Lifestyle

Tych słów psychopaci używają dwa razy częściej

Redakcja
Redakcja
12 stycznia 2018
 

Myśląc o psychopatach bardzo często skupiamy się na ich zachowaniach, reakcjach, natomiast rzadko zwracamy uwagę na to, co mówią. Okazuje się jednak, że psychopaci dwa razy częściej niż przeciętny człowiek używają słów związanych z jedzeniem, seksem i pieniędzmi, natomiast rzadziej mówią o rodzinie, religii i potrzebach społecznych.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ to, o czym mówią psychopaci odzwierciedla ich nadmierny egoizm, brak przywiązania i empatii. Wyniki pochodzą z analizy 14 psychopatycznych morderców z kanadyjskich więzień, porównano je z 38 skazanymi mordercami, u których nie stwierdzono cech psychopatycznych.

Badanie polegało na tym, że każdy z więźniów mówił szczegółowo o swojej zbrodni, a następnie analizowano słowa, których używał. Wraz ze słowami związanymi z pieniędzmi, płcią i żywnością, psychopaci byli bardziej skłonni do wyjaśniania swoich zbrodni za pomocą: „ponieważ”, „od” i „tak”.

Ponadto psychopaci mniej płynnie opowiadali o popełnionych przestępstwie, być może dlatego, że chcieli przedstawić swoją historię w jak najbardziej pozytywny sposób.


źródło: spring.org.uk

 


Lifestyle

Narcystyczna matka uważa, że nie musi ci się z niczego tłumaczyć. Przecież jesteś tylko po to, by zaspokajać jej potrzeby

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 stycznia 2018
Fot. istock/DragonImages
 

Nie, nie każda narcystyczna matka wygląda jak z gwiazda filmowa ze zdjęcia, charyzmatyczna i próżna jednocześnie, „seks bomba”. Nie każda jest okrutną modliszką, przynajmniej nie otwarcie. Narcystyczna matka może być skromną nauczycielką z podstawówki, wiecznie nieszczęśliwą urzędniczką na kierowniczym stanowisku albo spełnioną zawodowo kobiecą sukcesu. Wydaje się, że na pierwszym miejscu stawia szczęście swoich dzieci. To niestety tylko pozory.

Większość narcystycznych matek działa subtelnie – tak, że trudno im zarzucić coś konkretnego. Swoim zachowaniem sprawiają, że czujesz się źle w jej towarzystwie, że masz poczucie winy, że jest ci ciężko, czujesz się nieszczęśliwa. Jest kilka niezupełnie oczywistych znaków, że masz z nią do czynienia.

Jest dla ciebie dobra, kiedy jesteś „posłuszna”

Kiedy próbujesz z nią walczyć (bo starasz się zachować w tej relacji samą siebie) atakuje cię bolesną krytyką i zasypuje uwagami i pytaniami. Może nawet nie wiesz, że złamałaś główną regułę, nie zorientowałaś się jeszcze, że twoim zadaniem jest sprawiać, żeby ona wyglądała jak najlepiej (jak kochający, troskliwy rodzic) i czuła się jak najlepiej. Jeśli się sprzeciwisz i zechcesz postawić na swoim, słono za to zapłacisz. Głównie poczuciem własnej wartości. Ona nie jest po to, by cię wspierać. Ona jest po to, by przy tobie błyszczeć.

Kiedy coś od niej otrzymujesz, to nigdy nie jest bezinteresowne

Trochę jest tak, że narcystyczne matki są „puste” wewnętrznie. Nie mogą nic dać od siebie – nawet najbliższym – nie oczekując nic w zamian. Dzieje się tak dlatego, że ofiarowując ci coś – niekoniecznie materialnego, bo może tu chodzić o jej uwagę, czas, uczucie (a raczej jego iluzję) – ona zawiązuje ci wokół nadgarstka niewidzialną nić przymusowej wdzięczności. W ten sposób ma nad tobą kontrolę, ma cię w garści. Nie jesteś i nie będziesz nigdy wolna.

Wbrew pozorom, twoje życie i ty sama, musicie być gotowi na zaspokajanie jej potrzeb

Kiedy u ciebie dzieje się coś ważnego zawodowo, uczuciowo i nie możesz od razu się nią zająć, od razu się obraża. Urządzi ci sceny, zarzuci, że jesteś beznadziejną córką, że jesteś niewdzięczna i będzie wodzić cię za nos w poczuciu winy. Jest w tym mistrzynią i jest cholernie męcząca. To zachowanie budzi w tobie skrajne uczucia – od agresji po poczucie, że ją zawodzisz, bo przecież powinnaś być dla niej zawsze, w każdym momencie. Pamięta tylko, że to nie działa w obie strony…

Nie uważa, że musi ci cokolwiek tłumaczyć

Kiedy próbujesz z nią porozmawiać o tym, jak niekomfortowo czujesz się z jej zachowaniem, reaguje na dwa sposoby. Albo histerycznie – płacząc, że ona tak bardzo się stara, żebyś była szczęśliwa, a ty ją odrzucasz. Przecież jedyne, co zrobiła, to starała się pomóc. Albo trzaska drzwiami i teatralnie znika z twojego życia (nie na długo). W obu przypadkach zamierzony efekt jest taki sam: wzbudzić w tobie poczucie winy. To ty masz się postarać, żeby naprawić waszą relację. To przecież ty ją popsułaś.

Nie przestrzega twoich granic, dla niej twoje życie osobiste jest również jej życiem

I ma w tym swój interes. Próbuje mieć cię pod kontrolą z egoistycznych pobudek. Ona musi wiedzieć wszystko o twoich relacjach z partnerem, ona żąda byś powiedziała jej jak się sprawy mają. Brak tu szacunku dla ciebie, brak rzeczywistej, szczerej chęci wsparcia czy pomocy. Narcystyczna matka zniszczy ci niejeden związek, jeśli tylko na to pozwolisz. Gdy spróbujesz ustalić granice, wkroczysz z nią na wojenną ścieżkę.

Jak się chronić przed narcystyczną matką

1. Uświadom sobie, że jej zachowanie jest nienormalne, a nie tylko „trudne”

Większość z nas chce zachować jak najlepsze relacje ze swoją matką, to naturalne. Ale sytuacja, w której jesteś przez nią kontrolowana na każdym kroku nie jest normą. To zachowanie, do którego ona nie ma prawa.

2. Ustal granice

Narcystyczny rodzic często przekracza wszelkie granice, tylko po to, aby udowodnić, że potrafi i że może, że jest bezkarny. Nie ma rady – musisz spróbować „zdyscyplinować” swoją matkę za pomocą jasnych reguł i konsekwentnego ich egzekwowania.

3. Nie daj się wyprowadzić z równowagi

Narcystyczna matka będzie starała ci się udowodnić, że wina jest po twojej stronie: źle pamiętasz jakąś sytuację, źle reagujesz, przesadzasz… Nie denerwuj się tym, bo szkoda twoich emocji. Jej nie przekonasz, nie zmienisz.

4. Zdaj sobie sprawę z tego, że znajomi mogą nie rozumieć twojej sytuacji

Przyjaciele i znajomi, którzy nie mają podobnych doświadczeń nie zrozumieją tego typu zaburzenia osobowości. Możesz się martwić, odczuć, że inni osądzą cię za stworzenie dystansu między tobą a twoją matką. Ale nie pozwól się wpędzić w poczucie winy z tego powodu, że obchodzisz się z narcyzem inaczej niż traktowałabyś emocjonalnie zdrowego rodzica.

5. Zaakceptuj fakt, że będziesz musiała odciąć więzi i iść dalej

Nawet jeśli przez długi czas uważałaś, że twoim obowiązkiem jest spróbować „wypracować to” jakoś z matką. Zasługujesz na coś lepszego. A przede wszystkim – na spokój.

To nie ty, to ona. Naprawdę. To po jej stronie leży wina, choć nigdy tego nie przyzna. Pierwszym krokiem do odzyskania przez ciebie równowagi jest nazwanie waszej relacji po imieniu. Bez wstydu.


Na podstawie: psychcentral.com

 


Lifestyle

Robienie selfie to zaburzenie psychiczne? Czy można się zgodzić z ekspertami?

Redakcja
Redakcja
12 stycznia 2018
Fot. iStock/Tempura

Dzisiaj chyba każdy wie, czym jest selfie. Nawet moja mama, która skończyła 60 lat, założyła konto na Facebooku i portalu randkowym doskonale się orientuje, jak ważne jest dobre selfie. A to przecież nic innego jak zdjęcie zrobione samemu sobie smartfonem lub internetową kamerą, które udostępniamy w mediach społecznościowych.

Z perspektywy psychologicznej robienie sobie popularnego selfie pozwala zbudować poczucie indywidualności i własnej wartości. Jednak selfie to coś więcej nie robienie zdjęcia. Możemy korzystać z filtrów, nakładek, zmiany tła, dodatków. I chociaż selfie uważam za świetną zabawę, to jednak Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne zaklasyfikowało „robienie selfie” jako nowe zaburzenie psychiczne, które określone zostało jako  „obsesyjno-kompulsywne pragnienie robienia zdjęć sobie i umieszczania ich w mediach społecznościowych jako sposób na zrekompensowanie braku poczucia własnej wartości i wypełnienia luki w intymności”.

Wyróżniono trzy poziomy zaburzeń:

  • graniczny – robienie selfie co najmniej trzy razy dziennie, ale nie publikowanie ich w mediach społecznościowych
  • ostry – robienie selfie co najmniej trzy razy dziennie i publikowanie każdego zdjęcia w mediach społecznościowych
  • chroniczny – niekontrolowana chęć robienia sobie zdjęć przez całą dobę i publikowania ich w mediach społecznościowych więcej niż sześć razy dziennie.

Na potwierdzenie tej teorii przeprowadzono badania wśród indyjskich studentów, ponieważ Indie mają największą liczbę całkowitą użytkowników na Facebooku spośród wszystkich krajów. Ponadto w Indiach odnotowuje się więcej zgonów związanych z robieniem selfie w porównaniu z innymi państwami. To w Indiach odnotowano 76 zgonów spośród 127 na całym świecie w 2014 roku. Zazwyczaj ludzie giną, gdy próbują robić selfie w niebezpiecznych sytuacjach, na przykład w wodzie, z wysokości, w pobliżu poruszających się pojazdów, takich jak pociągi.

Wśród uczestników badania przeprowadzono wywiad, pytano ich między innymi:

„Co zmusza Cię do robienia selfie?”,

„Czy czujesz się uzależniony od robienia selfie?”,

„Czy uważasz, że ktoś może się uzależnić od robienia selfie?”.

Uczestnicy potwierdzili, że zdają się być osobami, które obsesyjnie robią sobie zdjęcia, ale czy to wystarczy, by u znać takie zachowanie za zaburzenie psychiczne, trudno tu znaleźć negatywne skutki psychospołeczne.

Dlaczego robimy sobie selfie? Wyróżniono sześć istotnych powodów:

  • chęć pochwalenia się przed innymi
  • rywalizacja społeczna – chęć uzyskania większej ilości polubień w mediach społecznościowych
  • zwracanie na siebie uwagi
  • polepszenie sobie nastroju
  • budowanie pewności siebie
  • potrzeba przynależności

Psycholodzy nadal zastanawiają się, czy kultura selfie może faktycznie prowadzić do zaburzeń psychicznych, nie są do końca o tym przekonani, dlatego też prowadzone są liczne badania w tym obszarze. A wy? Jak sądzicie? Czy częste selfie to domena osób z niskim poczuciem własne wartości szukających akceptacji?


 

źródło: Psychology Today


Zobacz także

Anna Męczyńska: „Sama należę do kobiet powyżej 44 rozmiaru, 38 to miałam chyba od razu jak się urodziłam”

Jak wychować szczęśliwe dziecka? Naukowcy znają już na to przepis!

Trzy niepodważalne znaki, które świadczą o twojej inteligencji emocjonalnej