Lifestyle

Pieluchom mówimy „Pa, pa!” – jak ułatwić maluchowi naukę korzystania z nocniczka

Redakcja
Redakcja
27 marca 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Już od najmłodszych lat maluch stale uczy się i poznaje świat, a my chcemy jak najlepiej wspierać go na kolejnych etapach rozwoju. Jednym z przełomowych momentów dla dziecka jest rezygnacja z pieluszek. To duża zmiana, z którą musi zmierzyć się nie tylko nasza pociecha, lecz także rodzice. Aby sprawnie przebrnąć przez ten proces, warto zaopatrzyć się w odpowiedni nocniczek, który nie dość, że zmieni codzienną czynność w świetną zabawą, to swoją funkcjonalnością zachwyci też rodziców.

Zwróć uwagę na pierwsze znaki, które daje Ci maluch

Przed podjęciem decyzji o pożegnaniu pieluszek warto zwrócić uwagę, czy dziecko zaczyna rozumieć konsekwencje swoich działań. Czy zauważa, że pojawienie się danego odczucia wiąże się z konkretną potrzebą fizjologiczną? Korzystanie z nocniczka dobrze rozpocząć właśnie wtedy, gdy maluch zaczyna sygnalizować swoje potrzeby, np. wyrażając to słowami, mimiką bądź gestami, takimi jak krzyżowanie nóg. Jeśli zależy Wam na tym, by dziecko nauczyło się samodzielnie korzystać z nocniczka, lepiej nie wywierajcie na nim presji. Im bardziej nerwowa atmosfera będzie towarzyszyła temu wydarzeniu, tym mniejsza szansa na to, że Wasze maleństwo będzie chciało powtarzać tę czynność. Zaś przyjazna atmosfera wywoła w nim pozytywne skojarzenia związane z odpieluchowaniem.

Fot. Materiały prasowe

Pobudź ciekawość dziecka

Dzięki nocniczkom o niestandardowych kształtach możecie wykorzystać naturalną ciekawość dziecka i jego chęć do zabawy. Kolorowe wzory i postacie będą pobudzać wyobraźnię oraz tworzyć miłe skojarzenia. Do porzucenia pieluszek zachęcić może wesoła seria nocniczków zwierzątek. Obecność przyjaznego Nocniczka Pingwina (GCJ80), Kaczki (GDJ81) lub Żabki (DKH99) z pewnością wspomoże proces nauki. Są one bezpieczne i atrakcyjne wizualnie dla maluszka, a ponadto dzięki wyjmowanemu zbiornikowi – umożliwiającemu szybkie czyszczenie –
są wygodne i praktyczne również dla rodzica.

Fot. Materiały prasowe

Połącz naukę z zabawą

Czy tak przyziemna czynność jak korzystanie z nocniczka może wiązać się z czymś „rozrywkowym”? Wbrew pozorom – tak. Są już nocniczki, które odgrywają przeróżne melodie, śpiewają piosenki, a nawet uczą cyferek! Przykładem jest edukacyjny Nocniczek „Ucz się ze Szczeniaczkiem” (FRG81), który będzie nagradzał Twoje dziecko za każdy „wielki-mały” sukces i motywował do kolejnych. Gdy maluch osiągnie swoje „toaletowe zwycięstwo”, usłyszy radosne wypowiedzi i realistyczny dźwięk spuszczanej wody. Ogromną zaletą jest też sama nakładka na nocniczek, która pasuje do większości prawdziwych toalet – co ułatwi maluchowi opanowanie kolejnej łazienkowej umiejętności.

Fot. Materiały prasowe

Zadbaj o komfort dziecka

Ćwiczenie siadania na nocniczku nie może być zbyt wymagające, dziecku powinno być wygodnie. Przecież nikt nie chce korzystać z czegoś, co wywołuje u niego dyskomfort – zwłaszcza kilkulatek. Przy wyborze „tego jedynego” nocniczka należy zwrócić uwagę, z jakiego tworzywa jest wykonany, czy nie będzie powodował odparzeń i czy maluch będzie czuł się na nim bezpiecznie. Nocniczek Królewski (DLT00) już samą nazwą sprawia, że dziecko będzie chciało korzystać ze swojego małego tronu. Solidne wykonanie, kształt wygodnego fotela oraz „królewskie” melodyjki zachęcają do nauki, a osłonka ułatwia naukę korzystania z toalety również chłopcom.

Nie zapominaj o higienie i pielęgnacji

Odpowiednia higiena i zachowanie zasad czystości są niezwykle ważne dla zdrowia i komfortu maluszka. Po korzystaniu z nocniczka zawsze myj rączki oraz oczyść skórę maluszka. Dzięki temu wyrobisz również w szkrabie odpowiednie nawyki. Możesz użyć do tego specjalnych, nawilżonych, prebiotycznych chusteczek, dostosowanych do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry dziecka. Łagodnie i skutecznie oczyszczają pozostawiając uczucie czystości i co ważne, odbudowują i wzmacniając również barierę ochronną naskórka. Dla bardziej wrażliwych maluszków warto zastosować krem pośladkowy przeciw odparzeniom. Zwiększy to zdecydowanie komfort dziecka, złagodzi i przyniesie ulgę, skórze skłonnej do otarć i zaczerwień, a korzystanie z toalety nie będzie się kojarzyło z nieprzyjemnym uczuciem.

Fot. Materiały prasowe

Powiedzenie pieluszkom „ Pa, pa!” nie musi być już wyzwaniem. Dzięki odrobinie cierpliwości i kolorowym nocniczkom nauka stanie się zabawą, a maluszek szybko nauczy się korzystania z toalety. Kiedy nauka kojarzy się maluszkom z czymś przyjemnym, robią one ogromne postępy w krótkim czasie.

Kosmetyki dla dzieci Fisher Price x By Medica są dostępne na stronie www.sklep.bymedica.eu.

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Fisher Price

 


Lifestyle

Kobiety to kolory, to radość, i entuzjazm, to siła, to „bo cię kopnę w dupę”, to łzy, emocje. To my malujemy ten świat. Akcja #KobieceSpotkania

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
27 marca 2019
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Miałam dzisiaj napisać zupełnie o czymś innym. Już nawet zaczęłam pisać historię, która ostatnio mi się przytrafiła, ale… Zawsze jak coś mocno poruszy moje emocje, to nie mogę obok tego przejść obojętnie. Tak było i dzisiaj. Rzecz będzie o kobietach.

Nie lubiłam kobiet. Nigdy się z nimi nie przyjaźniłam. Właściwie tylko jedną mogłam nazwać przyjaciółką i nigdy mi to nie przeszkadzało. Miałam wyrobione zdanie, na temat swoje płci: złośliwe, zawistne, zazdrosne, fałszywe. To wszystko wynikało z moich własnych doświadczeń. Nie miałam nigdy dobrych wzorców kobiecych relacji. Może to ze mną było coś nie tak. Może zamknęłam się w swoich przekonaniach tak bardzo, że tylko tam było mi bezpiecznie. Łatwiej było myśleć o kobietach źle, niż się z nimi zaprzyjaźnić i zmierzyć ze swoimi lękami. Tak, bałam się kobiet, nigdy nie wiedziałam, czego się po nich spodziewać. Jesteśmy takie nieprzewidywalne…

Ale coś zaczęło się zmieniać. Nagle zauważyłam, że wokół siebie mam coraz więcej kobiet. Różnych. Fajnych, wkurzających, mądrych, wrażliwych, oceniających, empatycznych – cały przekrój. Postanowiłam szerzej otworzyć oczy, zacząć się im przyglądać. I okazało się, że kobiety, to najbardziej wartościowe czego można w życiu doświadczyć. Naprawdę. Z całą swoją złożonością, wariacją, szaleństwem, emocjonalnością.

Dlatego dzisiaj chciałabym podziękować kilku kobietom. Najpierw wszystkim tym, które pokazały mi, jaka nie powinnam być. Które dały mi bardzo trudne lekcje zmierzenia się ze swoimi lękami, obawami. Które nauczyły mnie stawiać mocne granice, żeby nie pozwalać siebie krzywdzić. Dziękuję im za to, że zrozumiałam, że to co, co mówią o tobie inni nie oznacza, że ty taka jesteś. To są słowa, które, jeśli nieprawdziwe, nie powinny nigdy więcej mnie dotykać. Dziękuję za siłę i odwagę w postępowaniu zgodnie ze sobą, a nie podążaniem za tłumem. Bez wielu tych kobiet nie byłabym dzisiaj taka, jak jestem. To była dla mnie bardzo ciężka droga, ale dzisiaj wiem, że warto było ją przejść.

Dziękuję B. za to, że choć wydaje się, że jej nie ma, to zawsze przy mnie jest. Za tę wyjątkową więź, która między nami jest, która pozwala mi przy tobie milczeć, bo nikt inny, tak jak ty, nie wyczuwa tych wszystkich emocji.

Dziękuję A. – jak to możliwe, że jesteś (oprócz mojej mamy) kobietą, którą najdłużej znam w swoim życiu, a ja tak niedawno z pełną mocą doceniłam twoją obecność i jestem za nią wdzięczna, bo dzisiaj możemy nocami rozmawiać o wszystkim bez obaw bycia ocenianą.

Dziękuję G. – uczę się od ciebie prostoty życia, tego, jak niewiele potrzebujemy, żeby być szczęśliwe. I za tę twoją racjonalność, za którą kryje cudowna wrażliwość, której nie lubisz pokazywać.

Dziękuję J. – za to, że jest; to wyjątkowa kobieta w moim życiu (pewnie nawet o tym nie wie), o której myślę, gdy mi źle, bo to ona stworzyła miejsce, do którego uwielbiam wracać i wzrusza mnie za każdym razem to, że choć zachowawcza w okazywaniu uczuć, to cieszy się naszą obecnością.

Dziękuję M. – za to, co powiedziała kiedyś inna ważna kobieta w moim życiu: „Kiedy na nią patrzę, rozumiem, dlaczego ty taka jesteś”. Więc dziękuję ci za to, jaka jestem.

Dziękuję M. – bo to dzięki jej upartości i miłości uczę się, że siostrzana relacja może być siłą, wsparciem i niezwykłą mocą.

Dziękuję I. – że przywróciła mi wiarę w kobiety, że my też możemy się zmieniać, stawać lepsze. Że każda z nas, jeśli tylko tak czujemy, zasługuje na zrozumienie i akceptację, pomimo różnych zawirowań.

Dziękuję M. – bo to dzięki niej odważyłam się zaufać kobietom, spróbować się zmierzyć z całą armią swoich strachów. To ona pokazała mi, że przyjaźń z kobietą może być fajna. Tak po prostu. Może być fajna, zabawna, szczera i prawdziwa. Bez krzty oceniania, z pełną akceptacją i świadomością swoich słabości i deficytów. Nawet, jak jeszcze dzisiaj uciekam, to ona wyciąga mnie z mojej nory i nie pozwala przepaść. I jest pierwszą kobietą w moim życiu, o której wiem, że nie zniknie. Wkurza mnie, że wyczuwa moje nastroje na odległość, ale za to też jestem jej wdzięczna. Za uważność, którą mogą sobie dawać tylko kobiety… (jak to czytasz – to tak, jesteś uważna!).

Jasne, że nie jestem w stanie wymienić wszystkich. Ale znam wiele cudownych kobiet. Na które mogę liczyć w najgorszych momentach i nie boję się na nich polegać. Które słuchają moich głupot i śmieją się razem ze mną z tysiąca idiotyzmów, które tylko razem jesteśmy w stanie zrozumieć.

Mój świat bez kobiet byłby smutny. Byłby rozpaczliwy z obrazem, który kiedyś w sobie nosiłam. Kobiety to kolory, to radość, i entuzjazm, to siła, to „bo cię kopnę w dupę”, to łzy, emocje. To historie, które każda z nas w sobie nosi i którymi się dzieli ze światem, z innymi kobietami. Jesteśmy inspirujące, kreatywne, choć tak trudno nam czasami w to uwierzyć. Ale tak jest. Każda z nas ma w sobie wyjątkową moc. Wszystkie razem tworzymy przepiękną paletę barw. To my malujemy ten świat, zadbajmy o to, by jak najczęściej pojawiała się na jego niebie tęcza, która chronić będzie te kobiety, które akurat tego od nas potrzebują.

Dziękuję. 🙂

O AKCJI

Napisz do nas list! Napisz o wspaniałych i ważnych dla ciebie kobietach. Twój list może być tez skierowany bezpośrednio do wyjątkowej dla ciebie kobiety. Wybrane listy opublikujemy, a 5 osób nagrodzimy wspaniałymi kosmetykami JANDA.

Wszystkie informacje znajdziecie na stronie: #Kobiece spotkania – spotkania, za które jesteśmy wdzięczne


Lifestyle

Kilka brutalnych prawd o naszej rzeczywistości, które pozwolą ci poradzić sobie z życiowymi trudnościami

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
27 marca 2019
Fot. iStock / JANIFEST

Charakter i wewnętrzna mądrość kształtują się z czasem. Rozwijasz się dzięki stratom, które ponosisz i sukcesom, które odnosisz. Gdyby istniała prosta droga do szczęścia i sukcesu, żyłoby się nam… nudno. To, co najlepsze, przychodzi po latach największych zmagań i starań. Niektóre doświadczenia, choć brutalne, sprawiają, że posuwamy się do przodu, silniejsi, z większym zrozumieniem i szacunkiem dla życia.

Zatem dzisiejsze zadanie jest takie: zacznijcie patrzeć na surowe realia życia i najtrudniejsze wyzwania jak na przyjaciół, którzy pomogą wam się rozwijać. Oto kilka przemyśleń:

Pierwszy krok nigdy nie jest łatwy

Początki dobrych rzeczy są zawsze najtrudniejsze, ale to właśnie ten wysiłek toruje nam drogę do wielkości. Bądź silny i zachowaj wiarę. Największym cudem twojego sukcesu w życiu nie będzie to, że coś zakończyłeś, ale że znalazłeś w sobie siłę i odwagę, by zacząć.

Dobre rzeczy rzadko przychodzą szybko i łatwo

Życie w ogóle samo w sobie nie jest łatwe. Jeśli tego właśnie od niego oczekujesz, będziesz się nieustannie rozczarowywać. Osiągnięcie czegoś wartościowego wymaga czasu i wysiłku. Trwałość to najczęstsza cecha osób odnoszących sukcesy.

Zawsze będziesz mieć mniejszą kontrolę niż byś tego chciał

Jedyną rzeczą, którą możesz całkowicie kontrolować w życiu, jest to, jak reagujesz na rzeczy, na które nie masz wpływu. Im szybciej dostosujesz się do tej rzeczywistości, tym lepiej. Mówiąc najprościej: żyć szczęśliwie i być spełnionym oznacza akceptować to, co dzieje się tu i teraz.

Nie możesz całkowicie uniknąć ryzyka

Życie to ryzyko. Szczęście jest ryzykiem. Jeśli nigdy nie jesteś choć odrobinę przestraszony, coś jest nie tak. Nie martw się o błędy i niepowodzenia, martw się tym, czego nie zdobędziesz, gdy nawet nie próbujesz. Martw się o życie, w którym nie żyjesz, i szczęście, które tracisz nie opuszczając bezpiecznej strefy komfortu.

Twoje największe problemy często istnieją jedynie w twojej głowie

Podstawową przyczyną nieszczęścia i porażki nigdy nie jest obecna sytuacja, ale twoje wyobrażenia na jej temat. Szczęście i sukces sprowadzają się do dwóch elementów: sposobu, w jaki myślisz i tego, jak postępujesz w oparciu o swoje myśli.

Długoterminowego szczęścia nie można sobie kupić, trzeba sobie na nie zasłużyć

Jeśli wolisz żyć w otoczeniu przedmiotów o niewielkim znaczeniu niż pielęgnować szczęśliwe, wzbogacające wspomnienia, skup się na zdobywaniu materialnych dóbr. Jeśli jednak jest inaczej, przestań skupiać się na rzeczach, których możesz dotknąć i zacznij dbać o rzeczy, które ciebie „dotykają”.

Nie wszyscy będą Cię wspierać

Jedną z najbardziej wyzwalających rzeczy, których uczymy się w życiu, jest prawda, że nie musimy się ze wszystkimi zgadzać, że wszyscy nie muszą się z nami zgadzać, i to jest OK.

Jesteś lepszy bez niektórych osób, na których Ci zależy

To właśnie w najtrudniejszych chwilach życia zobaczysz, z kim warto utrzymywać znajomość, komu naprawdę na tobie zależy. Ale bądź również wdzięczny wobec tych, którzy cię opuszczają, ponieważ  w ten sposób zyskujesz przestrzeń do rozwoju osobistego oraz przestrzeń dla innych, ważnych osób.


Na podstawie: marcandangel.com


Zobacz także

9 sposobów na odbudowanie obustronnie nadszarpniętego zaufania w związku

Jak często kobiety myślą o seksie? Czy częściej niż o jedzeniu?

Rety, marzę o dniu, żeby nie dać się zwariować! Powiedzcie, czy tylko ja jestem taka niepoukładana i mało idealna?