Lifestyle

Pozwól sobie na relaksujący wieczór. Listopadowe romantyczne środy, to wybór idealny

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 listopada 2016
Fot. iStock / PeopleImages
 

Wiele z nas, współczesnych kobiet nie narzeka na nadmiar wolnego czasu. W ciągu dnia, od samego rana planujemy kolejność zajęć, wychodzimy z domu, pędzimy do pracy. Posiadając dzieci, mamy jeszcze więcej obowiązków, którym staramy się zawsze podołać. A wieczorami? Wieczorami marzymy już tylko o odpoczynku, który jest nam potrzebny jak powietrze do życia. 

Co robić, gdy późną porą zapada cisza w domowych pieleszach? Można rzucić się w wir zaległych obowiązków, tylko co to za odpoczynek? Lepiej wziąć relaksującą kąpiel, sięgnąć po książkę lub zasiąść przed telewizorem. Myślisz, że wieczorny seans, to jedynie marnowanie czasu, którego tak bardzo brakuje? Nic bardziej mylnego. A jeśli namówisz swojego partnera na wspólne oglądanie lekkiego i przyjemnego kina, może to być początek bardzo udanej nocy.

Pokochaj listopadowe wieczorne seanse

Jesienne wieczory to idealny czas na odstresowanie się i porzucenie codziennych domowych zajęć. Bez wyrzutów sumienia możesz ustanowić jeden wyjątkowy wieczór w tygodniu pracy, podczas którego nikt i nic nie przeszkodzi w totalnym relaksie. Przygotuj ciepły koc, herbatę lub lampkę wina (co wolisz), być może coś na ząb. Przygaś światła, stwórz odpowiedni klimat i powędruj z bohaterami romantycznych komedii do ich świata.

Komedie romantyczne dla każdej z nas

Lubimy oglądać komedie romantyczne, a niekiedy nawet otrzeć na nich łzę wzruszenia. Nie zawsze się do tego przyznajemy, ale przyjemność ich oglądania i dobra zabawa, jaka temu towarzyszy, skutecznie przyciągają nas przed telewizory. Oczywiście, nie chodzi o to, by wrzucić pierwszą lepszą, wcale nieśmieszną komedię i na niej przysypiać z nudów. Lepiej oszczędzić sobie czasu i zdecydować się na filmy, które rzeczywiście mają w sobie „to coś”.

Romantyczne środy na kanale CBS Europa

Jeśli nic ci do głowy nie przychodzi, a chętnie coś obejrzysz, postaw na konkretne propozycje komedii romantycznych na kanale CBS Europa, które rozbawią i wzruszą każdą kobietę.

„Zakochane ptaszki”

reż. Paul Murphy, Nowa Zelandia, 2011

Czasem ambitne kino podlane sosem silnych emocji jest mniej atrakcyjne niż pogodne komedie podlane winem i zagryzione popcornem. Wszyscy, którzy podpisaliby się pod tym oświadczeniem, na pewno nie będą zawiedzeni tą uroczą nowozelandzką komedią.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Doug (Rhys Darby) mieszka w domu, który odziedziczył po rodzicach, razem ze swoją dziewczyną Susan (Faye Smythe). Jest fanem zespołu Queen — plakaty ulubieńców oraz wypieszczone płyty winylowe to jego pasja. Gdy pewnego ranka Susan zostawia go, Doug jest załamany. Nie pomagają kumple z pracy, ani ukochany zespół. Wtedy na dachu swojego domu Doug znajduje… dziką kaczkę. Ptak nie lata, a zagubiony bohater próbuje się go pozbyć. Tak trafia do ZOO w Auckland, gdzie poznaje specjalistkę od ptaków o imieniu Holly (Sally Hawkins). Czy dzięki kaczorowi Pierre’owi i sympatycznej pani zoolog mężczyzna ma szansę na nowe życie?

Film obejrzeć można 9 listopada o 19:00 na kanale CBS Europa.

„Zakochany Nowy Jork” 

reż. Fatih Akin, Yvan Attal, Randall Balsmeyer, Allen Hughes, Shunji Iwai, Wen Jiang, Shekhar Kapur, Joshua Marston, Mira Nair, Natalie Portman, Brett Ratner, USA, 2008

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jaka jest miłość w Nowym Jorku? Odpowiedzi na to pytanie szukają reżyserzy z całego świata… Młody kieszonkowiec próbuje poderwać atrakcyjną dziewczynę. Malarz pragnie namalować portret Chinki, u której codziennie kupuje herbatę. Pisarz flirtuje z kobietą, która poprosiła go o ogień na ulicy. Piękna Żydówka w przeddzień ślubu odwiedza hinduskiego handlarza brylantami. Para staruszków idzie na spacer w rocznicę swojego ślubu. Podstarzała śpiewaczka przyjeżdża do opustoszałego, starego hotelu…

Film obejrzeć można 9 listopada o 21:00 na kanale CBS Europa.

„Miłość kibica”

reż. David Evans, Wielka Brytania, 1997

Paul Ashworth (Colin Firth) ma trzydzieści kilka lat i jest nauczycielem. Jego prawdziwą pasją jest futbol i wszystko, co się wiąże z tym sportem – Paul kibicuje Arsenalowi. Właśnie trwa sezon rozgrywek 1988-89 i drużyna, po raz pierwszy od osiemnastu lat, ma szansę wyjść na czoło ligi. Tymczasem w szkole Paula pojawia się nowa nauczycielka Sarah (Ruth Gemmell). Znajomość szybko przeradza się w związek, jest jednak jeden szkopuł – Sarah nie potrafi dzielić miłości Paula do jedenastu spoconych, uganiających się za piłką mężczyzn…

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Film polecamy gorąco wszystkim panom chcącym przekonać swe lepsze połowy do uznania ich miłości do piłki nożnej – Colin Firth zrobi to za was!

Film można obejrzeć 16 listopada o 23:30 na kanale CBS Europa.

„Miłość mojej młodości”

reż. Michael Petroni, Australia, 2002

Sam (Guy Pearce) ma piętnaście lat i prawdziwe szczęście – znalazł swoją pierwszą miłość w osobie swojej przyjaciółki, Silvy (Brooke Harman). Niestety pewnego wieczoru podczas wspólnej kąpieli dochodzi do tragedii – Silvy nagle znika pod wodą i tonie. Mijają lata. Sam pracuje jako psycholog w Melbourne. Gdy umiera jego ojciec, mężczyzna wraca do domu, by spełnić ostatnią wolę zmarłego i pochować go w rodzinnych stronach. W pociągu spotyka młodą kobietę, która przedstawia się jako Ruby (Helena Bonham Carter). Po pogrzebie Sam widzi, jak ktoś spada z mostu do rzeki. Odratowaną kobietą okazuje się Ruby, która nie pamięta, kim jest. Psycholog otacza ją opieką. Coraz bardziej przypomina mu ona Silvy, utraconą miłość sprzed lat…

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Melodramat, który wzbudzi mistyczny dreszcz na plecach to nieco ryzykowny wybór filmu na pierwszą randkę – ale na piątej czy ósmej sprawdzi się doskonale!

Film można obejrzeć 23 listopada o 19:05 na kanale CBS Europa.

„Zakochany bez pamięci”

reż. Michel Gondry, USA, 2004

Pewnego dnia Joel Barish (Jim Carrey) odkrywa, że jego dziewczyna Clementine (Kate Winslet) wymazała go z pamięci i ma nowego chłopaka. Mężczyzna udaje się do kliniki dr. Mierzwiaka (Tom Wilkinson), gdzie dowiaduje się, że też może poddać się takiej procedurze. W ciągu jednej nocy technicy za pomocą specjalnej maszyny wyśledzą i wymażą jego wspomnienia związane z ukochaną, a rano obudzi się kompletnie jej nie pamiętając. Joel usuwa wszystkie pamiątki po wspólnym życiu z Clementine i rusza w podróż w głąb swojego umysłu.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Surrealistyczny komediodramat z zielonowłosą Kate Winslet? Mocne 10/10!

Film można obejrzeć 30 listopada o 21:00 na kanale CBS Europa.

Kanał CBS Europa proponuje na listopadowe środy wiele innych, ciekawych filmów. Jeśli tylko przyjdzie na to ochota, obejrzyj inne, warte uwagi filmy:

  • „Debiutanci” reż. Mike Mills, USA, 2010 – film można obejrzeć 9 listopada 2016 r.
  • „Ona” reż. Spike Jonze, USA, 2013
  • „Rushmore” reż. Wes Anderson, USA, 1998
  • „Spragnieni miłości” reż. Wong Kar-Wai, Francja/Hongkong, 2000
  • „Klątwa skorpiona” reż. Woody Allen, USA, 2001;

Na wieczory pełne wzruszeń CBS Europa zaprasza w każdą środę od 19:00


Wpis powstał przy współpracy z CBS Europa

 

 

 


Lifestyle

Niedopasowani. Skąd wiadomo, że do siebie nie pasują?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 listopada 2016
Fot. iStock/Drazen Lovric
 

Zobaczyłam ich póżnym popołudniem. Szli za ręce, dyskutując. Przy księgarni, on przystanął, prosząc: „Podejdz ze mną, zobacz, może jest coś nowego.”. Jego dziewczyna zdecydowanie pokręciła głową. – Nie ma mowy, to nuda. Zimno mi! – wycedziła wściekła przez zęby i odeszła. Chłopak z żalem obrzucił wystawę sklepową szybkim spojrzeniem i westchnął głośno. Dogonił ją jeszcze przed światłami.

„Niedopasowani” – pomyślałam mimowolnie, choć powodów jej zniecierpliwienia mogło być tysiące. Może właśnie się pokłócili? Może naprawdę było jej zimno? Może?…

Nauczyć się żyć wspólnie, nie jest łatwo, nawet jeśli jesteśmy bardzo zaangażowani emocjonalnie w nasz związek. Czasem, mimo tych emocji, mimo najszczerszych chęci po prostu nie wychodzi, bo dzieli nas zbyt wiele.

Świat rzadko kiedy stawia nam na drodze „idealnie dopasowaną” połówkę. I tak jest dobrze, bo jak inaczej mielibyśmy się od siebie czegoś nauczyć? Bywa jednak, że gdy już wyruszymy w tę wspólną drogę, to oboje chcemy od wspólnego życia czegoś zupełnie innego. Nasz marzenia, pragnienia, wykluczają się wzajemnie, stawiając nam ultimatum: jedno z nas musi „zrezygnować z siebie”, żeby drugie mogło być szczęśliwe. Kiedy tak się dzieje?

Syndromy niedopasowania

Zaangażowanie oznacza dla was co innego

Ty uważasz, że znakiem zaangażowania jest zdolność do spędzania ze sobą każdej wolnej chwili, a miara miłości jest liczba wysłanych do siebie wiadomości. On sądzi, że najlepsze dla związku są przypływy i odpływy – momenty, kiedy raz jesteście bardzo blisko, raz oddalacie się od siebie, by zatęsknić i ponownie się odnaleźć. To dwie, zupełnie różne wizje miłosnej relacji. Łatwo tu o wzajemne żale i prędkie rozczarowanie. Jedynym rozwiązaniem jest wzajemny szacunek dla waszych potrzeb i próba odnalezienia „złotego środka”.

Macie różne plany na przyszłość

Jeśli twój partner jest tradycjonalistą, chce małżeństwa, dzieci i domku z ogródkiem jeszcze przed ukończeniem 30-tki, a ty jesteś kolorowym ptakiem, którego trudno złapać, a jeszcze trudniej uszczęśliwić, nie łatwo będzie wam osiągnąć porozumienie. Te dwie wizje przyszłości wydają się nie do pogodzenia, nawet jeśli teraz on mówi, że na ciebie poczeka. Uwierz, z czasem zacznie naciskać, a ty… Może nigdy na małżeństwo i dom z ogródkiem nie będziesz gotowa?

Macie inne priorytety

Chcesz osiągnąć równowagę między życiem zawodowym a osobistym. On czuje, że w chwili obecnej praca jest dla niego wszystkim, że to jego „tu i teraz”, angażuje się w nią całkowicie i w niej spala. Czujesz się zaniedbana, twój partner nie potrafi tego zrozumieć. Zamiast wyrzutów, oczekuje wsparcia i radości z jego osiągnięć. Pędzicie ku związkowej katastrofie.

Podobnie byłoby, gdyby tylko jedno z was postawiło na pierwszym miejscu waszą relację, oczekując tego samego od partnera, którego priorytetem jest na przykład rozwój osobisty.

Inne podejście do rozwiązywania problemów

Oczywiście, rozmowa o problemach w związku to podstawa jego pielęgnacji. Ale jeśli słowa nie odnoszą skutku i macie wrażenie, że kompletnie się nie rozumiecie, to problemy stają się jeszcze bardziej poważne. Ci, którzy w relacji uważają się za „lepszych”, „mądrzejszych” nie chcą zrezygnować ze monopolu na „to ja mam rację, więc zrobimy tak jak ja uważam”. Ich podejście, wykluczające kompromis, z góry skazuje związek na porażkę.

Więcej was różni niż dzieli

Niby oczywiste. Poobserwujcie związki waszych znajomych, pomyślcie ile razy zadaliście sobie pytanie: „Jak to możliwie że oni ze sobą ciągle są?”… Różne cele życiowe, różne wrażliwości, różne poglądy, różne metody wychowawcze w stosunku do dzieci, różna kultura osobista, jedno… łóżko. I coraz większy dramat. Bo uczucie ciągle jest, ale porozumienia już brak.

Czy niedopasowanie zawsze musi oznaczać koniec związku? Nie, oczywiście, tak wcale nie musi być. Bo istnieją takie uczucia, które pomagają pokonać największe trudności. Podstawą jest jednak dobra wola i chęć – obu stron.

 


Lifestyle

Uwolnij się od ekranu. Tylko cztery powody wystarczą, żeby pozbyć się z domu telewizora

Karolina Krause
Karolina Krause
7 listopada 2016
Fot. iStock / jakkapan21

Wstajesz rano i – klik– już jesteś w transie. Przy śniadaniu, po śniadaniu, przy obiedzie i wieczorem – towarzyszy ci prawie we wszystkim. Czy pomyślałaś choć raz, że to pudło, wokół którego kręci się cały świat, nie musi być być centralnym miejscem w twoim życiu? Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl, ile czasu dziennie spędzasz przed telewizorem, a zaraz potem nad milionem tych rzeczy, na które wiecznie nie masz czasu. A gdyby tak wyrzucić go raz na zawsze? Zobacz, ile mogłabyś zyskać.

Odzyskaj swój czas

Słyszałam ostatnio, że najcenniejsza walutą XXI wieku jest czas. Przykład: kupując bilet na pociąg, ten na dłuższą podróż zawsze będzie tańszy (nawet jeśli droga z Krakowa do Gdańska prowadzi przez Białystok!). Przypadek? Nie sądzę. Dzisiejszy świat usiany jest pułapkami, które polują na twój czas, a telewizor to w tym kanonie istny snajper. Osoby, które się go pozbywają, nagle zdają sobie sprawę z nieodkrytych dotąd pokładów czasu i co gorsza, nie wiedzą, co mają z nim później zrobić!

Miej własne zdanie

Nie wiem jak wy, ale ja zanim pozbyłam się telewizora miałam wrażenie, że ktoś ciągle mąci mi w głowie. Nie potrafiłam wyrobić sobie zdania na wiele kluczowych kwestii. Bo każda strona sporu (i nie mówię tu tylko o polityce) zawsze znajdzie sobie jakiegoś eksperta, który wieloletnimi badaniami będzie popierał słuszność danego stanowiska. Taki codzienny Dzień Świra – moja racja jest mojsza niż twojsza. Amen. Dzisiaj filmy oglądam w kinie, a opinię wyrabiam sobie na dobrych książkach czy rozmowach ze znajomymi, przy jeszcze lepszej kawie.

Fot. iStock /  mike mols

Fot. iStock / mike mols

Nie uciekaj

Marek Kamiński, zdobywca dwóch biegunów Ziemi w ciągu jednego roku, po powrocie ze swojej wyprawy doszedł do wniosku, że wszystkie medialne informacje, które go ominęły jest w stanie nadrobić w przeciągu dwóch tygodni. Dlaczego więc spędzamy tyle czasu dziennie przed telewizorem? Dla przyjemności? A może raczej uciekamy w świat fikcji, by zapomnieć o problemach, które i tak nas dopadną? Czymkolwiek jest to, od czego uciekasz, wyłączając magiczne pudełko będziesz mogła wreszcie stawić temu czoła. I ruszyć do przodu.

„Zamykając się w świecie [..] telewizji, odcinamy się od rzeczywistości, od tego, co dzieje się wokół nas i w nas samych. Żyjemy tamtym stworzonym, wymyślonym światem. Nie ma w tym nic złego, to także jakaś wartość pod warunkiem, że nie zagłuszamy w ten sposób siebie.” (Kamiński, 2011)

Żyj pełniej

Od jakiegoś czasu odczuwasz wszystko mniej intensywnie? To, co wcześniej sprawiało ci wiele przyjemności, dziś jest po prostu ok? Nie, nie chcę powiedzieć, że to wszystko przez telewizję. Ale ma ona w tym wszystkim niemały udział. Oglądając ją po kilka godzin dziennie tępimy tym samym nasze zmysły. Nie jest to bowiem naturalna porcja bodźców jaką otrzymalibyśmy w „normalnym świecie”. Przestajemy więc zwracać uwagę na pewne sprawy i reagujemy tylko wtedy kiedy coś wywołuje w nas naprawdę silne emocje. Spróbuj „wyłączyć się” na tydzień lub dwa, a zobaczysz, że twoje życie znowu nabierze smaku.

Od przyjaciółek słyszę też, że po pozbyciu się telewizora z domu poprawiły się także ich relacje. Dzieci jakoś lepiej rozumieją, co się do nich mówi, a i z partnerem nie ma się już jak pokłócić o pilota. U nas kompromisem okazał się rzutnik. Wiadomo, meczyk, koledzy – potrzebny duży ekran– rozumiem. Zanim jednak się na to zdecydujesz, muszę cię ostrzec – nie będzie łatwo. Zjadacze czasu nie odpuszczają od razu. Walka z dostawcą kablówki zajęła mi miesiąc, a z całą rodziną kolejny, ale nie daj się złamać – naprawdę warto!


Zobacz także

Marzy ci się być idealną matką? Oto kilka praktycznych porad. Spróbuj, może ci się uda!

„Czego nas nauczyłaś? ELASTYCZNOŚCI. Wcześniej mieliśmy swoją wizję, jak wychować dziecko. Oczywiście, była to wizja teoretyków”. Akcja „List do dziecka”

Co twoje selfie mówi o tobie? Zdradza o tobie więcej niż ci się wydaje