Lifestyle

Św. Mikołaj ma chłopaka! Pierwsza świąteczna reklama, pierwsze wzruszenia i… kontrowersje

Redakcja
Redakcja
25 listopada 2021
 

Coraz bliżej święta, chciałoby się zanucić. Koniec listopada to początek festiwalu świątecznych reklam.  Co roku czekamy na wzruszające filmiki firm, które z takich właśnie słyną. I chyba nikt nie spodziewał się, że w tym roku pierwszym „wzruszem” będzie reklama, którą wyemitowała… norweska poczta. Ale wzruszenia to nie jedyne, co wywołała. Pojawiły się też kontrowersje.

Dwa lata temu Posten — norweska poczta — po raz pierwszy nagrała reklamę świąteczną. Tak spodobała się Norwegom, że już stała się stałym punktem przedświątecznego czasu.

Tegoroczna reklama wzruszyła wielu, ale też wielu zszokowała. Dlaczego? Posten postanowiła uczcić 50. rocznicę dekryminalizacji homoseksualizmu w Norwegii opowieścią o mężczyźnie zakochanym w Mikołaju. Film ma tytuł „Kiedy Harry spotkał Świętego Mikołaja”.

Mężczyzna nakrywa św. Mikołaja, odwiedzającego jego dom, a mężczyźni wymieniają spojrzenia. W kolejnych latach mężczyzna nadal wypatruje Świętego Mikołaja, ale jego wizyty są zbyt krótkie. Podczas jednej z nich św. Mikołaj mówi: „Chrapiesz. Wrócę w przyszłym roku”. Rok później św. Mikołaj mówi: „Mam wiele prezentów do dostarczenia. Wrócę w przyszłym roku. Czy ładnie wyglądam?”

Kulminacją jest to, że Mikołaj zostaje trochę dłużej, mówiąc, że otrzymał pomoc od Posten i mogą spędzić więcej czasu razem. Następnie zaczynają się całować.

Podpis na końcu mówi: „W 2022 roku minie 50 lat odkąd w Norwegii można legalnie kochać kogokolwiek zechcesz”.

 


Lifestyle

Asparagus wraca do łask. Jak zadbać o tę dekoracyjną roślinę?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 listopada 2021
Asparagus
Fot. Stock
 

Asparagus jest rośliną, która kilkadziesiąt lat temu cieszyła się dużym zainteresowaniem i powszechnie można było ją spotkać w domach. Dziś znów wraca moda na niego, dlatego, by cieszył oczy, trzeba o niego właściwie zadbać. Jak to zrobić?

Asparagus — charakterystyka

Asparagusy (szparagi) należą do rodziny szparagowatych. W naturze występuje ich nawet 300 gatunków, które spotykamy w Europie, Azji i  Afryce, natomiast odmiany doniczkowe uprawiane w mieszkaniach można spotkać na całym świecie.

asparagus

Fot. iStock/Asparagus

Do zalet tych roślin należą dekoracyjne listki, które tak naprawdę są przekształconymi pędami (gałęziakami). Z kolei ich listki nie są szczególnie widoczne, ponieważ wykształciły się jako ostre łuski przylegające do pędów. Asparagusy wydają małe białawe kwiaty, o intensywnym zapachu. Asparagusy są roślinami rozdzielnopłciowymi i na żeńskich okazach wytwarzają niewielkie  jagody. W specjalnych bulwach przy korzeniach asparagusy magazynują wodę i zapas substancji odżywczych.

Asparagus — najpopularniejsze gatunki

Istnieje kilka doniczkowych odmian asparagusów uprawianych w domach, z których najczęściej spotyka się szparaga pierzastego (A. setaceus) i szparaga gęstokwiatowego (A. densiflorus).

Asparagus pierzasty (A. setaceus)

Przez swój wygląd kojarzy się z paprotkami o pierzastych i delikatnych gałązkach. Ta odmiana osiąga wysokość do 40-60 cm wysokości. Asparagus pierzasty najpierw wypuszcza pędy pionowo, a następnie, gdy osiągają ponad metr długości, zaczynają się łukowato zwieszać. Roślina wydaje również kwiaty, a następnie owoce, które nie mają jednak wielkiej wartości dekoracyjnej. Najbardziej znane odmiany asparagusa pierzastego to ‘Plumosus’, ‘Nanus’ i ’Pyramidalis’.

Asparagus

Fot. iStock/Aspargus setaceus (pierzasty)

Asparagus Sprengera, gęstokwiatowy (A. densiflorus)

Jego popularna odmiana ‘Sprengeri’, najpierw trzyma wzniesiony pokrój, a gdy pędy osiągają  1,5 m pędy wyginają się łukowato i dzięki temu roślina osiąga średnicę ponad 1 m. Kwiaty są drobne i liczne, o kremowej barwie i silnym zapachu. W ich miejsce dojrzewają czerwone owoce. Inną odmianą, często spotykaną w domach, jest asparagus ‘Meyera’.

Do innych ciekawych gatunków asparagusa należą:

  • Asparagus sierpowaty (A. falcatus) mieszkaniu dorasta nawet do 3 m, i warto go czymś podeprzeć. Charakteryzuje się szerokimi gałęziakami, lekko wygiętymi w łuk.
  • Asparagus baldaszkowaty (Asparagus umbellatus) — wypuszcza cienkie gałęziaki zebrane w gęste pęczki wyrastające z łodyg. Uprawiany w mieszkaniu może osiągać wysokość ok. 2 m. Ponieważ pędy rozkładają się szeroko, warto przywiązać je do podpór, by nad nimi zapanować.
  • Asparagus listkowaty (A. asparagoides) — to bujna roślina o szerokich gałęziakach w kształcie liści o sercowatym kształcie. W mieszkaniu dorasta do 1,5 m, szeroko rozkładając pędy.

Z kolei uprawa asparagusa lekarskiego pozwala pozyskiwać szparagi. Są one w rzeczywistości młodymi wiosennymi pędami asparagusa, które uprawiane są na plantacjach. Białe pędy wycina się, zanim zaczną twardnieć.

asparagus

Fot. iStock/Asparagus densiflorus  

Asparagus — pielęgnacja

Asparagus nie wymaga szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych, ale by cieszył oczy swoim wyglądem, trzeba pamiętać o kilku ważnych rzeczach.

Roślina ta będzie dobrze rosła w żyznej, próchnicznej, ale przepuszczalnej ziemi do kwiatów. Doniczkowe asparagusy nie przepadają za zbyt wysokimi temperaturami, dlatego najlepiej nie stawiać go obok mocno grzejącego kaloryfera. W okresie wegetacyjnym służy im temperatura w przedziale 20-22  ºC, zimą preferują temperatury 16-20 st. Zdecydowanie nie przepadają za przeciągami i zbyt wysokimi lub niskimi temperaturami, na których skutek mogą tracić „listki”. Asparagusy potrzebują wiele rozproszonego światła i nie przepadają za ostrym słońcem. Gdy jest go zbyt dużo, zielone części żółkną.

Podlewanie i nawożenie asparagusa

Asparagusy lubią lekko wilgotne (ale nie mokre) podłoże, a niedostatek wody im szkodzi. Bywa, że latem trzeba je podlewać nawet codziennie. Najlepiej robić to wlewając wodę na podstawkę, i po pół godziny wylać to, co nie zostało wchłonięte. Nadmiar wody w doniczce może spowodować gnicie korzeni i obumarcie rośliny.

Dla właściwego wzrostu potrzebują odpowiedniego nawożenia, ale zimą wymagają odpoczynku. W tym czasie nie nawozimy ich, a podlewanie ograniczamy, ale ziemia nie może być całkiem sucha. Roślinom tym służy spryskiwanie wodą raz na jakiś czas, lub ustawienie w sąsiedztwie nawilżacza powietrza, aby nieco podnieść poziom wilgotności.

Wiosną można asparagusy przesadzać do nowych doniczek, a przy okazji je również rozmnożyć, dzieląc starsze egzemplarze.


źródło:  ladnydom.pl 

Lifestyle

Rejestr ciąż – Młynarska i Rusin komentują informacje o nowym rządowym rozporządzeniu

Redakcja
Redakcja
25 listopada 2021
fot. iStock

Senator Krzysztof Brejza opublikował na Twitterze informację o rządowym planie stworzenia rejestru ciąż. I chyba nikogo nie zdziwił fakt, że wywołał tym lawinę komentarzy. Wśród nich pojawiły się głosy Kingi Rusin i Pauliny Młynarskiej. Młynarska zaapelowała na Facebooku o przemyślenie, czy chcemy być matkami, Rusin natomiast ostrzega, że „grozi nam połączenie permanentnej inwigilacji ze świętą inkwizycją”.

Projekt nowelizacji rozporządzenia Ministra Zdrowia zakłada m.in. rejestrowanie w Systemie Informacji Medycznej danych, dotyczących ciąż pacjentek. Senator Brejza zapewnił, że zwrócił się już do ministra z interwencją senatorską, żądając wyjaśnień. Nagłośniony przez niego projekt od razu spotkał się z powszechną krytyką – zarówno komentujących sprawę w sieci internautów, jak i aktywistów organizacji pozarządowych.

„Znając dotychczasową praktykę, proponowane zmiany służą ściganiu i karaniu kobiet, które poronią oraz jeszcze większemu ograniczeniu prawa do aborcji, w tym w przypadkach, gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa, zagraża życiu matki lub mamy do czynienia z nieodwracalnym uszkodzeniem płodu” – napisali na Instagramie działacze Akcji Demokracja.

To są źli ludzie. Nie dość im zła które spotyka kobiety przez wyrok pseudoTK. Teraz zaczynają gnębienie i zastraszanie – napisała na Twitterze Barbara Nowacka.

Po co rejestracja ciąż?

Na portalu e-zdrowie czytamy, że konieczność raportowania i pozyskania informacji o ciąży jest podyktowana względami medycznymi, m.in. związanymi z ordynowaniem leków – pozwoli w przyszłości na uniknięcie przepisania leków niewskazanych przy ciąży oraz w sytuacji udzielania świadczeń ratujących życie w przypadku niemożności pozyskania informacji od pacjenta. Ponadto wykorzystanie informacji o ciąży jest niezbędne do weryfikacji uprawnień dodatkowych, jak np. uprawnień ciężarnych do otrzymania bezpłatnych leków lub prawa dostępu do świadczeń poza kolejnością.

Dane kobiet, które trafią do Systemu Informacji Medycznej (SIM) to

  • dane służące identyfikacji podmiotu medycznego,
  • informacje o wyrobach medycznych,
  • informacje o alergiach,
  • informacje o implantach,
  • informacje o grupie krwi,
  • informacja o rozpoczęciu i zakończeniu hospitalizacji,
  • kod ICF w zakresie rehabilitacji leczniczej,
  • informacja o ciąży

Tę informację skomentował od razu senator Brejza:

Paulina Młynarska obszernym poście na Facebooku pisze wprost, że będzie to narzędzie ograniczania praw i wolności kobiet w Polsce. „Polski rząd planuje od nowego roku wprowadzić rejestr ciąż. O tym, że to się kiedyś stanie, krzyczałyśmy na manifach jeszcze na długo przed 2015 rokiem. Każda osoba, która ma odrobinę oleju w głowie i zna choć podstawowe fakty z historii prześladowań kobiet przez katolickich fanatyków, wiedziała, że to do tego zmierza. Najpierw jest stopniowe ograniczanie wolności kobiety do decydowania o sobie, potem zaczyna się zawężanie jej pola manewru, aż do całkowitego przejęcia kontroli. W między czasie pierze się jej mózg” – napisała.

Młynarska zaapelowała też do kobiet, by dobrze przemyślały, czy chcą mieć dzieci. „Nie wierzę, że to piszę, a zarazem wiedziałam, że to napiszę: dziewczyno, kobieto, zastanów się najbardziej serio jak to możliwe, czy w ogóle chcesz być matką w Polsce. To już nie jest kraj, w którym kobieta może liczyć na cywilizowane, europejskie standardy opieki zdrowotnej. To się pewnie za jakiś czas odmieni, ale dla Ciebie może wtedy być o wiele za późno. Dbaj o siebie. Masz tylko jedno życie”.

Również Kinga Rusin nie przebiera w słowach. W poście na Instagramie, opatrzonym zdjęciem ciężarnej na celowniku napisała: „Kobiety mają zostać inkubatorami pod kontrolą! Grozi nam połączenie permanentnej inwigilacji ze „świętą inkwizycją”! „Podmioty lecznicze” (również prywatne!) mają wprowadzać do Systemu Informacji Medycznej info o ciążach swoich pacjentek. Chyba oczywiste, że dostęp do systemu będą mieli prokuratorzy!”

Dziennikarka pisze też o tym, jakie konsekwencje będzie miał ten zapis:

„Powstanie w ten sposób dokumentacja idealnie uzasadniająca wniosek do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, jeśli kobieta nie urodzi. Jeśli kobieta poroni (u 20 % kobiet w pierwszym trymestrze), a ciąża była zarejestrowana – prokurator może żądać wyjaśnień. Kobiety w ciąży będą ze strachu rzadziej chodzić do lekarza – nie będą więc zdrowsze i bezpieczniejsze. Ciąża przestaje być sprawą intymną między kobietą, jej partnerem i lekarzem. Kobiety w pierwszych miesiącach ciąży będą bały się zaznaczać ciąży w wywiadzie medycznym – a lekarze bez tej wiedzy będą popełniać błędy medyczne! Zwiększona presja na lekarzy – wiadomo będzie, gdzie kobieta się leczy i który lekarz wiedział o ciąży. Mniejsza dzietność – chyba nie sądzicie, że to wszystko zachęci kobiety, by starały się o dziecko!?”


Zobacz także

Wypiłaś już kawę? Nie, to zaczekaj! Odpowiedz na 7 pytań i sprawdź, czy jesteś uzależniona od słodkości. Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie #25

Homeschooling, czyli świadome nauczanie w domu

Umów się ze sobą! Chociaż każdy z nas chce być szczęśliwy, podążamy w przeciwnym kierunku