Lifestyle

„Wypalona mama” to książka dla każdej mamy, która jest przytłoczona swoim macierzyństwem. Nie jesteś z tym sama

Oh!Books
Oh!Books
4 września 2019
Fot. iStock/Geber86
 

Biegasz rano, jak poparzona, żeby ze wszystkim zdążyć? W biegu pijesz kawę, szykujesz dzieci do szkoły, przedszkola, próbujesz zaplanować popołudnie, żeby każdy dotarł na zajęcia, które ma zaplanowane? A może jesteś mamą małych dzieci, które wymagają jeszcze stałej opieki, więc zbierasz klocki, pierzesz, gotujesz, zastanawiasz się, czy wyjść z nimi na spacer i jaką atrakcję im zapewnić? Wieczorem zdajesz sobie sprawę (bez względu na to, ile twoje dzieci mają lat), że właściwie zjadłaś jakieś resztki obiadu, nie miałaś czasu zadzwonić do przyjaciółki, że znowu miałaś wiele planów, ale po raz kolejny nic z nich nie wyszło?

Czujesz się beznadziejnie, ba – myślisz, że jesteś beznadziejną matką, najgorszą na świecie, bo przecież inne pieką torty, ciasta, zabierają dzieci w atrakcyjne miejsca, a ty? A ty nie masz na to siły, czasu, a coraz częściej nawet ochoty. Wszystkie inne mamy wydają ci się takie szczęśliwe, opanowane i nawet jeśli przyznają, że jest im ciężko, to szybko obracają to w żart.

Tymczasem ty marzysz, żeby na cały dzień zamknąć się w sypialni, żeby twoja rodzina dała ci spokój, a gdy zbliża się wieczór, myślisz o tym, że ukojenie da ci lampka wina albo dobry drink.

Nie jesteś złą mamą. Jesteś mamą, która cierpi na wypalenie macierzyńskie. Taką tezę stawia w swojej książce „Wypalona mama” Sheryl Ziegler. Sheryl jest terapeutką, która w swoim gabinecie spotyka się z wieloma kobietami poznając ich problemy, frustracje i obawy. Od kiedy sama została mamą dwójki dzieci, zaczęła lepiej rozumieć swoje pacjentki. Zauważyła, że wiele z nich, choć przychodzą z różnymi, wydawałoby się na pozór, problemami, boryka się z uczuciem przytłoczenia macierzyństwem. Zaczęła dostrzegać liczne podobieństwa między wypaleniem zawodowym, a wypaleniem, które może dotyczyć macierzyństwa. Tak, mama też może być wypalona.

Autorka książki stawia czytelnikom konkretne pytania. Szczere odpowiedzi na nie – w końcu nie jest to test na najlepszą mamę na świecie, mogą pomóc każdej kobiecie, która jest matką, zrozumieć, skąd bierze się jej nastrój, nastawienie do dzieci, do małżeństwa, do bliskich.

Sheryl Ziegler wskazuje w swojej książce obszary, które powodują, że do wypalenia macierzyńskiego dochodzi. Pisze o przyjaźni, bliskich relacjach, które w obecnym społeczeństwie zanikają, o zatraceniu się w mediach społecznościowych. Zwraca uwagę, jak ważne w macierzyństwie jest posiadanie przyjaciółek, przy czym nie liczy się ilość, ale jakość tej przyjaźni. Przywołuje konkretne badania, które mówią o tym, jak radzić sobie ze stresem, uczula czytelników na zwracanie uwagi na kondycję swojego zdrowia psychicznego. Pyta wprost: „Masz problem z zaśnięciem lub często budzisz się w nocy?”; „Przez cały dzień brakuje ci energii?”; „Żałujesz swoich rodzicielskich decyzji i wyborów?”. I też bardzo bezpośrednio wskazuje rozwiązania, które mogą pomóc uporać się z wypaleniem macierzyńskim.

Co ważne, ta książka nie jest kolejnym poradnikiem, w którym terapeutka popisuje się swoją erudycją i wiedzą. Sheryl Ziegler to z pewnością autorka pełna empatii w stosunku do kobiet i ich problemów. Nie stygmatyzuje, nie mówi: „masz robić tak, a będzie dobrze”, nie wpycha w poczucie winy, wręcz przeciwnie, daje szansę poczuć każdej kobiecie, że nie jest sama ze swoimi emocjami i rozterkami. Sheryl przede wszystkim swoją książkę oparła na prawdziwych historiach wielu matek, z którymi czytelnicy mogą się utożsamiać, pomyśleć: „przecież to o mnie”. Te historie wlewają otuchę w serce, bo pokazują, że ze swoimi problemami nie jesteśmy same, że są kobiety, które też mają poczucie bycia beznadziejną matką, a co za tym idzie przyjaciółką, żoną, pracownikiem.

Książka „Wypalona mama” powinna być obowiązkową lekturą dla każdej mamy, bez względu na to w jakim wieku są nasze dzieci. Jeśli tylko macie odwagę i chęć zmierzyć się z własnymi lękami i emocjami, sięgnijcie po nią, a wasze życie może naprawdę stać się lepsze i przyjemniejsze, a wy odkryjecie niepoznane jeszcze uroki macierzyństwa. Głowa do góry, to tylko wypalenie, z którym, jeśli tylko chcecie, możecie sobie poradzić.


Lifestyle

Idealna książka na jesienne wieczory? Koniecznie sięgnijcie po „Różę wiatrów” Agnieszki Krawczyk

Oh!Books
Oh!Books
13 września 2019
Fot. iStock/fotyma
 

Myślę, że przyszedł już czas na szukanie książek na długie jesienne wieczory, co bardziej poprawi nam nastrój, niż dobra lektura, ciepła herbata i kocyk na nogach?

Co prawda pogoda na szczęście jeszcze nas trochę rozpieszcza, ale pewnie nim się obejrzymy, zmrok zacznie zapadać szybciej i trudno będzie o doładowanie swojej energii wieczornymi spacerami. Ale nie ma co się martwić, o każdej porze roku przychodzi czas na inną aktywność i to jest piękne w tej różnorodności.

Dlatego dzisiaj chciałybyśmy zaproponować wam książkę Agnieszki Krawczyk „Róża wiatrów”. Tych, którzy zetknęli się z twórczością Agnieszki, pewnie przekonywać nie trzeba do sięgnięcia po jej najnowszą powieść, natomiast tych, którzy nie mieli takie okazji – z czystym sumieniem namawiamy.

„Róża wiatrów” to wielowątkowa historia, na której pierwszy plan przebija się postać Matyldy próbującej zbudować nowy związek z Łukaszem. Brzmi banalnie, ale nie dajcie się zwieść. Autorka książki czerpie inspiracje obserwacjami życia, dlatego jej powieści nie są oderwane od rzeczywistości, ale dotykają emocji i problemów, z którymi każdy z nas się mierzy, tak naprawdę nie wiedząc, jaki będzie finał sytuacji, w której się znaleźliśmy.

Niech zachętą do przeczytania „Róży wiatrów” będzie sceneria, w jakiej toczą się losy jej licznych bohaterów. Dębki, mała miejscowość nad polskim morzem, gdzie mama z córką próbują udźwignąć ciężar prowadzenia własnego pensjonatu. Miejscowość, w której pojawia się tajemniczy gość, który właśnie tam planuje popełnić samobójstwo. Ze studiów w Gdańsku przyjeżdża tam także Alicja, by odwiedzać swojego dziadka i w efekcie spotkać się ze swoją niełatwą przeszłością i historią z nią związaną.

Wielowątkowość powieści pozwala każdemu czytelnikowi znaleźć coś dla siebie. Agnieszka Krawczyk nie boi się poruszać tematów tabu. Nie pisze tylko o trudach budowania związku, ale także o alkoholizmie, z którym też kobiety miewają problem. Dotyka bardzo subtelnie relacji rodzic – dziecko, choć na bardzo drastycznym przykładzie. Pokazuje, jak człowiek mierzy się z własnymi traumami, doświadczeniami, z których wydaje mu się, że już nie ma odwrotu.

Całość książki składa się na lekko poprowadzoną opowieść, którą właściwie czyta się jednym tchem. Szum morza jest tam niemal słyszalny w rozmowach, refleksjach, własnych przemyśleniach bohaterów. A to przecież za tym morzem tak tęsknimy po wakacjach. To kolejny argument, by sięgnąć po „Różę wiatrów”. To naprawdę idealna książka na jesienne wieczory, a jeśli chcecie poznać pierwszą część życia jej bohaterów, koniecznie sięgnijcie także po „Lato wśród wydm”. Gwarantujemy doskonałe spędzenie czasu z lekturą tych książek.


Lifestyle

Nie chcesz już dłużej słuchać złotych recept na życie? Pomyśl o zmianie

Oh!Books
Oh!Books
6 sierpnia 2019
Fot. iStock

Kiedy wszyscy cię zawiodą, kiedy masz dość i nie chcesz już dłużej słuchać złotych recept na życie, pomyśl o zmianie. Słyszeliście o sologamii?

Tak, sologamii? To trend,  który wdarł się przebojem w świat kobiet. Jest ślub, wesele i biała suknia, jest i obrączka. Brakuje tylko pana młodego… Po co, dlaczego? Powodów jest tyle, ile panien młodych w wersji solo. Czasem mają już dość pytań i natrętnego wchodzenia w butach w ich życie: „kiedy ślub?, „kiedy rodzina, dziecko”, „latka lecą, a sukni ślubnej dalej nie ma…”. Brzmi znajomo?

Czy to przesada? Dla niektórych na pewno, jednak dla wielu kobieta taka uroczysta deklaracja, to zupełnie nowy rozdział w życiu…

Na co dzień zagryza zęby, żeby wytrzymać w skrajnie toksycznej pracy. Chce być bohaterska i pomocna, gdy w rodzinie dzieje się coś złego. Jednak nadchodzi moment, gdy musi pomyśleć o sobie. Nie chce być już miłą i użyteczną samotną kobietą, która zawsze ma czas dla innych. To historia kobiety, która postanawia wziąć ślub sama ze sobą. I odtąd żyć długo i szczęśliwie. Wkracza na trudną ścieżkę, która ją samą zaskoczy.

Wanda Żółcińska – dziennikarka specjalizująca się w tematyce biznesowej i technologicznej. Absolwentka italianistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Uwielbia, gdy dni wypełniają jej pisanie, czytanie, spacery z psem i rozmowy z synami. Jej pierwsza powieść – „Najdroższa” – ukazała się w 2015 roku.

Ceremonia

Data wydania: 06.08.2019
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 408
Cena detaliczna: 37,00 zł
Oprawa: miękka

Zamów online


Artykuł powstał we współpracy z Prószyński i S-ka