.

Twoją śmierć, Tatusiu, odchorowałam. Zresztą chyba do tej pory noszę w sobie plony tego, że nie potrafiłam przeżyć żałoby i pozwolić Ci odejść. W końcu… to jeszcze nie był czas na odchodzenie. W tym wieku się nie umiera! Miałeś być z nami zawsze, a tu któregoś poranka miało się okazać, że już Cię nie będzie…? Nigdy…? Przecież to niemożliwe… Tyle tylko, że niemożliwe stało się faktem, a Ciebie widziałam już tylko w snach.

Minęła dekada wypełniona wyrzutami sumienia, łzami i ludźmi, dzięki którym się nie poddałam. Wierzę, że jesteś moim prywatnym aniołem i czuwasz jeszcze nad wszystkim.
Dwa lata temu poznałam pewnego chłopaka. Od początku czułam, że to nie wyjdzie. Wszystko wskazywało na to, że nie mamy do siebie po drodze. Była tylko jedna rzecz, w której miał przewagę – przypominał Ciebie i nie chciałam go skrzywdzić. Tak panicznie nie chciałam go skrzywdzić, że paradoksalnie krzywdziłam i siebie, i jego.

Nie da się dać komuś szczęścia, samemu nie będąc szczęśliwym. Imponował mi tym, że mieliśmy te same wartości, a on w wielu sytuacjach zachowywał się jak Ty. Tyle tylko, że z czasem stało się to przekleństwem i nie da się budować związku „w ciszy”. Dochodziły kolejne kłótnie… Chociaż nie… Nie potrafiliśmy się kłócić, oboje w ciszy wymienialiśmy poglądy, aż do momentu, gdy we mnie przelewała się czara goryczy i wybuchałam jak wulkan. Były odejścia i powroty, aż w końcu musiało dojść do tego bezpowrotnego.

Zrozumiałam, że to, co uważałam jako dziecko za cechę bohatera, teraz sprawiało, że nie byłam szczęśliwa i czułam się przygnieciona, i bałam się, że powtórzymy schemat z Waszego małżeństwa. A tego nie chciałabym najbardziej na świecie. Musiałam odejść. Przepłakałam kilka nocy, nie wiedząc, czy pretensje mam mieć do siebie, do niego, czy do Ciebie… W końcu tak mi Ciebie przypominał… W końcu mieliście te same schematy działania… Chciałam w tym momencie znienawidzić nas i jego rodziców, licząc, że tak będzie łatwiej. Jakby nie patrzeć, takie wzorce – na pozór dobre – oboje otrzymaliśmy w spadku. Jednak nawet tego nie potrafiłam…

Nastała wtedy noc w moim życiu i zastanawiałam się, czy wróci jeszcze świt. Na szczęście wciąż miałam przy sobie cudownych ludzi, którzy wznoszą mnie do góry. Którzy dopilnowali, bym przy nich zrobiła krok, o którym już dawno myślałam. A potem…. Potem poszło. Nie, nie było łatwo, ale dzięki temu nauczyłam się prosić o pomoc.

Tak, ta mała dziewczynka, którą zabijał perfekcjonizm i która ze wszystkim chciała sobie poradzić sama, nauczyła się prosić o pomoc. To traktuję jako mój mały sukces. Następnie doszło stwierdzenie, że jeśli chcę coś wokół siebie zmienić, muszę zacząć od zmiany myślenia („Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasze myśli” Marek Aureliusz – już tak dawno ktoś to odkrył, a mi wprowadzenie tego w życie zajęło tyle lat). Dużo mnie to wszystko kosztowało i wiele czasu musiało minąć, ale powoli wychodzę na prostą.

Musiałam upaść naprawdę nisko, by mieć od czego się odbić i mieć w sobie resztki instynktu samozachowawczego, który pilnował, bym nie odrzuciła rąk, które ktoś do mnie wyciągał. Teraz próbuję to wszystko ustabilizować, zmienić coś w swoim życiu i być w końcu szczęśliwą. Proszę, wspieraj mnie w tym i dalej bądź moim prywatnym Aniołem.

E.

O akcji „Niewysłany list”

Każdy ma swój niewysłany list. Czasem zapisany tylko w sercu. Czekający w szufladzie niezałatwionych spraw. Na wysłanie niektórych jest już za późno, na inne brak odwagi, brak aktualnego adresu…  A może wszystko byłoby inne, gdyby się tylko od nich uwolnić?

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wyślijcie wreszcie swoje listy i poczujcie ulgę. Wybrane listy opublikujemy, a kilka z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Niewysłany list” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw nagród, składający się z:

  • 2 części zbiory opowiadań Opowiem ci o zbrodni

  • ekologiczna torba na zakupy

  • zawieszka na torebkę z grafiką Porysunki

www.lifetimetv.pl

LifetimePolska

lifetimepolska



5 x zestaw nagród, składający się z:

1 x zestaw nagród, składający się z:

www.floradix.pl

www.naszazielarnia.pl

Floradixpolska

naszazielarnia


 

5 x komplet bielizny Alles (biustonosz i majtki, do wyboru na stronie www.alles.pl – w dostępnych rozmiarach i modelach))

Rozważna czy romantyczna? Spokojna czy energiczna? Niezależnie od tego, jaka jesteś, zakochaj się w bieliźnie Alles! Weź udział w walentynkowym konkursie Oh!Me i wygraj dowolny komplet niezwykle kobiecej bielizny, która doskonale podkreśli twój styl i temperament!

www.alles.pl

BieliznaAlles

alles.bielizna


1 x  EMILIA KIPPER – Bransoletka z serduszkiem

1 x EMILIA KIPPER – Sztywna bransoletka z turkusową emalią

1 x MIŁOŚĆ TO OGIEŃ – Łańcuszek z sercem

1 x ANNE HULTQUIST – Krótki pozłacany wisiorek z napisem

1 x MYA BAY – Sztywna bransoletka z napisem

 

www.kateandkate.pl

kateandkate.bizuteria

kate_and_kate

Wszystkie „Niewysłane listy” możecie przeczytać tutaj.

Akcja trwa 03.02.2020 od 29.02.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 15.03.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Listy do redakcji

Poruszyłeś we mnie wiele strun. Obudziłeś we mnie kobietę. I wiem o tym, że nie moglibyśmy być parą. Akcja #Niewysłany List

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 lutego 2020
Akcja #Niewysłany List

Drogi Kubo,

Wiem, że pewnie nigdy nie przeczytasz tego listu. Jednak nie jest to najważniejsze. Przejdę od razu do rzeczy.

Zakochałam się w Tobie. Od pierwszego wejrzenia. Od kiedy zobaczyłam Ciebie na schodach. Odebrało mi mowę, przestałam oddychać i nie mam pojęcia ile to trwało. Nigdy nie sądziłam, że mnie to spotka. Zawsze powtarzałam, że miłość od pierwszego wejrzenia to chwyt komedii romantycznych.

I trafiła kosa na kamień…

Nie jadłam, nie spałam. Kiedy byłam w pobliżu Ciebie, Twój zapach doprowadzał mnie do szaleństwa. Kiedy byliśmy razem w jednym miejscu, nie mogłam się na Ciebie napatrzeć. Byłeś moją pierwszą i ostatnią myślą każdego dnia.

Myślałam, że to Ty, Ten, Jedyny, Bratnia Dusza, Stworzony dla Mnie, Ja stworzona dla Niego.

Niestety… Ty, moja wielka Miłość, nie byłeś mną zainteresowany. Byłam dla ciebie zwykłą koleżanką z pracy. Nie mam o to do Ciebie żalu.

Chciałam Ci podziękować. Poruszyłeś we mnie wiele strun. Obudziłeś we mnie kobietę. I wiem o tym, że nie moglibyśmy być parą. I tak naprawdę… mówią, że miłość jest prawdziwa, jeśli jest wzajemna. No cóż- nie była.

Nie mogłam znieść tego, że pijesz. Tego, że prawie nigdy nie słuchasz nikogo oprócz siebie. Także tego, że latasz za innymi kobietami. Tego, że na jednej imprezie mnie odpychałeś, bo akurat rozmawiałam z kimś, kto był wtedy gwiazdą wieczoru. Chwilami „tych” żartów o kobietach. Tak, inne dziewczyny milczały, ja zawsze się stawiałam lub odchodziłam. Tym, że w wielu zachowaniach, byłeś tak łudząco podobny do kogoś, kto mnie kiedyś skrzywdził.

Nie o to chodzi, że chcę Ciebie naprawić. To tylko możesz zrobić Ty, jeżeli tak postanowisz.

Jesteś wolny, Kuba. Mam nadzieję- i tego Ci życzę-żebyś spotkał kobietę, która Ciebie pokocha i Ty ją także. Wierzę, że Wasza miłość da coś pięknego temu światu.

Chcę Ci powiedzieć, że będę pamiętać dobro z Twoim udziałem. Kiedy miałam koszmarny dzień w pracy, Ty po prostu mnie przytuliłeś, nie zadając mi pytań. Nabrałam wtedy takiego spokoju, bałam się wręcz, że usnę w Twoich ramionach. Kiedy pocałowałeś mnie w rękę. Moment kiedy podszedłeś do mnie cały rozpromieniony, chwaląc mnie, że to co zrobiłam było super! To kiedy mnie wyróżniłeś i patrzyłeś na mnie zafascynowany… tak, takie spojrzenia się pamięta.

Nie sposób napisać tego wszystkiego… Jak ująć w słowach to, w ilu byłeś moich myślach, które kiedyś były wypełnione wyłącznie mną ? W ilu modlitwach? W ilu zmartwieniach? Ile znaczył dla mnie Twój uśmiech i dotyk? Czy istnieje na to jakaś miara? Czy wystarczające byłoby to, że każde Twoje spojrzenie w moją stronę było dla mnie wszystkim? A każda rozmowa z Tobą sprawiała, że nagle świat stawał w miejscu? Że po każdym spotkaniu z Tobą nie miałam pojęcia gdzie i dokąd idę, byłam tak szczęśliwa, tak przejęta, tak przepełniona Tobą.

Teraz wierzę, że miłość jest siłą. Z nią docierasz do granicy szczęścia i rozpaczy.

Życzę Ci, żebyś czuł się kochany. Abyś otworzył swoje serce i odnalazł w tej drugiej osobie spokój. Wiem o tym, że będąc ze mną, ujrzałbyś pole bitwy. Oboje z tego związku wyszlibyśmy poranieni.

Dziękuję ci za to, że poruszyłeś moje serce. Przez pewien czas byłeś jedynym Kubą i najdroższym mi mężczyzną. Dziękuję ci za to, że kochałam kogoś na tym świecie.

S.

O akcji „Niewysłany list”

Każdy ma swój niewysłany list. Czasem zapisany tylko w sercu. Czekający w szufladzie niezałatwionych spraw. Na wysłanie niektórych jest już za późno, na inne brak odwagi, brak aktualnego adresu…  A może wszystko byłoby inne, gdyby się tylko od nich uwolnić?

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wyślijcie wreszcie swoje listy i poczujcie ulgę. Wybrane listy opublikujemy, a kilka z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Niewysłany list” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw nagród, składający się z:

  • 2 części zbiory opowiadań Opowiem ci o zbrodni

  • ekologiczna torba na zakupy

  • zawieszka na torebkę z grafiką Porysunki

www.lifetimetv.pl

LifetimePolska

lifetimepolska



5 x zestaw nagród, składający się z:

1 x zestaw nagród, składający się z:

www.floradix.pl

www.naszazielarnia.pl

Floradixpolska

naszazielarnia


 

5 x komplet bielizny Alles (biustonosz i majtki, do wyboru na stronie www.alles.pl – w dostępnych rozmiarach i modelach))

Rozważna czy romantyczna? Spokojna czy energiczna? Niezależnie od tego, jaka jesteś, zakochaj się w bieliźnie Alles! Weź udział w walentynkowym konkursie Oh!Me i wygraj dowolny komplet niezwykle kobiecej bielizny, która doskonale podkreśli twój styl i temperament!

www.alles.pl

BieliznaAlles

alles.bielizna


1 x  EMILIA KIPPER – Bransoletka z serduszkiem

1 x EMILIA KIPPER – Sztywna bransoletka z turkusową emalią

1 x MIŁOŚĆ TO OGIEŃ – Łańcuszek z sercem

1 x ANNE HULTQUIST – Krótki pozłacany wisiorek z napisem

1 x MYA BAY – Sztywna bransoletka z napisem

 

www.kateandkate.pl

kateandkate.bizuteria

kate_and_kate

Wszystkie „Niewysłane listy” możecie przeczytać tutaj.

Akcja trwa 03.02.2020 od 29.02.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 15.03.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


Zobacz także

Napisz list do swojej mamy, my wyślemy go do niej z upominkiem. Nasza nowa akcja na Dzień Matki

„[…]Chciałabym podziękować Ci mamo…”. Wiersz dla mamy. Akcja „Dziękuję Ci, Mamo”

Kochany Święty Mikołaju w tym roku sama zrobię sobie prezent… Zdążę. Akcja List do Mikołaja

Jesteś moją córką wymarzoną,oczekiwaną i kochaną. Akcja „List do dziecka”