Lifestyle

Stracił dziecko, dziś mówi rodzicom o tym, co jest najważniejsze w życiu. ‚Zawsze całuj tego, kogo kochasz na “do widzenia”. Nigdy nie wiesz, czy to nie ostatni raz’

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 września 2017
Fot. Screen z Facebook / Richard Pringle
 

Jasne, że rodzicielstwo jest trudne. Czasem tak trudne, że problemy przesłaniają ci to, co w nim najpiękniejsze i najważniejsze. Trzyletni syn Richarda Pringle’a – Hughie, zmarł nagle, rok temu, na skutek wylewu krwi do mózgu. Zrozpaczony ojciec postanowił podzielić się z innymi rodzicami swoją listą dziesięciu najważniejszych rzeczy, których nauczyła go śmierć syna. Poruszające. Prawdziwe.

10 najważniejszych rzeczy, których nauczyłem się po śmierci Mojego Syna

1. Nie można kochać zbyt mocno, całować zbyt często.

2. Zawsze masz czas. Przerwij to, co robisz i pobaw się z dzieckiem, nawet przez minutę. Nic nie jest aż „tak” ważne, żeby nie mogło poczekać.

3. Rób tyle zdjęć, ile się da, nagrywaj jak najwięcej filmów. Pewnego dnia, mogą być jedynym, co ci pozostanie.

4. Nie wydawaj pieniędzy, „wydawaj” czas. Liczy się to, co robisz, nie to, na co wydajesz pieniądze. Skacz po kałużach, chodź na spacery. Pływaj w morzu, rozbij namiot i ciesz się. To, jedyne, czego im potrzeba. Nie pamiętam, co razem kupowaliśmy, ale pamiętam wszystko, co razem zrobiliśmy.

5. Śpiewaj. Śpiewaj razem z dzieckiem piosenki. Moje najszczęśliwsze wspomnienie związane z synem, to to, kiedy siedział mi na ramionach, albo obok mnie w samochodzie, i śpiewaliśmy nasze ulubione piosenki. Wspomnienia związane są z tą muzyką.

6. Ciesz się z najprostszych rzeczy. Z tego, że możesz położyć dzieci spać, wspólnie przeczytać bajkę. Ciesz się ze wspólnych posiłków. Leniwych niedziel. Wszystkiego tego brakuje mi najbardziej. Nie pozwól, by te momenty minęły niezauważone, zaniedbane przez ciebie.

7. Zawsze całuj tego, kogo kochasz na “do widzenia”. A jeśli zapomnisz – wróć, by to zrobić. Nigdy nie wiesz, czy to nie ostatni raz.

8. Spraw, by nudne czynności były zabawne i radosne. Zakupy, podróż samochodem, chodzenie po sklepach. Wygłupiaj się, opowiadaj żarty, ciesz się nimi. Obowiązkami są jedynie wtedy, gdy je tak traktujesz. Życie jest za krótkie, żeby się nimi nie bawić.

9. Pisz pamiętnik. Zapisuj wszystkie drobnostki, które sprawiły, że twój dzień z dzieckiem był wyjątkowy. Najzabawniejsze rzeczy, jakie powiedział twój syn, najsłodszą rzecz, jaką zrobiła twoja córka. My zaczęliśmy to robić, kiedy straciliśmy syna. Teraz robimy tak z pozostałą dwójką naszych dzieci. Te zapisane wspomnienia zostaną na zawsze, kiedy się zestarzejesz będziesz mógł do nich wracać.

10. Jeśli masz dzieci…Całujesz je na dobranoc, jecie wspólne śniadanie, odprowadzasz je do szkoły, podwozisz na uczelnię… Patrzysz jak biorą ślub… Jesteś szczęściarzem. Nigdy o tym nie zapomnij. <3


Na podstawie: mirror.co.uk


Lifestyle

10, zawsze aktualnych, lekcji Konfucjusza. ‚Jeśli nienawidzisz, to już zostałeś pokonany’

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 września 2017
Fot. iStock/ipopba
Następny

Moda na doktryny filozoficzne Chin i Dalekiego Wschodu nie przemija. Konfucjanizm nie zdobył wprawdzie takiej popularności jak buddyzm, ale wartości, na których się opiera są dziś szczególnie aktualne. W prosty sposób pokazuje nam istotę tego, co choć na pozór oczywiste, często ucieka „gdzieś dalej”, mówi o prawdach, które łatwo w dzisiejszym świecie „pogubić”. Warto w życiu inspirować się filozofią, która wskazuje nam, jak osiągnąć osobiste szczęście, pozostając szczerym, uczciwym i mądrym.

Warto mieć wewnętrzny kompas, drogowskaz, który poprowadzi nas we właściwym kierunku. Filozofia Konfucjusza to prawdziwa skarbnica wiedzy o życiu, relacjach z innymi, o naszych emocjach i o tym, jak pozostać wiernym samemu sobie.


Na podstawie: brightside.me

 

Lifestyle

Nikt nie ma prawa oceniać cię za twoje emocje, bo nikt nie chodzi „w twoich butach”. Milcząc, robisz sobie krzywdę

Redakcja
Redakcja
6 września 2017
Fot. iStock/ArthurHidden

Wszystkie emocje są wartościowe i konieczne do funkcjonowania i rozwoju każdego z nas. Zarówno te dobre, jak i złe, są jednakowo potrzebne i nie można ich traktować w kategorii czegoś lepszego czy niepotrzebnego. Wszystkie pełnią ważną funkcję w procesie adaptacji do codziennego życia. Można porównać je do fal, które pojawiają się i znikają, ale dla nas najważniejsze jest, by nie pozwolić, żeby nas za sobą pociągnęły. 

Każda wyrażona emocja po jakimś czasie zniknie, o ile jest nazwana, wypowiedziana. Emocje niewypowiedziane zalewają nas niczym ta przysłowiowa fala, ciągnąc w dół. O wiele lepiej poszukać zdrowego sposobu, by je wyrazić, nawet gdy otoczenie próbuje nas za nie osądzać.

Nikt nie ma prawa osądzać cię za to, co czujesz

Funkcjonujemy w kulturze, która narzuca nam perfekcjonizm, nieustępliwość i twardość. Nawet bliscy, osoby otaczające nas często wykazują przykrą tendencję do bagatelizowania lub oceniania naszych emocji i odczuć. Łzy radości lub smutku, okrzyk zachwytu czy przerażenia powinny należeć tylko do nas i być spontanicznie wyrażane. Tymczasem ktoś mówi nam „nie płacz, to minie”, czy „nie masz powodu do radości”, gdy nasze wnętrze mówi nam zupełnie co innego. I zamiast pozwolić płynąć łzom lub wybrzmieć radości, stopujemy emocje, przybierając kamienny wyraz twarzy. Dostosowujemy się do tego, co oczekują od nas inni, tym samym działamy na swoją niekorzyść, bo wbrew własnej naturze.

Blokując emocje, działamy na swoją szkodę

Otoczenie w wielu przypadkach ocenia daną osobę, udowadniając, że reakcja na zdarzenie jest zbyt mocna/słaba, choć nikt nie chodził w naszych butach i nie odczuwał tego, co rodzi się głęboko w nas samych. Niewyrażony kilkudniowy/tygodniowy smutek może przeistoczyć się z czasem w zwykłą depresję, która trwa lata. Blokowanie naturalnej złości może prowadzić do depresji, a nawet choroby somatycznej. Zduszona radość zabiera energię i motywację do kolejnych działań.

Nikt nie ma prawa ani oceniać naszej postawy, ani podejmować za nas samych decyzji. Emocje nie czynią nas lepszymi ani gorszymi ludźmi, więc sposób, w jaki działamy powinien być bliski z tym, jak się czujemy. Dlatego poczucie winy, które często odczuwamy w związku z odczuwaniem emocji, nie ma sensu.


 

źródło: exploringyourmind.comwww.psychologia.net.pl


Zobacz także

Dobro wraca, nie tylko w Święta! Obejrzyj niesamowity bajkowy filmik

Rozwiązanie konkursu „Eko, to się dziedziczy”

Nieznośna lekkość bytu

Nieznośna lekkość bytu