Lifestyle Uroda Zdrowie

Dzień #13. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 marca 2016
Idź na wrotki
Fot. Flickr / Hey Paul Studios / CC BY
 

Dziś sobota! Macie więcej czasu dla siebie. O nie, nie marudźmy, ze za chwilę święta. Nic z tych rzeczy. Poświęćcie dla siebie jedną godzinę i…

…i idźcie na wrotki albo rolki! Zobaczycie, że da wam to mnóstwo przyjemności i zabawy (i oczywiście ruchu dla swojego ciała). Nieważne kiedy ostatnio wasze stopy miały pod sobą kółka, bawcie się jak dzieci – beztrosko. Miłej jazdy – nie zapomnijcie pstryknąć sobie pamiątkowej fotki :).

I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem #SlimemGO. Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO

Fot. Materiały prasowe

Chcesz o siebie zadbać naprawdę? #SlimemGO.


Lifestyle Uroda Zdrowie

Wyremontuj sobie życie… Życie to zmiana, czy potrafisz wpuścić do niego trochę świeżego powietrza?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 marca 2016
Fot. istock / mediaphotos
 

Rozglądasz się po pokoju, masz już dość tych wszystkich staroci, pajęczyn pod sufitem – pora wpuścić trochę świeżego powietrza do swojego życia i coś zmienić. A co jeśli  lubisz swoje starocie i sentymenty i sama myśl o remoncie napawa cię strachem i niechęcią? Nic nie szkodzi, wcale nie musisz zamieniać swojego życia na inne – ono zmienia się cały czas – ale przyznasz, że jest różnica między sentymentalnym vintage pełnym wspomnień a rupieciarnią na strychu? Chyba już wiesz co robić? Otwieramy okno…

Życie to zmiana

Nieustannie coś się zmienia. Dla jednych to powód do radości i ekscytacji dla innych to tylko stres i przemożna chęć ucieczki, ale jedno jest pewne – zmiana to nieodłączna część ludzkiego życia, rozwoju, postępu. To czy jesteś ze zmianami za pan brat i szybko się do nich adaptujesz w praktycznie każdych warunkach, determinuje twój sukces. Bo świat na nikogo nie będzie czekał.

Jeśli ze strachu przed zmianami masz ochotę uciec w ciemny kąt i udawać, że cię nie ma – twoja droga będzie trudna, ale nie niemożliwa do pokonania. Możesz również zostać zachłannym zbieraczem zmian jak trofeów, kolekcjonować je i trochę się od nich uzależnić… Więc co w nich dobrego? Tylko i aż jedna podstawowa rzecz – wszystko się zmienia, ale wpływ mamy tylko na to, jak my się zmieniamy.

Pora na remont

Usiądź i zastanów się na spokojnie czy naprawdę chcesz i potrzebujesz zmiany, czy raczej jesteś do tego zmuszony. To olbrzymia różnica. Co czujesz? Podekscytowanie czy nieprzyjemny uścisk w żołądku i strach? Zanim weźmiesz się za gruntowny remont zastanów się, czy go chcesz i czy jest ci potrzebny. Czasem do zmian musimy dorosnąć, innym razem muszą zaczekać na odpowiedni moment. Rozlicz się z przeszłością, aby nie była ci kulą u nogi podczas skoku w nowe.

Nie zawsze zmiana jest potrzebna. Może zamiast gonić za nowym stylem i porywać się na wielki remont wystarczy tu trochę posprzątać?

Kolekcjoner wspomnień

To niesamowity typ człowieka, zmiany są dla niego bardzo trudne. I nic w tym dziwnego – trudno rzucić się wir zmian, czyli niepewnej przyszłości, gdy jedną nogą (lub obiema nogami)  bardzo chce się zostać w tym, co stare. Bo to co już było jest bezpieczne, bezpieczne – bo dobrze znane. Każda życiowa zmiana to swego rodzaju przeżycie żałoby po tym co było. Żałoba, czyli pogodzenie się ze „stratą” i zmianą na coś zupełnie innego.

Kolekcjoner wspomnień niechętnie się z nimi rozstaje, to dla niego trudny, powolny i bolesny proces. Ale to nie oznacza, że jest do tego nie zdolny. Bardzo wiele zależy od tego czy zmiana jest narzucona czy upragniona.

RADA: Jeśli życie/sytuacja zmuszą się zmiany, zamiast się poświęcać całą energię na walkę z nowym, spróbuj je oswoić. Wielka zmiana nie będzie taka groźna, gdy ją poskromisz. Podziel ją na małe i bezpieczne dla ciebie etapy/kroki, które będziesz realizować. Już nie jest tak strasznie, prawda?

Zbieracz zmian

Kocha zmiany. Ledwo skończy jedną już planuje następną. Nie obraca się za siebie, tylko czym prędzej rusza na polowanie. Kolejne trofeum do kolekcji życiowych zmian. Lubi myśleć o sobie, że świetnie sobie radzi, nie przeżywa, adaptuje się i idzie przez życie jak burza. Ale ile można tak gnać, nie przeżywając w ogóle tego co się wydarzyło? Każdy twardziel kiedy musi się zatrzymać, a wtedy ogrom emocji, które czekały w kolejce może być przerażający.

RADA: Możesz rekompensować sobie emocji czymś w zamian – zakupami na chandrę, nowym chłopakiem  miejsce „Starego”, który odszedł, skoncentrowaniem się na zupełnie innym obszarze życia. To ułatwia, pomaga, ale nigdy nie jest rozwiązaniem długoterminowym. Nie udawaj, że zmiany w twoim życiu są nieważne, nie robią na tobie wrażenia. Pozwól sobie na ich przeżywanie. Jesteś człowiekiem.

Rozważny i romantyczny

Można mu zazdrościć wyważenia. Zmienia się – ale te zmiany SA dla niego rozwijające. Nie gna i nie ucieka, pozwala na nie i stara się jak najlepiej je wykorzystać. Pozwala sobie na przystanek i niemoc, tak samo jak pozwala sobie na szaleństwo i zapomnienie. Czuje całym sercem i tego serca słucha. Zmiany są tak różne, że nie da się ich upchnąć w schematy postępowania – tak samo jak nie da się ich unikać. Rozważny i romantyczny – nie próbuje tego robić, bo po co?

RADA: Bądź sobą. Słuchaj siebie, świetnie się adaptujesz do nowego. Jeśli wydarzy się coś nieplanowego podczas twojego remontu – zwyczajnie spróbujesz znaleźć rozwiązanie.

Każdy reaguje zupełnie inaczej na zmiany – nie ma złych i dobrych sposobów by się z nimi uporać – są tylko złe i dobre sposoby dla nas. No więc usiądź wygodnie w fotelu i zapytaj siebie, czy chcesz coś zmieniać? Tak? Pomyśl teraz jak tej zmiany chcesz dokonać. Nie? Nic nie szkodzi, jeśli zmiana jest ci potrzebna, zastanów się co możesz zrobić, żeby się na nią najpierw przygotować. Nie trzeba burzyć ścian, ale od czasu do czasu trzeba co nieco w życiu odmalować.


Lifestyle Uroda Zdrowie

Rzuć wszystko i idź się całować, bo…

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 marca 2016
Rzuć wszystko i idź się całować, bo…
Fot. iStock / piskunov

Pocałunki… Najpierw czekamy na ten pierwszy, później na chwile ich nie doceniamy – bo wciąż jesteśmy głodni większej cielesności, a potem, a potem doceniamy je jak nigdy. I jak się okazuje doskonale, bo pocałunki i namiętne całowanie się – to dużo dobrego. Poznajcie chemię miłości, czyli całowanie jest przyjemne i… zdrowe!

10 powodów, żeby rzucić wszystko i iść się całować!

Całowanie:

1. Łagodzi ból fizyczny

Całowanie pomaga podnieść próg aktywacji receptorów bólowych oraz uwalnia endorfiny (hormony szczęścia). Dzięki takiemu działania pozwala zahamować swoistą „drogę” bólu w ludzkim ciele i finalnie go złagodzić. Całowanie może być świetnym remedium dla osób cierpiących na chroniczne bóle (np. spowodowane RZS czy chorobami autoimmunologicznymi).

2. Obniża ciśnienie krwi

Zapytacie jak to możliwe, skoro serce bije przez chwilę mocniej? Podczas całowania rozszerzeniu ulegają naczynia krwionośne, co powoduje również realne obniżenie ciśnienia krwi. I miłe odprężenie.

3. Poprawia odporność i może zapobiegać alergiom

To dopiero cuda! Regularne całowanie może pomóc uniknąć częstego przyjmowania antybiotyków czy leków antyhistaminowych. Podczas całowania zwiększa się produkcja przeciwciał IgA, czyli zwiększa się aktywność komórek układu odpornościowego. Miłe pieszczoty wpływają również na mniejszą aktywność komórek tucznych, odpowiedzialnych za uwalnianie histaminy.

4. Dba o serce

Pomaga obniżyć skurczowy ton serca – co przyczynia się do złagodzenia wpływu codziennego stresu na ten ważny organ. Według badań osoby, które regularnie się kochają są o 45% mniej narażone na choroby serca i incydenty kardiologiczne – porównaniu do kochanków mniej regularnych(kochających się raz w miesiącu).

5. Poprawia nastrój i łagodzi stres

Tutaj chyba nikt nie ma wątpliwości. A mniej stresu i pozytywne nastawienie do życia – to bardziej szczęśliwy i zdrowy człowiek. Wzrost dopaminy i serotoniny powoduje szczęście, a jeśli do tego dodamy endorfiny i oksytocynę – która potęguję się więź między partnerami. Mamy bardzo pozytywny koktajl ułatwiający zawojowanie światem. W jednym z przeprowadzonych badań stwierdzono, że mężczyźni, którzy otrzymali namiętny pocałunek, przed wyjazdem do pracy zarobili więcej pieniędzy i odnieśli większy sukces – od panów nie obdarzonych pocałunkiem ukochanej.

Namiętny pocałunek może:
– zwiększyć nasze poczucie własnej wartości
– uczynić nas szczęśliwszymi
– i poprawić naszą wydajność w pracy.

6. Zwiększa poziom higieny w jamie ustnej (zaskoczeni?)

Podczas całowania zwiększeniu ulega wydzielanie śliny, czyli więcej enzymów przeciwdziałających osadzaniu się płytki nazębnej oraz rozwojowi próchnicy.

7. Poprawia napięcie mięśni twarzy

Podczas całowania uruchamiamy 34 mięśnie twarzy (i 112 mięśni posturalnych, odpowiedzialnych za utrzymanie prawidłowej postawy ciała). To doskonały trening dla mięśni twarzy – wpływa na jej ekspresję, mimikę oraz bywa zbawienny podczas pracy nad przywróceniem jej sprawności – np. w przypadku porażeń, ponieważ jednocześnie angażuje do pracy wiele mięśni.

8. Łagodzi bóle menstruacyjne

Uwalnia endorfiny – hormon szczęścia, działający również przeciwbólowo oraz ma działanie rozkurczowe – co powoduje słabsze odczuwanie skurczy menstruacyjnych.

9. Spala kalorie

Według badań Alexander DeWees podczas 20 minutowego całowania, w trakcie każdej  minuty spalamy ok 2-3 kcal.

10. Łagodzi bóle głowy i migreny

Uwalnianie dopaminy, serotoniny i endorfin, z których wszystkie pomagają złagodzić ból głowy i migreny, są doskonałą alternatywą dla rutynowej pigułki. Podobnie jest z seksem. Warto zamienić etykietę przeszkody/wymówki na POWÓD.linia 2px

*11. Jest taaakie przyjemne!

Miało być 10, ale 11 to zadanie z gwiazdką ;), może i nie chemiczne, ale najlepsze! Nie jeden pocałunek potrafił podpalić świat, zmienić życie i jest wspominany mocniej i dłużej niż seks.

Już wiecie co robić, rzućcie wszystko i… idźcie się całować!

PS: Na Facebooku się nie liczy.


Zobacz także

Zakuci w łańcuch zbudowany ze słów, przez całe życie nie potrafią się uwolnić. 7 myśli ofiary przemocy psychicznej

„Nie chodziłam na imprezy, nie miałam chłopaka” Gdy jesteś dla siostry jak matka

Kto zadba o ciebie lepiej niż twój… smartfon? Sama zdziwisz się, co twój ukochany telefon potrafi dla ciebie zrobić!