Lifestyle

Zmiana czasu na letni 2022 – kiedy przestawiamy zegarki?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
22 marca 2022
fot. StephanieFrey/iStock
 

Zmiana czasu z zimowego na letni, która jak co roku niejednego zaskoczy, zbliża się wielkimi krokami. Oznacza to tylko jedno – wiosna, już w nadchodzący weekend, „zabierze” nam godzinę snu. Kiedy dokładnie w 2022 roku przestawiamy zegarki, i co najważniejsze – w którą stronę?

Zmiana czasu – skąd się wzięła?

Do zmiany czasu w dużej mierze przyczynił się Benjamin Franklin, który zauważył, że ludzie kładą się do łóżka o konkretnej, ustalonej godzinie. Nie kierują się słońcem, a tym samym więcej korzystają ze sztucznego oświetlenia. Choć w przygotowanym przez niego artykule było zbyt mało argumentów, by kogokolwiek przekonać do zmiany czasu, to tematem zaczęli interesować się inni.

Za inicjatora zmiany czasu na letni uznaje się Williama Willetta, który opublikował broszurę The Waste of Daylight. Zaproponował, by w okresie letnim przestawić zegary o 80 minut, co jego zdaniem przyniosłoby oszczędności na oświetlaniu. Ostatecznie pionierami zmiany czasu byli Niemcy, którzy to 30 kwietnia 1916 roku podczas pierwszej wojny światowej przesunęli wskazówki zegara o godzinę do przodu, a do tyłu 1 października 1916 roku. W Polsce nieprzerwana zmiana czasu została wprowadzona w 1977 roku, choć po raz pierwszy miała miejsce w 1919 roku.

Zmiana czasu na letni – kiedy?

W 2022 roku zmienimy czas na letni w ostatnią niedzielę marca. W nocy, z soboty 26 marca, na niedzielę 27 marca będziemy musieli przestawić wskazówki zegara o godzinę do przodu – z godziny 2:00 na 3:00. Tym samym „stracimy” godzinę snu. Dla wielu osób zmiana czasu na letni, a później na zimowy jest uciążliwa i wiąże się z chwilowymi trudnościami. Przyzwyczajenie się do wcześniejszych o godzinę pobudek bywa uciążliwe i potrzeba kilku dni by organizm dostosował się do wprowadzonych zmian.

Zmiana czasu – co nam daje?

Zmiana czasu z zimowego na letni tłumaczona jest zwiększeniem efektywności wykorzystania światła dziennego i koniecznością oszczędzania energii elektrycznej. Przesuwając wskazówki zegara o godzinę do przodu, w okresie wiosennym i letnim będziemy mogli dłużej cieszyć się światłem dziennym.

W jakich krajach przestawiamy zegarki?

Zmiana czasu w Polsce jest wynikiem obowiązującej dyrektywy Unii Europejskiej ze stycznia 2001 roku. Zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej, jeszcze przez co najmniej pięć lat będziemy przestawiać wskazówki zegara. W naszej strefie czasowej, gdzie obowiązuje czas środkowo europejski CET (Czas Środkowoeuropejski Standardowy), czas letni oznaczany jest skrótem CEST.

W następnych latach czas z zimowego na letni będziemy zmieniać:

  • 26 marca 2023 r.,
  • 31 marca 2024 r.,
  • 30 marca 2025 r.,
  • 29 marca 2026 r.

Zmiana czasu z zimowego na letni i z letniego na zimowy praktykowana jest w blisko 70. krajach na całym świecie. Na czas letni przechodzą m.in. niemalże wszystkie kraje Europy, USA, Chile, Nowa Zelandia i południowo-wschodnie stany Australii, Iran, Syria, Liban.

Zmiana czasu – czy będzie zniesiona?

Niektóre z państw Unii Europejskiej odchodzą od zmiany czasu. Polska również zastanawia się nad rezygnacją, jednak kiedy miała by mieć ona miejsce – nie wiadomo. Wszystko wskazuje na to, że do 2026 roku, zmiana czasu pozostanie.

Wpływ zmiany czasu na zdrowie

Zmiana czasu niesie za sobą jednak wiele wad. Niektóre osoby mają problem z przestawieniem i dostosowaniem swojego zegara biologicznego do nowej pory roku, co może mieć wpływ na zaburzenia metaboliczne, poznawcze i behawioralne. Niekiedy przyczynia się do rozwoju depresji czy otyłości. W pierwszych dniach, a nawet i tygodniach mogą pojawić się  problemy ze snem, wcześniejszym wstawaniem i nową organizacją dnia. W dniu zmiany czasy podróżni mają kłopoty ze zdążeniem na samolot czy pociąg. Rozregulowanie harmonogramu lotów czy jazy pociągów, autobusów wiąże się ze sporymi kosztami. Może przyczynić się również do wzrostu wypadków. Dlatego warto pamiętać, że na kupionym bilecie na samolot zawsze podana jest data i godzina zgodna z lokalnie obowiązującym czasem. Jeśli podróżujemy przez różne strefy czasowe, powinniśmy pamiętać o przestawieniu zegarów. Należy wziąć również pod uwagę zmianę czasu na letni, co pomoże uniknąć niespodzianek.


źródło: medonet.pl

 


Lifestyle

Dr Mateusz Grzesiak: możemy przygotować się do radzenia sobie z trudnymi emocjami i myślami

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
22 marca 2022
fot. Bernard Hołdys / DasAgency
 

Mamy po raz kolejny, po covidzie , sytuację w której lęk przejmuje nad nami kontrolę. Stany lękowe i ataki paniki staną się naszym chlebem codziennym? Jak sobie radzić w tej sytuacji radzi dr Mateusz Grzesiak, psycholog, konsultant i wykładowca.

Przede wszystkim musimy mieć świadomość, że lęk i każda inna silna emocja ma nad nami kontrolę tak bardzo, jak bardzo my nie mamy kontroli nad nią. Jeżeli potrafimy zarządzać swoimi emocjami, myślami, zachowaniami – czyli posiadamy coraz bardziej cenne umiejętności miękkie – jesteśmy w stanie zapanować nad swoimi reakcjami, a co więcej sprawnie funkcjonować w sytuacji, w której się znajdziemy. Pamiętajmy też, że kluczowe w nieuleganiu zbiorowej panice jest dywersyfikowanie źródeł informacji, a przede wszystkim korzystanie z tych rzetelnych.

Jeśli już jesteśmy w sytuacji, w której czujemy strach, zadajmy sobie kilka pytań, które pozwolą nam się odnaleźć. Po pierwsze: Czy istnieje zagrożenie i jak bardzo jest ono prawdopodobne (możemy to określić np. procentowo)? Po drugie: Jaki może mieć ono na mnie wpływ? Jeżeli ten wpływ na osobę, jej rodzinę czy firmę może być duży, należy sprawdzić, jakie są obecne możliwości tej osoby czy firmy, określić cele i zaplanować działania. Jeżeli procent zagrożenia jest znikomy, mamy jasną sytuację. Jeśli nie – podejmujemy działania prewencyjne. W obu przypadkach mamy kontrolę.

Z wojną kojarzy się najbardziej słowo trauma – jak zminimalizować jej koszty?

Mówiąc o traumie, pamiętajmy, że dla osób, które jej doświadczają, pomoc specjalisty, terapeuty, może okazać się niezbędna. Natomiast to, co możemy zrobić sami, by radzić sobie ze skutkami traumatycznego stresu, to poszukanie oparcia w bliskich osobach i w technikach autoterapii.

Wybierzmy członka lub członków rodziny czy przyjaciół, którym możemy opowiedzieć o swoich doświadczeniach i uczuciach. Być może właśnie rolę takich słuchających przyjaciół przyjdzie nam spełnić w życiu uchodźców, którym pomagamy.

Tym, co może nam pomóc, jest trzymanie się swojej dziennej rutyny lub powrót do niej, jeśli ją przerwaliśmy. Absolutnym priorytetem powinno być dbanie o siebie – zapewnienie sobie możliwej i adekwatnej do potrzeb dawki snu, aktywności fizycznej i pożywienia, medytacja, kontakt z przyrodą, muzyka. Przede wszystkim duża cierpliwość do siebie samego, obserwowanie swoich emocji.

Czy w ogóle można przygotować się na wojnę? Jaką postawę należy przyjąć w tym momencie? Jak rozmawiać o tym z bliskimi?

Możemy przygotować się do radzenia sobie z trudnymi emocjami i myślami, które są implikowane przez trudną sytuację. Możemy nauczyć się panować nad nimi. Umiejętności miękkie, czyli umiejętności zarządzania myślami, emocjami i zachowaniami, umożliwiające osiąganie celów osobistych i zawodowych, są nam niezaprzeczalnie niezbędne do zdrowego i skutecznego funkcjonowania. Nie są darem, który jedni mają, a inni nie. Możemy się ich nauczyć, a co się z tym wiąże, funkcjonować w niesprzyjających warunkach, ale też stwarzać sobie warunki sprzyjające do funkcjonowania i osiągania celów. Możemy przygotować się na ewentualności, które będą pojawiać się w naszym życiu, ale ostatnią z nich powinna być wojna.

W tym momencie powinniśmy się skupić na tym, co jest tu i teraz, prognozować w oparciu o fakty, a nie katastrofizm i zapewnić sobie i swoim bliskim świadomość, rozwój, zdrowie psychiczne.

Czy można się przyznać przed dzieckiem do naszego strachu? Jak ochronić dzieci przed zalewem informacji na temat wojny? Teraz dzieci maja smartfony, masowo korzystają z Internetu więc nie jest to takie proste.

Oczywiście, że powinniśmy nazywać emocje, które czujemy, i wyjaśniać je dziecku. Przede wszystkim stwórzmy przestrzeń do rozmowy, w której i dziecko, i my będziemy na to gotowi i będziemy mogli zrobić to świadomie i spokojnie. Wysłuchajmy swoje dziecko – tego, co czuje, czego się boi – nie oceniając go ani nie umniejszając jego uczuć. Powiedzmy o swoich emocjach. Na pytania odpowiadajmy w sposób adekwatny do wieku dziecka, trzymając się faktów, skupiając się na tym, co dzieje się tu i teraz. Unikajmy zbyt dosadnych wyjaśnień, a na pewno katastrofizmu.

Jeżeli dziecko jest obok nas, starajmy się nie włączać mediów informacyjnych, bo możemy się spodziewać, że pojawi się w nich temat wojny. Kiedy jednak się tak zdarzy, nie wyłączajmy nagle telewizora, bo wprowadzimy jeszcze większy strach. Jeśli mówimy o korzystaniu z Internetu, warto wprowadzić dziecku ograniczenia, niezależnie od tego, czy jest wojna, ale po prostu, by chronić je przed niebezpiecznymi treściami.

Oprócz informacji zalewa nas również fala dezinformacji. Jak odróżnić prawdę od fake newsów?

Przede wszystkim dywersyfikujmy źródła informacji. Zawsze. W każdym istotnym dla nas temacie. Warto czytać media z całego świata – media amerykańskie, zachodnioeuropejskie, wschodnioeuropejskie, chińskie czy arabskie przedstawiają różne punkty widzenia i pozwalają zobaczyć różne punkty widzenia i tym samym zrozumieć wielowymiarowość danego zjawiska. W Polsce dominuje zupełnie inna narracja niż np. w Indiach. Należy segmentować źródła informacji: na oficjalne i nieoficjalne, prawicowe i lewicowe, zachodnie i wschodnie, merytoryczne i emocjonalne. Nie skupiać się jedynie na mediach głównego nurtu, zdając sobie sprawę z ich upolitycznienia i stronniczości oraz szukać alternatywnych źródeł informacji, szczególnie bezpośrednio od ludzi na miejscu.

Wielu Polaków mocno solidaryzuje się z mieszkańcami Ukrainy i masowo pomaga. Nie myślą o tym, że Putin mógłby chcieć się zemścić na naszym narodzie. Dlaczego to robimy? Nie boimy się pomagać?

Możemy założyć, że osoby, decydujące się pomagać uchodźcom, priorytetowo traktują cel swojego działania, a nie zagrożenie. Pomagając, w tym konkretnym przypadku, poza poczuciem, że robimy coś dobrego i jesteśmy wspólnotą, możemy zyskać poczucie, że w jakimkolwiek stopniu kontrolujemy sytuację, która jest poza naszą kontrolą. To niezwykle cenne. Polacy stawiają też w swojej kulturze wysoko wartość solidarności, historycznie identyfikując się z ofiarami, którymi przecież sami podczas zaborów i wojen też byliśmy. Pomaga również kwestia bliskości między narodami, koncept braci Słowian – takiego pomagania nie widzieliśmy w okresie uchodźców z Syrii czy innych krajów arabskich.

Jakiej pomocy, Pana zdaniem, najbardziej teraz potrzebują mieszkający w Polsce Ukraińcy? I jak im mądrze pomagać?

Przede wszystkim możliwości normalnego funkcjonowania – jedzenia, mieszkania, transportu, pracy, relacji, szkoły dla dzieci, poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, przynależności i interakcji i wszystkich innych uniwersalnych potrzeb. Na pewno też pomoże słuchanie ich – zarówno wtedy, gdy komunikują swoje potrzeby, jak i wtedy, gdy opowiadają o tym, co przeżyli, jakie towarzyszą im emocje.


Lifestyle

Nie wiąż się z emocjonalnie niedostępnym chłopcem. No, chyba że chcesz być samotna… na zawsze

Redakcja
Redakcja
22 marca 2022
fot. PeopleImages/iStock

Związek z „emocjonalnie niedostępnym” jest jak wybieranie w telefonie numeru, który nie odpowiada. Nie porozmawiasz – nie osiągniesz porozumienia. Emocjonalnie niedostępny sprawi, że będziesz samotna. Zawsze.

Kim jest „niedostępny” partner? Zdarzyło ci się być w związku z osobą, z którą emocjonalna bliskość jest nieosiągalna? W takim układzie twój partner zamiast zbliżać się do ciebie jeszcze bardziej się oddala. I to wcale nie dzieje się niepostrzeżenie, są pewne sygnały.  W porę dostrzeżone pomogą ci podjąć decyzję o zakończeniu relacji, która nie wnosi wiele w twoje życie.

Ktoś kto jest emocjonalnie niedostępny ma nie tylko problem z wyrażaniem emocji. Nie chce ich także przyjmować. Wzbrania się. Stawia wokół siebie ogromny, trudny do przeskoczenia mur. Odpycha od siebie osobę, która nawet powolutku, po cichutku, na paluszkach próbuje się zbliżyć.

Pan Emocjonalnie Niedostępny – jak go rozpoznać?

1. Zawsze ma wymówkę

„Przepraszam. Byłem bardzo zajęty ”- to jego typowa odpowiedź na twoją wiadomość… trzy dni później. Poważnie? Jasne, może zdarzyć się każdemu. Ale słowo zdarzyć oznacza zazwyczaj jednorazową sytuację…

2. Mówi: „W tej chwili nie szukam niczego stałego”

Kiedy mówi, musisz słuchać – i nie naprawdę, nie pozwól sobie na hollywoodzkie wizje i fantazjowanie:  „Och, on chce czegoś poważnego, po prostu jeszcze mnie nie zna. Muszę mu tylko pokazać, za czym on tęskni! ”

Nie graj w te grę. Krzywdzisz tylko siebie. Przynajmniej jest z tobą szczery.

3. Wcale nie zamierza cię poznać

Ponieważ zawsze ma wymówkę… Jest zbyt zajęty: swoim dzieckiem, pracą, psem, pracą, stalkerką z Tindera i chorą ciocią. Jeszcze są kumple w potrzebie… tak ich praca, byłe żony, dzieci, psy i wszystko, tylko nie ty…  Tak czy inaczej, chcesz kogoś, kto poświęci ci trochę czasu. A tego on ci nigdy nie zaoferuje.

4. Jest mistrzem uwodzenia

To prawdziwa magia. Będziesz zaskoczona, jak szybko zbliżacie się następnej bazy, gdy reszta relacji stoi w miejscu (o ile się nie cofa). Stop. Pamiętaj, że twój komfort jest ważny. To zabrzmi zabawnie, ale jeśli nie chcesz ulec czarowi, postaw na zwyczajność: nie gól nóg i załóż epokowe gaci ochy… Jeśli zostaje bez seksu na każde skinienie, może wcale nie jest tak niedostępny, prawda?

5. Ma zły humor, jest kapryśny

Jest niegrzeczny wobec kelnerów, źle mówi o swojej byłej i jest źle wychowany –  w twojej obecności wobec innych zachowuje się okropnie. Jeśli ktoś jest taki od samego początku, biegnij po swoje emocjonalne życie, gdzie indziej, zanim zmiażdży ci serce swoim przerostem ego.

7. Ciągle rozmawia przez telefon

To najlepszy miernik zaangażowania. Ciągle gada, pisze, i przegląda Facebooka?  Jego umysł jest gdzie indziej. Te aktualizacje statusu na Facebooku mogą poczekać, zwłaszcza gdy jesteś razem na randce!

8. Myśli tylko o swoich  potrzebach i… o swoich potrzebach

To nie jest fajne. I to praktycznie pewniak, że skończysz jako wycieraczka. Uwolnij go od siebie, póki nadal masz nienaruszoną samoocenę.

9. Miał wiele krótkoterminowych związków

Bądź ostrożny z kimś, kto jest seryjnym randkowiczem.

10. Po prostu to wiesz, masz przeczucie

Masz zabawne przeczucie. Twój brzuch wydaje się dziwny i masz gęsią skórkę. Czujesz mrowienie w lewej szpilce. Obojętnie, co to jest, słuchaj siebie! Przez większość czasu masz rację!

6 cech osobowości, które wskazują, że mężczyzna może być emocjonalnie niedostępny

1. Skłonność do uzależnień

Funkcjonowanie z alkoholikiem, narkomanem czy hazardzistą, przypomina jazdę roller coasterem. Niestety tych odcinków jazdy ostro w dół jest zbyt wiele, by można być szczęśliwym. Tacy mężczyźni nie gwarantują poczucia bezpieczeństwa, miłości i zainteresowania, gdy nałóg bierze górę. Co gorsze, wiele kobiet tkwi w takim kulejącym związku, chcąc pomóc mężczyźnie, i niepostrzeżenie stając się współuzależnionymi.

2. Narcyzm

To chyba najgorsza możliwość dla kobiety. Narcyz, czyli facet zakochany wyłącznie w sobie i w dodatku manipulujący uczuciami  partnerki dla osiągnięcia własnych celów. Osobowość narcystyczna jest toksyczna i trudno liczyć na to, że kobieta, jej uczucia i potrzeby, kiedykolwiek będą dla narcyza istotne.

3. Pracoholizm

Pracoholik bywa bardzo trudnym partnerem. Wiecznie nieobecny emocjonalnie i psychicznie, stale oddany pracy, poświęcający jej każdą chwilę. Mało która kobieta jest w stanie przetrwać brak odpowiedniego zainteresowania ze strony partnera. Dla pracoholika pierwszą miłością zawsze pozostanie praca.

4. Ucieczka od samotności

Partner, który nie potrafi być sam i stale szuka towarzystwa, może nie odpowiadać na potrzeby wielu kobiet. Taki meżczyzna nie umie równoważyć samotności i związku. Zagarnia wszelką uwagę partnerki, choć dla zdrowia psychicznego potrzebuje czasu, aby realizować swoje marzenia i pasje oraz odkrywać siebie. Uciekając przed samotnością, ucieka od czasu na wędrówkę w głąb siebie i od emocji, które w nim tkwią.

5. Zależność

Tacy mężczyźni po prostu muszą być z kimkolwiek, bo bardzo źle tolerują samotność. Osoby wchodzące w coraz to nowe układy bywają tak zajęte szukaniem aprobaty i uwagi, że nie mają już energii, by dać komuś miłość. Chętnie przyjmują to, co oferują kobiety, bo lubią czuć się stale zaopiekowani.

6. Brak pewności siebie

Mężczyzna, któremu brak pewności siebie, może decydować się na związek nie tyle z miłości, ile dla komfortu i stabilizacji. Tego typu osoby nie patrzą na relację jako skutek uczucia, ale na sposób na podbudowanie swojej samooceny, nawet jeśli to robią kosztem kobiety.

Tak, tym panom podziękujemy…


Zobacz także

Dlaczego nie powinniśmy mówić: „wiem, co czujesz”. Jeśli chcesz pomóc, porzuć narcyzm

Przewodnik po gabinecie kosmetycznym

Wrzucasz do zmywarki tylko naczynia i sztućce? Możesz w niej umyć także inne rzeczy