Inspiracje Lifestyle

Sentymentalne prezenty dla rodziców na tegoroczne święta

Redakcja
Redakcja
25 października 2022
 

Wybór prezentu dla rodziców to dość trudne zadanie. Ponieważ chcielibyśmy okazać im uznanie i odwdzięczyć się za wszystko, co dla nas zrobili, presja jest ogromna. Choć z pewnością ucieszyłby ich nawet drobny upominek kupiony w pośpiechu, nasze ambicje sprawiają, że chcemy podarować im coś wyjątkowego – i słusznie. Jaki więc sentymentalny prezent warto sprawić rodzicom na tegoroczne święta? – Podpowiadamy.

Fotokalendarz z wyjątkowymi zdjęciami

Nic nie cieszy rodziców tak bardzo, jak widok całej rodziny – szczęśliwej i zgromadzonej na wspólnym zdjęciu. Ze względu na specyfikę naszych czasów zdarza nam się zapominać, że starsze osoby o wiele bardziej cenią papierowe fotografie, niż te w wersji elektronicznej. Na szczęście możemy wykorzystać ten fakt i sprawić im ogromną radość. W jaki sposób? – Wręczając im fotokalendarz z wybranymi rodzinnymi zdjęciami na tegoroczne święta.

Każdy rzut oka na fotokalendarz będzie przenosił rodziców w miłe wydarzenia uwiecznione na fotografii. Zarówno grupowe zdjęcia członków rodziny, jak i pojedyncze portrety wnucząt powinny zostać w nim uwzględnione. Jeśli rodzice mają psa, kota lub innego pupila, o nim także warto byłoby pamiętać komponując swój fotokalendarz.

Puzzle z wybraną fotografią

Puzzle to idealny prezent świąteczny dla rodziców i dziadków, którzy lubują się w tego typu rozrywkach.

Fotopuzzle ze zdjęciem grupowym wnucząt lub dzieci, z pewnością przypadną im do gustu i sprawią, że od teraz każdą wolną chwilę poświęcać będą swojej układance. Ciekawym pomysłem jest także podarowanie całej serii puzzli, stworzonej z różnych fotografii opowiadających wspólną historię – na przykład ukazanie ich wspólnego życia przebytego razem, od momentu ślubu, aż do chwili obecnej. Taki podarunek z pewnością poruszy serce niejednego rodzica i zostanie w jego pamięci na długie, długie lata.

Wiele inspiracji możesz znaleźć na stronie https://www.cewe.pl/ – jeśli zatem szukasz prezentu, który na pewno spodoba się bliskiej osobie, koniecznie zajrzyj tutaj.

 


Inspiracje Lifestyle

10 pomysłów, o czym rozmawiać na pierwszej randce. Choć grasz o miłość, wrzuć na luz!

Redakcja
Redakcja
25 października 2022
fot. AleksandarGeorgiev/iStock
 

Pierwsze randki mogą być ekscytujące, ale zazwyczaj też stresują. Istnieje szansa, że spotkasz kogoś, z kim od razu „klikniesz i nie będziesz chciała się już rozstawać. Ale może się też okazać, że usiądziesz naprzeciwko kogoś, kto będzie milczący i równie zestresowany, co ty. Warto mu dać szanse. Brak „kliknięcia” nie oznacza, że chemia między wami nie może się jeszcze kiedyś wydarzyć. Dlatego warto przygotować sobie plan. Pierwsza wskazówka: ubierz się tak, jak czujesz się wygodnie i pewnie. Druga: pomyśl nad tym, o czym możecie rozmawiać. Zamiast brnąć w trudne detale rozwodu lub nudne opowieści o tym, jaką karmę dla psa obecnie stosujesz, skorzystaj z naszych porad. Dzięki temu twoja randka przebrnie przynajmniej przez moment zamawiania przystawek. A potem… może się już sama rozkręci? Wszystko się może zdarzyć.

1. Plan obniża poziom lęku

Jeśli będziesz miała plan (uwaga, nie musisz trzymać się go sztywno), to obniżysz swój poziom zdenerwowania. Staraj się unikać mówienia tak, jakbyś miała wcześniej wyćwiczony scenariusz. Szybkie pytania (rzucane jak z karabinu) mogą sprawić, że druga strona poczuje się, jakby była na rozmowie kwalifikacyjnej. Pamiętaj, że te „startery” to tylko sposoby na rozpoczęcie sensownej rozmowy. Gdy już zadasz pytanie, poświęć trochę czasu na wysłuchanie odpowiedzi, zahacz o jeden z wątków i pozwól, aby ten temat poprowadził cię już bardziej naturalnie. Jeśli nagle zapadnie cisza, możesz wrócić do swojej listy pomysłów, by na nowo dać szanse rozmowie. Jeśli kliknie, zapomnij o liście.

2. Zacznij od próby nawiązania porozumienia

Spróbuj znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia. Na początek to wcale nie musi być nic wielkiego. Jeśli umówiliście się za pomocą portalu randkowego, możecie o tym pogadać. Odnieś się do czegoś, co zobaczyłaś na jego profilu. Spytaj, gdzie zrobił takie ładne zdjęcie albo dlaczego zmieścił konkretny cytat. Jeśli umówili was na randkę wspólni przyjaciele, pociągnij ten temat. Jak długo twój randkowicz zna tych ludzi? Gdzie się poznali? Za co ich ceni?

3. Powiedz to, co oczywiste

Nie musisz jakoś specjalnie błyszczeć elokwencją. Na początku często więcej warte są tematy zwykłe i banalne, ponieważ mniej krępują. Skomentuj coś w waszym otoczeniu. Możesz zapytać go, czy kiedykolwiek był w tej kawiarni lub czy spędza dużo czasu w okolicy. A potem spróbuj odbić się od tego tematu, zahaczając o wątki i tematy, które już padły w rozmowie. Może to dotyczyć menu restauracji. Byleby nie pogody. To jednak zbyt oczywisty banał i dowód na to, że rozmowa wam się nie klei.

4. Nie pytaj, czym się zajmuje

Nie wypytuj prosto z mostu: „Czym się zajmujesz”, „Gdzie pracujesz”, „Czy to dobrze płatny fach?”. Jedna z moich przyjaciółek powiedziała, że była kilka razy na randkach, które przypominały rozmowy kwalifikacyjne. Jeden z facetów spytał ją nawet: „Gdzie siebie widzisz za dziesięć lat?”. Ja wiem, że dziś wszystkim na wszystko brakuje czasu. Nie chcemy go marnować. Ciągle słyszymy zachęty, że najważniejsze jest to, by wiedzieć, czego się w życiu nie chce. Jeśli nie chcesz partnera bez pracy, to okej. Ale można się tego jednak dowiedzieć w delikatny sposób. Poza tym, nawet jak zadasz sto pytań, nie uzyskasz kontroli nad wszystkim.

5. Bądź go zwyczajnie ciekawa

„Pierwsza randka polega na okazaniu zainteresowania”, mówi dr Jane Geer, terapeutka małżeńska i rodzinna.

Zamiast zadawać typowe pytania: „Co robisz?”, ułóż pytanie w otwarty sposób. Greer sugeruje spróbować: „Jak zdecydowałaś się przejść do tego zawodu?”, „Kiedy wiedziałeś, że to jest to, co chcesz naprawdę robić?”, „Czy ktoś zainspirował cię do kontynuowania kariery lub wytrwania?, Jaka jest twoja historia?

6. To nie twoja odpowiedzialność

Facet może być nieśmiały, to prawda! Ale pamiętaj, że nie jesteś jedyną osobą w tej sytuacji odpowiedzialną za dobry nastrój podczas rozmowy. Nie nawija wic jak katarynka. Rób pauzy i przyglądaj się, w jaki sposób on przejmuje kontrolę? Czy mu w ogóle zależy? Bo może rozsiadł się w wygodnej pozycji i czeka na prezentację, która ma mu przedstawić kolejna kobieta?

7. A jak na ciebie reaguje

Nie musisz wyłączyć rozumu na pierwszej randce. Niue musisz być tylko miła i dbać o jego komfort. Oczywiście, że warto, byś mu się przyjrzała. „Aby ustalić, czy interesująca cię osoba jest relacyjna, czy też egocentryczna, zwróć uwagę, czy w ogóle ciebie słucha i zadaje ci pytania”, zaleca dr Henry Cloud, współautor „Boundaries in Dating”. Jak to się robi? Zastanów się, czy kiedy ty mówisz, on słucha tego z zainteresowaniem? A może natychmiast przechodzi do opowiadania o siebie? Czy zadanie ci dalsze pytania, które świadczą, że jest żywo tobą zainteresowany? Jeśli jednak słyszysz: „Ja też tak mam, jak byłem na studiach to…”. lub „Chyba wiem, o co ci chodzi, jak miałem psa, to…”. Niestety takie zdanie nie oznaczają, że macie świetne porozumienie. Raczej, że nowo poznana osoba jest egocentrykiem lub nawet narcyzem.

8. Zapytaj go o talenty

Ludzie zazwyczaj czują się komfortowo, rozmawiając o czymś, co lubią i w czym czują się biegli. Dlatego warto zapytać: „W czym jesteś naprawdę dobry?”, „Co cię kręci?”, „Co cię interesuje?”. W przypadku takich pytań warto wsłuchiwać się, czy siedzący naprzeciwko człowiek lubi się tylko bawić? Czy też potrafi brać odpowiedzialność? Czy umie trochę zrezygnować z siebie? A gdzie stawia granice, by zadbać o swoje potrzeby i przyjemności? Oczywiście nie komentuj swoich obserwacji na głos.

9. Dowiedz się czegoś o jego ludziach

Nie rób tego nachalnie. Pamiętaj: jak już ustaliliśmy nie jest to rozmowa kwalifikacyjna ani przesłuchanie. Spokojnie jednak możesz zacząć: „Opowiedz mi o swojej rodzinie”. Nawet jeśli jego historia będzie smutna i negatywna, możesz przejść na „wyższy poziom” i spytać: „Jak sobie z tym poradziłeś?” Czytaj też między wierszami: jeśli osoba, z którą się spotkałaś, nie ma żadnych przyjaciół ani bliskich osób, to znaczy, że najprawdopodobniej nie potrafi utrzymać długoterminowych relacji i nie będzie to dobrze wróżyło na wspólną przyszłość.

10. Rozpakuj jego pomysł na „dobre życie”

Spróbuj dowiedzieć się, czego on naprawdę pragnie i o czym marzy. Masz niepowtarzalną okazję, by dowiedzieć się szczerej prawdy. Na początku facet nie będzie się maskował. Nie będzie udawał i najprawdopodobniej zdradzi ci: czy marzy przeprowadzce na Bali, czy o domu pod miastem z trójką dzieci, czy też chce uprawiać niezobowiązujący seks z wieloma kobietami. Niestety my dość często nie słuchamy (a może nie słyszymy?) takich opowieści. Myślimy sobie: „Sprawię, że nie będzie chciał innej, że wybierze tylko mnie” albo „Wybiję mu szalone pomysły z głowy, jak ten o przeprowadzce do Indonezji. Przecież to niedorzeczne!”. Uwaga, warto brać na serio nawet najbardziej zwariowane pomysły, o których opowiada facet na pierwszym spotkaniu. Ponieważ mało się wtedy cenzoruje, widać jak na dłoni, kim jest.

Źródło: www.oprahdaily.com


Inspiracje Lifestyle

Jesteś grzeczna czy życzliwa? 7 sposobów na odmawianie ludziom przysług, by nie ranić i samemu dobrze się czuć

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
25 października 2022
fot. Andry5/iStock

Dziś wszyscy cierpimy na niedosyt czasu. Coraz częściej musimy mówić ludziom: „Nie!”. A odmawianie nie jest proste , m.in dlatego, że chcemy być nadal lubiani. Pod mówieniem „nie” kryje się nasz lęk, że osoba prosząca nas odrzuci albo oceni jako nieuczynną. Natalia de Barbaro w swoim podcaście „Nowe cnoty niewieście” twierdzi, że „serdeczność” jest czymś innym niż „bycie grzeczną”. Serdeczność to nasz akt woli. A „bycie grzeczną” to często tylko maska podszyta lękiem. De Barbaro mówi, że między agresją a uległością jest trzecia droga, którą możemy podążać. Warto nauczyć się więc mówić „nie” w taki sposób, by samemu czuć się z tym dobrze i by nasza odmowa nie raniła osoby proszącej. Ale jak to robić?

1. To nie jest odpowiedni czas dla mnie, ale mam pewne zasoby, które mogą pomóc

Ludzie dziś często szukają różnego rodzaju porad. Wyobraź sobie, że ktoś wysyła do ciebie przyjaciółkę, będąc przekonanym, że nie jest dla ciebie kłopotem doradzenie dziewczynie, jak powinna pokierować swoją ścieżką kariery (bo ona chce w przyszłości robić dokładnie to, co ty). Tyle, że ty wcale nie masz ochoty zajmować się doradzeniem, pomocą i angażować się emocjonalnie w jej kłopoty. Masz do tego prawo! Jest jednak taki sposób, który pomaga grzecznie w takich sytuacjach odmówić. Możesz za pomocą maila odesłać ją do ofert pracy z twojej branży, albo podesłać jej kursy, które pomogą jej w dokształcaniu się i zdobyciu niezbędnych kwalifikacji. A osobie, która cię prosi odpowiedz: „Na ten moment mogę pomóc tylko w ten sposób”.

2. Muszę ratować siebie przed nawałem zleceń, które mnie… pożerają

Strateg ds. komunikacji Michael Thompson ma proste bardzo prosty pomysł. Proponuje odmawiać w taki sposób: „Dziękuję, że o mnie pomyślałeś. Brzmi fajnie, ale staram się teraz ograniczać swoje zobowiązania, aby zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Jeśli coś się zmieni, dam ci znać”. Dziś wiele osób jest przytłoczonych drobnymi prośbami, które zamieniają się nagle w wielkie przedsięwzięcia. Dlatego taka forma odmowy dla wielu jest naprawdę zrozumiała. Oni sami muszą przesiewać przez sito rzeczy naprawdę ważne od tych mniej istotnych, by żyć, by nie zwariować od nadmiaru.

3. Niestety tego dnia nie mogę. Od dawna mam zaplanowane coś innego

„Z powodu naszego strachu, że zabrzmimy jak osoby niegrzeczne, często wpadamy w pułapkę opowiadania historii, szukania wymówek, a nawet obwiniania drugiej strony”, twierdzi Natalie Lue, autorka „The Joy of Saying No”. „Miękkie nie” pozwala nam odmówić w uprzejmy, ale stanowczy sposób, oferując tylko drobne wyjaśnienie. Wyobraź sobie, że dawno niewidziana kuzynka odwiedza twoje miasto i pyta się, czy możesz spotkać się z nią na lunchu. Lue doradza: Wyraź swoje „miękkie nie” w nie więcej niż trzech lub czterech zdaniach. Zacznij od powiedzenia „nie”, a potem krótko wyjaśnij swoje rozumowanie, nie przekształcając go w wielką historię ani nie sprawiając, że poczujesz się źle, a następnie powtórz swoje „nie”. Przykłady? „Nie, tego dnia muszę być do późna w pracy. Niestety nie mogę prosić szefa o wolne”.

4. Chciałbym, ale mam inne zobowiązania, na które muszę powiedzieć „tak”

W wystąpieniu na TEDx Ryan Hiliday podkreśla, że za każdym razem, gdy mówimy czemuś „tak”, mówimy „nie” czemuś innemu. Jeśli zgadzamy się wyjść na drinka po pracy, rezygnujemy z poczytania książeczki swojemu dziecku przed snem. Jeśli bawimy się z dzieckiem wieczorem, nie przejrzymy już dokumentów do pracy na następny dzień. Jeśli umawiamy się z koleżanką rano na kawę, bo ona potrzebuje naszej pomocy, rezygnujemy z porannych zajęć jogi, na które w tym czasie chodzimy. Kiedy więc odmawiasz, możesz to zaznaczyć, ale w taki sposób, by prosząca osoba nie poczuła się źle.

5. To ciekawa propozycja, ale muszę otrzymać za to wynagrodzenie

Dziś wiele osób pracuje na swoim. Często wykonujemy też rzeczy w tzw. barterze, bo znajomi proszą o zniżki, o pomoc i w zamian za to oferują swoją przysługę. Pomyśl: gdybyś zawsze mówiła im „tak”, twoje zasoby, które jednak nie są niewyczerpalne, szybko by się skurczyły. Gdybyś próbowała pomóc wszystkim, którzy cię o to proszą, w końcu mogłabyś się poczuć wyczerpana i wykorzystana. A do tego bez kasy! Dlatego, jeśli jesteś freelancerem, nie umawiaj się na stawki dumpingowe. Zasada jest taka, że jak ktoś płaci niewiele lub robisz dla niego przysługę za inną przysługę, to nie koniecznie to docenia. A ty przecież musisz z czegoś żyć. Powiedz: „Zwykle za konsultację w sprawie czyjegoś profilu na Instagramie pobieram stawkę X. Nie mogę tego zrobić za darmo. Nie mam teraz przestrzeni/ czasu na działania pro bono”.

6. Dziękuję za pytanie, ale po prostu nie robię X

Zdarza się, że jakaś propozycja brzmi wspaniale. Łechta twoje ego, bo ktoś zauważył, że jesteś w czymś dobra, ale np. nie zamierza ci za to zapłacić albo proponuje niską stawę,(bo przecież jesteś debiutantem). Mówi: „To szansa dla ciebie. Jak ludzie zauważą twój potencjał, to za następne zlecenia już pewnie dostaniesz dużą kasę”. To niestety nie musi być prawda! Jeśli jesteś bardzo zajęta, jeśli nie masz czasu i wolisz go poświęcić na faktyczne zarobienie pieniędzy albo na odpoczynek , powiedz wprost: „Dziękuję, ale ja nie zajmuję się urządzaniem przyjęć, choć faktycznie świetnie gotuję”, „Dziękuję, ale ja nie udzielam korepetycji z matematyki, choć skończyłam takie studia”.

7. Muszę jeszcze raz odmówić

Czasem do ludzi zupełnie nie trafia twoje „miękkie nie”. Odpisują np. „Ależ ja mogę poczekać. Nie musisz tego robić teraz” albo „Ależ nie chodziło mi, byś poświęcała temu długie godziny. Wystarczy, że spotkamy się na dziesięć minut”. Wtedy pewnie ręce ci opadają. Czasem nawet zalewa cię fala złości. Co wtedy? Wielu z nas ma ochotę wygarnąć wszystko. Ale w takiej sytuacji można napisać kolejny raz „Jak już powiedziałam, nie mogę”, „Niestety nie”. Krócej, ale nadal bez rozbudowanych tłumaczeń i przedstawiana dziesiątków powodów takiej decyzji. Serio, szkoda twojego czasu dla ludzi, którzy i tak go nie szanują.

Na podstawie podcastu Natalii De Barbaro „Nowe cnoty niewieście” oraz www.oprahdaily.com


Zobacz także

7 inspirujących lekcji filozofii Huny, które pomogą ci odzyskać energię i przyciągnąć dobro

"Pragnęliśmy tylko wolności. Ale ten świat nie lubi wolności". Ratuj Aleppo, ratuj człowieczeństwo!

„Pragnęliśmy tylko wolności. Ale ten świat nie lubi wolności”. Ratuj Aleppo, ratuj człowieczeństwo!

Godzinna przerwa w pracy na… seks! Co wy na to? Jeden z radnych chce wprowadzić taki obowiązek w Szwecji