Uroda Zdrowie

Co wybierasz – drink czy wino? Dowiedz się, które z nich jest łaskawsze dla twojej figury

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 maja 2016
drink
http://www.womenshealth.pl/zdrowie/Drinki-i-wino-wplyw-alkoholu-na-Twoja-forme-i-figure,7040,1
 

Lubimy od czasu do czasu pójść na drinka z przyjaciółmi, lub wypić przy dobrym filmie kieliszek wina. Alkohol to alkohol, wypity w większej ilości pod każdą postacią ma jednakowo niesympatyczne konsekwencje w postaci kaca. Jednak jeśli wychodzimy tylko na drinka lub lampkę wina, problemu być nie powinno. Niestety, napoje alkoholowe nie są obojętne dla naszej figury, nawet jeśli lubimy aktywność fizyczną.

Co jest bardziej bezpieczne dla sylwetki. Drink czy wino?

Kaloryczność:

  • pół kieliszka wina – 90kcal
  • 50ml alkoholu powyżej 40% – 110kcal

Różnica z pozoru niewielka. Jednak dodatki do drinków bywają kaloryczne, więc w żaden sposób nie przysłużą się naszej sylwetce. Ponadto przy wódce przychodzi apetyt na przekąski, co również bywa niebezpieczne. Podczas rozkładu alkoholu w wątrobie rozkład tłuszczu jest utrudniony, a wódka spowalnia tempo spalania tłuszczu nawet o 73%. Odrobinę inaczej jest z czerwonym winem, które w objętości 150-cio mililitrowej lampki, zwiększa u kobiet produkcję leptyny, regulującej apetyt. Ponadto pojawiła się teza mówiąca, że kobiety mają mniej enzymu potrzebnego do strawienia wina, więc produkują go, zużywając do tego dodatkowe kalorie.

drink

Fot. Pixabay / Didgeman / CC0 Public Domain

Wpływ na mięśnie

Sportowcy zostali poddani ciekawemu badaniu przez norweskich naukowców. Po treningu podano im 6 drinków, które spożywali przez 3 godziny. Jak się okazało, wypracowane przyrosty mięśni spadły u nich aż o 37%! A wino? A czerwone wino zawiera resweratrol zapobiegający utracie masy mięśniowej.

Podsumowanie

Wino jest łaskawsze dla naszej figury i bezpieczniejsze dla zdrowia. Niekiedy wręcz przynosi pozytywne efekty, jeśli nie wypijamy więcej niż jednej lampki dziennie. Cała reszta wypijanego alkoholu, może mieć dwa skutki – kac, oraz kalorie odkładające się w biodrach i w talii.


źródło: womenshealth.pl


Uroda Zdrowie

Dopiero, gdy rodzą się twoje dzieci, zaczynasz patrzeć na swoich rodziców zupełnie inaczej… i rozumieć. Dlaczego?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 maja 2016
Fot. iStock / g-stockstudio
 

Dopóki nie zostaniesz rodzicem spoglądasz na nich czasem jak na „kosmitów”. Nadopiekuńczy, roszczeniowi, wścibscy… Zdarza ci się tak pomyśleć. A potem rodzą się twoje dzieci i zaczynasz patrzeć na swoich rodziców zupełnie inaczej, o wiele bardziej łaskawym okiem. Są takie rzeczy, których wcześniej nie udało ci się w nich dostrzec, a może raczej zrozumieć. No właśnie, przecież dopiero teraz rozumiesz dlaczego:

1. Mówili „nie”

Wtedy, kiedy nie do końca ci się to podobało:). Twoje dzieci też najczęściej zajadałyby się kolorowymi M&M-sami, spędzały klika godzin dziennie przed telewizorem lub komputerem, na obiad jadały codziennie pizzę, a lekcje odrabiały późnym wieczorem. Słynne ustalanie nienawidzonych niegdyś przez ciebie zasad i granic objawia ci się teraz jako jedyna metoda opanowania tego chaosu. Ba, myślisz nawet, że twoi rodzice nie byli wcale tacy surowi, jak ci się wówczas wydawało…

2. Byli ciągle zmęczeni

Ile razy denerwowałeś się słysząc: „Przepraszam, dziś nie dam rady ci poczytać”. Jak to, mama nie da rady?! A co ona właściwie miała do roboty? Przyprowadzanie i odprowadzanie ze szkoły? To prawie jak spacer. A, że z twoim młodszym bratem uwieszonym u nogi i oglądającym po drodze każdą mróweczkę i każde najmniejsze ździebełko trawy Zdarza się. Zakupy? No, bez przesady. Te dwie siatki nie mogą być przecież aż tak ciężkie. No i mama nie grała przecież w piłkę, ani nie ścigała się z dziewczynami na przerwie.

To teraz już wiesz, dlaczego mama była zmęczona.

3. Powtarzali: „Jedz marchewkę”

I zielone. I mięsko dokończ. A ty czułeś, że ci to mięsko „rośnie w ustach”. Wściekałeś się, wyobrażałeś sobie jak po kryjomu opróżnić talerz i udać, ze wszystko zjadłeś. Albo jak nakarmić tym mięskiem kota pod stołem. A dziś? Dwoisz się i troisz, żeby podać twojemu dziecku pełnowartościowe posiłki. I pilnujesz każdego kęsa, a denerwujesz tak samo jak twoi rodzice widząc napchane policzki i gniewną minę.

4. Ciągle robili ci zdjęcia

„Popatrz tu, uśmiechnij się, będziesz miał pamiątkę” – wołali nawet jeszcze wtedy, kiedy zdjęcia wykonane telefonem nie były czymś powszechnym. Miałeś tego naprawdę dość. Dziś co chwila wyciągasz telefon, żeby zatrzymać jakiś moment, uchwycić pierwszy krok, zabawną minkę. Fotografie z dumą umieszczasz na Facebooku i na biurku, w pracy.

5. Podczas twoich przedszkolnych przedstawień wzruszali się do łez

A ty myślałeś, że coś z nimi nie tak, skoro płaczą:) Dziś z drżeniem serca patrzysz na swoje dzieci występujące w szkolnych jasełkach, szlochasz po kryjomu przeglądając ich zdjęcia z okresu niemowlęctwa. Rozumiesz już sens slow: „jak oni szybko rosną” i często myślisz o tym, że niektóre chwile chciałoby się zatrzymać na dłużej. Że twoja córka całkiem niedługo zacznie dorastać, mieć swoje tajemnic i swój świat. Że twój syn się usamodzielni i w końcu zacznie być w domu jedynie gościem.

6. Mówili, że się o ciebie martwią

A tobie wydawało się, że przesadzają. Masz tylko nowych, fajnych znajomych, nowe, ekscytujące zajęcia pozalekcyjne 🙂 i okres fascynacji eksperymentami. Eksperymentujesz se wszystkim. Z perspektyw czasu, kiedy przypominasz sobie co wtedy wyprawiałeś, a do czego się jedynie przyznałeś mamie i tacie, włos ci się jeży na głowie, kiedy myślisz, ze twoje dzieci mogłyby zachowywać się w równie ryzykowny sposób.

7. Prosili, żebyś coś jeszcze przemyślał

I na nic były ich tłumaczenia, że pewnych decyzji nie warto podejmować zbyt szybko, że trzeba pewne kwestie rozważyć, przemyśleć. Przecież wiedziałeś lepiej. Dziś, tak jak twoi rodzice wtedy rozkładasz bezradnie ręce, kiedy słyszysz o decyzjach swoich prawie dorosłych dzieci. Ale tak jak twoi rodzice możesz tylko pokiwać głową i z boku trzymać kciuki. Ugryź się w język, kiedy na usta ciśnie ci się: A nie mówiłem?…

Życie zatacza koło. Powoli wchodzimy w role, w których chcąc lub nie chcąc powielamy zachowania naszych rodziców. I może właśnie dzięki temu, dopiero gdy rodzą nam się dzieci jesteśmy w stanie się z rodzicami lepiej zrozumieć, a nawet czasem i pojednać po latach.


Uroda Zdrowie

10 domowych sposobów na to, by zmniejszyć rozszerzone pory na twarzy

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 maja 2016
Fot. Pixabay / JESHOOTS / CC0 Public Domain

Rozszerzone pory, widoczne nawet z odległości kilku centymetrów od twarzy, szpecą ją czarnymi punktami. Wągry, czyli  sebum, złuszczony naskórek i zanieczyszczenia cery, najczęściej występują na brodzie, nosie – tzw. strefie „T”. W tych miejscach sebum jest wydzielane w największej ilości. Rozszerzone pory na twarzy są skutkiem nieprawidłowej pracy gruczołów łojowych i nie można liczyć na to, że problem z cerą sam zniknie. Nie licząc wizyt w gabinecie kosmetycznym, gdy problem przybiera na sile, można z wągrami walczyć w zaciszu własnej łazienki, domowymi sposobami.

Proste sposoby na zwężenie porów

1. Maseczka z ogórka

Ogórek możesz wykorzystać na dwa sposoby. Położyć jego plastry na oczyszczoną skórę w formie maseczki i odczekać 10 minut, lub przecierać twarz plasterkiem ogórka bezpośrednio po demakijażu.  Sok z ogórka ma właściwości odmładzające, działa silnie ściągająco,  nawilża, odświeża i tonizuje skórę, delikatnie wybiela przebarwienia. Doskonale zamyka nadmiernie rozszerzone pory.

Fot. Pixabay / kaz / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / kaz / CC0 Public Domain

2. Kostki lodu

Lód chłodzi skórę i ściąga pory poprzez zimno. Masuj twarz kostkami lodu (najlepiej zrobionemu samodzielnie z wody mineralnej) co najmniej 10 minut.

3. Zielona glinka

Glinkę zmieszaj z wodą i kilkoma kroplami olejku eterycznego np. rozmarynowego, tymiankowego czy z drzewa herbacianego (mają działanie odkażające skórę). Papkę nałóż na oczyszczoną skórę na 15 – 20 minut. Zmyj maseczkę letnią wodą. Glinka wchłania nieczystości i nadmiar tłuszczu, obkurcza pory i zapobiega rozwojowi drobnoustrojów.

4. Ocet jabłkowy

2 łyżki octu jabłkowego wlej do naczynia ze 100 ml wody mineralnej, dobrze wymieszaj. Tonik stosuj po każdorazowym umyciu twarzy. Przechowuj go w lodówce przez max. tydzień. Dzięki temu uregulujesz pH skóry, zminimalizujesz pory i pozbędziesz się bakterii.

Fot. Pixabay / wicherek / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / wicherek / CC0 Public Domain

5. Tonik z szałwii

Łyżkę suszonych liści szałwii zalej wrzątkiem i zaparzaj pod przykryciem 15 minut. Przemyj twarz wacikiem nasączonym świeżo przyrządzonym tonikiem. Szałwia działa ściągająco i antyseptycznie.

6. Peeling cytrynowy

Do drobnego cukru wyciśnij sok z połowy cytryny. Po umyciu masuj delikatnie papką twarz, co pomoże oczyścić skórę z zaskórników i zamknąć rozszerzone pory.

Fot. Pixabay / Morgan4uall / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Morgan4uall / CC0 Public Domain

7. Ziołowa maseczka

Łyżeczkę suszonych ziół – tymianku, szałwii i rozmarynu,  zalej mała ilością wrzątku i mieszaj, do uzyskania jednolitej konsystencji. Maseczkę nakładaj na oczyszczoną skórę twarzy na 20 minut. Spłucz skórę letnią wodą.

Fot. Pixabay / donterase / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / donterase / CC0 Public Domain

8. Białko i cytryna

Ubij białko jajka z sokiem z jednej cytryny. Nałóż na skórę na 15-20 minut. Następnie spłucz letnią wodą. Maseczka ujędrni i oczyści skórę, zamknie pory i zlikwiduje przebarwienia.

Fot. Pixabay / kropekk_pl / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / kropekk_pl / CC0 Public Domain

9. Maseczka z brzoskwini

Brzoskwinia działa oczyszczająco, wygładzająco i ściągająco. Plasterki brzoskwini nałóż na oczyszczoną skórę twarzy. Po 20 minutach zdejmij owoc i przemyj skórę tonikiem.

10. Soda oczyszczona

Wymieszaj łyżeczkę sody z odrobiną wody na pastę. Nałóż na skórę, i po wyschnięciu spłucz. Soda zrównoważy pH skóry, rozświetli ją.

Fot. Pixabay / evitaochel / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / evitaochel / CC0 Public Domain

 


Zobacz także

Portrety: Chuda – życie z Hashimoto

Każda pomoc ma znaczenie. Potrzebna dobra energia! Czyli akcja reakcja

trening

Co jeść przed treningiem? Przygotuj mądrze organizm do wysiłku