Lifestyle

Czy w 2018 roku zakończy się twój związek? Tak, można to łatwo przewidzieć

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 listopada 2017
Fot. iStock/lechatnoir
 

To nie żadna magia ani wróżenie z fusów. Nie wszystkie związki kończą się happy endem, nie wszystkie „mają przetrwać”. Miłość jawi nam się jako cud, kiedy jej nie mamy. Kiedy pojawia się w naszym życiu, jest wspaniale, dopóki nie zderzamy się z pewną prawdą – o uczucia trzeba dbać.

Inaczej miłość staje się ogromnym problemem i stresem. Jest to szczególnie widoczne w toksycznych relacjach, które są po prostu skazane na niepowodzenie. Jeśli nie jesteś pewny, jak to właściwie z wami jest/będzie przeczytaj o 8 sygnałach, które wskazują na to, że twój związek zakończy się w 2018 roku.

1. Mówicie o sobie nawzajem źle i traktujecie się w negatywny sposób

Nawet „za plecami”. I nigdy nie chodzi o drobne rzeczy.  Oboje ciągle musicie szukać zewnętrznych punktów „odprężenia”.

2. Wybierasz w nim/w niej i kochasz tylko to, co łatwo ci zaakceptować

Nie kochasz z całego serca, bezwarunkowo. Wybierasz tylko te części swojego partnera, które chcesz kochać.  To bardzo  niestabilna podstawa do budowania relacji.

3. Twoi znajomi mówią ci, że odkąd jesteście razem, „marniejesz w oczach”

Chociaż nigdy nie powinieneś pozwolić swoim przyjaciołom dyktować, w jaki sposób postępujesz w swoim życiu i w miłości, warto czasem posłuchać ich rad. Jeśli powiedzą ci, że twój związek jest dla ciebie zły, to dlatego, że im na tobie zależy. Z dystansu widać więcej.

4. Nie macie żadnych wspólnych zainteresowań ani hobby

Naprawdę niewiele was łączy. Wasze osobowości są po prostu zbyt różne i niezgodne.

5. Drażnicie się nawzajem

Zamiast odnajdywać radość z przebywania w swoim towarzystwie, ciągle się sobą irytujecie.

6. W kłótni z partnerem stajesz się naprawdę toksyczny

Nie stronisz od „osobistych” wycieczek. Zaczynasz atakować, zamiast starać się rozwiązać problem. Masz również tendencję do mówienia tych wszystkich bolesnych rzeczy, których potem żałujesz.

7. Macie nieudane życie seksualne

Patrzysz tylko na to, by zadowolić siebie, a nie partnera. By wziąć, ale nie dać.

8. Traktujesz swój związek jak konkurencję

Nie czujesz potrzeby, by wspierać drugą osobę ku realizacji jej celów i marzeń. Jesteś (lub oboje jesteście) zazdrosny o jej  sukcesy, odczuwasz satysfakcję, gdy coś nie wyjdzie jak trzeba.


Na podstawie: relrules.com


Lifestyle

„Jak przestanie dostawać gotówkę na dziecko, to zaraz przyjdzie z podkulonym ogonem i zacznie doceniać, jakim ojcem jestem”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
30 listopada 2017
Fot. iStock/Geber86
 

Kolejny raz się przekonałem, że z wami wszystkimi jest coś nie tak. Co by facet nie zrobił, zawsze będziecie niezadowolone. Zawsze nie po waszej myśli. Wiecznie nafuczone. Przeczytałem wczoraj anonimowy list kobiety, która opowiada o tym, że po rozwodzie ojcowie tylko na początku interesują się dziećmi, a później zaczynają nowe życie i mają dzieci gdzieś. No to ja wam coś powiem, bo uderzyło mnie to bardzo.

Mija rok odkąd rozstałem się z moją partnerką. Nie mieliśmy ślubu, więc rozwodu nie było. Mamy za to wspólne dziecko, 4-letniego Piotrusia, który nosi moje nazwisko. Kiedy zdecydowaliśmy, że ten związek nie racji bytu, po prostu każde z nas poszło w swoją stronę. Ustaliliśmy jedynie, że będę obecny w życiu dziecka. Kocham mojego syna nad życie i jest dla mnie bardzo ważny. Moja była zapewniała mnie, że nigdy nie stanie nam na drodze i z synem mogę się widywać kiedy chcę.

Tak, akurat.

Na początku to może i tak było. Ale ona szybko poznała jakiegoś gacha, który się do niej wprowadził. Pod jego wpływem dosłownie rozum jej odebrało. Wydaje jej się, że teraz to on będzie ojcem dla mojego dziecka, a ja jestem kompletnie niepotrzebny. Żebym tylko dawał kasę. Do tego tylko mogę się jej przydać. Kiedyś ustaliliśmy, że płacę 800 zł. Teraz żąda ode mnie już 1000 zł miesięcznie. Mówi, że dziecko choruje, że wszystko kosztuje. Każe mi się dorzucać do kurtki na zimę, do wakacji, nowego roweru. Z tego wszystkiego póki co tylko nowe auto u nich pod blokiem widziałem. Ja nie mam z tym problemu. Jeżeli mój syn będzie tego wymagał, to będę płacił i 2000 miesięcznie. Ale ta kasa ma iść na niego, a nie na tę larwę i jej fagasa.

Pracuję w systemie zmianowym i grafik mam ustalany na dwa tygodnie do przodu. Do tej pory robiliśmy tak, że dzwoniłem, jak miałem czas i zabierałem gdzieś syna na kilka godzin, albo w ogóle na cały weekend. Od jakiegoś czasu jest to niemożliwe. Bo przecież ona ma swoje życie. Ona ma swoje plany. Mówi, że nie mogę sobie tak po prostu dzwonić i mówić, że chcę wziąć dziecko. Aże niby dlaczego nie? To moje dziecko. Moje. Tak samo jak i jej.

Wiem jak jest, bo mam też kumpli, którzy są w podobnej sytuacji. Kobiety robią z nas najgorszych dupków, a potem płaczą, że my im nie pomagamy, że mamy dzieci w dupie i tylko nowe panny nam w głowach. A jak chłop chce się wykazać, dzwoni i pyta o dziecko, to nagle narusza spokój rodziny.

Ja sobie nie życzę, żeby jakiś obcy koleś uczył mojego syna jeździć na rowerze, żeby go zabierał na ryby czy grał z nim na boisku w piłkę. I jeszcze robiąc to wszystko oboje śmieją mi się w twarz. Jak szanowna mamusia przydybie sobie nowego samca, to też ma gdzieś dziecko. Niby na pokaz dalej będzie udawać, że jest dla niej najważniejsze, ale gdyby tak było, to by ojca nie próbowała wymazać z życia dziecka. No ale jej to przecież nie pasuje. Ojcem będzie ten, przed którym aktualnie nogi rozkłada.

Najłatwiej jednak zwalić wszystko na facetów, jacy to gnoje. Nie płacą, nie chcą mieć kontaktu z dziećmi, zdradzają. A ja wam coś powiem.

Jestem dumny z tego, jakim jestem ojcem! Jak mogę, to każdą chwilę spędziłbym z dzieckiem i powinienem mieć to zapewnione przez matkę. Tymczasem wyobraźcie sobie drogie panie, jaką złośliwą kretynką jest moja była. Dzwonię ostatnio, żeby zapytać jak mały się czuje, bo chorował. Odebrał jej gach i powiedział, że ona jest pod prysznicem i nie może podejść do telefonu. Gówno mnie interesuje, co ona robi. Nie wiem, po co mi o tym mówi i dlaczego w ogóle odbiera jej telefon. Mówię mu, żeby dał do telefonu Piotrusia. To ten, że nie i że Iza zadzwoni, jak będzie mogła. Oddzwania za godzinę. Chcę rozmawiać z synem. Mówi mi, że go zapyta, czy chce ze mną rozmawiać. I proszę sobie wyobrazić, że telefon odłożyła obok grającego radia!!! Żebym nic nie słyszał. Wraca za minutę do rozmowy i mówi, że Piotruś nie chce ze mną rozmawiać i nie chce też się ze mną spotkać. Kolejnych połączeń już nie odebrała.

Matki, które mają pod opieką nasz dzieci są jak święte krowy. Robią sobie co chcą i znajdują się ponad prawem. Myślałem, że się uda polubownie, ale nie. Ostatnio oznajmiłem jej, że żadnej gotówki już ode mnie nie dostanie. Mogę jej zakupy spożywcze robić i papier toaletowy przywozić, ale złotówki ode mnie nie dostanie. Wszystko dla dziecka kupię, zapłacę za ubrania i lekarstwa, gdy będzie chore. Jak przestanie dostawać gotówkę, to zaraz przyjdzie z podkulonym ogonem i zacznie doceniać, jakim ojcem jestem. Co ona myśli, że ja sroce spod ogona wypadłem?

Apeluję do ojców, przestańcie dawać robić z siebie kretynów. Tym babom trzeba utrzeć nosa.


Lifestyle

Twoje włosy zasługują na to, co najlepsze. Jak zadbać o nie naturalnie?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
30 listopada 2017
Fot. iStock/soup__studio

Kiedy spytamy, co najbardziej w wyglądzie przykuwa naszą uwagę, to z pewnością jedną z najczęstszych odpowiedzi będzie: włosy.

I faktycznie włosy są takim naszym znakiem rozpoznawczym. Wiele można z nich wyczytać na temat naszej osobowości, temperamentu, a nawet nastroju, który towarzyszy nam konkretnego dnia. Pewnie dlatego tak bardzo zależy nam na ich pielęgnacji. Zadbane, błyszczące włosy dodają nam pewności siebie, sprawiają, że czujemy się bardziej siebie świadome i tak też jesteśmy odbierane przez otoczenie.

Tylko jak pielęgnować nasze włosy, by zawsze zachwycały? Wybór kosmetyków jest ogromny, podobnie jak oferta „utrwalaczy” naszych fryzur, które nie zawsze wpływają na nie korzystnie. Może dlatego coraz częściej sięgamy po domowe sposoby dbania o nasze włosy, żeby dać im trochę naturalnego, pozbawionego chemicznych wspomagaczy, wytchnienia.

Powodzeniem cieszą się wszelkiego rodzaju domowe maseczki, które możemy same przygotować.

Dla włosów przetłuszczających się

Możemy zdecydować się na drożdżową papkę. Kostkę drożdży należy rozprowadzić z ciepłym mlekiem. Tak przygotowaną maseczkę nałóż na skórę głowy na pół godziny. Po tym czasie umyj włosy łagodnym szamponem, powtarzaj tę czynność jeden, dwa razy w tygodniu.

Dla włosów słabych

W przypadku słabszych włosów warto spróbować zetrzeć rzepę lub korzeń chrzanu na małych oczkach i wycisnąć z nich sok, który należy wetrzeć w skórę głowy na 30 minut przez myciem.

Można także zagotować szklankę octu owocowego, a następnie zalać nim garść suszonej pokrzywy. Taki napar należy przykryć i odstawić na kwadrans. Następnie przecedzić i płyn wmasować w skórę głowy.

Odżywka do włosów

Czasami stojąc w sklepie przed ogromną półką z odżywkami do włosów zachodzimy nomen omen w głowę, którą wybrać. Tymczasem w domu możemy przygotować olej roślinny połączony z kilkoma kroplami olejku eterycznego, który wmasowujemy we włosy i zmywamy po 15 minutach.

To świetny pomysł zadbać o domowe kosmetyki, wtedy wiemy, czego używamy, jednak często brakuje nam na to czasu, produktów, chęci. Łatwiej jest złapać w drogerii szampon, odżywkę, które na pierwszy rzut oka wydają się nam być okej i tych właśnie użyć. Jednak mimo wszystko nie powinniśmy tego robić bezmyślnie. Warto poświęcić trochę uwagi, by dać swoim włosom to co naturalne i dla nich najlepsze na dłużej, a nie tylko w momencie paniki, kiedy zauważamy, że coś złego się z nimi dzieje.

Z myślą o szczególną dbałość naszych włosów stworzono ekologiczną linię profesjonalnych produktów do pielęgnacji włosów oraz skóry głowy. Wiele lat poszukiwań, badań, a także doświadczeń doprowadziło do stworzenia kosmetyków do włosów nie zawierających chemicznych składników często są stosowanych, które w efekcie często szkodzą naszym włosom.

BIOTANIC, bo to tej właśnie marce mówimy, skupia się przede wszystkim na tym, by dać naszym włosom to co najlepszego dla nich zostało ukryte w naturze, w przyrodzie, która nas otacza. Certyfikowane kosmetyki, w których skład wchodzą w 100% ekologiczne składniki, zostały wyprodukowane we Włoszech. Produkty tej marki doatrczane są do najlepszych zakładów fryzjerskich w Polsce. Ale BIOTANIC wychodząc naprzeciw swoim klientom i osobom, które szukają naturalnej alternatywy dla pełnych składników chemicznych kosmetyków, uruchomiło sprzedaż on-line. Zachęcam do tego, by tam zajrzeć, bo znajdziemy między innymi:

Szampon odżywczy – perłowy

Szampon odżywczy z masą perłową i dziurawcem zwyczajnym przeznaczony dla każdego rodzaju włosów, także farbowanych, nadaje im połysk oraz blask. Zawarty w szamponie dziurawiec zwyczajny łagodzi skutki oparzeń i podrażnień, które zdarzają się użyciu farb do włosów.

Maska nawilżająca z organicznym masłem SHEA

To maska do włosów zawierająca morelą. Działa nawilżająco i jest odpowiednia dla każdego rodzaju włosów, a szczególnie dla słabych i tych z uszkodzoną strukturą. Maska działa zbawiennie – nawilża i odżywa suche, łamliwe włosy, zniszczone przez chemiczne zabiegi. Czy może być coś lepszego?

Fluid utrwalający z proteinami soi

Fuid ma działanie zbliżone do tradycyjnej pianki. Utrwala fryzury w przypadku każdego rodzaju włosów. Podnosi włosy u nasady i jednocześnie chroni podczas suszenia.

Jak widać wcale nie trzeba szukać przepisów i kombinować z przygotowaniem domowym sposobem specyfików do włosów. One nie zasługują na eksperymenty, ale na solidną porcję kosmetyków opartych na naturalnych składniach. W końcu nie od dziś wiadomo, że im coś bliższe natury, tym lepsze dla nas, dla naszego zdrowia, dla naszej skóry, a także i włosów.

Co więcej BIOTANIC w swojej ofercie posiada także linię kosmetyków dla mężczyzn – warto, myśląc o świątecznym prezencie, zobaczyć, jak ciekawe produkty proponuje ta marka.


Zobacz także

Moje, twoje, nasze… Żeby to miłość, a nie pieniądze, była najważniesza

Zimna wojna dostała Oscara! Oscary 2019: Zimna wojna / Fot. Materiały prasowe

Oscary 2019: Zimna wojna nie wróci z Oscarem. Trzy nominacje to olbrzymi sukces

Nie przepraszaj. To ja ci dziękuję, że od niego odeszłaś

Nie przepraszaj. To ja ci dziękuję, że od niego odeszłaś