Lifestyle

To dzieci uczą nas, jak okazywać miłość i wsparcie w trudnych chwilach. Wzruszający film

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 lutego 2016
Fot. Screen/You Tube
 

Nieważne, co powiemy naszym dzieciom, jak bardzo będziemy chcieli je chronić przed tym, smutne, co nas przeraża.

Dzieci noszą w sobie ogromną prostotę i wrażliwość. A my wiele, bardzo wiele możemy się od nich nauczyć. Choćby tego, jak okazywać miłość i wsparcie najbliższym. Chcemy je chronić, a one w swój zupełnie prosty sposób przyjmują rzeczy takimi, jakimi są.

Obejrzyjcie koniecznie.


Lifestyle

„Nie chodziłam na imprezy, nie miałam chłopaka” Gdy jesteś dla siostry jak matka

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
13 lutego 2016
Fot. iStock/IvanJekic
 

Weronika: Młode dziewczyny powinny chodzić na imprezy, spotykać się ze znajomymi, przeżywać miłości. Ja zastępowałam siostrze matkę.

Jest szósta rano. Próbuję ignorować świdrujący w uszach dzwonek telefonu. Po szóstym sygnale rzucam okiem na wyświetlacz aparatu. Magda. Odbieram. Po drugiej stronie krzyki. „Nienawidzę mojego życia, szefowa się na mnie uwzięła, pół nocy nie śpię.” Uspokajam: „Awanturami nic nie zdziałasz, spróbuj porozmawiać”. Popołudniu SMS: „Miałaś rację, czasem wystarczy porozmawiać”. Wciąż to samo. Próbuję pokazać Magdzie, że musi radzić sobie sama. Nie mogę być na każde zawołanie. Odbierać telefon nawet w kinie, bo ona „koniecznie musi porozmawiać”. Ratować ją, gdy ma problemy z facetami.

„Co chciałby pani uzyskać dzięki naszym spotkaniom?”, spytała mnie kiedyś terapeutka. Powiedziałam: „Chcę być dla siebie ważna. Nawet nie wiem, co lubię jeść, i co chcę robić w życiu zawodowym. Wiem za to, że siostra  marzy o podróży do Wietnamu, rywalizuje z najbliższą przyjaciółką, wiecznie się odchudza, ale kocha dobrze wysmażoną jajecznicę. Na mnie mnie nie ma już miejsca”.

Odpowiedzialność- od zawsze

Do czasu pojawienia się Magdy wychowywałam się na podwórku. Dobrze się uczyłam, nie zawracałam nikomu głowy. Rodzice chcieli tylko, żebym mówiła, gdzie będę.

25 lat temu. Zima. Druga w nocy. Czekam z głową opartą o drzwi, aż  tata wróci ze spotkania.  Marzył o synu. Niestety, gdy mu się urodziła druga córka, on już był w alkoholowym ciągu.  Miał być przed 22.00. W końcu jest! Kroki po schodach i próba trafienia kluczem do zamka. „Miałeś nie pić, obiecałeś. Przecież jutro ze szpitala wraca mama! Musimy złożyć łóżeczko, już je przyniosłam z piwnicy, ale go sama nie skręcę i nie przestawię mebli” – wyrzucałam.

Cuciłam ojca, podawałam narzędzia. O czwartej rano łóżeczko było gotowe. Nastawiam budzik. O ósmej mam sprawdzian z matematyki.

Przekonanie: „Nigdy nie mogę odpuścić”

„Jaka ona  śliczna”, zachwycam się dzień później. „Nie dotykaj! Coś może się stać”, denerwuje się mama. Denerwuje się tak jednak tylko przez parę tygodni. Potem coraz częściej oczekuje pomocy. „Wyjdź z nią na spacer”, „Podgrzej zupę”, „Zmień pieluchę”, „Pobaw się „, „Wykąp”. To ja wstawałam w nocy. Mama uważała, że dziecko musi sobie popłakać. Nie mogłam tego znieść, więc całymi godzinami nosiłam ją na rękach.

Pamiętam pytania nauczycielki: „Kochanie, dlaczego jesteś taka blada?”. Nie spałam, nie byłam w stanie się uczyć. Magda miała dwa lata, gdy mama oznajmiła: „Wracam do pracy, wiesz, że ojciec nas nie utrzyma. Od tej pory to ty jesteś najważniejszą opiekunką siostry. Jesteś za nią odpowiedzialna, rozumiesz? Nie dam rady robić wszystkiego”.

Brak miłości– od zawsz

Początek lat 90. Zdałam do jednego z lepszych liceów w mieście. Już we wrześniu nowi koledzy integrują się po lekcjach.  „Idziesz z nami?”, pytają mnie. „Nie mogę”, odpowiadam. Patrzę na zegarek. O 15. 00 powinnam odebrać Magdę. Po kilku takich propozycjach przestają mnie zapraszać. Wstaję codziennie o 5.00. Upiorny rytuał. Budzenie sześciolatki. Czas przygotowań: dwie godziny. Potem szybkim krokiem do przedszkola i bieg do autobusu, żeby dojechać do szkoły, która jest w innej dzielnicy. Popołudnie też tylko z siostrą: codzienne odbieranie, spacer, układanie budowli z drewnianych klocków, kąpanie, czytanie książek. Często zasypiam z nią, budzę się koło północy i dopiero próbuję się uczyć.

Ona jeszcze na początku pyta: „A gdzie mama? W pracy? Kiedy wróci?”. Bolało, ale z czasem Magda tęskniła mniej. Ja tłumaczyłam: „Mama jest lekarzem, pomaga innym”. Wiem, że uciekała przed ojcem.

Czasem mama się budziła, przez tydzień była wspaniała. Ale Magda tego już nie chciała. „Weronika zrobi”, krzyczy, gdy mama podaje jej kanapki. „Weronika przeczyta, wykąpie”. Po latach opowiem terapeutce o pewnej sytuacji. Ojciec wraca z picia z kumplem, robi aferę, latają talerze. „Mamo, mamo, niech on przestanie” Magda wczepia się w moje ramiona. To ja byłam z Magdą na akademiach przedszkolnych, potem szkolnych, kupowałam szkolne podręczniki,  ćwiczyłam alfabet i szlaczki. Mijały lata. Zmieniały się tylko lekcje, które odrabiałyśmy. Siostra była moim życiem. Nie wyjeżdżałam na ferie, obozy. Nie miałam przyjaciółek, chłopaka.

Przekonanie: Nie jestem ważna. Ważna jest tylko siostra

Brak sprawiedliwości: od zawsze

Kiedyś terapeutka mi powiedziała: „Nie zmienisz innych, ale możesz zmienić siebie”. Zadziałało. Powoli staję się bardziej siostrą Magdy niż matką. Podczas terapii wybaczyłam mamie – nie dawała sobie rady. I naprawdę  nas utrzymywała. Może byłoby łatwiej gdybym mogła liczyć na kogoś z rodziny. Ale nikogo bliskiego nie mieliśmy. Typowy dom alkoholika. Wszystko dzieje się w ukryciu. Chyba dlatego poszłam na psychologię, żeby lepiej zrozumieć te mechanizmy. Poza tym to przecież umiałam najlepiej – pomagać innym. Magda jest dziecinna, egocentryczna, skupiona na sobie. Nigdy nie pyta: co u ciebie, zawsze zalewa mnie historiami na swój temat. Jestem siostra pomocnica, a do tego siostra marudna, bo czegoś od niej wymagam.

I mam przeciwko swoją matkę, która próbuje nadrobić czas. One lekko podchodzą do życia, ja marudzę. Czasem wchodzę do pokoju i wiem, że właśnie rozmawiały o mnie. Że jestem ta nudna. Kiedyś przyjaciółka powiedziała mi, że w rodzinie prawie tak zawsze jest. Jest dziecko odpowiedzialne i to drugie – lekkoduch. Być może to prawda.

Nawet dziś to ja pracuję nad sobą próbując zrozumieć Mamę i Magdę. One nad sobą nie pracują, bo uważają, że jest ok.

Terapeutka kiedyś spytała: Co jest twoją siłą? Jaki jest plus z tego, że musiałaś tak szybko dorosnąć.

Pomyślałam: zawsze można na mnie polegać, nigdy nie zawodzę, wiem, że jestem silna.

Przekonanie: Dam radę. Sama. Zawsze.


Lifestyle

Bądź kwaśna, czyli o konieczności zachowania niskiego pH

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 lutego 2016
Fot. iStock / EHStock

Nie rób takiej kwaśniej miny… a juści! Kwaśna kobieta, to dokładani taka, jaka powinna być, ale nie generalizujmy. Kwaśna tylko poniżej pasa.

Odczyn pH okolic intymnych różni się od odczynu skóry – oczywiście nie bez przyczyny, to właśnie niskie pH środowiska pochwy, chroni nas przed szkodliwymi drobnoustrojami. Mówiąc prosto: kwaśne pH okolic intymnych równa się brak lub niskie ryzyko wystąpienia problemów intymnych.

To szczególnie ważne zwłaszcza kiedy jesteś aktywna seksualnie,  stosujesz antykoncepcję lub antybiotykoterapię, intensywnie ćwiczysz, chodzisz na basen czy saunę… Możesz pozwolić sobie na więcej kwaśne pH i dobre bakterie ochronią  cię w trudnej sytuacji.

– Zobacz kilka zasad, które wychodzą nam na kobiece zdrowie.

1. Higiena – naturalnie lecz celnie

– Po pierwsze ważny jest odpowiedni preparat do codziennego mycia okolic intymnych.

Cechy takiego idealnego preparatu do higieny intymnej spełnia niewiele preparatów, a wśród nic hipoalergiczna emulsja prOVag. Przeznaczona jest dla alergików, dzieci od 1 r.ż oraz kobiet , także w ciąży. Preparat mimo iż jest nowością został nagrodzony medalem SuperMama Awards oraz został mu przyznany Certyfikat Zaufania Złoty Otis 2015.

Wyrzuć gąbki i myjki. Do okolic intymnych używaj oddzielnego małego ręczniczka (zmieniaj go często, wilgoć i ciepło w łazience to prawdziwa uczta dla patogenów).

– Jeśli masz skłonność do infekcji intymnych zrezygnuj z tamponów na rzecz podpasek. Pamiętaj, aby je często wymieniać. Podobnie  jest z codziennym stosowaniem wkładek higienicznych – chronią bieliznę, ale nic poza tym, mocno ograniczają dostęp powietrza.

Nigdy nie siadaj na publicznych toaletach (przy okazji potrenujesz nieco mięśnie ud ;).)

Zabezpiecz się przed seksem (używaj prezerwatywy lub żelu, który zakwasi środowisko pochwy – pamiętaj, pH nasienia jest wyższe i w przypadku stanów zapalnych pochwy, może ułatwić rozwój infekcji). Warto zawiesić oko na prOVag żel® – żel do łagodzenia objawów zakażeń intymnych o silnym działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym.

Zamień długie kąpiele na wizyty pod prysznicem.

Wykreśl ze swojego słownika „irygacje” pochwy.

2. Działaj – nie zwlekaj

Codzienna profilaktyka to podstawa. Jeśli zdarzy Ci się infekcja zadziałaj szybko jeszcze przed wizytą u ginekologa zaaplikuj sobie dobry dopochwowy probiotyk.  Jeśli masz nawroty infekcji  (układ moczowy oraz rozrodczy) lub stosujesz doustny antybiotyk postaw na doustny probiotyk. Probiotyk zapewnia długotrwałe obniżenie pH dzięki dostarczeniu do organizmu cennych bakterii, które jak ,,maszynki„ stale produkują kwas mlekowy i inne substancje zakwaszające i działające antybakteryjnie i antygrzybiczo. Pamiętaj by wybrać – odpowiedni probiotyk ginekologiczny – dedykowanym Polkom. Starannie wyselekcjonowane szczepy, to naprawdę ważna sprawa, bo po co komu broń, która nie zadziała na właściwego wroga.

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne poleca najlepiej przebadane probiotyki w Polsce: prOVag (kapsułki doustne) i inVag (kapsułki dopochwowe), które zawierają aż 3 polskie szczepy a ich działanie są wycelowane jest w najbardziej szkodliwe patogeny powodujące infekcje intymne u Polek czyli: grzyby z rodzaju Candida oraz E. coli, E. faecalis, G. vaginalis, S.  aureus, P. bivia, S. agalactiae oraz pomaga utrzymać na długo naturalną równowagę ekosystemu pochwy .

Prewencje i wspomaganie leczenie ewentualnych infekcjo intymnych możesz prowadzić równolegle na dwóch frontach: globalnie i miejscowo.

Stosując preparat doustny (ten w sposób naturalny pokona układ pokarmowy i zasiedli okolice intymne poprze dekontaminację krocza) oraz miejscowo w postaci kapsułek dopochwowych.

Jeśli nie chcesz zażywać probiotyku codziennie, bo zwyczajnie nie odczuwasz takiej potrzeby, pamiętaj o kilku sytuacjach wyjątkowych, w których powinnaś po niego sięgnąć:
– po antybiotykoterapii
– przy skłonności do nawracających infekcji intymnych
– wspomagająco podczas leczenia zakażeń układu moczowo-płciowego
– podczas menopauzy
– przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej
– w sytuacjach ogólnych infekcji organizmu takich, jak przeziębienia i obniżenie odporności organizmu
– gdy odczuwasz dyskomfort podczas seksu – np. z powodu suchości pochwy, skorzystaj z nawilżających globulek, które również odbudują naturalny ekosystem.

Jak widzicie taka „drobnostka” jak odczyn pH pochwy ma ogromny wpływ na nasze życie – od dobrego samopoczucia, po udany seks i zdrowie. Jeszcze łatwiej niż sobie zaszkodzić, można sobie pomóc – dobrymi nawykami intymnymi.

Poznaj nowa linię prOVag. Niezwykłą bo stworzoną specjalnie dla Polek

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Do pełnej ochrony zdrowia intymnego  zespół ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego poleca system profilaktyczno-terapeutyczny, złożony z produktów najlepiej dopasowanych do polskiej mikroflory i najlepiej przebadanych na Polkach.

W skład systemu wchodzą:

  • prOVag® emulsja – to specjalistyczna hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej dla kobiet i dzieci, która pomaga zapobiegać problemom intymnym, delikatnie myje, pielęgnuje, łagodzi podrażnienia, nawilża, przyspiesza regenerację, eliminuje nieprzyjemne zapachy. Składniki wykazują działanie hamujące rozwój niekorzystnych drobnoustrojów, przy jednoczesnej promocji wzrostu dobroczynnych Lactobacillus.
    Polecana szczególnie dla: alergików, kobiet podatnych na nawracające problemy układu moczowo-płciowego, kobiet ciężarnych, w połogu, w menopauzie. Nie zawiera parabenów, konserwantów, barwników, SLES, SLS, mydła, potencjalnych substancji alergizujących.
  • inVag® – dopochwowy lek probiotyczny o szybki i długotrwałym działaniu, do odbudowy mikroflory pochwy,
  • prOVag® – doustny probiotyk, do podwójnej ochrony układu moczowo-płciowego i pokarmowego,
  • prOVag żel® – żel do łagodzenia objawów zakażeń intymnych o silnym działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym.

Dowiedz się więcej www.provag.info


Artykuł powstał we współpracy z marką ProVag


Zobacz także

Kochany Mężu, nie czekajmy aż dzieci dorosną, żeby znaleźć czas dla siebie

W obliczu śmierci smakuje inaczej… 20 wyjątkowych fotografii prawdziwej miłości z wojną w tle

Jeśli nie postawisz granic, nie usłyszysz ani „dziękuję” ani „przepraszam”